Prezes PiS odsłonił karty - Przemysław Czarnek kandydatem tej partii na premiera. SAFE zły, bo unijny? Opozycja straszy utratą suwerenności i jawną opcją niemiecką. Zmasowany atak Rosji na Ukrainę - czy wojna na Bliskim Wschodzie pomoże Putinowi? Monika Sawka, dobry wieczór. W cieniu wewnątrzpartyjnych przepychanek prezes PiS w Krakowie ogłosił swojego kandydata na premiera. Wybór padł na byłego ministra edukacji Przemysława Czarnka. W swoim przemówieniu w niewybrednych słowach atakował rząd, UE i osoby LGBT. Rządzący ostrzegają, że to zwrot w "brunatną" stronę i podchody pod przyszłą koalicję z Grzegorzem Braunem. Ani lokalni działacze PiS-u... Jakieś podejrzenia, kto to będzie? Nie, trudno powiedzieć. ...ani czołowi politycy... Zna pani nazwisko? Za chwilę się wszystkiego dowiemy. ...nie wiedzieli, kto zostanie ich kandydatem na premiera. - Kto będzie tym kandydatem? - Chwila cierpliwości. Ale trudno się dziwić, bo to nie był ich wybór, ale wybór prezesa PiS-u. Pan profesor Przemysław Czarnek. Jarosław Kaczyński liczy, że to właśnie ten poseł poprowadzi jego formację do zwycięstwa w przyszłorocznych wyborach. Mam być maszynistą w tym pociągu, ale kierownikiem jest i będzie pan prezes Jarosław Kaczyński. Rządzący nie mają wątpliwości. To jest kierunek na wyjście z Zachodu i podążanie na wschód. Że projekt "Czarnek" to fundament do budowania koalicji PiS-u z Grzegorzem Braunem. Bo były minister edukacji to polityk radykalnego skrzydła formacji Kaczyńskiego. Co tak udowadniał w przeszłości. Tu obraził osoby nieheteronormatywne. Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym, i skończymy z tą dyskusją. Tu mówił o paradzie równości. Nie promujmy zboczeń, dewiacji wynaturzeń, bo to jest po prostu działanie przeciwko naszemu społeczeństwu. A to wypowiedź o roli kobiet. Jak się dziecko rodzi w wieku 30 lat, to ile tych dzieci można urodzić? To są naturalne konsekwencje tłumaczenia kobiecie tego, do czego przez pana Boga została powołana. Na tej prezentacji Czarnek też nie stronił od obraźliwych słów. Mówimy do Tuska: pusty łbie. Bo lepiej być zakuty niż pusty. Wiele można o nim powiedzieć, ale nie to, że zachowuje jakąkolwiek kindersztubę. Kwitują rządzący i przypominają przeszłość Czarnka w Ministerstwie Edukacji. To człowiek, o którym zawsze będziemy pamiętać jako autorze programu Willa Plus, w ramach którego uwłaszczyły się różne organizacje. Najczęściej związane z PiS-em. Ale o tym kandydat PiS-u tu nie mówił. Sięgał za to po proste, a wręcz populistyczne, hasła bez żadnego pokrycia. Żadnego Zielonego Ładu, żadnego OZE-sroze dofinansowanych z dopłatami. My mamy nasz miks węglowy. Mówił poseł PiS-u w Krakowie. Mieście, które jest w światowej smogowej czołówce. Prezentacja kandydata PiS odbywa się w budynku za moimi plecami, to hala "Sokół". Miejsce dla Prawa i Sprawiedliwości symboliczne, bo to tutaj Jarosław Kaczyński namaścił Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego. Ale o powtórkę sprzed roku i sprzed ponad 10 lat może nie być tak prosto. Bo po pierwsze to nie są wybory prezydenckie, a parlamentarne. Po drugie prezes PiS-u w przeszłości już namaszczał na premiera, ostatecznie zmieniał jednak swoje preferencje. Prezes Jarosław Kaczyński ma niesamowitą intuicję. Ale Piotr Gliński to chyba nie był trafiony strzał. Ale wie pan, sięgamy bardzo daleko w przeszłość. Daleko w przyszłość sięga teraz prezes PiS-u, bo wybory dopiero za półtora roku. Dlaczego już ogłoszono kandydata? Będzie służyć dobrze zintegrowaniu naszego środowiska. Które od miesięcy trawią wewnętrzne konflikty. To najnowsza odsłona sporu. Mateusz Morawiecki dzień przed prezentacją kandydata postanowił ogłosić swój plan gospodarczy, co spotkało się z taką reakcją Przemysława Czarnka. Dlaczego zrobił to Mateusz Morawiecki w piątek? Trzeba zapytać Mateusza Morawieckiego. Dla mnie jest to dziwne. Oburzał się kilka dni temu poseł PiS-u. A dziś tak wychwalał Mateusza Morawieckiego. Nasi wspaniali premierzy, pani Beata Szydło i pan premier Mateusz Morawiecki. Powód? Chwilę wcześniej publicznie zażądał tego Jarosław Kaczyński. Musimy raz na zawsze skończyć z taką partyjną ojkofobią. W ostatnim sondażu Opinia24 poparcie PiS-u spadło do 22%. Ale premier nie traci czujności. A więc trzy Konfederacje przeciwko nam. Do wyborów zostało ponad 500 dni. To miała być alternatywa dla unijnego finansowania zbrojeń. Zamiast jasnego planu, wokół SAFE 0% jest więcej pytań niż odpowiedzi. We wtorek spotkanie prezydenta z premierem w tej sprawie. Opozycja o unijnym programie, który ma wzmocnić obronność państw członkowskich, mówi, że to pożyczka na absurdalnych warunkach. Zdaniem rządzących weto byłoby sprzeniewierzeniem się roli zwierzchnika sił zbrojnych. W Krakowie PiS grało nie tylko tym nazwiskiem. Była też ta... Lewactwo europejskie. ...dobrze znana melodia. Zagrożeniem dla polskiej suwerenności jest polityka UE. I choć najgłośniej gra ją Grzegorz Braun, to PiS walczy o pierwsze skrzypce. PiS ma problem z UE? Ma problem z Unią Europejską, z instytucjami UE. To wszystko jest podszyte niechęcią do UE. Co w przypadku SAFE przybiera taką formę. Możemy stracić swoją suwerenność. Nie chcemy Polski pod niemieckim butem. Te opowieści o jakimś zagrożeniu dla polskiej suwerenności w wyniku tego, że wzmocnimy wojsko polskie, to jest jakiś kompletny absurd, no przecież jeśli wojsko polskie będzie bardziej zdolne do obrony ojczyzny, to nasza suwerenność się umocni, a nie osłabi. Jeszcze pół roku temu politycy PiS byli podobnego zdania. Nazywając SAFE wielką szansą na rozwój sił zbrojnych. Ale teraz już nie, co rządzący tłumaczą spłatą politycznego długu - to zdjęcie z kampanii prezydenckiej - wobec Donalda Trumpa. PiS-owcy zachowują się, jakby byli lobbystami amerykańskich firm. Pieniądze z SAFE w 65% muszą być wydane w Unii. Do USA może pójść reszta. To warunki ogólnounijne. W przypadku Polski zgodnie z listą zakupów sporządzoną przez wojsko 89%, czyli 170 mld zł, ma być wydane w kraju. Na zakupy w Ameryce nie ma to wpływu. Polska robi je i tak, z budżetu państwa, wydając na ten cel 200 mld zł. To twarde dane, a to PiS. Dużo zakupów zostało wykreślonych z listy SAFE dlatego, że nie spełniały warunków UE. A jakie zostały wykreślone? No właśnie m.in. uzbrojenie z USA. Było uzbrojenie z USA na liście SAFE? Moim zdaniem tak. No przecież pan wie, że nie było. Nie no, nie na liście SAFE, tylko na liście życzeń, jeżeli chodzi o polskie uzbrojenie. Ale to przecież kupujemy, panie pośle, przecież pan wie, że to kupujemy. To jest interes po prostu nas wszystkich, ja uważam, że PiS zabrnął w jakąś ślepą uliczkę polityczną, że wbrew interesowi państwa wybrał drogę na polityczną ścianę. I kierunku nie zmienia. Po co wam ta niemiecka pożyczka, którą może dostaniecie, może nie dostaniecie? Ta zasada warunkowości jest przy wszystkich funduszach unijnych, ona dotyczy kwestii np. korupcyjnych. My z tych funduszy korzystamy od 2004 roku. Kiedy z kolejnych sondaży, to IBRIS, wynikało, że większość Polaków jest za tym, by ustawa o SAFE weszła w życie, do gry wkroczył prezydent i wraz z prezesem NBP ogłosił, że ma alternatywę. To jest tak jak z Yeti, ktoś słyszał, że jest, ale nikt go nie widział. Co zresztą przyznał sam prezes NBP. Nic konkretnego jeszcze nie przedstawiłem. Po co ten ruch? To jest wojna na miny z nami, to jest próba zasłony dymnej, żeby zawetować dobry projekt SAFE. To jest zdrada racji stanu. PiS, kiedy rządziło, powtarzało wielokrotnie, że należy się zbroić. Chcesz pokoju, szykuj się do wojny. A to przejęzyczenie prezesa PiS. Chcesz pokoju, szykuj wojnę. Dziś zyskuje nowe znaczenie. Oglądają państwo "19.30", w programie jeszcze m.in.: Paliwo lotnicze w górę - co będzie z cenami biletów i wycieczek? Bilety kosmos, wariactwo istne. Turystyka dostanie rykoszetem. Linie lotnicze mogą wykorzystywać sytuację, by podnieść ceny biletów. Ten sezon jest pewnie mniej zagrożony, zima może być dużo droższa. Na cenę wyjazdu mogą wpłynąć też inne czynniki, jak destynacje uważane za bezpieczne. To była największa fala bombardowań od początku wojny. Tej nocy Amerykanie przeprowadzili naloty na większość dużych miast Iranu. Donald Trump zapowiedział "bardzo mocne" uderzenie, nie wykluczając całkowitego zniszczenia wybranych obszarów i grup ludzi. W Tel Awiwie jest Anna Kowalska. Jaki jest bilans ostatnich 24 godzin wojny? Jesteśmy w schronie. Na Bliski Wschód płynie trzeci amerykański lotniskowiec To pierwsza taka koncentracja amerykańskiej floty w tym regionie. Więc być może to się przeradza w długą i kosztowną wojnę. W taką wojnę może też się przerodzić wojna Izraela z Libanem. Widzieliśmy setki izraelskich czołgów gotowych do przekroczenia granicy. Sytuacja jest bardzo gorąca. Zrównać z ziemią wszystkie pozycje terrorystów z Hezbollahu to jedyny cel Sił Obronnych Izraela. Wojsko atakuje już nie tylko Bejrut, ale też wschód Libanu. W tym ostrzale Nabi Chit zginęło ponad 40 osób. Zaczęli atakować losowo, wszędzie, budynki mieszkalne. Tylko tej nocy Izrael zniszczył wrogie wyrzutnie rakiet, magazyny broni, centra dowodzenia i jednostki komandosów z Hezbollahu. I idzie po więcej. Przy granicy z Libanem stoją już setki izraelskich czołgów i buldożerów, co wskazuje na przygotowania do pełnoskalowej inwazji. Nie zaakceptujemy sytuacji, w której przez wiele lat dochodzi do ostrzału z terytorium Libanu w kierunku państwa Izrael. Izrael zaapelował już do mieszkańców tych wszystkich terenów o ewakuacje. Na miejscu są też żołnierze misji pokojowej ONZ, w tym 250 Polaków. Wczoraj dwóch żołnierzy z Ghany zostało ciężko rannych. Polacy są bezpieczni - przekonuje dowódca kontyngentu. Z reguły odbywa się to w ten sposób, że strona izraelska informuje UNIFIL, że takie ataki, ostrzały będą w pobliskiej miejscowości, taka informacja przesyłana jest do nas, ogłaszany jest sygnał i przebywamy wtedy w schronach. Przy granicy Izraela z Libanem nieustannie słychać silną wymianę ognia, ale mieszkańcy swoich domów opuszczać nie chcą i wspierają izraelskie wojsko. Metulla to najbardziej na północ położone miasto Izraela, z trzech stron otoczone wrogami. Mieszkańcy od lat żyją tu w strachu. Nie mamy czasu, by dotrzeć do schronów, bo bomby spadają od razu. Te pociski często spadają. W zasadzie przez cały dzień słychać wybuchy, pociski lecą głównie z Libanu, ale też z Iranu. Hezbollah, główny sojusznik Iranu, dołączył do wojny, by wspólnie i z wielu frontów atakować Izrael. Jasne ostrzeżenie wrogom wysyła Biały Dom. Dziś Iran zostanie uderzony z całą mocą. Sytuację łagodzić próbował prezydent Iranu, obiecując, że reżim wstrzyma naloty na inne kraje Zatoki Perskiej. Nie mieliśmy zamiaru naruszać terytoriów sąsiednich krajów. Stoimy po stronie tych, których kochamy w regionie. Ale wciąż atakuje amerykańskie wojska w regionie, i to z pomocą Rosji. Od początku wojny Moskwa przekazywać ma Iranowi informacje o lokalizacji amerykańskich żołnierzy, w tym okrętów wojennych i samolotów. Ale Donald Trump na pytanie o udział Rosji odpowiada tak: Jakie to jest głupie pytanie. Amerykanie i Izraelczycy tej nocy zniszczyli kilkanaście irańskich samolotów. I siedziby członków reżimu w Teheranie i Isfahanie. Z Metulli, na granicy Izraela z Libanem, Anna Kowalska. USA płacą zawrotne pieniądze za wojnę. Szacuje się, że pierwszych sto godzin operacji przeciwko Iranowi kosztowało Amerykę ponad 3,5 mld dolarów. Przenosimy się do Waszyngtonu, gdzie jest Marcin Antosiewicz. Za nami tydzień wojny, kolejne tygodnie przed nami. Jak obywatele oceniają decyzję Trumpa? W różnych sondażach około 55% sprzeciwia się wojnie, a popiera ją 45%. Jednak antywojennych protestów na razie na ulicach nie widać. W tych minutach prezydent z pierwszą damą i rodzinami poległych w Kuwejcie odbiera sześć trumien z Bliskiego Wschodu. Mówi, że trzeba przygotować się na więcej. Wchodzą w drugi tydzień wojny, wydaje się, że dalsze zaangażowanie Ameryki i stopień tego zaangażowania rozstrzygnie się nie w Białym Domu czy w Kongresie, a na stacjach benzynowych, jak tu w Wirginii. W ciągu tygodnia cena amerykańskiej ropy wzrosła o 35%. To najwięcej w prezydenturze Trumpa, który obiecał Amerykanom tanią benzynę, także dzięki dostawom z Wenezueli. Teraz przyznaje, że ceny wzrosną, ale tylko na chwilę. Może Iran dla Amerykanów jest odległy, ale na stacjach tankują co kilka dni, więc z łatwością ocenią wojnę Trumpa na Bliskim Wschodzie. Wojna na Bliskim Wschodzie każe stawiać pytania o przyszłość Ukrainy. Kijów do odpierania rosyjskich ataków pilnie potrzebuje pocisków obrony powietrznej. Te pochłania nowy konflikt. Dlatego to właśnie Kreml może być jednym z głównych beneficjentów amerykańskiej konfrontacji militarnej z Iranem. Ubiegłej nocy Rosja przeprowadziła zmasowany atak pociskami balistycznymi i dronami. W Charkowie zginęły dzieci. Charków. Odessa. Sumy. Kramatorsk. W nocy Rosjanie przypuścili zmasowany atak. Ogólnie rzecz biorąc, to nie są dobrzy ludzie. W stronę Ukrainy wystrzelili prawie 30 rakiet, w tym balistyczne, i ponad 480 dronów. Najbardziej ucierpiał Charków. Wszędzie kurz, biały jak mleko, nic nie widziałam. Leżałam, nie mogąc otworzyć oczu. Zginęło co najmniej 8 osób, w tym dwoje dzieci. Kilkanaście zostało rannych. Jeszcze kilka godzin po ataku strażacy przeczesywali ruiny w poszukiwaniu ocalałych. Zobaczyłam ognistą kulę. Wybiło okna, drzwi, dach został zerwany. Celem była przede wszystkim infrastruktura krytyczna i kolejowa. W setkach domów znowu nie ma prądu. Nasi partnerzy muszą zareagować na te brutalne ataki. Dziękuję wszystkim, którzy nie będą milczeli. Milczeć nie zamierzają Niemcy. Właśnie ogłosili 200 mln euro nowej pomocy. Wysyłają też ostrzeżenie. Kijów potrzebuje silnych partnerów, zwłaszcza teraz, gdy uwaga świata ponownie kieruje się na Bliski Wschód. Bo wojna w Iranie może mieć wpływ na skalę pomocy wojskowej i finansowej dla Ukrainy. Im dłużej będzie trwała, tym gorzej dla Kijowa. Będzie powodowało konkurencję między sojusznikami USA na Bliskim Wschodzie a Ukrainą o środki obrony przeciwlotniczej. To wywoła przypuszczalnie trwałą podwyżkę cen ropy naftowej. Od początku wojny z Iranem ceny te wzrosły niemal o 40%. Waszyngton już zapowiedział, że może zdjąć część sankcji z rosyjskiej ropy. Na wodach znajdują się setki milionów baryłek ropy objętej sankcjami i znosząc sankcje, Departament Skarbu może stworzyć podaż. Na razie Waszyngton tymczasowo zezwolił na zakup rosyjskiego surowca Indiom. Wojna na Bliskim Wschodzie trwa, a chaos się rozprzestrzenia. Bo prawdziwym przegranym jest ludność Ukrainy. Boję się, biorę tabletki uspokajające od 3 lat. A jak twierdzi Wołodymyr Zełenski, na wiosnę Rosja szykuje dużą ofensywę. To przełomowy moment, zimowe igrzyska paralimpijskie po raz pierwszy od 2014 roku z rosyjskimi sportowcami pod narodową flagą mimo trwającej wojny z Ukrainą. Kreml decyzją zachwycony. Kilkanaście krajów, w tym Polska, zbojkotowało wczorajszą ceremonię otwarcia. TVP na znak solidarności z Ukrainą nie pokazała sportowców z Rosji i Białorusi. Ceremonia otwarcia igrzysk paralimpijskich nie w amfiteatrze w Weronie, ale na kanapie przed telewizorem. Dając ten gest Ukraińcom, myślę, że na pewno poczują się lepiej. Dziękował nam ambasador Ukrainy. Bojkot ceremonii otwarcia to reakcja na obecność rosyjskich i białoruskich paralimpijczyków startujących pod swoimi flagami po raz pierwszy od agresji na Ukrainę. Międzynarodowy Komitet Paralimpijski tak tłumaczył swoją zgodę. Jesteśmy bardzo demokratyczną organizacją. Temat ten był poruszany na różnych zgromadzeniach ogólnych już w 2022, 2023 i 2025 roku. Ta "demokratyczna" organizacja wymusiła zmianę strojów reprezentacji Ukrainy z elementami mapy kraju. Komitet uznał to za polityczne przesłanie. Ukraina na różne sposoby chce pokazać, że jest pokrzywdzona i potrzebuje międzynarodowej pomocy, Zasady IPC, jak i MKOL, są jednak jasne, że nie można agitować przez strój. Kwestia polityczna wykluczyła z igrzysk olimpijskich ukraińskiego skeletonistę Władysława Heraskewyczna za kask z wizerunkami sportowców zamordowanych przez Rosjan. I jak wynika ze śledztwa dziennikarzy portalu "Vot tak", istnieje prawdopodobieństwo, że na kolejnych igrzyskach paralimpijskich wystartują ich oprawcy. Wydają na to teraz miliardy rubli i teraz już widzimy, że w piątym roku wojny 700 uczestników inwazji wchodzą do składu reprezentacji narodowych. Paralimpiada to test, na jak dużo mogą sobie pozwolić Rosjanie i czy mogą liczyć na odwilż w relacjach z międzynarodowymi instytucjami. Rosja nie potrzebuje odwilży, ona potrzebuje podporządkowania się. To jest kwestia tego, że ruch olimpijski rządzi się swoimi specyficznymi prawami. Rosja z tych salonów nigdy nie zniknęła. Paralimpiada potrwa do 15 marca. Warto zapamiętać te plansze, bo TVP w ramach solidarności z walczącą Ukrainą nie pokaże startów rosyjskich i białoruskich sportowców. Endometrioza wyniszcza fizycznie i psychicznie co dziesiątą kobietę. Tegoroczne wakacje mogą być wyjątkowo drogie. Wojna na Bliskim Wschodzie może uderzyć w portfele turystów na całym świecie. Gdy rosną ceny ropy, drożeje paliwo lotnicze, czyli jeden z największych kosztów przewoźników. Podwyżki mogą pojawić się nawet na popularnych europejskich trasach. Branża turystyczna już przygotowuje się na kosztowny sezon urlopowy. Kolejni Polacy wracają do kraju z wakacji przerwanych wojną. Wszystko jak najbardziej pomyślnie, sprawnie, jeśli można powiedzieć "sprawnie" w takich warunkach. Na lotnisku 9 godzin czekaliśmy na lot, ale na szczęście lot był o tej godzinie, o której miał być. Z krajów Bliskiego Wschodu sprowadzono już ponad 5,5 tys. osób. Kolejne samoloty z Polakami na pokładzie albo są w powietrzu, albo niebawem będą po nich wysyłane na Półwysep Arabski. Z samych Emiratów wywozimy około tysiąc osób dziennie. Do Emiratów oczywiście nikt teraz nie lata. Ale klienci nie chcą tracić pieniędzy. Polacy nie rezygnują z wyjazdów do pobliskiego Egiptu czy Turcji. Jak słyszymy w biurze podróży, są też nowi klienci na takie wycieczki. Ceny pozostają na tej samej wysokości, które były. Musimy czekać, co będzie dalej. Dalej może być drożej. Przez konflikt na Bliskim Wschodzie rosną ceny ropy naftowej na giełdach oraz paliwa na stacjach. Ale jeszcze bardziej, bo nawet o 100%, wystrzeliły stawki za paliwo lotnicze. Do Europy sprowadzane głównie z krajów Zatoki Perskiej. A połowa ceny biletu na samolot to właśnie koszt paliwa. Jest to świetna wymówka, żeby podnieść ceny biletów i zaspokoić trochę chciwość przewoźników. Linie lotnicze w dużej mierze zabezpieczają swoje zapasy, swoje zakupy na okres wakacyjny, więc z tego punktu widzenia może być trochę ulgi. Teoretycznie zyskać mogą ci, którzy już mają kupione bilety lub wycieczki z biur podróży, w tzw. ofertach First Minute. W praktyce wzrost cen może dotknąć także ich. Cena według ustawy ze względu np. na podwyższenie cen paliwa może zdrożeć do 8%. Wiele zależy od tego, jak długo tankowce z Emiratów, Kuwejtu, Kataru i Bahrajnu będą blokowane w cieśninie Ormuz i ile potrwa wojna. Bo przez nią samoloty latają naokoło i omijają arabskie lotniska, gdzie do tej pory tankowały tanie paliwo lotnicze. Linie muszą latać wydłużonymi trasami, muszą wykonywać międzylądowania na tankowanie, co powoduje, że na rynku mamy do czynienia z niedoborem tego paliwa, co sprawia, że ta cena jeszcze bardziej rośnie. Generalnie czas nie jest naszym sprzymierzeńcem. Od początku amerykańsko-izraelskiego ataku na Iran mija tydzień. Nowe tytuły i telewizyjne hity w premierowych odsłonach. Emocje, które wciągają od pierwszej minuty, gwiazdy, które elektryzują, i seriale, od których ciężko się oderwać. W TVP wiosną będzie można zobaczyć kultowe teleturnieje, relaksujące widowiska i historie, które zostaną z widzami na długo. Gabi Drzewiecka zaprasza na muzyczną ucztę. Będą występy na żywo i rozmowy z topowymi artystami. Nie tylko o pracy. Będzie dużo dobrej muzyki, dużo artystów, rozmów, przepiękne studio, więc aspekt wizualny, aspekt muzyczny, wszystko tam będzie, też można nakarmić swoją duszę tym, o czym będziemy rozmawiać. Krzysztof Zalewski i zespół Sistars o 22.50 w telewizyjnej Dwójce. A jutro w Jedynce spotkanie z charyzmatyczną Martą Manowską. Ósma edycja "Sanatorium miłości" wraca w Dzień Kobiet. Fanów programu czeka niespodzianka. Po audycji dodatkowe odcinki - życie po "Sanatorium miłości". Na ten program widzowie czekali 8 lat. "Kocham Cię Polsko". Marzena Rogalska plus Misiek Koterski i Filip Górłacz w roli kapitanów drużyn. Dobra energia gwarantowana. Ten program ma w sobie coś niezwykłego, on łączy wszystkie pokolenia, wszyscy się dobrze bawili. Po dwóch dekadach wraca też ten kultowy serial kryminalny. Władysław Pasikowski, Dariusz Jabłoński i muzyka Michała Lorenca. Do tego ten sam skład aktorski. Choć Artur Banaś, w którego wciela się Maciej Stuhr, nie jest już początkującym policjantem. Najciekawsze jest to, jak człowiek w wydziale zabójstw mógł dojrzeć, jak te wszystkie rzeczy, których jest świadkiem przez kilkanaście lat, wpłynęły na niego. Fani seriali szpiegowskich nie mogą ominąć jutrzejszej premiery. "Wojna zastępcza" to kulisy działań wywiadowczych w Polsce. Kiejkuty, młodzi agenci i wielka tajemnica. Do tego nowy teleturniej sprawdzający wiedzę, refleks i pamięć gwiazd. "Omnibus - szybcy i mądrzy" to propozycja na wieczory od wtorku do czwartku. Jutro bohaterką premierowego odcinka "Daję słowo - Maciej Orłoś" w Jedynce będzie niesamowita Ewa Bem. Przedstawiamy wybitne postacie polskiej kultury od strony prywatnej, trochę od kulis, zapraszamy przyjaciół, znajomych, rodzinę i rozmawiamy właśnie o tej osobie. Wracają też słynne czerwone fotele. Wieczorem scena "The Voice Kids" wypełni się dziecięcą energią i muzycznymi marzeniami. W tej edycji zwycięzca otrzyma nie tylko statuetkę, kontrakt płytowy i nagrodę pieniężną, automatycznie zostanie też reprezentantem Polski w Konkursie Piosenki Eurowizji Junior. Dziękuję za wspólnie spędzony czas. Za chwilę Pytanie Dnia. Gościem Aleksandry Pawlickiej jest minister energii Miłosz Motyka. Spokojnego wieczoru, do zobaczenia jutro o 19.30.