Operacja powrót. Rząd wykorzysta samoloty sił zbrojnych do ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu. Cena strachu. Wojna podnosi ceny. A my pytamy o bezpieczeństwo energetyczne Polski. Dzień dobry. Zapraszam na "19.30". Premier zapowiada: "ewakuujemy każdego w miarę możliwości" i wysyła na Bliski Wschód polskie samoloty wojskowe do wsparcia tej operacji. Polskie maszyny mają lecieć za granicę, więc zgodę musi wyrazić prezydent. Wniosek jest już w jego kancelarii. Ale że wszystko jest polityką, to budzą się opozycyjne przekazy dnia o nieudolnym rządzie, porzuconych rodakach, przespanych decyzjach i rychłej panice na stacjach benzynowych. Jesteśmy skoncentrowani na koordynacji tej bardzo skomplikowanej akcji. Mówił dziś premier po spotkaniu rządowego zespołu. Pomoc Polakom, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie. Prosimy Boga, żeby stąd wylecieć. To teraz zadanie numer 1. Rząd rozważa użycie samolotów wojskowych. Wniosek o ich wykorzystanie trafił do prezydenta. To jednak nie zmienia faktu, że samoloty nie wszędzie dolecą. Nie wyślemy w każde miejsce samolotu, bo trzeba mieć możliwość wylądowania, a to nie jest takie proste w tym regionie. Naszym zadaniem jest sprostać tej nietypowej sytuacji. Kilkaset osób z Izraela i Jordanii ewakuowano już do Egiptu i stamtąd dalej samolotami do Polski. Powrót ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich odbywa się m.in. przez Maskat w Omanie, gdzie turyści są dowożeni autobusami. Skąd lecą dalej do Polski. Tu też ma przylecieć samolot medyczny, który zabierze m.in. kilkudziesięciu chorych. Na tę chwilę Emiraty planują wylot w ciągu najbliższych dni około 100 samolotów własnymi liniami. Zabiegamy o to, aby jak największa proporcja z nich przyleciała także do Warszawy. Tyle rząd. PiS przekonuje, że Polacy na Bliskim Wschodzie mogą liczyć tylko na siebie. I od 2 dni prowadzi taką medialną ofensywę. Rząd Donalda Tuska odwrócił się plecami do Polaków. Utknęli na Bliskim Wschodzie, a państwo nie zamierza im pomóc. Bez żadnej pomocy. Rozumiecie to? Rządzący mówią wprost: to próba zbijania politycznego kapitału na wojnie. To szukanie takich polityk, które będą wywoływały panikę i strach. Także wśród tych, którzy są w Polsce. Bo PiS - to jedna z wielu takich grafik wygenerowanych przy użyciu sztucznej inteligencji - przekonuje, że zabraknie paliw. I z tego powodu do stacji utworzyły się gigantyczne kolejki. To prawdziwa stacja na warszawskim Mokotowie. Dziś bez kolejek i z pełnymi dystrybutorami. Mamy wypełnione magazyny rządowe. Mamy ropę, którą sprowadzamy nie z Bliskiego Wschodu, ale w znacznej mierze z innych kierunków. Ale na narrację PiS to nie wpływa. Paliwo na Orlenie jeszcze jest, ale czy będzie? Znowu Polacy zostaną pozostawieni sami sobie. Tylko w ciągu ostatnich 2 dni i tylko na oficjalnym profilu PiS pojawiło się blisko 50 takich nagrań. Wszystkie wieszczą katastrofę. Jak nazwać to, co robi PiS w sprawie wojny na Bliskim Wschodzie? Zbija kapitał polityczny na ludzkiej tragedii. To jest sabotaż państwa. Ja przypomnę, że wojna to jest nieszczęście, a politycy PiS próbują jakiegoś politycznego złota i budowy pozycji na wojnie. Bardzo bym chciał, żeby rozmowa o bezpieczeństwie Polski i Polaków była jak najdalsza od polityki. Które brzmią jak wołanie na puszczy. W zagrożonym wojną rejonie jest kilkanaście tysięcy Polaków, a władza komunikuje: priorytet to ich bezpieczeństwo. Po potrzebujących pomocy medycznej lecą samoloty, kończy się ewakuacja z Izraela i Jordanii. Kolejne rejsowe samoloty z Bliskiego Wschodu lądują w Polsce, a w nich rodacy, którzy tak kończą wakacje, wycieczki, służbowe wyjazdy. Zmęczeni, nadal przerażeni, ale szczęśliwi, bo w końcu są w domu, w Polsce. Samolot z prawie 200 pasażerami na pokładzie wylądował dziś na lotnisku w Pyrzowicach. To turyści z Omanu z rejonu zagrożonego. Ich lot był przekładany kilkukrotnie od niedzieli. To pierwsza grupa turystów. Kolejna, jeżeli oczywiście warunki bezpieczeństwa na to pozwolą, powinna wylądować w Pyrzowicach jutro. Było słychać jakieś wybuchy. Ludzie wpadli w panikę. Ludzie starali się pomóc. Śledzili każdy nasz ruch. Mieliśmy już mieć transfer. Wracaliśmy do pokoju. Była niepewność. Trzeba być dzielnym. Międzynarodowy Port Lotniczy w Pyrzowicach szacuje, że konflikt zbrojny na wschodzie spowodował utrudnienia dla 4500 pasażerów. Ponad 1300 nadal nie wróciło do Polski. Wojna trwa piąty dzień i końca nie widać. Iran i Liban pod ostrzałem. Ameryka i Izrael prowadzą kolejne ataki, a Teheran z Hezbollahem odpowiadają ostrzałem państw Zatoki Perskiej. Drony i rakiety spadają m.in. na Zjednoczone Emiraty i Katar. Iran ma nowego przywódcę, ale nadzieje Donalda Trumpa na przewrót muszą poczekać, bo to syn zabitego ajatollaha. Baza lotnicza Palmachim - to tu premier Izraela spotkał się z żołnierzami biorącymi udział w operacji "Ryczący Lew". Świetna robota, która zadziwiła nie tylko wroga, ale i mnie. W jednym ze strategicznych dla Izraela miejsc padły nie tylko podziękowania. Były też zapewnienia, że działania przebiegają zgodnie z planem. Nasi piloci są nad niebem Iranu, a także Libanu. Hezbollah popełnił błąd, atakując Izrael. Tel Awiw odpowiada rakietami i zrównuje z ziemią kolejne budynki w Bejrucie. Około 3.30 obudziła nas potężna eksplozja w hotelu w dzielnicy Baabda. Dzielnicy ambasad. A to skutki tego uderzenia. Izrael twierdzi, że w hotelu ukrywali się bojownicy Hezbollahu. Tel Awiw zaatakował ponad 250 celów w Libanie. Rozszerza też operację na południu tego kraju. Mieszkańcy zostali wezwani do ewakuacji. Musicie natychmiast opuścić domy i przenieść się na północ od rzeki Litani. Armia Izraela ogłosiła, że zakończyła pierwszy etap operacji przeciwko reżimowi w Teheranie. W ciągu stu godzin miała zabić większość wysokich rangą dowódców i chwali się osiągnięciami lotnictwa. Izraelski F-35 I Adir zestrzelił irański myśliwiec nad Teheranem. To pierwsze w historii zestrzelenie samolotu załogowego przez tego typu myśliwiec. Nie dysponuje nim żadna inna armia na świecie. Amerykańska zatopiła u wybrzeży Sri Lanki irański okręt, zabijając co najmniej 80 osób. Twierdzi też, że tylko krok dzieli ją od uzyskania pełnej kontroli nad irańskim niebem. Przywódcy Iranu będą widzieć siły lotnicze USA i Izraela w każdej minucie i każdego dnia, aż my zadecydujemy o zakończeniu tej operacji. Zginęło w niej 6 amerykańskich żołnierzy. Jeden z poległych, kapitan Cody Khork, w przeszłości służył w Polsce. Sprowadzimy ich do domu i pomścimy. Wieczorem w Teheranie miał rozpocząć się pogrzeb najwyższego przywódcy Iranu. Ale został przełożony. Wybrano jego następcę. To syn zabitego Alego Chameneiego - Mojtaba. Choć Amerykanie twierdzą, że zlikwidują każdego kolejnego przywódcę, to nie wiadomo, kto obejmie władzę, gdy reżim upadnie. Donald Trump sugeruje, że nie będzie to Reza Pahlavi, wygnany syn ostatniego szacha Iranu. Wygląda na miłego człowieka, ale ktoś z wewnątrz byłby bardziej popularny. By obalić rządy ajatollahów, Trump kontaktował się z przywódcami irackich Kurdów. Według CNN chce doprowadzić do wybuchu w Iranie kurdyjskiego powstania. W języku światowych giełd Zatoka Perska to "kluczowy region wydobywczy". Kiedy wojna zatrzęsła regionem, zakłócenia w dostawach i podaży wypchnęły ceny gazu na poziomy niebezpieczne dla importerów. Polska potrzebuje gazu dla energetyki i przemysłu, ale kierunki importu mamy nie tylko bliskowschodnie. Jakie mamy zawory bezpieczeństwa? Podpisy złożone. W Rybniku i Gryfinie powstaną dwie nowe elektrownie gazowe. W przyszłości zasilą setki tysięcy domów. Wiemy, że OZE to przyszłość, że atom to przyszłość, ale gaz to most, który musimy przejść między węglem a energetyką zeroemisyjną. Inwestycja rusza w momencie gorącego konfliktu na Bliskim Wschodzie. Dla globalnego rynku energii to region kluczowy, bo przez cieśninę Ormuz przepływa około 20% światowego transportu ropy i gazu. Wie o tym Iran i grozi atakami na statki handlowe. A to rodzi pytanie, czy gazu może zabraknąć także w Polsce. Gaz katarski mógłby zostać, gdyby doszło do zaostrzenia konfliktu albo jego przedłużenia, dość szybko na rynku zastąpiony. Taką deklarację także mamy. Po rosyjskiej agresji na Ukrainie system dostaw gazu do Polski został przebudowany. Zamiast głównego kierunku ze wschodu są dostawy z wielu kierunków. Katar to tylko jedno ze źródeł. Na razie nie mamy jeszcze informacji, w jaki sposób atak na instalacje skraplania w Katarze wpłynie na bezpieczeństwo dostaw z tego kierunku. Najważniejszym dla Polski jest gazociąg Baltic Pipe. To nim płynie ok. 40% potrzebnego Polsce gazu. Drugi filar to terminal LNG w Świnoujściu, gdzie przypływa surowiec z USA i Kataru. Są też połączenia z sąsiadami: Niemcami czy Litwą. Tak samo jak w przypadku ropy nie ma tutaj zagrożeń dla dostaw do polskich gospodarstw domowych. Polska zużywa rocznie około 20 mld m3 gazu. Około 20% wydobywane jest w kraju. Po mroźnej zimie magazyny wypełnione są w 50%. To bardzo dobry wynik, biorąc pod uwagę, że jesteśmy na końcówce sezonu grzewczego, te 50% stawia nas w gronie krajów liderów, jeżeli chodzi o dostępność gazów w magazynach. Eksperci zwracają jednak uwagę na inną rzecz - koszty, bo konflikt na Bliskim Wschodzie spowodował najmocniejszy wzrost notowań od 4 lat. Zaraz po atakach ceny gazu na giełdach w Europie wzrosły o ponad 50%. Teraz powoli spadają. Jedna z większych spółek gazowych, czyli spółka Orlen, wczoraj ogłosiła komunikat, że wycofują się z kontraktów na stałe gwarantowane ceny, jest to bardzo szybka reakcja. Im dłużej trwa konflikt, tym większe są obawy o kondycję portfela i ryzyko podwyżek. To wszystko będzie miało wpływ na ceny produktów i na ceny naszego życia codziennego. Jeszcze nie, ale za 2-3 tygodnie odczujemy wszyscy nie tylko koszty paliwa, wszystkiego. Bo dziś w cenie gazu jest nie tylko energia. To także spokój. "W sprawie programu SAFE podejmę decyzję najlepszą dla Polski" - mówi prezydent Nawrocki i jednocześnie pokazuje alternatywę: polskie rezerwy walutowe. Mogą sfinansować taki sam wydatek, ale bez oprocentowania i żadnych systemów warunkowości. Marek Smółka słuchał wystąpienia pana prezydenta, ale też szefa NBP. Jakie są szczegóły takiego pomysłu? Szczegółów nie ma. Prezydent nie wskazał źródła finansowania. Nie mam wątpliwości, że ze względu na stabilność rozwoju polskich sił zbrojnych, ze względu na kwestie finansowe, ze względu na kwestie prawne, polski SAFE 0% jest lepszy dla polskich sił zbrojnych niż europejski SAFE z tymi obciążeniami, Nie wskazał też, czy zawetuje unijny SAFE. Polski SAFE lepszy od unijnego. Nie ma jeszcze źródła finansowania wskazanego. Pan prezydent robi sobie z nas nieśmieszne żarty, bo ten program safe 0%, który przedstawił dzisiaj, to jest wydmuszka i w tym sensie to również doskonała nazwa tego programu, bo jest w nim dokładnie 0% konkretów. Mamy komentarz polityczek koalicji. Mamy gotową listę zakupową. Chciałabym zacząć podpisywać kontrakty. Jeśli są dodatkowe środki, to świetnie. Rezerwy walutowe to takie bezpieczniki. Aktywa, które dają Polsce bezpieczeństwo walutowe. Na razie prezydent nie podaje szczegółów. Prezydent powiedział, że jeszcze dziś wystosuje zaproszenie na spotkanie. "Działamy na rzecz poprawy bezpieczeństwa. Wspieramy ważne cele społeczne". Tak się reklamuje Fundacja Orlen, a prokuratura pyta, czy w tych celach mieści się także wspieranie politycznych przedsięwzięć w środku kampanii wyborczej. Zdaniem śledczych w 2023 roku Fundacja wsparła milionami złotych pisowską inicjatywę referendum, więc prokuratura zabezpieczyła nieruchomości byłej prezeski. Gdyby ktoś się zastanawiał, czy fundacja spółki Skarbu Państwa może wspierać polityków, odpowiedzieć jest prosta: nie może. Ale za czasów rządów PiS-u z Fundacji Orlenu na kampanię polityczną poszło ponad 4 mln zł. Można było wszystko. Takie są konsekwencje wykonywania poleceń politycznych i ulegania politykom, którzy mówią że wszystko będzie dobrze i tak można zrobić. Według dziennikarza Gazety Wyborczej to była prezeska Fundacji Orlenu Katarzyna R. miała zgodzić się wydać te miliony na kampanię referendalną PiS przed wyborami w 2023 roku. Mnie to nie dziwi, dlatego że pomysł na referendum od początku śmierdział, bo chodziło o to, żeby kampania PiS-u była na dopalaczach. Pieniądze z Orlenu trafiły do fundacji Przemysława Czarnka. Za czasów PiS-u bardzo instrumentalnie wykorzystywano wszystkie fundacje spółek Skarbu Państwa i spółki Skarbu Państwa nie tylko do zatrudniania swoich, ale do tego, żeby wydawać pieniądze. Takie spoty miały pomóc PiS-owi wygrać wybory. Nie udało się. Wydawanie pieniędzy publicznych było dla nich rzeczą tak lekką jak dla mnie dmuchnięcie rano na wstające słoneczko. Była prezes Katarzyna R. usłyszała zarzut działania na szkodę Fundacji Orlenu. Nie przyznała się do winy. Ona wiedziała o tym, że ta fundacja obdarowana wydatkowała te pieniądze na cele polityczne. Mimo tego zatwierdziła sprawozdanie z rozliczenia tej darowizny. A za to grozi do 10 lat więzienia. Prokuratura zabezpieczyła już majątek Katarzyny R. Chodzi o jej 4 nieruchomości. To spot promocyjny Fundacji Orlen za czasów byłej już prezes. Celem Fundacji jest dotarcie ze wsparciem do tych, którzy najbardziej tego potrzebują. To wsparcie, jak już dziś wiemy, płynęło, ale do polityków PiS. Do czego służy fundacja? Może służyć do różnych rzeczy, a mogą być zagrywki polityczne. Czyli zemsta - dodaje polityk. Nie wiem, jakich jeszcze dowodów politycy PiS-u potrzebują. Oni by najprawdopodobniej sami w walizkach chcieli te 4,5 mln nosić, żeby móc powiedzieć, że widzieli to na własne oczy. Koncernem kierował wtedy Daniel Obajtek. W prokuraturze toczy się ponad 20 postępowań dotyczących nieprawidłowości w koncernie. Dla wielu Polaków to tempo rozliczeń nie jest wystarczająco szybkie, ale one postępują i będą postępować konsekwentnie. Sprzedaż Lotosu poniżej wartości czy botoks i protetyka zębowa to tylko nieliczne afery związane z Obajtkiem. Przedkładał sprawy prywatne i partyjne nad interes spółki w codziennej działalności. W listopadzie Daniel Obajtek usłyszał zarzut wyrządzenia spółce szkody majątkowej w wysokości 400 tys. zł. Chodzi o sprawę śledzenia polityków ówczesnej opozycji. Ważny sygnał dla polskiej gospodarki. Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe o ćwierć punktu procentowego. Główna stopa referencyjna w ten sposób spadnie do 3,75%. To najniższy poziom od marca 2022 r. A to dobra wiadomość dla wszystkich kredytobiorców. Spadnie oprocentowanie rat i lokat. Decyzja o obniżce została podjęta z uwzględnieniem sytuacji na rynkach wywołanej konfliktem na Bliskim Wschodzie. To pierwsza obniżka stóp procentowych w 2026 roku. Pożar w Skarżysku-Kamiennej. Zginęły trzy osoby: dwaj mężczyźni i jedna kobieta. Ogień wybuchł nad ranem w drewnianym jednorodzinnym domu. W środku były 4 osoby. Jednej udało się uciec z płonącego budynku. To najtragiczniejszy pożar w tej części woj. świętokrzyskiego od 2010 roku, właśnie tu, przy ulicy Paryskiej. Dziś wydarzenia potoczyły się błyskawicznie. Około 5.30 straż pożarna dostaje zgłoszenie o płonącym budynku. Podszedłem do okna, odchyliłem firanki, patrzę, a tu już płomienie są na wysokość 3 metrów od szczytu dachu. Kilka minut później na miejsce dojeżdża pierwszy wóz. To miało być gaszenie pustostanu. Niestety rzeczywistość na miejscu okazała się bardziej mroczna. Z budynku wyniesiono 3 osoby. Zostały one przekazane zespołowi ratownictwa medycznego. Niestety obecny na miejscu lekarz stwierdził zgon tych 3 osób. Równocześnie z tymi zdarzeniami uzyskaliśmy informację, że jedna z osób, która przebywała w tym budynku, oddaliła się. Policji udało się odnaleźć tego mężczyznę, a jego stan określony jest jako zagrażający życiu. Te 3 ofiary pożaru w Skarżysku-Kamiennej to najprawdopodobniej osoby bezdomne. Ze wstępnych ustaleń prokuratury wynika, że doszło tu do zaprószenia ognia. Znęcał się nad partnerką fizycznie i psychicznie, a gdy ta postanowiła od niego odejść, postanowił się zemścić. W grudniu 2022 roku zostawił przed jej domem paczkę, która po otwarciu eksplodowała, poważnie raniąc kobietę i jej dzieci. Dziś Błażej K. usłyszał wyrok. Wypier***, kur***, nie będę wstawał. Po tych niecenzuralnych słowach Błażej K. został wyproszony z sali. Wymierza mu karę 25 lat pozbawienia wolności. W grudniu 2022 roku mężczyzna usiłował zabić byłą partnerkę i dwoje jej dzieci. Przygotował materiał wybuchowy, który podłożył przed domem kobiety. W wyniku eksplozji kobieta straciła prawą dłoń. Rodzina nie jest zadowolona z wyroku i zapowiada apelację. Oskarżonego trzeba trwale wyeliminować z porządku prawnego, społecznego. Trzeba chronić pokrzywdzoną. Mężczyzna otrzymał zakaz kontaktu z pokrzywdzonymi i musi zapłacić im ponad 15 tys. zł odszkodowania oraz 900 tys. zł zadośćuczynienia. To choroba, która dotyczy ponad 9 mln dorosłych Polaków. Otyłość to nie problem wyglądu lub braku silnej woli, ale choroba, która powoduje wiele groźnych dla życia powikłań. Co najważniejsze, istnieją możliwości leczenia, ale nie są dostępne dla tych, którzy ich najbardziej potrzebują. Stanisław Apriłaszwili, nasz redakcyjny kolega, od 4 miesięcy jest w programie leczenia choroby otyłościowej. Leczenia, nie odchudzania, które podejmował wielokrotnie - bez skutku. Jeśli to choroba, to tę chorobę można leczyć, również farmakologicznie. Lek, który biorę, powoduje, że nie czuję głodu ani potrzeby sięgania po słodycze. Filip Mettler, półfinalista programu The Voice of Poland, do występów na scenie wrócił po 10-letniej przerwie spowodowanej chorobą otyłościową. Przeszedł operację bariatryczną, czyli zmniejszenia żołądka, bo powikłania otyłości były coraz większe. Insulinooporność, bezdech senny, nawracająca dna moczanowa, stłuszczenie wątroby. Te wszystkie choroby spowodowały, że ja w wieku 31 lat byłem nie tyle niepełnosprawny, co nie w pełni sprawny. Z otyłością zmaga się 9 mln Polaków. Nie wszystkich można objąć każdą terapią. Ale tych, którzy potrzebują najbardziej, nie stać na drogie leczenie, które powinno być dostępne, tak jak w przypadku każdej choroby przewlekłej. Powinniśmy określić w sposób precyzyjny docelową grupę chorych, która odniesie największą korzyść. I w tej grupie możliwości leczenia choroby otyłościowej zgodnie ze współczesną wiedzą medyczną. Unikalny program KOS-BAR, operacyjnego leczenia i opieki nad pacjentami z otyłością olbrzymią, po przerwie ma być znów dostępny - zapewnia Ministerstwo Zdrowia. Resort planuje wprowadzenie do wykazu świadczeń gwarantowanych kompleksowej opieki nad pacjentami z otyłością olbrzymią. Dla osób, które szukają pomocy, Fundacja na rzecz Leczenia Otyłości uruchomiła pierwszą w Polsce infolinię. Powstała w odpowiedzi na pytania pacjentów, którzy już wiedzą, że są chorzy, ale nie wiedzą, od czego zacząć. Do jakiego specjalisty się udać, gdzie znaleźć ośrodki certyfikowane leczenia otyłości. Leczenie otyłości to szansa na cofnięcie się wielu ciężkich powikłań, na których leczenie budżet wydaje nawet 60 mld zł rocznie. Stanisław stracił już 30 kg i proces trwa. Pierwszy raz to nie jest coś, co skupia całą moją uwagę, coś, nad czym cały czas muszę myśleć, co też pewnie sprawi, że efekt będzie dłuższy, może do końca życia. Ja bym tego bardzo chciał. To nie jest nagroda za jeden film ani za jeden sezon. To wyróżnienie za całe życie oddane kinu i symbol uznania środowiska. Pierwszą laureatką filmowych Orłów 2026 w kategorii osiągnięcia życia zdobyła Krystyna Janda. Dziś w siedzibie TVP odbyło się spotkanie z nominowanymi. Staramy się wspierać polski sektor audiowizualny. Wydamy w tym roku prawie 300 mln zł na wsparcie polskiej produkcji filmowej, ale też TVP jest ważnym producentem filmowym, ale także seriali na naszym krajowym rynku. Inwestując w polskie kino, inwestujemy w polską gospodarkę. To jest bardzo ważne. Nagrody Filmowe Orły przyznawane są przez Polską Akademię Filmową od roku 1999. To najbardziej prestiżowa wyróżnienie w polskiej branży filmowej. Laureatów w pozostałych 19 kategoriach, w tym zdobywcę statuetki za najlepszy film, poznamy 9 marca na oficjalnej gali w Teatrze Polskim. Sport i polityka splatały się nieraz i zwykle były to dość burzliwe historie. Następna wisi w powietrzu. Iran przebrnął przez mundialowe eliminacje i powinien zagrać w piłkarskich mistrzostwach, ale to rzecz przyszła i niepewna, bo mundial w Ameryce. Tej samej, która bombarduje Teheran. Niestety miejsc, gdzie wojna wejdzie sportowi w paragon, jest więcej. Na 3 miesiące przed rozpoczęciem piłkarskich mistrzostw świata trwa atak tegorocznego współorganizatora mundialu na jednego z uczestników turnieju. A to odwet - bombardowanie amerykańskiej bazy irańskimi rakietami. Wojna na Bliskim Wschodzie to nie tylko geopolityka, bo konflikt wpływa na wiele dziedzin życia. W tym na największą imprezę piłkarską świata. Trudno powiedzieć, co będzie z mistrzostwami świata, jeżeli mówimy o tym, że są zamieszki w Meksyku, jeżeli mówimy o tym, że USA są zaangażowane w konflikt zbrojny, to oznacza, że dwóch z trzech organizatorów mistrzostw nie może się czuć bezpiecznie. Mundial startuje 11 czerwca, a piłkarze wyjdą na boiska w USA, Kanadzie i Meksyku, obecnie ogarniętym zamieszkami po śmierci narkotykowego barona. W USA mecze mieli rozegrać Irańczycy, ale prawdopodobnie wycofają się z turnieju. Naprawdę mnie to nie obchodzi. Myślę, że Iran jest poważnie pokonany. Jadą na oparach. Skomentował sprawę Donald Trump. Irańczyków może zastąpić Irak lub Zjednoczone Emiraty Arabskie. Nikt nie wie, jakie są możliwe scenariusze. Nigdy nie nadążam za działaczami światowego sportu. Oni w większości chcą tę sytuację przeczekać. Działacze Międzynarodowego Komitetu Paralimpijskiego poszli kilka kroków dalej. Mimo trwającej wojny w Ukrainie pozwolili rosyjskim i białoruskim sportowcom wystąpić pod własnymi flagami na rozpoczynających się zimowych igrzyskach paralimpijskich. Pierwszy raz od ataku na Kijów. To bardzo dramatyczny znak dla świata sportu. Okazuje się, że ideały są relatywizowane, że świat sportu musi się mierzyć z interesami. Polscy paralimpijczycy zbojkotują ceremonię otwarcia. Nie weźmiemy udziału w ceremonii otwarcia. Podobnie jak przedstawiciele polskiego Ministerstwa Sportu, oficjele 14 innych państw Unii, Ukraina i unijny komisarz ds. sportu. Widzowie TVP podczas wyjścia rosyjskich sportowców na ceremonii zobaczą taką planszę. Na znak protestu. Nie chcemy przyzwyczajać do tego, że jest to stan normalny, bo nic się nie zmieniło w tej kwestii. Wojna dalej trwa. Rosja jest agresorem i zabija niewinnych ludzi. Bojkot będzie dotyczył też sportowych transmisji. Jeżeli polski sportowiec wywalczy srebrny lub brązowy medal, a Rosjanin lub Białorusin złoty, to pokażemy tylko wręczenie medali i nie będziemy transmitować hymnu ani wciągnięcia flag. Zimowe igrzyska paralimpijskie w Mediolanie startują w piątek. Cezary Tomczyk, wiceminister obrony narodowej, w "Pytaniu dnia" u Doroty Wysockiej-Schnepf. Dziękuję. Do widzenia.