-- Zbigniew Ziobro: pieniądz od Przemysława Krala, długa lista pytań i mocne oskarżenia. Zerwane dachy, drzewa na drogach i zniszczony cmentarz, czyli skutki wichur. Wielki finał naszej wakacyjnej akcji: jesteśmy w białych błotach. Monika Sawka, dobry wieczór. Zbigniew Ziobro: wziął pieniądze, 450 000 zł, od Przemysława Krala. Ustalili dziennikarze TVN24 i Wirtualnej Polski. Były minister sprawiedliwości twierdzi, że nic nie wiedział o problemach z prawem szefa Zondacrypto, choć był wtedy prokuratorem generalnym i miał wgląd we wszystkie akta. Pieniądze na fundację Ziobry popłynęły, teraz płyną pytania, bo w sprawie upadłej giełdy kryptowalut padają bardzo poważne oskarżenia. Daniel Chaliński. -- To są zeznania pana Krala. -- Czyli założyciela upadłej giełdy Zondacrypto, przyznaje w rozmowie z nami prokurator generalny Waldemar Żurek. Mówi o tych fragmentach, które w Sejmie odczytywał szef rządu. -- Zbyszek zapoznał się z aktami. -- Obiecał, że jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom. -- Ukręcić sprawą łeb miał Zbigniew Ziobro, bo to on od szefa Zondacrypto otrzymał blisko pół miliona złotych darowizny. Na konto fundacji byłego ministra miały trafić łącznie 2 miliony. Tyle że bank zatrzymał transakcję. -- To nie będzie tak, że on pozwoli na to, żeby przestępca przychodził do niego z walizką pieniędzy, tylko będzie próbował robić to w różnoraki sposób. Założy fundację, fundacja nie będzie działać. -- Dziennikarze TVN24 i Wirtualnej Polski opisujący sprawę nie znaleźli żadnych śladów działalności fundacji. -- Nigdy nie spotkałem pana Krala, nigdy z nim nie rozmawiałem. -- Tak próbuje bronić się polityk. Jak opisują dziennikarze, pośrednikiem w rozmowach był ten człowiek: Artur Chodziński, były funkcjonariusz CBA. -- Ja się z nim spotkałem raz i powiedziałem mu tak: "Panie ministrze, ja panu powiem od początku do końca, jak jest, a pan podejmie decyzję". Jest taki facet, ma strasznie duże pieniądze. Żeby było jasne, ma przeszłość taką, jak ma. -- Chodziński chwilę po rozmowie z dziennikarzami zmienił wersję wydarzeń. Ostatecznie Ziobro otrzymał darowiznę we wrześniu, ubiegłego roku. -- Ze strony osoby, która była mi przedstawiana, że jest dobroczyńcą i mecenasem. -- To jeszcze raz: Artur Chodziński. Według WP i TVN24 miał informować Ziobrę o przeszłości Krala. -- Mamy cały szereg okoliczności, niezależnych od tego, co zeznaje pan Kral. Łącznie z dowodami, z przelewami, z przyznaniem się pośrednio do winy przez samego Zbigniewa Ziobrę, że przyjął te pieniądze. -- W artykule Ziobro zapewnia, że jako prokurator generalny nie miał wiedzy o żadnych postępowaniach w sprawie Zondacrypto, ale to właśnie za rządów PiS w prokuraturze toczyły się sprawy, które były umarzane. -- Nie róbcie z ludzi idiotów, no. -- Wiedział, od kogo bierze. -- To sorry, no, wiedział, od kogo bierze, no. Naprawdę, ile można robić z ludzi idiotów? -- Dodatkowo dziennikarze publikują wiadomość, którą Ziobro miał wysłać do Chodzińskiego, a ten do Przemysława Krala. Polityk tłumaczy, że w końcowym okresie jego rządów przez chorobę nie zabezpieczył dokumentów, które byłyby zdecydowanie pomocne. Dziś Ziobro twierdzi, że wiadomość dotyczyła przebiegu przesłuchania przed sejmową komisją śledczą do spraw Pegasusa. Zeznania Krala pogrążają także żonę byłego ministra sprawiedliwości. -- To zeznanie kończy się takimi słowami: "Natomiast główną rolę w tym procederze odegrała Patrycja Kotecka." -- I mimo tych kontrowersji wciąż pozostaje asystentką tych europosłów PiS, a sam prezes tak tłumaczy byłego ministra. -- To był na pewno jego błąd, i on się do tego błędu przyznaje. Jakieś pieniądze jako wsparcie dla fundacji. -- Czy widzi pan miejsce dla Zbigniewa Ziobry w swojej partii? -- Widzę. -- Jakie haki ma Ziobro na Kaczyńskiego i na ludzi z PiS, że cały czas prezes toleruje taką osobę w swoich szeregach? -- Ziobro zza oceanu, gdzie uciekł przed zarzutami w sprawie Funduszu Sprawiedliwości, tak atakuje rządzących. -- Operacja zniszczyć prawicę, operacja specjalna. Ona polega na tym, że ludzie, którzy są dzisiaj u władzy, dogadali się z przestępcami. -- Premier nigdy nie ma kontaktu z żadnymi osobami, które zeznają w śledztwie. Więc widać, że jest panika na pokładzie. -- Jak udało nam się dowiedzieć, po wystąpieniu premiera do prokuratury zgłosiły się kolejne osoby, które chcą zeznawać. Daniel Chaliński, 19:30. -- Rząd nie rezygnuje z prób uregulowania rynku kryptoaktywów. Będzie czwarte podejście. Trzy zablokował prezydent. Karol Nawrocki podobnie jak PiS i Konfederacja twierdzi, że ustawa jest zła i nierozwiązuje problemu. Jesienią ubiegłego roku politycy opozycji złożyli kilkanaście poprawek liberalizujących przepis o rynku kryptoaktywów. Co zawierały? Sprawdzał Jakub Korus. -- Tych kilka stron poprawek przygotowanych przez Janusza Kowalskiego i Michała Moskala, jak przekonuje europoseł Dariusz Joński, to dowód na to, że prawica robiła wszystko, aby osłabić ustawę o rynku kryptowalut. -- Mamy zorganizowaną grupę przestępczą, która przesiąkła do polityków, zaczęła ich przekupywać w różny sposób, w różny sposób. Od gotówek, zegarków, przez przekazywanie pieniędzy po finansowanie kongresów, a z drugiej strony liczyła na to, że ci politycy zrobią wszystko, żeby ta giełda mogła dalej funkcjonować i dalej oszukiwać ludzi. -- Broniliśmy polskich firm, próbując w Sejmie przekonywać posłowie prawicy po tym, jak na jaw wyszły ich bliskie związki z upadłą giełdą Zondacrypto. Takie jak tajne spotkania na Ibizie czy setki tysięcy złotych przelane na fundację Zbigniewa Ziobry. -- Niszczyliście polski rynek kryptowalut, a PiS i Konfederacja walczyły o polskie firmy. -- Jeżeli już, to jedną firmę. -- To jest druk. -- Repostuje europoseł. I pokazuje trzy z czternastu poprawek do ustawy o kryptoaktywach, które złożyli Janusz Kowalski i Michał Moskal. Ten sam, który na Ibizie spotykał się z Przemysławem Kralem. -- Zamiast komisji nadzoru finansowego oni tutaj proponują stworzenie takiej rady, która by była nad KNF-em, radę do spraw kryptowalut. -- Kluczowy byłby jej skład. Jak pokazuje Joński, do siedmioosobowej rady weszliby przedstawiciel prezydenta Karola Nawrockiego, przedstawiciel prezesa Narodowego Banku Polskiego, czyli Adama Glapińskiego, oraz trzy osoby z branży krypto z prawem głosu. -- To ta rada miałaby decydować, co się dzieje z taką giełdą kryptowalut. -- To bardzo istotne, bo KNF już od 2018 roku przestrzegała przed giełdą Bit Bay, poprzedniczką upadłej Zondacrypto. Co wywoływało złość po stronie PiS i Konfederacji. -- To jest bardzo zły regulator. KNF od lat jest na wojnie z kryptowalutami, niszczy te firmy, wyrzuca je za granicę, nakłada kary. -- Rząd chciał też, aby działające w Polsce giełdy uiszczały specjalną opłatę w wysokości 0,4% dochodów. Dla Zondy, która raportowała przychód ponad 31 milionów euro, byłaby to znacząca kwota. Posłowie PiS chcieli to zmienić. -- Oni proponują żeby było do kwoty 10 000 euro, czyli jakaś niewielka kwota, no to na pewno działa na rzecz Zondycrypto. -- Na koniec europoseł pokazuje jeszcze jedną pisowską poprawkę, szczególnie ciekawą w kontekście ostatnich zatrzymań osób powiązanych z Zondą. Zniesienie dolnych widełek kary więzienia. -- Rząd proponował od 6 miesięcy do 5 lat, a ich poprawka idzie w kierunku tylko i wyłącznie do 5 lat. To jest złagodzenie prawa. -- Co ciekawe, na tej szczególnie zależało Januszowi Kowalskiemu. Na komisji finansów przekonywał do niej na przykładzie pani Grażyny, właścicielki małego sklepu, która za przyjmowanie płatności w kryptowalutach mogłaby trafić za kraty. -- Obligatoryjnie pani Grażyna trafi na 6 miesięcy do więzienia, co najmniej. -- W każdym państwie jest mafia. -- Ale w przypadku Zondacrypto to mafia przejęła państwo. Tu z imienia i nazwiska wiadomo, kto się podpisywał pod tymi poprawkami, jakie były intencje tych poprawek. -- Jak słyszymy, każdej z 14 poprawek przygląda się już prokuratura. Jakub Korus, 19:30. -- Czegoś takiego w życiu nie widzieliśmy, mówią mieszkańcy Wielkopolskiego Kłecka i opowiadają o powalonych drzewach i fruwających fragmentach garaży. Nad gminą przeszła potężna nawałnica. Poważnie zniszczony został m.in. cmentarz. Spadające drzewa uszkadzały pomniki. Arkadiusz Pogłud. -- To jest katastrofa. Tak szczerze, jeszcze nigdy czegoś takiego nie było. Tutaj w historii Kłecka. -- Mieszkańcy tej niewielkiej miejscowości niedaleko Gniezna o poranku zobaczyli ogrom zniszczeń. Wieczorna nawałnica trwała parę chwil, ale usuwanie jej skutków potrwa wiele dni. -- Przyszła chmura i jak się koniec było, nie? -- Nagłe, potężne uderzenie wiatru łamało drzewa jak zapałki. Niektóre wyrywało z korzeniami. Najbardziej ucierpiał cmentarz. Wiatrołomy uszkodziły nawet kilkadziesiąt nagrobków. -- Obłęd. No a się wieszyć nie chciało, że taki huragan przyszedł przez Kłecko, nie? No najwięcej to żal tych pomników, które są po prostu poniszczone. -- Ketop nie wyglądało. Gdzieś całe zajście gdy padał deszcz z 5 minut. -- Wiatr uszkodził też dachy kilku domów i stadion piłkarski. Mieszkańcy Kłecka mówią wręcz o trąbie powietrznej. -- Tajfun przeszedł, kurczę. Nie spodziewałem się, że takie coś będzie. -- Wąski pas gwałtownych nawałnic sięgał od Pomorza oraz Warmii i Mazur po Lubuskie i Dolny Śląsk. Wraz z nadejściem takiej linii szkwału zrywała się niszczycielska wichura. Lokalnie były warunki, aby trąba powietrzna powstała. -- Są to zjawiska krótkotrwałe, bardzo punktowe. -- Także w Kłecku i okolicach. Słyszymy od łowcy burz z Wielkopolski. -- Mieliśmy więc do czynienia z rozległym układem konwekcyjnym, stricte nieburzowym, który był zdolny do generowania bardzo silnych i niszczących podmuchów wiatru. -- Minionej doby w związku z pogodą strażacy interweniowali ponad 1000 razy. Najwięcej w Wielkopolsce. Interwencje dotyczyły głównie usuwania wiatrołomów. -- Przewracające się drzewa, uszkadzały także samochody, które były zaparkowane, ale na szczęście w wyniku tych wszystkich zdarzeń nie odnotowaliśmy żadnych osób poszkodowanych. -- Najbliższe godziny to wciąż ryzyko gwałtownych burz. Ostrzeżenia obejmują całą północną część kraju. Na krańcach północnych nadal możliwy jest porywisty wiatr. -- Można oczekiwać porywów wiatru osiągających do 85 km/h, miejscami ulewnych opadów deszczu, a lokalnie także opadów gradu. I to ostrzeżenie obowiązuje do godzin wieczornych. -- Dlatego warto przestawić auta spod drzew i zabezpieczyć przedmioty na balkonach. Spokojniejsza pogoda po weekendzie. We wtorek i środę na południu kraju ma być około 30 stopni. Według synoptyków to jednak krótkotrwałe ocieplenie. -- Arkadiusz Pogłud, 19:30. -- A teraz pytanie o szansę na pokój w Ukrainie. Steve Witkoff i Jared Kushner negocjatorzy Donalda Trumpa są w Moskwie i jutro będą w Kijowie. Żeby rozmawiać o zakończeniu wojny. Wołodymyr Zełenski zapewniał, że Ukraina wstrzyma na czas wizytę amerykańskich wysłanników ataki z powietrza. Po nocnych nalotach rosyjskich sił wycofał się jednak z deklaracji. Bo jak mówi, zawieszenie broni nie może być jednostronne. Agnieszka Śmiechowska. -- Moskwa i kolumna samochodów z amerykańskimi negocjatorami w drodze na Kreml. Wcześniej na lotnisku w Nukowo powitał ich Kirył Dmitrijew. -- Witamy w Moskwie, rozjemców. -- Zaufany doradca Władimira Putina. Brał udział we wszystkich poprzednich spotkaniach Steve'a Witkoffa i Jareda Kushnera z prezydentem Rosji, był to główny punkt także dzisiejszej wizyty. -- Drodzy koledzy, witam was serdecznie w Moskwie. Sytuacja, której dziś będziemy starali się sprostać, nie należy do łatwych. -- To pierwsze spotkanie wysłanników prezydenta USA z Putinem od stycznia. W ciągu ostatnich miesięcy Waszyngton skupiał się na wojnie z Iranem. Amerykanie na Kreml mieli przyjechać z konkretną propozycją. -- Propozycję zakończenia wojny. Zakończyłem 8 wojen, mam nadzieję, że jesteście ze mnie dumni. -- Szczegóły planu nie są znane. Poprzednie wizyty Witkoffa i Kushnera w Rosji nie przyniosły znaczących postępów. Oczekiwania wobec dzisiejszych rozmów są również niewielkie, zarówno w Moskwie, jak i w Kijowie. -- Jestem bardzo rozczarowana społecznością międzynarodową, ale musimy próbować wykorzystać każdy kontakt i każdą okazję. -- Wszystko zależy od jednej osoby: Putina. Niestety to człowiek, który dawno postradał zmysły. Jeśli nie zostanie zmuszony do pokoju, wszystkie wysiłki i tak pójdą na marne. -- Jutro wysłannicy Donalda Trumpa spotkają się w Kijowie z Wołodymyrem Zełenskim. Będzie to pierwsza wizyta amerykańskich negocjatorów w Ukrainie od początku wojny. Dojdzie do niej w czasie zmasowanych nalotów rosyjskich dronów i rakiet stąd ta propozycja. -- Z naszej strony nie będzie żadnych ataków powietrznych, a Rosja musi zapewnić zawieszenie broni także ze swojej strony. -- Putin się na nie zgodził, ale dopiero dziś od północy. W ciągu dnia alerty RCB trafiły do mieszkańców województw lubelskiego i podkarpackiego. Po rozpoczęciu zmasowanego ataku na Ukrainę. Celem były m.in. lotniska w Kijowie i Borispolu. Jutro, najprawdopodobniej na jednym z nich, wylądują amerykańscy dyplomaci. -- Agnieszka Śmiechowska, 19:30. To będą lokalne wybory, ale o ogromnym znaczeniu. Nie tylko dla Niemiec, ale i dla całej Europy. Jutro mieszkańcy Saksonii Anhalt, położonej na terytorium byłego NRD, zagłosują w wyborach do swojego parlamentu krajowego. Skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec po raz pierwszy w historii ma szansę zdobyć władzę w jednym z landów. Co oznaczałoby jej zwycięstwo, o tym Wojciech Tymiński. -- Jeszcze nie wygrał, a już burzy spokój w Berlinie. Jutro może zaś zapoczątkować polityczną rewolucję w całych Niemczech. -- W niedzielę napiszemy historię. Odzyskamy nasz kraj. My jesteśmy zmianą. -- Saksonia Anhalt to dopiero pierwszy krok. -- Uśmiechnięta, nowoczesna i przystępna. -- Twarz niemieckiej skrajnej prawicy. -- Dlatego dziennik Der Spiegel nazwał go najniebezpieczniejszym człowiekiem Niemiec. -- Lidera AfD w Saksonii Anhalt i to wykorzystał w kampanii. Z okładki zrobił wyborczą reklamę. -- Bo doskonale wie, jak sprzedawać swój polityczny przekaz. -- Problemem jest migracja. Po drugie, inflacja i gospodarka. Ludzi ledwo stać na najprostsze rzeczy. I to jest podstawowy problem. -- To właśnie słyszał jego wyborcy, jak 25-letni Filip, magazynier, który sam narzeka na drożyznę, problemy z migrantami i pracą kolejnym rządom już nie ufa. -- W Niemczech nic już nie działa prawidłowo. AfD nigdy nie była u władzy. Nigdy nie miała szansy się wykazać. To może być teraz najlepsza okazja. -- Pokazuje to ostatni sondaż. AfD ma w nim 41% poparcia. Niemal dwukrotnie więcej niż rządząca landem i krajem CDU. Jest też obecnie najpopularniejszą partią w kraju. -- Friedrich Merz obiecywał, że zatrzyma jej marsz po władzę, ale pomysłu na to nie ma. -- I świadczy o tym jego wystąpienie w Saksonii Anhalt na finiszu kampanii. -- Bez pytań, niemal za zamkniętymi drzwiami. -- Kto chce, żeby Niemcy pozostały otwartym i liberalnym krajem, a Saksonia Anhalt atrakcyjnym także europejskim miejscem do inwestowania, ten w niedzielę nie może głosować na AfD. -- Bo ta zapowiada deportację osób bez prawa pobytu, ograniczenie migracji i świadczeń dla migrantów. Chce też zakończyć wsparcie dla Ukrainy i znieść sankcje wobec Rosji, oskarżanej przez rząd o ostatnie ataki hybrydowe. -- Niemieckie MSW uważa, że ich nasilanie tuż przed wyborami może nie być przypadkiem. -- W związku ze zbliżającymi się wyborami takie działania nabierają większego znaczenia i spodziewamy się, że skala takich działań może wzrosnąć. -- Na ulice Magdeburga wyszli dziś przeciwnicy AfD, by zaprotestować w obronie demokracji i różnorodności. -- Bo jutro land zamieszkany przez zaledwie 2,5% Niemców może rozpocząć polityczną zmianę, która obejmie cały kraj. -- Wojciech Tymiński, 19:30. -- W tym wydarzeniu sportowa rywalizacja, nie jest najważniejsza. Udział w biegu po nowe życie to symboliczny gest, pokazuje, jak wiele zależy od naszych decyzji. Na starcie pojawili się wybitni lekarze, artyści, sportowcy, uczniowie i dziennikarze, również my, 19:30, ale przede wszystkim osoby, które przeszły transplantację. Ich historie wzruszają do łez. -- Małgorzata Wiśniewska. -- Jest ich tu dzisiaj ponad setka. Osoby po transplantacjach mają się dobrze i szykują się do biegu po nowe życie. Tu mogą pokazać, jak bardzo może zmienić się życie po przeszczepieniu. Wśród pacjentów przybywa młodych rodziców. -- 10 lat temu nikt nie mówił, że dziewczyna po przeszczepieniu serca może urodzić dziecko. To dopiero się dzieje od kilku lat. To jest fantastyczne. -- Coraz więcej jest też małych pacjentów. -- Cecylia miała 8 miesięcy, kiedy przeszła przeszczep serca. I była jednym z najmniejszych dzieci poddanych operacji. -- Miała wadę, która ujawniła się nagłym zatrzymaniem serca. -- Cudem uniknęła śmierci. Mieliśmy szczęście, że leżeliśmy w szpitalu warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, no tutaj heroiczna walka lekarzy i pielęgniarek zdecydowała, że ona przeżyła. -- Kuba jest po 6 operacjach serca. Rok temu miał przeszczep. Wcześniej nie mógł pokonać kilku schodów. Dziś jego życie jest nie do poznania. -- Robi to, co lubi, czyli gra godzinami w piłkę, jeździ na rowerze. -- Drugi raz. -- Piotr Szewczyk jest jednym z pierwszych pacjentów, który po 18 latach po przeszczepie serca miał retransplantację. Z drugim sercem żyje mu się jeszcze lepiej. -- Często się zapomina, że są jakieś ograniczenia, tak? Bo człowiek się dobrze czuje. -- Dla Magdaleny Kowalczyk przeszczep płuc 4 lata temu był jedynym ratunkiem. Gdyby nie to, nie byłoby jej tu dziś. -- Każdego dnia modlę się o to, o swój narząd, który dostałam, bo nie chcę, żeby się zmarnował. I bardzo jestem wdzięczna i to ogromne szczęście, że akurat na mnie trafiło. -- Chirurg, nefrolodzy, kardiolodzy. W sztafetach prócz osób po przeszczepie także transplantolodzy i medycy związani z transplantologią. -- To jest dla mnie niesamowita okazja spotkania i zobaczenia tylu ludzi tak naprawdę dobrej woli, którzy angażują się w to, żeby ktoś inny dostał nowe życie. -- Zeszły rok był rekordowy. Przeszczepiono ponad 2400 narządów. Ten rok zapowiada się równie dobrze. Wciąż jednak jest wiele do zrobienia. -- Ciągle mamy niedobór narządów do przeszczepienia, tak jak na całym świecie, więc chcielibyśmy, żeby rok do roku te kilka % przybywało i nie każdym roku nam się to udaje. -- Wiele zależy od ludzi, którzy wspierają transplantologię i od tych, którzy dostali drugą szansę. -- Uniknęliśmy śmierci, ale teraz dzięki temu żyjemy normalnie. I żyjemy chyba podwójnie, podwójną radością. -- Cztery medale w każdej sztafecie po złożeniu tworzą napis "Razem". Bo w transplantologii "razem" znaczy więcej. -- Razem! -- Małgorzata Wiśniewska, 19:30. -- I to już koniec tegorocznej wakacyjnej trasy "Lata z Radiem i Telewizją Polską" i akcji "Polska na Tak". W Białych Błotach jest Joanna Dunikowska-Paź, do której się przenosimy. -- Oryginalem zobaczymy, jak wam pójdzie też. -- Dobry wieczór, Moniko. Dobry wieczór państwu z ostatniego przystanku naszej wspólnej wakacyjnej trasy, którą każdego sobotniego wieczoru wieńczyła muzyka. -- Głośno! -- Tak, będzie również dzisiaj, ale o tym za chwilę. -- Rączki w górę! -- Białe Błota to miejsce, na które składa się kilka wieków wyjątkowej historii, ale samo w sobie kryje także historii nieoczywiste. Poznał je Maciej Gąsiorowski, który dołącza do nas już teraz. Dobry wieczór. W nazwie kolor jest biały, ale na miejscu i na niebie, Maćku, dzisiaj cała paleta barw. -- I uwaga, tak jest, Asiu, Białe Błota są barwne. Dzisiaj tutaj na niebie, przed chwilą była tęcza, a w ciągu dnia raz deszcz, raz słońce. I to mi uświadamia, że po raz kolejny przyjeżdżamy do takiej małej ojczyzny, w której ludzie nas witają bardzo gorąco, ale z drugiej strony to jest ostatni koncert letni i jest smutno trochę. A na tej scenie za chwilę już naprawdę plejada gwiazd, proszę zobaczyć, co dzisiaj działo się w Białych Błotach. -- Pod bydgoskie Białe Błota to dziś najbardziej medialna wieś w Polsce. -- Artystów można spotkać. -- Bardzo są wszyscy sympatyczni. -- No właśnie, otwarci, otwarci. -- I tak, i nam się to bardzo podoba. -- Gmina ma 25 tysięcy mieszkańców i bardzo długie tradycje. Najstarsze znaleziska prehistoryczne sięgają 10-11 tysięcy lat przed naszą erą. Tu się życie już toczyło. -- Dzień gorącego lata. -- A to już scena ostatniego letniego koncertu "Lata z Radiem i TVP". Big Cit przekonywał, że najbardziej lubi takie wielkie sceny. I małe miejscowości. -- Teraz łapiemy te ostatnie promyki słoneczne. Nawet jak będzie padało na Big Cyca koncercie, będzie słonecznie na pewno. -- Słynny góral Staszek Karpiel-Bułecka także znakomicie odnajduje się na Kujawach. -- Robimy wszystko, żeby ta energia szła w stronę ludzi. Jak oni ją czują, to później nam ją oddają. -- Muzycznie było też na stadionie w Białych Błotach w programie "Polska na Tak". -- Bardzo jest dużo zieleni, dużo atrakcji, dużo się dzieje. -- A to grupa kolorowe motyle. Panie przekonują, że w tutejszym ośrodku kultury taniec uzdrawia ich ciała i dusze. -- My, choć swoje lata mamy, to ciągle młode dusze mamy. -- I pięknie wyglądamy. I tego się trzymamy. -- By mieć energię, trzeba jednak spróbować lokalnych specjałów. Oto proziaki z masłem musztardowym, rogaliki białobłockie z wiśniami i kwaśnica kujawska. Podobno lepsza od góralskiej. -- Tamta jest jak wody. Kujawska, czyli na bogato. -- Wasza kwaśnica jest lepsza niż góralska? -- Oczywiście. -- Można to było także poznać tajniki kujawskich haftów. -- Jestem instruktorem haftów w Gminnym Centrum Kultury i uczę właśnie tutaj panie, bardzo chętnie przychodzą na zajęcia i bardzo chętnie właśnie haftują makatki, ponieważ. -- I pasterci też są? -- No nie, może pan był pierwszy. -- Było też miasteczko zdrowia. Bezpłatnie można było zbadać serce, płuca, wątrobę czy skórę. Takie akcje są skierowane dla ludzi, dla społeczeństwa, żeby nauczyć ich profilaktyki. Pewnych nawyków, że nie należy się badać wtedy, kiedy nam coś dolega, tylko należy się badać cyklicznie. -- A wielki koncert z Białych Błot z plejadą gwiazd już o 20:00 w telewizyjnej dwójce. -- Maciej Gąsiorowski, 19:30. -- To jest drugi największy hit. -- Za nami 12 przystanków, tysiące kilometrów i co najmniej tyle samo wyjątkowych spotkań. W Radomiu padł rekord temperatury, w Lublinie na koncercie bawiła się rekordowa 60-tysięczna publiczność, ale niezależnie od miejsca, byli i są przede wszystkim państwo i za to wam dziękujemy. -- A teraz, za sprawą felietonu Szymona Szulczyńskiego, przeżyjcie. -- Teraz już mogę. -- Wakacje zaczęliśmy z wysokiego C. Potem było już tylko głośniej. Wakacyjna trasa "Lata z Radiem i Telewizją Polską" ruszyła w kraj pod koniec czerwca tysiące kilometrów i 12 miejscowości. -- Super, mi się podobało. Perfect paktofonika, elegancko było. Dużo ludzi, co przede wszystkim. Byłem pewien podziwu. Naprawdę bardzo fajnie. -- W trasę ruszyła też 19:30, studio zamieniła na plener. -- Dobry wieczór z pięknej Gołdapi, miasteczka, które nazywane jest Zakopanem Północy. -- A jeśli Radom, to kolejna odsłona akcji, którą państwo doskonale znają i lubią. -- A na scenie pojawili się nie tylko muzycy. -- Plejada gwiazd, od Natalii Kukulskiej, przez Viki Gabor, Kasię Moś, po Varius Mangs. -- Ale to tylko część tej wakacyjnej historii. -- Tramwaj napędzany owsem. Tramwaj konny. A to nie jedyna ciekawostka związana z tym miejscem. -- Byliśmy blisko sceny, ale przede wszystkim blisko ludzi. To oni pokazali, że w Polsce naprawdę jest co odkrywać. -- Podziemia, górka Chełmska, bardzo piękne, ciekawe miejsce. Dużo pięknych ludzi, gospel Radom oraz piękne miejsca typu muzeum, Gombrowicz. -- Po drodze okazało się, że Polska ma znacznie więcej historii. Były niezwykłe miejsca: lokalne tradycje i smaki. -- Pierwszy kęs. Jak panu smakowało? -- Ja powiem pani, że jestem w ciężkim szoku, bo tu nawet fasoli pyszne ciasto. -- Każde z 12 miast odkrywaliśmy na nowo. -- A to symbol Lublina ukochany, dostawczak PRL-u. Żuk. Historia Radomia to opowieść o przemysłowej transformacji. Kiedyś miasto szyło buty dla całej Polski, dzisiaj uzbraja polską armię. -- I właśnie tego wszystkiego przez całe lato szukaliśmy. Historii, miejsc i ludzi, którzy je tworzą. -- Dzisiaj jest małe społeczeństwo i żyjemy w jednym mieście. I my tu o to miasto dbamy. -- Jest co pooglądać, można się rozerwać, pogoda nam sprzyja. -- Jednak tegoroczne lato z Radiem i Telewizją Polską dobiega końca. Zaraz ostatni akord trasy, ale to wcale nie oznacza, że podróż się kończy, bo akcja "Polska na Tak" jedzie dalej. -- Będziemy wciąż odwiedzać miasta, będziemy wciąż odwiedzać szkoły. -- Nawet jesienią i zimą właśnie. -- Dokładnie tak. -- A na razie należy się bawić. -- Czy pani często bywa na takich potańcówkach? -- Kiedy tylko są. -- I właśnie tak powinno wyglądać lato. Szymon Szulczyński, 19:30. -- W pełni zgadzam się z Szymonem. Właśnie tak. -- Wspólnie z państwem celebrowaliśmy lato. I może ono właśnie się kończy, ale my jesienią widzimy się w Telewizji Polskiej. A już za chwilę w TVP2 na VOD przede wszystkim tu. -- W Białych Błotach. Ostatnie wakacje. -- Ja tu wrócę w przerwie reklamowej. -- Joanna Dunikowska-Paź, dziękuję. W tym programie są ciekawe postaci i rozmowy, które nie pozostawiają widza obojętnym. Sto pytań do, znów wieczorem na antenie TVP Info. W pierwszym odcinku spotkanie z Bartoszem Arłukowiczem, były ministrem zdrowia i europosłem KO. -- W od liceum ogniska, gitara i śpiew. -- Nie lubię chodzić w garniturze. To chyba wszyscy wiedzą. Przed sekundą byłem w koszuli dżinsowej, rozpiętej i trochę takiej, wie pani, Yellowstone takie. Ja lubię cięty język, ja lubię cięty dowcip. Lubię też dystans. Zawsze mówię, co myślę. Nie zawsze być może to wszystkim się podoba, ale trudno. Jestem zwolennikiem zasady, że dwa razy się nie wchodzi do tej samej rzeki. -- Ja już państwu dziękuję. Czas na "Pytanie dnia". u Aleksandry Pawlickiej. Dziś Maria Ejchart, wiceministra sprawiedliwości. Spokojnego wieczoru. -- Dobry wieczór, Aleksandra Pawlicka, zapraszam na "Pytanie dnia", a ze mną dziś w studiu wiceministra sprawiedliwości Maria Eichhardt. Dobry wieczór. -- Dobry wieczór, pani, dobry wieczór państwu. -- Minister Waldemar Żurek zasugerował, że może powoła nowy zespół śledczy do sprawy afery Zondacrypto. Kiedy ewentualnie mógłby powstać i czy on by przyspieszył śledztwo? -- Nie słyszałam tej wypowiedzi pana ministra, ale rzeczywiście w tak skomplikowanym śledztwie, tak wielowątkowym i takim, które będzie musiało połączyć różne śledztwa, po prostu potrzebne jest wyjaśnienie wszelkich wątpliwości. Minister Ziobro żąda jawności? No właśnie, najpierw jawność nie zawsze jest wygodna. Bo nie zawsze przyjmuje tę wersję, którą chciałby zainteresowany. Myślę, że zespół może wyjaśnić wszystkie wątki tego postępowania. -- Ale rozumiem, że będzie kierował tym zespołem, jeśli powstanie pan prokurator Wełna, który kieruje dzisiaj śledztwem. -- To jest przedwczesne pytanie. Jeszcze nie ma zespołu, nie ma jego kierownika. -- Dobrze, to wspomniała pani Zbigniewa Ziobrę, który domaga się dzisiaj w swoich wpisach, aby właśnie wszystkie dokumenty, wszystkie akta tego śledztwa były ujawnione, dotyczące Zondacrypto, dotyczące pana Krala. Czy to jest takie zagranie wabank? -- Oczywiście, to jest bardzo. -- Zbigniewa Ziobry? -- Spektakularne, spektakularne medialnie żądanie ujawnienia wszystkiego. Doskonale pan Ziobro wie, że dzisiaj nie zostaną ujawnione wszystkie materiały, bo śledztwo trwa. Więc i śledztwo będzie trwało, i dopóki będzie trwało, no to nie ma mowy o ujawnieniu wszystkiego. Zresztą też nie wiadomo, czy sąd wszystko by ujawnił. Tak że oczywiście bardzo spektakularne, ale bez dużego znaczenia.