Emocje w Paryżu! Maja Chwalińska znów to zrobiła! Zagra w finale French Open. Zbigniew Ziobro pożycza od własnej fundacji. W oświadczeniu zaskakująca pozycja. Uroczyste procesje w całej Polsce. Dziś Boże Ciało, jedno z najważniejszych świąt w Kościele katolickim. Monika Sawka, dobry wieczór! W Paryżu dziś deszcz i 19 stopni, ale w wielu polskich domach dawno nie było tak gorąco. Magiczna Maja Chwalińska gra o finał wielkoszlemowego French Open. Tak jak się spodziewaliśmy mecz z Rosjanką Dianą Sznajder jest bardzo zacięty. Łączymy się z Anną Kowalską. Jak ona to zrobiła? Cierpliwie rozrzucała Rosjankę. Była agresywna gra. 15 minut temu po 2 godzinach meczu Polka wygrała. Przechodzi do historii jako pierwsza zawodniczka Rolanda Garrosa, która z kwalifikacji trafiła do finału. Rozegra go w sobotę z Rosjanką. Już od pierwszej minuty było wiadomo, że ten mecz przejdzie do historii. W półfinale zmierzyły się dwie sensacje Rolanda Garrosa: Maja Chwalińska i Diana Sznajder. Polka do półfinału - jako druga tenisistka w historii - trafiła z kwalifikacji. A Rosjanka wyeliminowała pierwszą rakietę świata - Arynę Sabalenkę. Od początku zawodniczki walczyły punkt za punkt, a kibice obserwowali długie wymiany i spektakularne zagrania. Które nagradzali gromkimi brawami. Polka na kortach w Paryżu napisała historię życia. Moim celem w tym roku było znalezienie się w pierwszej setce. To był główny cel. Przyjeżdżając tutaj, moim celem było zakwalifikowanie się. Chwalińska w ciągu dwóch tygodni zrealizowała więc 300% normy, awansując o 84 oczka, 30. miejsce w rankingu WTA. Podbiła też serca polskich kibiców. Jest to dla mnie ogromna inspiracja. Daje mi nadzieję. Majomania ogarnęła nie tylko Bielsko-Białą, gdzie na co dzień trenuje Polka, ale też Paryż, do którego kibice nadciągali z czterech stron kraju. Jesteśmy bardzo podekscytowani. Specjalnie czekaliśmy długo, a tym bardziej wielka przyjemność, bo Maja gra... I nie mogę mówić, bo jestem bardzo wzruszona. Maja Chwalińska jest też ulubienicą komentatorów. "Zakłada na inne zawodniczki nietypowe pułapki" - to tytuły w prasie, bo wykazuje się tu najbardziej zróżnicowaną grą: zmienia tempo, rotacje i uderzenia. Gra mądrze i bardzo spokojnie. Mam wrażenie, że przeżywa to najmniej z wszystkich nas, bo ma silną psychikę, mimo tego, że na pewno się stresuje. Widzę po jej reakcji, że jest dużo, lepiej niż bywało to wcześniej. Wcześniej Polka zmagała się z kontuzjami i stresem. Dziś to właśnie jej opanowanie i precyzja, ale też technika i przebiegłość na korcie sprawiają, że znalazła się w gronie najlepszych. Polska oficjalnie zaproponowała Stanom Zjednoczonym utworzenie stałej bazy wojskowej. Szef Ministerstwa Obrony Narodowej ofertę przekazał bezpośrednio stronie amerykańskiej podczas rozmów z Pentagonem. "Zastanawia mnie, dlaczego potrzebował pan niemal roku" - pyta szef BBN Bartosz Grodecki. Wicepremier odpowiedział ostrą ripostą. Zrobimy wszystko, żeby zwiększać obecność wojsk amerykańskich. Pierwszy oficjalny ruch - wykonany. Szef MON wysłał do sekretarza wojny USA Peta'a Hegsetha pismo w sprawie stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce. Sojusz polsko-amerykański jest potrzebny, jest gwarantem bezpieczeństwa. Żołnierze amerykańscy w Polsce mają działania odstraszające. Zapowiedź pojawia się w chwili, gdy USA redukują siły w Europie, a zagrożenie ze strony Rosji rośnie. Jeżeli Trump zechce, to będzie, tylko czy zdąży. Bo stała baza powstawałaby przez lata. Teraz stacjonuje u nas 10 tys. amerykańskich żołnierzy. A może być więcej, bo Donald Trump ogłosił niedawno wysłanie do Polski dodatkowych 5000. Pomysł stałej bazy zwanej "Fort Trump" pierwszy raz pojawił się 8 lat temu, za kadencji Andrzeja Dudy. Ale szef BBN przywołuje inną datę i krytykuje szefa MON. Panie premierze Kosiniak Kamysz, zastanawia mnie, dlaczego potrzebował pan niemal roku, by dojść do wniosków, które Prezydent Nawrocki przedstawił już 3 września 2025 roku wspólnie z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Na ripostę nie czekał długo. Mowa o SAFE, który opozycja niezmiennie krytykuje. Wspieramy wszystkie działania, które zmierzają do wzmocnienia polskiego bezpieczeństwa, również te zmierzające do zwiększenia nakładów finansowych, ale inicjatywy, które realnie wzmacniają polską armię, a nie uzależniają. Oni kupowali czołgi K2, koreańskie, które miały niemieckie podzespoły. A teraz atakują rząd za to, że rząd doprowadził dzięki skutecznej prezydencji do wprowadzenia pierwszego programu obronnego w historii UE. Odrzucanie SAFE to działanie na szkodę Polski - komentuje szef MON. W oślej ławce siedzą prezydent, PiS i Konfederacja, bo nie chcieli programu SAFE. Mimo prezydenckiego weta pierwsze kontrakty z SAFE już ruszyły. Skorzysta ponad 10 tys. polskich firm zbrojeniowych. Premier Donald Tusk wzywa na Marsz Patriotów za rok - 4 czerwca w Warszawie. Szef rządu poinformował też o utworzeniu komitetu budowy pomnika Tadeusza Mazowieckiego. Zaprosił do tego grona wszystkich byłych premierów. Marsz zostanie zorganizowany na kilka miesięcy przed wyborami parlamentarnymi, które odbędą się jesienią przyszłego roku. Od wielu miesięcy nie zasiada w ławach sejmowych i nie wykonuje obowiązków poselskich, ale złożył oświadczenie majątkowe. Zbigniew Ziobro poinformował o pożyczce, którą zaciągnął w swojej fundacji. Wcześniej miał na nią wpłacać prezes Zondacrypto. W dokumencie opublikowanym na stronach sejmowych osobliwie opisuje też okoliczności, w jakich pożyczył 57 tys. zł. Hańba! To ostatni raz, kiedy Zbigniew Ziobro stał na mównicy sejmowej. Od tego momentu minął ponad rok. Ale wiceprezes PiS-u mimo ucieczki do USA wciąż formalnie jest posłem i musi składać oświadczenie majątkowe. Chyba nikt w polskim Sejmie takiego oświadczenia nie opublikował. Rządzący z niedowierzaniem przeglądają dokument. Bo tu czarno na białym widać, jak Ziobro pożyczył od swojej fundacji 57 tys. zł. Ta sama fundacja od prezesa Zondacrypto dostała 450 tys. To wygląda wszystko jak próba wytworzenia alibi dla zewnętrznego finansowania obrony Zbigniewa Ziobry przez firmę, która oszukała tysiące Polaków. Jak ujawniają dziennikarze OKO.press, zaufani prokuratorzy Ziobry przez 4 lata seryjnie ukręcali łeb śledztwu w sprawie poprzedniczki Zondacrypto. To jest jasne. My ci płacimy, a ty nam pomagasz. Ziobro był tym, który pomagał, a oni płacili Ziobrze. Wiceprezes PiS-u w oświadczeniu majątkowym napisał, że nie miał środków na obronę i skorzystał z pomocy swojej fundacji. Ziobro zapewnia, że pieniądze zwróci, i to z dużą nawiązką. Ale w oświadczeniu nie ma ani słowa o tym, że fundacja w przeszłości dostała pieniądze od prezesa Zondacrypto. Ta sama firma chętnie współpracowała ze związanym z PiS-em szefem Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Za pieniądze Zondacrypto medialna przybudówka PiS-u organizowała szczyt w USA. A Karol Nawrocki w kampanii występował na imprezach sponsorowanych przez Zondacrypto. Ludzie prawicy dostają od faceta pieniądze, ludzie prawicy blokują uregulowanie rynku kryptoaktywów. Myśleli, że to się nie wyda, że to nie wyjdzie na światło dzienne. Takie numery nie przejdą. W sprawie Zondacrypto toczy się śledztwo w kierunku oszustwa i prania pieniędzy. Od morza po Tatry w Polsce przeszły procesje Bożego Ciała. To tradycja sięgająca XIV wieku. Procesje zatrzymują się kolejno przy 4 ołtarzach, przy których czytane są związane tematycznie z Eucharystią fragmenty 4 Ewangelii. Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa to jedno z najważniejszych świąt w Kościele katolickim. Procesje, kwietne działa sztuki i tradycyjne stroje regionalne. Tym wyróżnia się w Polsce Boże Ciało - święto barwne, inne od wszystkich. Pan Jezus wychodzi do nas. To my na co dzień przychodzimy do niego na mszę świętą, czy to w dni powszednie, czy to w święta, uroczystości, w niedzielę, a teraz składa rewizytę i przychodzi do nas. To okazja do zamanifestowania wiary w Chrystusa. Nasze wielkie święto. Wielkie, że możemy z nim iść przez ulice miasta i witać wszystkich mieszkańców. Tak było w Krakowie, gdzie kardynał Ryś zaapelował do wiernych o jedność. Mamy być narzędziem - mówi Duch Święty - jedności całego rodzaju ludzkiego. My, jako Kościół. Co powiecie? Udaje się nam? A to już Śląsk i Lipiny, dzielnica Świętochłowic. Nie wstydzimy się tej wiary. Wyjść z tą wiarą na ulicę i pokazać to. I taka manifestacja śląskości, że Śląsk to nie tylko orkiestry, kopalnioki i krupnioki. Łowicz od pokoleń ma taką barwną procesję. Miasto stara się o wpisanie jej na listę dziedzictwa UNESCO. Żeby pokazywać wspaniałą tradycję, kulturę i to, z czego my jesteśmy dumni. Dumni z kwietnego dywanu są parafianie z Dymin w Świętokrzyskiem. Te chabry, maki, koniczynki, stokrotki, to wszystko, co znajdziemy na łąkach. To zbieramy, przywozimy i układamy z tego dywan. To efekt kilku dni misternej pracy. Tak jak tu, w Spycimierzu w Łódzkiem. W tym roku to i róże rozkwitły, piwonie, tatarak, który jest wiecznie zielony. W Watykanie z okazji Bożego Ciała Polaków pozdrowił i pobłogosławił papież. Niech udział w procesjach eucharystycznych, zwłaszcza rodzin z dziećmi i młodzieżą, będzie odważnym świadectwem wiary. Jest nim od siedmiu stuleci. Tak długą tradycję ma w Polsce Święto Bożego Ciała. To jedno z najbardziej kultowych wydarzeń muzycznych w Polsce. Rusza święto polskiej piosenki w Opolu. Uczta potrwa aż 4 dni. Festiwal otworzą Debiuty. Zaprezentuje się w nim dziesięcioro młodych wykonawców walczących o uznanie widzów i jury. Tuż po tym koncercie - plebiscyt SuperJedynki. Łączymy się z Sandrą Meunier. Których artystów zobaczymy na scenie? Za chwilę wystąpi w spektakularnej kreacji artystka. W trakcie SuperJedynek usłyszymy Natalię Kukulską. Będzie zespół Kombii, Afromental czy Ralph Kamiński. Będzie Rafał również gospodarzem. Nasi koledzy z Teleexpressu poprowadzą koncert super jedynek. I jeszcze jedna niespodzianka. Każdy z nich przyjechał tu spełnić swoje marzenie. Dla debiutantów Festiwal w Opolu to coś więcej niż konkurs. To przepustka do wielkiej sceny. 10 lat temu z takim planem przyjechał tu Ralph Kamiński. Dziś wraca jako gospodarz koncertu Debiuty i gwiazda SuperJedynek. Będzie wielki "Bal u Rafała", czyli radość, ale też wyciskająca łzy piosenka "Góra", więc cały rollercoaster emocjonalny. Niespodzianek będzie więcej. Na opolską scenę wraca Agnieszka Woźniak-Starak. Dziennikarka otworzy każdy dzień festiwalu. Najpiękniejsze w tym festiwalu jest to, że wszystkie królowe się tutaj spotykają i królowie na tej scenie. Ja debiutowałam w Opolu w '79 roku. Zawsze powrót na tę scenę jest emocjonujący. Doskonale wie o tym Natalia Kukulska, która w tym roku obchodzi kilka jubileuszy. SuperJedynki. Tam śpiewam swój jubileuszowy medley, bo w tym roku mija 40 lat od mojego dziecięcego śpiewania. "Sto lat" możemy zaśpiewać także kolegom z Teleexpressu. Z okazji 40-lecia programu Ola, Bartek, Maciek i Mateusz poprowadzą SuperJedynki. To jednak nie koniec jubileuszy. Ze specjalnym koncertem wystąpi Ania Wyszkoni, która świętuje 30 lat kariery. A my całą redakcją życzymy jej kolejnych wielkich przebojów. Ja już dziękuję za uwagę. Za chwilę "Pytanie dnia". Gościem Justyny Dobrosz-Oracz jest generał profesor Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Spokojnego wieczoru. Do zobaczenia jutro o 19:30.