19.30, wtorek, 1 października, Zbigniew Łuczyński, zapraszam. Atak Iranu na Izrael. To odwet za operację lądową Izraela w Libanie. Dariusz Barski spotkał się z prezydentem. Kto nie chce połączenia z Suwerenną Polską? Zaczynamy od pilnej informacji sprzed chwili - Iran ostrzelał Izrael. To odwet za operację lądową w Libanie. Izrael nazywa ją ograniczoną, bo uderzać ma w cele wojskowe, ale "Północne strzały", jak nazwano działania, stanowią zagrożenie dla mieszkańców miejscowości po obu stronach granicy. Łączymy się z Anną Kowalską, która jest w Izraelu. Co wiemy, co dzieje się w tej chwili? Od kilkunastu minut tutaj wydaje się być spokojniej, ale ostatnia godzina była bardzo gorąca. Niektórzy mówią, że najbardziej niebezpieczna w historii Izraela, bo w całym kraju syreny wyły non stop. Wyjechaliśmy z północy, z granicy z Libanem do Tel Awiwu. Cała autostrada była zatrzymana. Auta zatrzymywały się ze względu na syreny i latające im nad głowami pociski. Część pocisków dotarła do celu w Izraelu. Ja jestem w północnym Tel Awiwie, gdzie został zniszczony co najmniej 1 budynek. 3 osoby są ranne. Ale wydaje się, że Żelazna Kopuła zadziałała. Było widać charakterystyczne eksplozje. Wojsko wydało nowy rozkaz. Można powoli opuszczać schrony, ale trzeba być blisko schronów, gdyby atak miał się powtórzyć. Wydaje się, że Iran na ten moment zakończył nalot. Nie wiemy, ile rakiet wystrzelono. Co najmniej 209. Według niektórych to była najbardziej niebezpieczna noc, jeśli chodzi o zagrożenie z Iranu. Tutaj bardzo dużo jest gorączki w mieście. Spoglądamy na południową część Tel Awiwu. Tam doszło do ataku terrorystycznego. W tym samym momencie, gdy leciały tutaj irańskie rakiety w tym ataku zginęło 8 osób. Arsenał wojenny Hezbollahu znalazły w Libanie Siły Obronne Izraela. Ta broń, pociski i bomby, które tu widzicie, miały posłużyć do ataku na Izrael. Izraelskie wojsko po miesiącach przygotowań w nocy wkroczyło na terytorium Libanu. Cel: zniszczyć infrastrukturę Hezbollahu, w tym magazyny broni i takie jak ten podziemne prowadzące w kierunku Izraela tunele. Hezbollah przekształcił libańskie wioski sąsiadujące z izraelskimi w bazy wojskowe, gotowe do ataku na Izrael. Wojsko zaapelowało do mieszkańców południa Libanu o natychmiastową ewakuację, bo na ulicach toczą się zacięte walki. Izrael utrzymuje, że nie planuje długiej okupacji, chce jedynie zapewnić spokojny sen mieszkańcom północy, którzy od lat żyją na linii wroga. Tutaj w Kiriat Szemona na 3 km od libańskiej granicy co jakiś czas słychać odgłosy rakiet, tylko dzisiaj Hezbollah wystrzelił w tym kierunku kilkadziesiąt pocisków. I tak jest w zasadzie od roku. Dzisiaj nie jest najgorzej. Z reguły co godzinę, co dwie, wybrzmiewają tutaj syreny, czasem nawet sześć w ciągu godziny. Połowa mieszkańców nigdy tu już nie wróci. Miasto dzisiaj jest opustoszałe, swoje domy opuściło już 80% mieszkańców. A, ci którzy zostali, mają ku temu powody. Są tutaj żołnierze, muszę ich nakarmić. Wygramy. Bo pomimo takich scen większość mieszkańców podziela ostre działania na linii wroga. Od momentu inwazji na Liban izraelskie niebo zaroiło się od bomb. Syreny wyły w Tel Awiwe, jedna uderzyła w sam środek ruchliwej autostrady. Kierowca autobusu siedział w środku z obrażeniami głowy. Izrael jest w stanie podwyższonej gotowości, rząd wprowadził już zakaz zgromadzeń. Odwołano modlitwy i uroczystości. Proszę was o dwie rzeczy: po pierwsze o ścisłe przestrzeganie dyrektyw Dowództwa Frontu Wewnętrznego, to ratuje życie. A po drugie - abyście trzymali się razem. Będziemy trzymać się razem w nadchodzących dniach próby. Razem będziemy stać, razem będziemy walczyć i razem zwyciężymy. Według Amerykanów Iran w odwecie może zaatakować już dziś wieczorem. Ale to Waszyngton, pomimo wcześniejszego sprzeciwu prezydenta... Powinniśmy doprowadzić do zawieszenia broni. Teraz. ...miał pozwolić na operację w Libanie. Zgodziliśmy się co do konieczności demontażu infrastruktury ataku wzdłuż granicy, O deeskalację apeluje Europa i ONZ. O pomoc prosi też rząd w Bejrucie, mówiąc, że Liban jest na skraju katastrofy humanitarnej. Od początku izraelskich bombardowań swoje domy opuścić musiało milion Libańczyków. Decyzję o ewakuacji Polaków z Libanu podjęło dzisiaj polskie MSZ. Przenosimy się teraz do Stanów Zjednoczonych, gdzie jest nasz korespondent Marcin Antosiewicz. Czy jest już jakiś komentarz do tego, co dzieje się na Bliskim Wschodzie? Tak, amerykański prezydent Joe Biden, który obserwuje sytuację z Kamalą Harris, to, co dzieje się nad izraelskim niebem, twierdzi, że amerykańskie oddziały w regionie są gotowe do pomocy izraelskiej armii w zestrzeliwania rakiet balistycznych, które nadlatują z Iranu. Taka rakieta potrzebuje około 12 minut, żeby z Iranu dolecieć do Izraela. Kilkanaście minut temu irańskie przedstawicielstwo w Nowym Jorku poinformowało, że atak na Izrael jest legalną, racjonalną i uzasadnioną odpowiedzią na ataki terrorystyczne reżimu syjonistycznego. Taki komunikat wydało przedstawicielstwo Iranu przy narodach zjednoczonych w Nowym Jorku. Amerykanie mieli zostać poinformowani 3 godziny przed rozpoczęciem ataku przez Iran za pośrednictwem krajów arabskich. Najprawdopodobniej przez Katar. Amerykanie przekazali informacje Izraelczykom, którzy mogli przygotować się na nadlatujące pociski. Iran nie chce jednak zgodnie z nieoficjalnymi informacjami wielkiego konfliktu ani wojny z Ameryką. To jest odpowiedź na ostatnie ataki Izraela w Libanie, w tym na zabicie w Bejrucie przywódcy Hezbollahu oraz zabicie w Teheranie przywódcy Hamasu. Dla Amerykanów najważniejsze jest to, jak Izrael odpowie na irańskie ataki. Marcin Antosiewicz, bardzo dziękuję. Wczoraj nie został wpuszczony do siedziby Prokuratury Krajowej, dziś przyjął go prezydent. Dariusz Barski uważa się za prokuratora krajowego, a jego pogląd podziela głowa państwa. Czy mamy do czynienia, jak mówi prezes NIK Marian Banaś, z największym w historii kryzysem w wymiarze sprawiedliwości? Po tym, jak były prokurator krajowy nie został wpuszczony do swojej byłej siedziby, otworzyły się przed nim drzwi do Pałacu Prezydenckiego. Andrzej Duda spotkał się z Dariuszem Barskim. I niezmiennie uważa go za prokuratora krajowego. Prokurator Dariusz Barski nigdy nie przestał być prokuratorem krajowym, co potwierdził sąd ostatnio. Rozważamy w tej chwili, jakie działania możemy podjąć, żeby praworządność przywrócić, m.in. tego dotyczyła ta nasza dzisiejsza rozmowa. Prezydent powołuje się na piątkową uchwałę trzech tak zwanych neosędziów z Izby Karnej Sądu Najwyższego. Awansowała ich tak zwana neo-KRS, nieuznawana przez europejskie Trybunały i część środowiska prawniczego. Jak słyszymy - nie są upoważnieni do wydawania orzeczeń. To nie są sędziowie Sądu Najwyższego. To są sędziowie, którzy sprawowali legalnie swój urząd w sądach niższej instancji. Szef zespołu do spraw rozliczeń PiS w związku z uchwałą zapowiada zawiadomienie do prokuratury. Przeciwko wszystkim tym trzem przebierańcom, że przypisywali sobie funkcję sędziego Sądu Najwyższego, czym złamali Kodeks karny. Zjednoczona Prawica wtóruje prezydentowi. Mam nadzieję, że skończy się zgodnie z prawem, że władza będzie honorowała wyroki sądów. Pan prezydent zaprosił do Pałacu Prezydenckiego legalnego prokuratora krajowego, pana Dariusza Barskiego, my jesteśmy wdzięczni panu prezydentowi za tę inicjatywę. Rządzący krytykują zaproszenie Dariusza Barskiego do Pałacu Prezydenckiego. I przypominają wcześniejsze zaproszenie dla skazanych prawomocnym wyrokiem Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Nie skończyło się to najlepiej, teraz jest pan Barski. Ja nie wiem, czy pan prezydent chce stworzyć jakąś komórkę eksterytorialną na terenie swojego Pałacu Prezydenckiego. Pan prezydent Duda nie określił się tylko dzisiaj tym spotkaniem, on po prostu udowodnił, że przez lata był po stronie tych, którzy prawo łamali. Przypomnijmy, Dariusz Barski został odwołany przez ministra sprawiedliwości Adama Bodnara, który tłumaczył, że prokurator został wadliwie powołany. Barski w 2010 roku przeszedł w stan spoczynku, dwa lata temu przywrócił go Zbigniew Ziobro. Pan Barski nigdy nie został przywrócony do stanu czynnego prokuratury, bo próbowano to zrobić w oparciu o nieistniejący przepis prawny. Postawa PiS-u i prezydenta w sprawie Prokuratury Krajowej to katastrofa dla państwa - słyszymy od prawniczego autorytetu. Grają na to, żeby doprowadzić do dwóch różnych systemów prawnych. Jest też ta ocena wymiaru sprawiedliwości po 8 latach rządów PiS. Szereg nieprawidłowości i naruszeń, które na przestrzeni ostatnich lat skutkowały pogorszeniem sprawności funkcjonowania polskiego wymiaru sprawiedliwości. NIK przedstawiła wyniki kontroli w sądownictwie w latach 2013 - 2023. Wnioski to m.in. wydłużenie czasu postępowań sądowych i wprowadzanie niewłaściwych reform w wymiarze sprawiedliwości, co miało doprowadzić do jego kryzysu. Kto powinien zostać kandydatem PiS w najbliższych wyborach na prezydenta Polski? Zobaczmy, jak w przeprowadzonym przez Instytut Badań Pollster sondażu dla "19.30" odpowiadali wyborcy Zjednoczonej Prawicy. Jest ze mną Anna Hałas, której materiał pokażemy za chwilę. Jak widać, Mateusz Morawiecki cieszy się wyraźną sympatią przyszłych wyborców, w tym członków PiS. Czy rzeczywiście jego pozycja jest tak silna? Jest ze mną Anna Hałas, której materiał pokażemy za chwilę. Jak widać, Mateusz Morawiecki cieszy się wyraźną sympatią przyszłych wyborców, w tym członków PiS. Czy rzeczywiście jego pozycja jest tak silna? To o Mateuszu Morawieckim nie tak dawno prezes PiS mówił, że w kontekście wyborów prezydenckich jest on obciążony pełnieniem funkcji premiera i trudnych decyzji. I że zwycięstwo w drugiej turze byłoby wynikiem cudu. Ale jak widać, wyborcy PiS to jego typują jako kandydata. Partyjna walka o wpływy i pozycję toczy się i jej kolejną odsłoną jest stosunek do połączenia PiS z Suwerenną Polską. Jarosław Kaczyński jest zwolennikiem tego scenariusza. Otoczenie Mateusza Morawieckiego - sceptyczne, o czym więcej w moim materiale. Ja nie będę komentował różnych plotek. Tak Jarosław Kaczyński ucina pytanie o wewnętrzny bunt przeciwko fuzji PiS z Suwerenną Polską. Sam jest jej zwolennikiem. Wejście w skład naszej partii co najmniej kilkunastu bardzo energicznych i sprawnych posłów nam nie zaszkodzi. Innego zdania ma być otoczenie Mateusza Morawieckiego. To środowisko w dużej mierze jest winne przegranych wyborów. Michał Dworczyk to bliski współpracownik byłego premiera. Jeżeli pan minister Zbigniew Ziobro może powiedzieć o premierze Morawieckim: "w polityce nie można być, za przeproszeniem, miękiszonem", to ja mogę powiedzieć o panu ministrze Ziobro, że w polityce nie można być, za przeproszeniem, wyrachowanym cynikiem grającym wyłącznie na siebie. To były kompletnie niepotrzebne słowa, nie rozumiem, dlaczego teraz to zostało powiedziane. Liczę tutaj na refleksję pana ministra. Wzajemna niechęć tych polityków nie jest zaskoczeniem. Tak były minister sprawiedliwości oceniał unijną politykę byłego premiera. Nie można być, za przeproszeniem, "miękiszonem", trzeba być twardym. A tak - były premier reformę wymiaru sprawiedliwości. Krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje. Opinia Michała Dworczyka na temat fuzji nie jest odosobniona. Zawsze, kiedy Michał Dworczyk coś mówi, to ja tego uważnie słucham, bo on bardzo często ma rację. Niegdyś szef Kancelarii Premiera Morawieckiego, dziś jest europosłem - co wytyka mu z kolei szef klubu PiS. Może z perspektywy Brukseli obraz jest inny. Z perspektywy Warszawy jest taki - w jedności siła. Według WP.PL Jarosław Kaczyński w rozmowach ze współpracownikami oskarża byłego premiera o sabotaż. Z kolei ludzie Morawieckiego grożą sprzeciwem na kongresie. Miał się odbyć w ten weekend, ale z powodu powodzi przełożono go na za dwa tygodnie. Wielu liczy, że właśnie na kongresie zapadnie decyzja o połączeniu. Mam nadzieję, że również Suwerenna Polska i wszystkie inne środowiska dołączą do PiS. Janusz Kowalski po 22 latach wrócił w szeregi PiS. W czerwcu odszedł z Suwerennej. Ta z kolei mówi, że klamka w sprawie połączenia wciąż nie zapadła. Jeszcze nie jest przesądzona decyzja. Więc myślę, że trzeba będzie poczekać. Wiadomo, że PiS chce szybko poukładać wewnętrzne sprawy, by zająć się kampanią prezydencką. Stanowisko szefa takiej partii nie jest łatwe. W sondażu dla 19.30 i TVP Info najwięcej osób, bo 16%, wskazało na Mateusza Morawieckiego, na drugim miejscu Mariusz Błaszczak, na trzecim Beata Szydło. Ponad połowa nie ma zdania. Wśród wyborców Zjednoczonej Prawicy były premier prowadzi z jeszcze wyższym poparciem - 43%. Na drugim miejscu Beata Szydło. Na trzecim Mariusz Błaszczak. Szukamy takiego kandydata, jesteśmy już blisko, który by dawał szansę zwycięstwa w drugiej turze. Klub PiS ma też inny problem. Prokuratura wnioskuje o uchylenie immunitetu Łukaszowi Mejzie, któremu chce postawić 11 zarzutów. Polegających na podaniu nieprawdy lub zatajeniu prawdy w złożonych oświadczeniach majątkowych w latach 2021-2024. Były wiceminister sportu i kultury odpowiada, że nie może doczekać się spotkania z prokuratorem. Nie mogę doczekać się, aż zmierzę się z bodnarowskim prokuratorem i zetrę w pył jego narrację. Nie mogę doczekać się, aż zmierzę się z bodnarowskim prokuratorem i zetrę w pył jego narrację. Wniosek nie wpłynął jeszcze do Sejmu. Jak tylko go zobaczę, natychmiast zrobię to, co z każdym wnioskiem o immunitet. Prokuratura mówi o karze do 8 lat więzienia. Oglądają państwo 19:30. Opakowanie do złudzenia przypomina mus owocowy, który jest ulubionym przysmakiem dzieci - jest kolorowe i widoczne z daleka. Problem w tym, że zawiera alkohol. Saszetki z wódką pojawiły się już w sklepach, bo producent znalazł lukę w przepisach i wykorzystuje ją z premedytacją. Znajdziemy skuteczną metodę, aby zablokować ten proceder - mów oburzony premier. Czy za tymi słowami pójdą pilne działania? Niech nikogo nie zmyli kolor i opakowanie. To nie jest owocowy mus dla dzieci. To alkosaszetka wypełniona wódką lub likierem. Eksperymentują na ludzkim życiu, na młodocianym życiu. Uzależnienie zaczyna się od picia towarzyskiego, co się kończy na fazie krytycznej. Firma, która stworzyła wysokoprocentowe tubki, nie działa w branży alkoholowej. Specjalizuje się w produkcji zdrowych przekąsek dla dzieci. To wywołało oburzenie marszałka Sejmu. Jak to jest możliwe w moim kraju, że ktoś wpada na pomysł, że w opakowania będzie pakował wódę i liczył na to, że ktoś nie zauważy. To zbrodnia na polskich dzieciach! Producent nie ma sobie jednak nic do zarzucenia. Opakowania mają wyraźne i duże oznakowania. Dlatego ministra edukacji domaga się nowego prawa. Do resortu zdrowia wysłała pismo, z prośbą o zmianę przepisów dotyczących opakowań, w których sprzedawany jest alkohol. Nie zdziałamy cudów, kiedy przepisy nie będą realistyczne. Producenci znaleźli lukę w przepisach i naszym zadaniem jest doszczelnienie przepisów, by alkohol nie udawał soczków. Produktom do złudzenia przypominającym owocowy mus wojnę wypowiedział też premier Donald Tusk. Ja już rozmawiałem od rana z dwoma ministrami. Na razie skupimy się na tym, by znaleźć skuteczną metodę, by zablokować ten proceder. To wskazany przez niego minister rolnictwa ma być docelowo odpowiedzialny za to, by alkotubki zniknęły ze sklepowych półek. Czesław Siekierski rozmawiał już z urzędnikami, z inspekcją produktów rolno-spożywczych. To ta inspekcja odpowiada za to, jak wygląda opakowanie produktu. W kwestii ograniczenia sprzedaży tych produktów panuje polityczna zgoda. Podszywanie się pod produkt zdrowej żywności jest czymś, co może z mojej strony się spotkać z bardzo krytycznym podejściem. Konsumenci powinni zagłosować portfelami i swoimi decyzjami. To powinno się odbić na wynikach finansowych firmy. Nadrzędną wartością jest tu zdrowie i życie dzieci. Alkohol jest trucizną, a spożywany od najmłodszego wieku powoduje nieodwracalne zmiany w organizmie. Dzieci spożywające alkohol mają problemy z koncentracją, problemy z uczeniem się, zmianami poznawczymi, zmianami zachowania. Dlatego terapeuci biją na alarm i przypominają. Alkoholizm jest to choroba śmiertelna - i to społeczeństwo powinno sobie uświadomić. To jest choroba śmiertelna! 25 lat więzienia grozi 20-latkowi, który w miejscowości Kolonie Lipsk na Podlasiu spowodował tragiczny wypadek. Jak mówiliśmy wczoraj w "19:30", zginęła 19-latka w zaawansowanej ciąży, która wsiadła do samochodu z pijanym kierowcą. Mężczyzna miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów - właśnie za jazdę pod wpływem alkoholu. Dziś został doprowadzony do prokuratury. Tyle zostało z samochodu, w którym zginęła 19-latka w zaawansowanej ciąży. 20-letni sprawca tragedii, po tym jak wytrzeźwiał w policyjnym areszcie, usłyszał zarzuty. Spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym w związku z prowadzeniem pojazdu w stanie nietrzeźwości i samo prowadzenie w stanie nietrzeźwości i to nie po raz pierwszy u tego człowieka. Łączna kara, która może mu grozić, to 25 lat. 20-latek miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów właśnie za jazdę pod wpływem alkoholu. Mimo to wsiadł za kierownicę, mając ponad promil w organizmie. Wyprzedzając inny pojazd stracił panowanie i dachował. Kierowca drugiego samochodu również był pijany. Osoby przed wypadkiem spożywały alkohol w miejscu zamieszkania jednego z uczestników zdarzenia drogowego, następnie postanowili wybrać się na przejażdżkę. Drugi kierowca miał prawie promil alkoholu w organizmie. W fotelu pasażera także siedziała młoda kobieta. Kolejna, która wsiadła z pijanym kierowcą, narażając własne życie. Dramat na drodze po raz wywołał falę komentarzy i pytań. Nawet nie wiem, czy to jest nieodpowiedzialność. Młodzi ludzie może po prostu nie myślą o konsekwencjach. Tylko trzeba pilnować wyłapywać i niech odsiedzi swoje. Zapobiec takim tragediom ma zmiana przepisów. Osoba, która złamie sądowy zakaz prowadzenia auta, powinna zostać ukarana bezwzględnym więzieniem. Politycy i policja pracują nad wprowadzeniem przestępstwa zabójstwa drogowego. Tak jest m.in. we Włoszech i Niemczech. Idziesz za kraty, jeżeli wsiadłeś za kółko po pijanemu, jeżeli złamałeś sądowy zakaz prowadzenia auta, a nie daj Bóg jeszcze kogoś zabiłeś bądź zniszczyłeś komuś zdrowie. To jest najgorsze, co musimy wyeliminować z polskiej drogi. W tym roku policja zatrzymała wielu pijanych kierowców. W Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy ruszyła procedura uchylenia immunitetu Marcinowi Romanowskiemu, posłowi klubu PIS. Głosowanie jutro, ale już dziś wiemy, że komisja regulaminowa jest za. W Strasburgu jest Dorota Bawołek. Czym się kierowała komisja? Członkowie tej komisji znają sprawę posła Romanowskiego od lipca, gdy po raz pierwszy interweniowali na temat jego immunitetu. Dziś zalecali jego uchylenie tak jak wówczas. Nie kierowali się zarzutami, które dotyczą organizowania konkursów, ustawiania konkursów na ponad 112 mln złotych z Funduszu Sprawiedliwości. Chodziło o to, żeby wszystkie wymogi proceduralne dotyczące wniosku o uchylenie immunitetu zostały wypełnione. W tych procedurach zabrakło tylko zeznania samego zainteresowanego, który nie wziął udziału w posiedzeniu komisji ds. regulaminu. Tłumaczył się tym, że zbyt szybki tryb postępowania toczy się w jego sprawie. W Zgromadzeniu Parlamentarnym podkreśla się, że obrady odbywają się jedynie 4 razy do roku, a uchylenie immunitetu pozwoli na wymierzenie sprawiedliwości przez niezależny Polski sąd. Ruszył program Aktywny Rodzic. Mark Rutte oficjalnie sekretarzem generalnym NATO. Podczas uroczystości w Kwaterze Głównej Sojuszu Północnoatlantyckiego Nowy sternik NATO, były najdłużej urzędujący premier Holandii, wśród swoich celów wymienia sprawę Ukrainy i jej zwycięstwo jako suwerennego, demokratycznego państwa. Musimy upewnić się, że Ukraina przetrwa jako suwerenny, niezależny i demokratyczny naród. Oczywiście na obronę musimy wydawać więcej. I tak wiele osiągnąłeś, Jens, w tym konkretnym temacie. I oczywiście to ty budowałeś te wszystkie sojusze na całym świecie. Partnerstwa NATO. Muszą one być coraz szersze i głębsze, biorąc pod uwagę wszystkie napięcia na świecie. Ale jedna rzecz się nie zmieni, a jest nią podstawowa misja NATO, czyli zapewnienie, że będziemy bronić naszych ludzi, naszych narodów. Ruszył program Aktywny Rodzic. Kilka tysięcy wniosków wpływa w ciągu godziny do ZUS, bo można je składać wyłącznie przez Internet. Program zakłada trzy świadczenia dla rodziców dzieci od 12. do 35. miesiąca życia, w tym tak zwane babciowe. Pierwsze wypłaty planowane są na przełomie listopada i grudnia. Chętnych do skorzystania z programu nie brakuje. Mały idzie do żłobka akurat od listopada, więc jest to pomoc i jak najbardziej będziemy z niej korzystać. Mamy trójkę dzieci, więc my już korzystamy z RKO, ale jak się skończy, to na pewno skorzystamy z aktywnych żłobków. Nie musimy martwić się, że trzeba dziadków załatwiać, znajomych, sąsiadów do opieki nad dzieckiem. Program Aktywny Rodzic był jednym ze stu konkretów zapowiadanych w kampanii wyborczej przez Koalicję Obywatelską. Każda mama, która będzie chciała wrócić szybciej do pracy, a więc po tym pełnopłatnym rocznym urlopie macierzyńskim, będzie mogła wrócić do pracy, bo dostanie od państwa to obiecane 1500 zł. Od dziś to możliwe. Wsparcie skierowane jest do rodziców dzieci od roku do prawie trzech lat. Naszym celem jest to, aby nikt nie musiał wybierać, czy rodzicielstwo, czy praca. Tzw. babciowe, czyli świadczenie "aktywni rodzice w pracy", wyniesie 1500 zł miesięcznie. Większe wsparcie otrzymają rodzice i opiekunowie dzieci z niepełnosprawnościami - 1900 zł. Rodzice będą mogli zdecydować, na co przeznaczą pieniądze. Tyle samo można otrzymać na każde dziecko w ramach działania "Aktywnie w żłobku". Dotyczy to rodziców dzieci, które korzystają ze żłobka, klubu dziecięcego albo dziennego opiekuna. Ma ono zastąpić obecne dofinansowanie, które wynosi 400 złotych. Trzecie świadczenie "Aktywnie w domu" wyniesie 500 złotych i zastąpi Rodzinny Kapitał Opiekuńczy. Wychodzimy z założenia, że każda rodzina wymaga wsparcia, każda rodzina zasługuje na wsparcie. A każdy rodzic ma prawo wyboru. jak organizuje opiekę nad dzieckiem. Żeby skorzystać ze świadczenia, należy złożyć wniosek do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Tylko w pierwszych 12 godzinach nowego programu do ZUS-u zgłosiło się ponad 50 tysięcy osób. Jak to zrobić? Wnioski można złożyć tylko drogą elektroniczną przez platformę usług elektronicznych ZUS, przez portal Empatia, przez bankowość elektroniczną, a także przez aplikację MZUS. Jednym z głównych celów programu Aktywny Rodzic jest pomoc w powrocie do pracy kobiet po urodzeniu dziecka. Aktywizacja jest dobra nie tylko dlatego, że się zarabia, ale też dlatego, że człowiek jako dorosły chce się realizować w pracy, w różnego rodzaju działaniach, w których realizuje się społecznie. I taką szansę daje program Aktywny Rodzic. Pierwszych wypłat świadczeń można się spodziewać na przełomie listopada i grudnia. Ja już państwu dziękuję. Czas na "Pytanie dnia". U Marka Czyża dziś profesor Krystian Markiewicz, Prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia".