-- Co zezna prezydent, śledczy przesłuchają Karola Nawrockiego w sprawie Trybunału Konstytucyjnego, afera taśmowa. W kogo uderzyć mogą nagrania w sprawie Zondacrypto i stop sabotażom. Rosja znów prowokuje na Bałtyku. -- Jest 19:30, Anna Kowalska, dobry wieczór państwu. Prokuratura przesłucha prezydenta Karola Nawrockiego. Głowa państwa przed śledczymi wystąpić ma w charakterze świadka w sprawie niedopuszczenia do orzekania sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Rząd na różne sposoby próbuje uporządkować trybunał. Jednym z tych sposobów, choć według niektórych kontrowersyjnym, ma być Maciej Berek, dziś jego polityczną kandydaturę na sędziego TK poparła sejmowa komisja. Anna Hałas. -- To nie jest poważne dla państwa polskiego, ale oczywiście poddam się przesłuchaniu. -- Tak, Karol Nawrocki odpowiada śledczym, którzy chcą go przesłuchać jako świadka. -- Pana Mazak. -- Chodzi o niedopuszczenie do orzekania tej czwórki sędziów Trybunału wybranych w marcu przez Sejm. Karol Nawrocki nie odebrał od nich ślubowania, więc złożyli je wobec prezydenta zdalnie, ale Bogdan Święczkowski nie dopuszcza ich do pracy. -- Nieodebranie tego ślubowania oczywiście było działaniem na szkodę tych sędziów, ale przede wszystkim jako działanie na szkodę interesu publicznego. -- Bo trybunał nie działa w pełnym składzie. -- Pan Święczkowski z panem prezydentem Nawrockim odpowiadają za skandaliczny antydemokratyczny stan Trybunału Konstytucyjnego. -- Od kilku miesięcy nie udaje się zwołać zgromadzenia ogólnego przez brak kworum. -- Prezydent ma dużo więcej bardzo ważnych zagadnień w Polsce i na arenie międzynarodowej niż odpowiadanie na, no, pewne jednak urojenia ministra sprawiedliwości w tym kontekście. Ale oczywiście zaproszę panią prokurator czy pana prokuratora. -- Te słowa prezydenta to odpowiedź na wpis ministra sprawiedliwości, który jasno daje do zrozumienia, że nikt nie jest ponad prawem. -- Sprawa musi zostać wyjaśniona do spodu, bez uników i bez politycznych immunitetów od prawdy. -- Ale opozycja grzmi. -- Te działania podejmowane wobec pana prezydenta mają charakter wykorzystywania siłowego aparatu naszego państwa w celu siłowego przejęcia Trybunału. -- Bardziej bym nawet oczekiwał wezwania pana prezydenta, nie do prokuratury, tylko do tego, żeby odebrał w końcu to ślubowanie, uprościłby sprawy, jedna sprawa mniej w prokuraturze, naprawdę dla wymiaru sprawiedliwości byłoby dużo lepiej. -- A trybunał czeka zmiana: wybór nowego sędziego. -- Pozytywnie. -- Maciej Berek dostał od sejmowej komisji zielone światło. To radca prawny do niedawna główny rządowy legislator, co wywołuje kontrowersje. -- Prosto, zła w rządowych. Bezpośrednio. Trafia prawa ręka premiera, polityk. -- To wy wprowadziliście do Trybunału Konstytucyjnego politycznych nominatów, którzy nazywali Unię Europejską szmatą, którzy potrafili krzyczeć "zamknijcie mordy" jak prezes kazał. -- Nie zamierzam na niczyje potrzeby anulować i udawać, że przez 25 lat poprzednich nie wykonywałem pracy urzędniczej. Tak, ta praca urzędnicza doprowadziła mnie do tego miejsca, w którym sprawowałem funkcję ministra przez ostatnie 3 lata. -- O wycofanie jego kandydatury apelowała część organizacji pozarządowych, na co tak odpowiadał premier. -- Czy więcej z was nie obrazi się na mnie, jeśli będę stał o tak, z rozdziawioną gębą i nic się nie da zrobić, i dalej Święczkowski będzie pomiatał sędziami? To jest kontrowersyjne, ale nie mam zamiaru w tej sprawie kapitulować. -- Maciej Berek miałby zastąpić Justyna Piskorskiego, którego kadencja kończy się. Zdecydowana większość koalicji zapowiada poparcie. -- To czas zakończenia zabawy w Berka. Przez pana Święczkowskiego, który z praworządnością bawi się w Berka, ale kiedy prawdziwy Maciej Berek trafi do Trybunału, to te zabawy Święczkowskiego po prostu się skończą. -- Część krytycznych posłów lewicy, jak słyszymy, może wyjąć karty. Wątpliwości ma kilkoro posłów Polski 2050. -- Jeśli Sejm będzie na tak, to Maciej Berek zostanie ósmym sędzią wybranym w tej kadencji głosami koalicji. A to oznacza, że ponad połowa składu Trybunału Konstytucyjnego będzie nowa. -- A gotowych do współpracy z nowymi sędziami, jak słyszymy, ma być co najmniej dwóch sędziów wybranych w poprzedniej kadencji. -- Patrząc po zdaniach odrębnych, m.in. pana sędziego Wojciechowskiego, pana sędziego Steliny, wierzę w to, że też poprzednią wybrani sędziowie chcą przywrócenia tej normalności. -- Głosowanie nad wyborem nowego sędziego Trybunału jutro rano. Anna Hałas, 19:30. -- Dzień dobry, panie ministrze. -- A teraz wracamy do sprawy Zondacrypto, bo prokuratura potwierdziła, że ma nagrania, które na tę aferę mogą rzucić całkiem nowe światło. Minister sprawiedliwości nie chce na razie zdradzić, kogo te taśmy dotyczą, ale Roman Giertych sugeruje, że pojawiają się na nich nazwiska polityków PiS. Śledczy nie odpuszczają, są kolejne zarzuty i kolejne teorie, co mogło stać się z Sylwestrem Suszkiem? Jakub Korus. -- To już oficjalne. Minister sprawiedliwości potwierdził, że w śledztwie dotyczącym upadłej giełdy Zondacrypto zabezpieczono nagrania. -- Tak, mamy taśmy w prokuraturze. -- Waldemar Żurek nie ujawnia, kto był nagrywany, ale swoje informacje mają dziennikarze. Według Radia Zet na taśmach mają być m.in. znany polityk PiS z Pomorza oraz osoba zbliżona do Pałacu Prezydenckiego. -- Wiem, że w tej postępowaniu są różne dowody, zarówno. Wyjaśnienia, jak i zeznania, jak i również dowody o charakterze audiowizualnym. -- Minister potwierdził, że jest już hipoteza robocza na temat tego, co stało się z Sylwestrem Suszkiem, założycielem giełdy Bitbay, poprzedniczki Zondacrypto. Niestety, mogą się potwierdzić najgorsze przypuszczenia. -- Rodzina jest tutaj, widać w takim stanie rozpaczy, że wszystko wskazuje na to, że rzeczywiście to jest jednak zabójstwo. -- Badane są też ślady w tym te makabryczne. Według mediów prokuratura ma badać nawet wannę, w której sprawcy mieli się pozbyć ciała biznesmena, zaginionego wiosną 2022 roku. -- Najważniejsze rzeczywiście odkryć, co się stało z człowiekiem. Dlaczego czy on żyje, czy nie żyje. No, to jest sprawa zasadnicza. -- Gdzie są te pieniądze? -- Wczoraj w sprawie zatrzymano 3 osoby, które mają mieć wiedzę na temat upadłej giełdy kryptowalut. Dziś prokuratura postawiła im szereg zarzutów. W tym udział w zorganizowanej grupie przestępczej. -- Przedział tych potencjalnie możliwych kar, ale zaznaczam, w maksymalnym wymiarze. To są kary w przedziale od 8 do 10 lat. -- Jedna z tych osób to inwestor giełdowy Rafał Z., który pożyczał od Suszka pieniądze. Na tej podstawie miało dojść do zatargu pomiędzy mężczyznami, do taśm z ich kłótni dotarła Rzeczpospolita. -- Dostałeś, dostałeś. Kasa nie wróciła nigdy do nas, no. Polecieliśmy na zaufaniu: dobra, no, polecieliśmy, nie? Ale wiesz, no, ja mam to wziąć na klatę? -- Druga zatrzymana osoba to Jaromira W., wyłażona Mariana W., o pseudonimie Maniek. To właśnie on miał poznać Suszka z Przemysławem Kralem, to na terenie jego stacji paliw ostatni raz widziany był przedsiębiorca. -- Tam gdzieś około godziny chyba 15:00 było ostatnie logowanie telefonu. Akurat w ten dzień przestały kamery działać. -- Trzecia osoba to Anna P., współpracowniczka Mańka. Jak przekazała dziś prokuratura, to ona miała pozbyć się nagrań z kamery. -- Dokonała demontażu nagrania i zabrała nagranie monitoringu z miejsca, gdzie pan Sylwester Suszek był po raz ostatni widziany. -- W sprawie upadłej giełdy wątki kryminalne przeplatają się z politycznymi. Jak w przypadku aresztowanego już szefa PKO Radysława Piesiewicza, którego promotorem byli politycy PiS. -- W grę wchodzą politycy, potężne pieniądze i biznes. Wszystko na to wskazuje, że te ogromne pieniądze wpływały na polityków PiS-u. -- W tym na prezydenta. Ten dziś na krakowskim przedmieściu spotkał się z warszawiakami i dziennikarzami. -- Mam nadzieję, że teraz puszcza nas także telewizja polska, choć zakładam, że akurat teraz może lecieć w TVP, nie wiem, bardzo ciekawe życie patyczaków. -- Pan prezydent był wielokrotnie zapraszany do TVP. Odpowiedzi były odmowne lub nie było ich wcale, ale mimo to na naszej antenie tylko od stycznia do końca sierpnia był obecny przez 18 godzin 12 minut i 30 sekund. Pokazywaliśmy i pokazujemy, co mówi. Tak jak dziś o aferze Zondacrypto. -- Współpraca parafinansowa czy fantowa, jak moglibyśmy nazwać, z biznesmenami, niezależnie od tego, czy oni po latach okazują się, czy po miesiącach okazują się aferzystami, oszustami czy nie, jest czymś, w czym ani ja, ani moja kancelaria nie braliśmy udziału. -- Karol Nawrocki, jeszcze jako kandydat, odwiedził sponsorowany przez Zondę SIPA Grzeszów. Broni się, że na podobnych imprezach występowali też inni politycy, ale nie wszyscy obiecywali wetowanie ustaw. -- Jako prezydent będę gwarantem tego, że nie wejdą w życie zamordystyczne przepisy, które ograniczą waszą wolność. -- Już trzykrotnie wetował ustawę regulującą rynek. W piątek Sejm po raz kolejny spróbuje obalić prezydenckie weto. Jakub Korus, -- No właśnie, już jutro w Sejmie to głosowanie nad odrzuceniem prezydenckiego weta w sprawie kryptowalut. Karol Nawrocki powiedział dzisiaj dziennikarzom, że uszanuje każdą decyzję Sejmu, ale rządowa ustawa, jego zdaniem, jest zła, a afera i tak by wybuchła. Posłuchajmy. -- Tendencja oddawania całej władzy urzędom, wyłączania stron internetowych, blokowania bez możliwości odwołania się do sądu, po prostu krzywdzi wiele uczciwych przedsiębiorców. -- To jest ustawa, która wprost reguluje rynek kryptowalut. Jeżeli dalej będą upierać się przy swoim, mając na uwadze te fakty, które wyszły, no to będzie znaczyło jasno: stoją po stronie tych przestępców z Zondacrypto, a nie po stronie Polaków. -- Głosowanie będziemy oczywiście transmitować w TVP Info. Miarka się przebrała, ambasador Rosji wezwany do polskiego MSZ, bo Kreml w swoich prowokacjach pozwala sobie na coraz więcej. Szef polskiej dyplomacji mówi już nawet o terroryzmie, bo w Polsce płoną fabryki zbrojeniowe na Bałtyku, kolejne incydenty, a w Niemczech nowe ataki, tej nocy ładunki wybuchowe znaleziono choćby w strategicznej dzielnicy Monachium. Infrastruktura krytyczna już niemal w całej Europie jest celem sabotażu. Marek Smółka. -- Tym razem prowokacja nad Bałtykiem. Polskie myśliwce przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20. Poinformował minister obrony. -- Nie miał włączonych urządzeń identyfikacyjnych i stwarzał zagrożenie dla lotnictwa cywilnego. -- Rosyjski samolot nie naruszył polskiej przestrzeni powietrznej. Przypadki prowokacji i sabotaży eskalują. W Niemczech dopiero co doszło do serii ataków na infrastrukturę energetyczną. -- Dziś kolejna sytuacja z Bawarii i nieudana próba zamachu na jedną z tamtejszych firm zbrojeniowych. Zjut Deutsche Zeitung donosi, że to przechodnie zaalarmowali policję, widząc wyrzucone z samochodu ładunki zapalające. Tu w Weimarze ministrowie spraw zagranicznych Polski, Niemiec i Francji wspólnie mówili: nie damy się zastraszyć. -- Nie ma zgody. Na podpalenia, ataki na kolej, morderstwa i inne prowokacje. Polska też wezwała ambasadora Rosji po to, aby wyrazić nasze stanowcze potępienie dla terroryzmu państwowego. Autorstwa Federacji Rosyjskiej. -- Większych i mniejszych aktów sabotażu są już dziesiątki i to już niestety codzienność. -- Wczoraj w Warszawie była sytuacja, zgłoszone zostało do policji, że leży jakiś pakunek, jakiś ładunek, jakieś kable wystają. Wzywajmy na 112, informujmy policję. -- Są też zatrzymania i wyroki. W ciągu ostatnich kilku lat około 50 sabotażystów i dywersantów zostało złapanych, pojmanych, osadzonych w aresztach albo w więzieniach. Część z nich czeka na proces, część z nich jest już rozliczona. Łapiemy szpiegów. -- Rządzący apelują o czujność i powiadamianie służb. -- Przekazywanie informacji jest dla nas też bardzo ważne. Czujność każdego z nas. Na jakieś niepożądane zachowanie budzące czyjś niepokój bardzo prosimy o szybkie informacje. Na numer 112. -- Rosji zależy na tym, by wprowadzić zamęt, strach i podważać wiarygodność rządów. Gra na rozłam wśród krajów europejskich i ma w tym pomocników, mówią eksperci. -- Błaszczak i inni, którzy mówią, że jakby przyszło do ataku na kraje np. bałtyckie, to nie, to on by nie wysłał. Premier Czech powiedział, że też nie wyśle żołnierzy swoich, jakby Polska została zaatakowana. -- Chodzi o tę wypowiedź byłego ministra obrony. -- Polscy żołnierze powinni bronić Polski. -- To podważenie istoty sojuszu obronnego. A to Polska jest na pierwszej linii, to w Polsce spadały rosyjskie drony. W Warszawie spłonęło centrum handlowe Marywilska, a tu w miejscowości Mika na kolejowej trasie Warszawa-Lublin, w listopadzie zeszłego roku, wysadzony został fragment torów. Rząd po tym zdarzeniu uruchomił operację Horyzont. -- To jest operacja ochrony infrastruktury krytycznej przy udziale wojska, szczególnie wojsk obrony terytorialnej. kolejny raz została przedłużona. -- Była też zapowiedź MON stworzenia specjalnej aplikacji do zgłaszania podejrzanych zachowań. Na razie jej nie ma. Aktów dywersji przybywa, tak jak ostrzegały służby wywiadowcze. Wiadomo już, że pożar w zakładach produkujących drony w Skarżysku-Kamiennej był wynikiem podpalenia. Śledczy badają też przyczyny pożaru w lubelskiej fabryce części do samolotów. Marek Smółka, 19:30. -- To jest 19:30 w czwartek. Dziękuję, że są państwo z nami. Proszę, nigdzie nie odchodzić. Dzisiaj jeszcze. Przerażająca historia z Łodzi. -- Tak wykręcać rączki, żeby połamać. -- Matka skatowała niemowlę. -- Przedstawione zarzuty znęcania się ze szczególnym okrucieństwem. Szukamy dla niego intensywnie rodziny zastępczej. -- Ale najpierw ważna decyzja: Brukseli. UE wstrzymuje import brazylijskiego mięsa, bo według Komisji może nie spełniać wymogów sanitarnych. Do unijnych sklepów trafić miała wołowina skażona hormonem wzrostu. Brazylia to jeden z krajów Merkosuru, które na mocy umowy handlowej z Unią mogą eksportować do Europy mięso. Prawie bez ceł, ale co właśnie udowadnia Bruksela? Nie byle jakie mięso. Dorota Bawołek. -- W tym sklepie mięsnym w Brukseli steków i innych wyrobów z Brazylii czy Argentyny już dawno się nie sprzedaje. -- Nie mamy wystarczających informacji od dostawców mięsa na temat hodowli, stosowanych antybiotyków i dlatego wolimy nie ryzykować. -- Z tego powodu od dziś import brazylijskiego mięsa zwierząt i produktów zwierzęcych jest zakazany w całej Unii. -- Zgodnie z naszymi zasadami nie można stosować leków przeznaczonych dla ludzi czy antybiotyków przyspieszających wzrost w hodowli zwierząt. Takie wymogi obowiązują również kraje, które sprzedają swoje mięso w Unii. -- Komisja Europejska wprowadziła embargo, bo Brazylia nie przedstawiła dowodów na stosowanie unijnych zasad bezpieczeństwa żywności. -- Dlatego tak bardzo walczyliśmy o tę sprawiedliwe zapisy dotyczące obu stron w tej umowie Merkosur, ponieważ od samego początku zwracaliśmy uwagę, że po stronie krajów Merkosur nie spełnia się tych wymagań, których oczekuje się od europejskich rolników. -- Choć umowa z Merkosurem głównie za sprawą Polski trafiła do unijnego trybunału, to Komisja Europejska zezwoliła na jej tymczasowe stosowanie od maja tego roku. -- Wbrew obawom europejski rynek nie został zalany towarami z Ameryki Łacińskiej, ale ich import w Unii stopniowo rośnie. -- Tańsze południowoamerykańskie mięso nie trafiło do Polski, ale do takich europejskich państw jak Niemcy czy Holandia, które do tej pory były rynkiem zbytu dla producentów polskiej wołowiny. Dlatego informacje o unijnym embargu na brazylijskie steki przyjęli z umiarkowanym optymizmem. -- Ta decyzja pozwoli odetchnąć polskim i europejskim rolnikom i powinna spowodować, że ceny zaczną powoli rosnąć. I to jest ta dobra wiadomość, zła wiadomość jest taka, że niestety ta sytuacja nie będzie trwała w nieskończoność. -- Dlatego hodowcy apelują o uruchomienie klauzul ochronnych wpisanych do umowy z Merkosurem. Pozwalających na wstrzymanie importu, jeśli jego wielkość albo ceny spowodują zakłócenia na unijnym rynku. -- Bo to wynegocjowaliśmy klauzulę, w tak, z tak niedużym relatywnie momentem, kiedy one mogą być odpalone, żeby je móc w razie czego uruchomić. -- Komisja Europejska prowadzi i planuje też dalsze kontrole produktów z Merkosuru. -- Jutro zakończy się unijny audyt brazylijskiego drobiu i miodu, co do których Bruksela także miała zastrzeżenia. Na ich powrót na europejski rynek będą musiały zgodzić się wszystkie unijne stolice. Dla 19:30 Dorota Bawołek, Bruksela. -- O tego typu historiach trudno mówić mi, trzymając emocje na wodzy. 31-letnia łodzianka usłyszała zarzut znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad swoim zaledwie 5-miesięcznym synkiem. Dziecko trafiło do szpitala ze złamaną rączką i nóżką, siniakami, obtarciami. O tym okrucieństwie w najczystszej postaci. Szymon Szulczyński. -- Pięć miesięcy życia, tyle wystarczyło, żeby Igor poznał ból, jakiego żadne dziecko nigdy nie powinno doświadczyć. -- Żeby tak wykręcać rączki, żeby połamać. Mnie się np. w głowie nie mieści, żeby ta matka mogła takie rzeczy zrobić. -- Połamane ręka i noga, do tego siniaki i otarcia. W takim stanie niemowlę trafiło do szpitala w Łodzi. Odpowiedzialna za to ma być matka, która zrobiła to, bo dziecko zbyt głośno płakało podczas przewijania. O wszystkim opowiedziała swojej znajomej. -- Na jednym z komunikatorów internetowych z taką informacją, że zrobiła coś strasznego swojemu dziecku, więc kobieta poradziła, żeby jak najszybciej udała się z dzieckiem do szpitala. -- A sama powiadomiła policję. 31-letnią Emilię G. zatrzymano jeszcze w szpitalu. Śledczym przyznała się do wszystkiego. -- Kobiecie przedstawiono zarzuty dotyczące znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad swoim pięciomiesięcznym synem, ale także spowodowania u niego obrażeń w postaci złamań kończyn. Takie przestępstwo zagrożone jest karą łącznie do 10 lat pozbawienia wolności. -- Ale w tej historii jest jeszcze jeden element. Emilia G. już wcześniej prosiła o pomoc. -- Chciała korzystać z pomocy, rozmawiała, wskazywała konkretne rzeczy, które są jej potrzebne. I w tych rzeczach też zdążył jej asystent pomóc. -- Trudno dziś przewidzieć, czy tragedii można było zapobiec. Wiadomo natomiast, że pomoc była potrzebna. -- Wiele młodych kobiet doświadcza depresji poporodowej, czyli tych trudności w byciu mamą. Oczywiście to nie usprawiedliwia przemocy. -- Igor nadal przebywa w szpitalu. W miejscu, w którym spędził większość swojego krótkiego życia. -- Wcześniak dosyć głęboki, który niemalże dwa miesiące przed, czy nawet trzy, przeleżał na oddziale wcześniaków. Od niedawna znajdował się w domu. -- Jego rany powoli się goją, ale chłopczyk potrzebuje czegoś więcej. Czego do tej pory nie zaznał od najbliższych. -- Czego dziecku najbardziej brakuje? Witaminy M. Czyli miłości, czułości, przytulania i to staramy się zapewnić. -- Ale szpital nie zastąpi domu. Dlatego pilnie poszukiwani są kochający opiekunowie. -- Szukamy dla niego intensywnie rodziny zastępczej. No i kiedy będzie mógł opuścić szpital, no to żeby się po prostu znalazł od razu w rodzinie zastępczej. -- Dla pięciomiesięcznego Igora to ma być nowy początek. Z dala od przemocy i bólu, i z dala od rodziców. Bo ojciec też nie może się nim opiekować. Trafił do więzienia, był poszukiwany listem gończym. -- Czy chcielibyśmy dopuścić, żeby, żeby dziecko, które zostało skrzywdzone, którego ciało zapamięta do końca życia te wydarzenie, musiało być w kontakcie z kimś, kto je skrzywdził? -- Bo dziecko najbardziej potrzebuje bezpiecznego domu, w którym może być po prostu dzieckiem. Szymon Szulczyński, 19:30. -- Dla wielu 17-latków jutro spełni się marzenie o pierwszej samodzielnej jeździe, ale ta droga do dorosłości za kierownicą będzie miała swoje ograniczenia. Zero alkoholu i środków odurzających okres próbny i zasady, które mają poprawić bezpieczeństwo na polskich drogach. Tomasz Mildyn. -- 3 września to dla Oliwii Kudyby szczęśliwy dzień. Dziś zdała egzamin na prawo jazdy. -- Właśnie bardzo fajnie, bo jakby jeszcze nie będzie tych wszystkich ograniczeń i cieszę się, że się udało jeszcze złapać na ten termin. -- Bo od jutra ograniczeń będzie sporo. Pola Strażko, która dopiero zaczęła kurs, liczy się z tym, że dotknie ją najważniejsza zmiana w przepisach. Okres próby czyli jazda pod szczególnym nadzorem. -- Bez okresu próbnego, a z okresem próbnym to co byś wybrała? -- Myślę, że bym wybrała bez okresu próbnego, bo zawsze z tyłu głowy to gdzieś siedzi, prawda? Zawsze jakiś to może być stres. -- Bo z tyłu głowy początkujący kierowca będzie mieć sporo nowych ograniczeń. Wśród nich bezwzględny limit zero alkoholu w organizmie, a 12 punktów karnych na koncie to przymusowy kurs w ośrodku doskonalenia techniki jazdy. Do tego specjalny katalog wykroczeń, jak przejazd na czerwonym świetle, niezatrzymanie przed znakiem stop, czy przekroczenie dozwolonej prędkości o ponad 30 km/h. -- Zatrzymanie prawa jazdy w okresie próbnym może nastąpić na skutek popełnienia trzech wykroczeń przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, lub jednego przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, czyli np. spowodowanie wypadku drogowego. -- Dwa wykroczenia to przedłużenie okresu próbnego. Wszystkie te ograniczenia pełnoletnich kierowców obowiązują przez dwa, a 17-latków przez trzy lata od zdobycia uprawnień. Eksperci zmiany oceniają pozytywnie. -- Ewolucja. I to jest dobry kierunek. I każda próba zmiany w kierunku bezpieczeństwa, uważam, jest bardzo dobra. -- Ostatnia dekada to spadek zarówno liczby wypadków, jak i ofiar śmiertelnych na polskich drogach. Dogoniliśmy już średnią europejską. Nowe przepisy mają te statystyki jeszcze poprawić, bo wymuszą spokojniejszą jazdę w grupie młodych kierowców do 24. roku życia. -- W tej kategorii kierowcy są sprawcami aż 15% wypadków. 35% tych wypadków spowodowane jest nadmierną prędkością. -- To przykład brawury 18-letniego kierowcy, który prawem jazdy cieszył się 8 dni. Na początku roku zatrzymali go policjanci w województwie świętokrzyskim. -- Nie dość, że przekroczył prędkość, to jeszcze wykonywał niebezpieczne manewry w rejonie przejścia dla pieszych. Finalnie dlatego 18-latka jego jazda zakończyła się zatrzymaniem prawo jazdy. -- Według policyjnych statystyk w tym roku zginęła na drogach już 959 osób. Tomasz Mildyn, 19:30. -- Znane i lubiane hity, czyli rodzinka PL i jem jak miłość oraz wielkie nowości, jak Felicita, czyli serial o Polkach we Włoszech, jesień z TVP, zapowiada się bardzo ciekawie. Telewizja Polska za moment zaprezentuje szczegóły jesiennej ramówki. To wydarzenie śledzi dla nas Sandra Meniej i już pewnie wie, co mamy oglądać tej jesieni. -- Jesień w Telewizji Polskiej to z jednej strony wielkie powroty, a z drugiej zupełnie nowe historie. Po 10 latach wraca kultowy serial Rancho. Znów spotkamy się z bohaterami słynnego miasteczka Wilkowyje. Europa da się lubić. Dostanie nowe pokolenie do tego Marek Kondrat. Po 25 latach wraca do teatru TVP. Ale nie zabraknie też nowości, m.in. serial Felicita, o którym wspomniałaś, a którego akcja dzieje się w malowniczym Bari czy Polignano a Mare. Do tego pierwsza produkcja TVP VOD, czyli słoneczna poza ciszą. Będą też formaty, które widzowie kochają i śledzą od lat, chociażby The Voice of Poland, 17. edycja z Edytą Bartosiewicz, czy rolnik szuka żony, start ramówki Punktu Malnie o godzinie 20:00, transmisja w TVP VOD. -- Sandra Meniej, dziękujemy ci serdecznie. Ja dodam jeszcze tylko, że w jesiennej ramówce niezmiennie 19:30. A teraz ma zaledwie 17 lat i na koncie tylko dwa ligowe występy, ale właśnie w zachwycającym stylu zatrzymał wielką Krakowie. Norbert Gzowski, obronił trzy karne w meczu Pucharu Polski i dzięki temu jego drugoligowy znicz Pruszków awansował. Czy narodziła się właśnie nowa gwiazda polskiej piłki? O tym Michał Niewiadomski. -- Dijonka Mary odbija Gzowski! -- W tym roku dopiero pisze maturę. -- Gzowski broni! -- Ale egzamin w bramce już zdał. -- Gzowski! -- 17-letni Norbert Gzowski stał się bohaterem znicza Pruszków. -- Ten ostatni, najbardziej cieszy, wiadomo. No i, wspaniałe uczucie, naprawdę wspaniałe. -- Patrząc na to, co Norbert robił w bramce, aż nie chce się wierzyć, że to pierwsze jego mecze w pierwszej drużynie. -- Jest to mój drugi mecz, dopiero w seniorskiej piłce. Pierwsi na tak wysokim, z tak wysokim poziomem drużyny przeciwnej. -- Na co dzień łączy naukę w liceum z treningami. Wszyscy w klubie mówią, że jest skromny i pracowity. Codziennie dojeżdża godzinę. Nigdy nie opuszcza zajęć, tych w szkole i tych na boisku. -- Jest osobą taką, która naprawdę jest fiksowana na piłkę. On wie, czego chce, i wie, co chce osiągnąć. I pracuje nad tym codziennie. -- Ta praca już procentuje, ale taki błysk talentu. -- Własnym ciałem zasłania. -- Jednocześnie podnosi poprzeczkę i roznieca oczekiwania kibiców. -- Pozycja bramkarza jest bardzo specyficzną i oparta jest też w dużej mierze na tej odporności mentalnej, na silnej psychice, więc takie właśnie wyjątkowe spotkania dają tę pewność siebie. -- A w Pucharze Polski nigdy nie ma pewności, co się wydarzy na boisku. W pierwszej rundzie sensacyjnie odpadli ekstraklasowi faworyci. -- Motor dobija Legię. -- Za to właśnie kochamy Puchar Polski, czyli za takie niespodzianki. To są rozgrywki, w których czekamy na to, że Kopciuszek zamieni się w królową balu i zachwyci nas, przynajmniej na ten jeden dzień. -- Zapamięta ten rzut karny. -- W Pruszkowie i nie tylko zachwycała młodzież. -- Ofensywny. -- Zwycięstwo Koronie Kielce dali 18-letni Konrad Ciszek i o dwa lata starszy Daniel Bąk. -- Marcinko Strzelecki! -- Zawisły Płock bramkę w debiucie strzelił 20-letni Marcin Kościelecki. -- Jestem w takiej formie, że wykorzystuję to. Nawet dzisiaj pokazałem, tylko szkoda, że jedna nie więcej. -- To więcej do nich na pewno przyjdzie. -- Co to była za parada? -- Jeśli będą dalej ciężko pracować. -- Michał Niewadowski, 19:30. -- W ramionach wszystkich kolegów. -- Tak jest. Michał Niewadowski oczywiście, a o Norbercie Gzowskim na pewno jeszcze usłyszymy. To wszystko już od redakcji 19:30, ale zostawiam państwa w rękach Aleksandry Pawlickiej, jej gościnią w "Pytaniu Dnia". Jest dziś Jolanta Sobierańska-Grenda, -- Dobry wieczór. Aleksandra Pawlicka, zapraszam na "Pytanie dnia", a ze mną w studio jest ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda. -- Dzień dobry. -- Pani ministro, czy afera Zondacrypto, o której rozmawiamy, przez ostatnie tygodnie spadła pani trochę z nieba, dlatego że przykryła problemy w ochronie zdrowia, przykryła aferę w Szpitalu Południowym? Oni ich przestaliśmy rozmawiać w ostatnich tygodniach. -- Absolutnie nie. My idziemy cały czas w jednakowym tempie. Od właściwie początku lipca, czyli od konferencji, na której przedstawiłam pakiet zmian, wydarzyło się bardzo wiele. To był intensywny czas wakacyjny. Pięć rozporządzeń, dwa projekty ustaw, zgodnie z obietnicą dwa projekty ustaw skierowane na początku września na stały komitet Rady Ministrów, trzy rozporządzenia już ogłoszone, ministra zdrowia dwa po konsultacjach trafiły do resortu i w tej chwili analizujemy te wnioski, które do nich napłynęły. -- Pani ministro, ale premier obiecywał, że ta ustawa naprawcza dotycząca m.in. limitów wynagrodzeń lekarzy na początku września trafi do Sejmu i tam będzie już procedowana, więc pytanie: mamy początek Sejmu, mamy początek września, obraduje Sejm, no nie ma informacji o tym, że Sejm zajmuje się tą ustawą. Ja tylko przypomnę, co mówił premier: będziemy pilnować każdej godziny i każdego dnia, aby jak najszybciej, ale zgodnie z regułami, doprowadzić do głosowania w Sejmie początek września wydaje się tutaj bardzo realistyczny. -- Jesteśmy w stanie już pilnować godzin, niebawem które wykonują medycy w szpitalach, dlatego że rozporządzenie ministra zdrowia w tym zakresie zostało opublikowane. Natomiast te projekty ustaw dotyczące limitów wynagrodzeń, jak również jawności konkursów w szpitalach, wymagały konsultacji społecznych i bardzo dobrze, dlatego że zależy nam na tym, żeby tak bardzo ważne projekty jednak uzyskały również opinię ze stron różnych interesariuszy. Rozmawialiśmy o tych projektach również na zespole trójstronnym, także po zebraniu wszystkich wniosków, po rozmowach również