-- Stała obecność: Amerykanie oglądają w Polsce potencjalne lokalizacje baz. CIA ostrzega: Polska musi być przygotowana na różne scenariusze. -- Kolejna "bezpieczeństwo" radykalne zaostrzenie kar za wjazd na zamknięty przejazd. -- Joanna Dunikowska-Paź, dobry wieczór. Zapraszam na 19:30. -- Wizyta amerykańskiej delegacji w Polsce i decyzja, która może mieć strategiczne znaczenie dla bezpieczeństwa wschodniej flanki. Sojusznicy oglądają potencjalne lokalizacje pod budowę stałej bazy wojskowej. Pytane o adresy, minister obrony nie potwierdza konkretnego wyboru, ale wśród faworytów jest m.in. Wrocław, a Władysław Kosiniak-Kamysz przyznaje, że Amerykanie doceniają Dolny Śląsk, co widać m.in. w inwestycjach. Jakub Kors. -- Bazy wojskowe, jak te w Poznaniu czy Wrocławiu, ale też strategiczne zakłady polskiej grupy zbrojeniowej. Wizytują dziś polsko-amerykańskie delegacje na najwyższym szczeblu. -- Moi zastępcy pokazują sekretarzowi wina, no zastępcy sekretarza stanu, miejsca, gdzie mogą stacjonować amerykańscy żołnierze. Pokazują miejsca, gdzie produkowana jest broń w Polsce. -- Dwa główne cele wizyty zza oceanu? Znalezienie miejsca dla stałej bazy amerykańskiej w Polsce oraz przekonanie Amerykanów, że to nad Wisłą powinno powstać centrum serwisowe pocisków systemu Patriot. -- Dwie lokalizacje, które są najbardziej prawdopodobne: to jest województwo dolnośląskie i województwo wielkopolskie. Natomiast nie zamykałbym jeszcze tego zbioru. -- Poza wymienionym już pod sekretarzem stanu do spraw kontroli zbrojeń Thomasem Dinano, zakładom przemysłowym, bazom paliwowym i lotniskom, przyglądają się odpowiedzialny za negocjacje w sprawie baz William Capelletti oraz ambasador Thomas Rose. Towarzyszy im wiceministra Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. -- Te najbliższe 48 godzin w tych relacjach polsko-amerykańskich jest kluczowe. Pracujemy od kilku tygodni, 24 godziny na dobę. -- Dziś Amerykanie rotacyjnie stacjonują m.in. w bazach w Redzikowie, Żaganiu, Poznaniu oraz Łasku. -- Widać, jak zmienia się też ta ranga Polski. Mówiąc wprost, bardzo wiele firm chce tutaj być, armie sojusznicze też chcą z nami współpracować. To pokazuje też tę dynamikę i to, że SAFE, czyli zbrojenia w Europie, wcale nie zablokowały zbrojeń w USA. -- Podpisane na targach zbrojeniowych w Kielcach umowy, jak choćby ta dzisiejsza, zawarta pomiędzy PGZ a szwedzkim Saabem, to dowód na to, że Polska traktuje zobowiązania w NATO poważnie. Na obronność wydajemy prawie 5% PKB. -- To Polska zbudowała tę architekturę bezpieczeństwa dla UE. To za naszej prezydencji po raz pierwszy UE mówi: będziemy wydawać na zbrojenia, będziemy inwestować w odbudowę przemysłu zbrojeniowego. -- Inwestować w porozumieniu z polskim przemysłem. Jak informuje MON, już ponad połowa pieniędzy wydawanych przez Polskę na zbrojenia zostaje w rodzimych firmach, a to kwota ogromna. Tylko w ubiegłym roku wydano na zbrojenia prawie 190 miliardów złotych. -- Już ponad 50% zostawiamy pieniędzy w polskim przemyśle zbrojeniowym. Po prostu SAFE zrobił swoją robotę. -- To ważne, bo jak wynika z zaprezentowanego dziś w Karpaczu raportu najważniejszych polskich uczelni, budowanie własnego łańcucha dostaw to rzecz kluczowa dla bezpieczeństwa. -- Bezpieczeństwo też jest mierzone. Na przykład możliwościami dostawy chociażby medykamentów. Jeżeli większość substancji czynnych jest produkowana w Indiach i Chinach, to jakie mamy? Jaką mamy suwerenność technologiczną? -- Ale decyzje dotyczące baz i produkcji to nie jedyne kluczowe, które zapadną w tym roku. Jak donosi portal TVP Info, Polska chce włączyć się w projekt budowy myśliwca szóstej generacji. Samolotu bojowego nowocześniejszego niż F-35. Jakub Korus, 19:30. -- Dzisiaj w nocy udało się uniknąć bezpośredniego zagrożenia dla jednego z przejść granicznych, poinformował premier, dodając, że rośnie skala rosyjskich prowokacji i musimy być przygotowani także na sabotaż wewnętrzny. Jest jeszcze jedna istotna wiadomość dla premiera od szefa CIA: konkretnie, precyzyjny raport o możliwych scenariuszach na najbliższe miesiące, nie tylko na froncie rosyjsko-ukraińskim, ale także na wschodniej flance. Daniel Chaliński. -- Otrzymałem w ostatnich godzinach dość precyzyjny raport bezpośrednio od szefa CIA. -- Dotyczących możliwych wydarzeń w najbliższych miesiącach. Premier w mocnych słowach o tym, że cała Europa musi być dziś w gotowości. -- Należy spodziewać się różnych scenariuszy. -- Jeśli chodzi o sytuację nie tylko na froncie, rosyjsko-ukraińskim, ale także na wschodniej flance UE. -- To ostrzeżenie, to nie przypadek. 25 sierpnia szef CIA w Moskwie spotkał się z rosyjskimi służbami bezpieczeństwa. Dwa dni temu szefa amerykańskiej agencji wywiadowczej odwiedził w USA minister koordynator służb specjalnych. Tomasz Siemoniak pisał wtedy o bardzo ważnej rozmowie. Dziś te informacje otrzymał premier. -- Tak ciężkich czasach, czasach zagrożenia dla Polski, gdy zaraz za granicą toczy się wojna, gdy doświadczamy aktów dywersji, sabotażu, musimy jeszcze bliżej współpracować. -- Co ważne, w spotkaniu z szefem CIA brał udział także szef agencji wywiadu. -- Moskiewska wizyta dyrektora CIA wywołała konsternację wśród sojuszników, którzy nie byli o niej poinformowani z wyprzedzeniem. Dlatego teraz chcą dowiedzieć się jej powodach i wynikach rozmów międzynarodowi partnerzy. Chcą usłyszeć relacje z pierwszej ręki, polski koordynator służb specjalnych był jednym z pierwszych przyjętych przez Johna Rotkliffa po powrocie z Rosji. -- Na amerykańscy sojusznicy nas nie zostawią, a Polska i kraje bałtyckie będą na to przygotowane. To ważny sygnał, który wysyłamy na wschód. -- Premier nie powiedział, co w przekazanym raporcie się znajduje. Wiadomo jednak, że chodzi o prowokacyjne ataki Kremla. -- A tych wciąż w Europie przybywa. -- Dzisiejszej nocy rosyjskie drony zaatakowały ukraińsko-mołdawskie przejście graniczne. W wyniku ataku zginęły dwie osoby. -- Spodziewamy się tego typu akcji także jeśli chodzi o przejścia graniczne z Ukrainą. W innych państwach, także w Polsce. Dzisiaj w nocy mieliśmy niestety tego zapowiedź. Skończyło się szczęśliwie. -- Rosja nie ogranicza się już tylko do werbowania ludzi do ataków dywersji czy sabotażu. Daily Telegraph ujawnił dziś notatkę, z której wynika, że byli żołnierze zachodnich sił specjalnych, w tym członkowie eliternego brytyjskiego SAS, mogą być werbowani do szkolenia Rosjan. Później mają brać udział w wojnie z Ukrainą. -- Biorąc pod uwagę specjalistyczną wiedzę tych żołnierzy, otrzymują oni stosowne, bardzo wysokie wynagrodzenie za swoje usługi. -- Rosja lubi także ingerować w wybory w państwach UE. W Polsce już rozprzestrzenia dezinformacje. -- Problemem są ci w Polsce, oszołomy polityczne, którzy te propagandę rosyjską kolportują. Tylko i wyłącznie po to, żeby zyskiwać na tym polityczne poparcie. To jest problem. -- Stąd warto sięgać po sprawdzone informacje. Tym bardziej w trakcie kampanii wyborczej. -- Daniel Chaliński, 19:30. -- O krok od tragedii podczas lotu z ukraińskim prezydentem na pokładzie, w trakcie startu maszyny z Kiszyniowa do Oslo na uroczystości pogrzebowe króla Haralda V, samolot omal nie został trafiony przez drona. Incydent z Wołodymyrem Zełeńskim to przykład zagrożenia, z jakim Ukraińcy mierzą się niemal codziennie i często z dramatycznym skutkiem. Agnieszka Śmiechowska. -- Bestialska taktyka Kremla: zabić jak najwięcej ukraińskich cywilów. To jej kolejna odsłona. Rosjanie skierowali drony na wypełnione ludźmi centrum handlowe w Sumach. -- O Boże, ten człowiek albo jest ranny, albo nie żyje. -- Tylko minionej nocy zaatakowali Ukrainę około 150 bezzałogowcami, duża część z nich to trudne do strącenia odrzutowe drony. Ukrainie zaczyna brakować pocisków zdolnych do ich przechwytywania, pomoc zadeklarowali sojusznicy z Kanady. -- To decyzja ważna dla życia i bezpieczeństwa Ukraińców, uzgodniliśmy istotny pakiet środków obrony powietrznej, której mamy ogromny deficyt. -- Bezzałogowce nie tylko niszczą ukraińskie miasta, terroryzują też przestrzeń powietrzną innych krajów regionu. Przekonał się o tym Wołodymyr Zełenski. -- Jego samolot o mało nie został trafiony przez drona podczas startu z Mołdawii. -- Do wspomnianego przez premiera Norwegii incydentu doszło na lotnisku w Kiszyniowie, z którego Zełenski miał polecieć do Oslo na pogrzeb króla Haralda V. Lot został opóźniony przez dwa rosyjskie drony, które naruszyły przestrzeń powietrzną Mołdawii. -- Wielu próbowało odebrać życie Zełenskiemu rosyjskie siły specjalne miały to za zadanie na początku wojny. -- O szansach na jej zakończenie z Władimirem Putinem telefonicznie rozmawiał prezydent USA. -- Mieliśmy świetną rozmowę. On chce zawrzeć umowę, a jeśli Zełenski chce również to zrobić, byłoby bardzo miło. -- Ale negocjacje między Rosją a Kijowem od miesięcy są w impasie. Niedawna wizyta amerykańskich negocjatorów w obu krajach miała go przełamać. -- W ciągu najbliższych kilku tygodni istnieje szansa na opracowanie planu działania w celu wznowienia rozmów, być może dojdzie do konkluzji akceptowalnej dla obu stron. -- Rezultaty pracy Jareda Kushnera i Steve'a Witkoffa najwyraźniej nie były jednak wystarczające. Jak donosi Financial Times, Biały Dom chce, by zastąpił ich szef CIA, John Ratcliffe. Ukraińcy biorą zaś sprawy we własne ręce. Ich drony po raz pierwszy uderzyły w rosyjskie instalacje naftowe położone w Arktyce około 3000 kilometrów w głąb Rosji. -- Agnieszka Śmiechowska, 19:30. A to jest czwartkowe wydanie 19:30, w którym mamy dla państwa jeszcze m.in. takie tematy. Szwedzki powrót do papierowych książek. -- Mamy do czynienia z epidemią ekranów. Uczniowie stali się bardziej leniwi, bo mogą korzystać ze sztucznej inteligencji. -- Tradycyjne podręczniki kontra nowoczesna technologia. -- Mamy obowiązek przygotować dziecko do mądrego rozsądnego życia. -- Jutro pociągi przy przejazdach kolejowych zwolnią do zaledwie 20 km/h. Tak kolejarze zaprotestują po serii wypadków na torach. Jednocześnie rząd zapowiada radykalne zaostrzenie kar wśród nich utratę prawa jazdy na 3 miesiące za wjazd na przejazd kolejowy przy Czerwonym Świetle. A to wszystko w czasie, gdy śledczy wciąż pracują na miejscu tragedii w Sokolnikach Suchych na Mazowszu. Igor Sokołowski. -- Na przejściu kolejowym w Sokolnikach Suchych wciąż trwają prace służb usuwających skutki katastrofy. Wczesnym popołudniem udało się przenieść poza tory najtrudniejszy element, czyli wrak lokomotywy, który był zaczepiony o słup trakcyjny. Potem przystąpiono do usuwania wagonów i naprawy torów. Jednocześnie prokuratorzy wraz z ekspertami pracują nad ustaleniem przebiegu katastrofy, w czym mają pomóc zabezpieczony wczoraj nagrania z pociągu oraz odwzorowanie układu wagonów wykonane specjalistycznym skanerem 3D. Według wstępnych ustaleń sygnalizacja na przejściu działała prawidłowo. -- Hipotetycznie lokomotywa, która uderzyła w ciężarówkę, która nagle wjechała przed czoło lokomotywy, spowodowało, że lokomotywa podniosła się do góry o jakiś element zahaczając z tego samochodu. -- Katastrofą zajmuje się też Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych. Szersze ustalenia będą możliwe dopiero po przesłuchaniu kierowcy ciężarówki i maszynisty obaj mężczyźni w stanie ciężkim znajdują się w szpitalu. -- Z uwagi na stan zdrowia nie istnieje możliwość wykonania z nich, z ich udziałem czynności na podstawie zgody lekarza. Gdy ten stan zdrowia się poprawi, te czynności zostaną niezwłocznie wykonane. -- Oprócz kierowcy i maszynisty w szpitalu wciąż znajdują się trzy osoby. W wypadku zginęła 39-letnia pasażerka pociągu. -- Więcej ludzi na polskich kolejach ginąć nie może. Maszyniści, którzy wychodzą do służby, muszą wracać z powrotem do domu, a podróżni, którzy wybierają kolej jako bezpieczny środek transportu, muszą wiedzieć, że w wagonie kolejowym mogą się czuć bezpiecznie. -- Dlatego kolejarze zapowiedzieli na jutro ogólnopolski protest składy mają pokonywać każdy przejazd drogowo-kolejowy z prędkością 20 km/h. Początkowo akcja miała być całodobowa, ale po wstępnych deklaracjach rządu o błyskawicznych zmianach w przepisach kolejarze zgodzili się ograniczyć protest do 12 godzin, od północy do południa. Wywoła to potężne opóźnienia, a kolejarze chcą w ten sposób zwrócić uwagę na takie zdarzenia. -- Po pierwsze, edukować, edukować i jeszcze raz edukować. Najlepiej od najmłodszych lat, również w szkole. Po drugie, drakońskie kary. -- Jestem przekonany, że groźba utraty prawa jazdy przy złamaniu przepisu, czyli w jeździe na czerwone przy zamkniętych szlabanach czy przy zamykających się szlabanach na przejazd drogowo-kolejowy, także przyniesie swój skutek. Ale eksperci przypominają, że za takie zachowanie kierowcy możliwa jest już kara i to bez zmian w przepisach. -- Wielu kierowców dalej nie chce zrozumieć, że za nieprawidłowy przejazd przez przejazd kolejowy wymierzana jest kara śmierci bez możliwości złożenia apelacji. -- I o tym powinniśmy zawsze pamiętać. Zanim naciśniemy gaz przed torami. Igor Sokołowski, 19:30. -- Kto odpowiada za aferę Zondacrypto? To kluczowe pytanie, na które od tygodni w skomplikowanym dochodzeniu próbują odpowiedzieć śledczy, ale sprawa ma także polityczne konsekwencje. Z sondażu Ibris dla Rzeczpospolitej wynika, że Polacy odpowiedzialnością za aferę obciążają przede wszystkim PiS i, jak pokazują badania, tradycyjna dotąd linia politycznego podziału nieco zmienia przebieg. Zmieniają się także wersje tłumaczących się polityków, jak o tym Mateusz Dolatowski. -- Za wszelką cenę bez żadnych skrupułów. To jest ewidentnie wina rządu i wbrew faktom politycy PiS próbują przypisać aferę Zondacrypto rządzącym. Jeżeli pan pyta i jak mantrę powtarzają. To jest afera Donalda Tuska. To jest afera Amber Gold 2.0. To jest afera Donalda Tuska. Taką jak Amber Gold. Ale zaklęcia nie pomogą, bo ta narracja sypie się jak domek z kart. Po jednym prostym pytaniu. Może pan wskazać jedną osobę, która zyskała na działalności Zondacrypto i Przemysława Krala ze strony rządzących? Pani redaktorze, ja nie dysponuję wiedzą służb, ale podejrzewam, że służby prowadzą. Nie ma na razie takiej osoby. Panie redaktorze, Zbigniew Ziobro, który dostał przez fundację 450 tysięcy złotych od Przemysława Krala. Zaraz ich załatwię. Medialna przybudówka PiS też próbuje przypisać aferę premierowi, ale robi to w jeszcze bardziej żenujący sposób. Wszystko ustalone? Za. Pomocą sztucznej inteligencji z aferzysty Krala robi konia trojańskiego Donalda Tuska. Absurdu dopełnia finał nagrania. Wynoście stąd, oszuście jeden. Soczysty kopniak w tyłek. Tak to jest. Wy. A teraz fakty. Zondacrypto wydała na reklamy w Republice 37 milionów złotych. PiS próbuje więc rozmyć odpowiedzialność. TVP Info w likwidacji. Dlaczego wzięło milion na reklamy? To manipulacja, bo poseł Gosek pomija ten fakt. Natężenie kampanii Zondacrypto, tak wyglądało to w Republice, a tak w Telewizji Polskiej. Nasi dziennikarze nie stracili przy tym rzetelnego spojrzenia na rzeczywistość. To dowód. Archiwalny materiał o umowie Zondacrypto i PKOl-u. Zondacrypto jest następczynią firmy Bitbay, którą komisja nadzoru finansowego 7 lat temu wpisała na listę ostrzeżeń publicznych. Firmą zarządzał Sylwester Suszek, który 3 lata temu zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach. A jak to wyglądało w propisowskiej Republice? Polski Sport wkracza w nową erę. Jest to wręcz krok milowy. Jest to w pewnym sensie nawet rewolucja, jeśli chodzi o wspieranie sportu. Do festiwalu półprawd dołącza prezydent. Przypominam, że to pan premier pozował z koszulką Zondacrypto. Tyle, że Donald Tusk nie pozował ani nie reklamował Zondacrypto. Koszulkę Lechii Gdańsk z logo sponsora dostał od młodych piłkarzy, których odwiedził z pizzą. A to zdjęcie kolportowane m.in. przez polityków PiS nigdy nie powstało i jest fałszywe. To wytwór sztucznej inteligencji. W tej machinie manipulacji jest jeszcze jeden wątek. Śledztw w sprawie Zondacrypto. Może nie nastąpiło w kwietniu 2024. W kwietniu 2024 dochodzi do umorzenia przez prokuratora powołanego do tej prokuratury przez prokuratora Janeczka. A Janeczek to jeden z najbardziej zaufanych ludzi Zbigniewa Ziobry. Według sondażu Ibris 53% badanych odpowiedzialnością za aferę Zondacrypto obciąża polityków PiS. Blisko 25% wskazuje Konfederację. KO jest dopiero trzecia. Taki blef nie przejdzie. Polacy widzą wyraźnie, kto brał pieniądze od Zondacrypto, kto składał poprawki w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej, a więc PiS, a więc Konfederacja. I to PiS i Konfederacja wspólnie z prezydentem blokowali ustawę regulującą rynek kryptowalut. I tak się z tego cieszyli. Mateusz Dolatowski, 19:30. -- Międzynarodowy Szczyt Kosmiczny w Paryżu, a na nim zdecydowany apel o wzmocnienie europejskiego sektora kosmicznego wobec rosnących zagrożeń. Są konkretne decyzje i ważny polski akcent, o czym z Paryża Anna Kowalska. -- Europejski sektor kosmiczny jest kruchy, przyznał bezwstydu Emanuel Macron, ale Europa musi uniezależnić się od Ameryki i budować swoją obecność w kosmosie. I temu właśnie służy ten szczyt. W Paryżu po raz pierwszy spotkali się astronauci, głowy państw i przedsiębiorcy, łącznie 2000 osób z blisko 100 krajów, by budować wspólną potęgę. -- Musimy wykonać europejski krok adekwatny do skali wielkich wyzwań, przede wszystkim w oparciu o silną wizję, jednocześnie państw i zainteresowanych stron. UE musi w pełni wziąć na siebie odpowiedzialność. -- Pierwsze zapowiedzi już są. Ponad 50 kontraktów na łączną wartość 20 miliardów euro na rozwój europejskiej rakiety. Do tego 2 miliardy z unijnej kasy dla nowych przedsiębiorstw i plan rozwoju IRIS Square, czyli wielkiej sieci satelitów, które krążyć będą wokół Ziemi i dostarczać bezpieczny i szybki internet to kluczowe przede wszystkim na wojnie. Swój udział w rozwoju kosmosu ma też Polska, Centrum Technologiczne Europejskiej Agencji Kosmicznej, powstanie w Warszawie. -- To będzie pierwsza placówka poza krajami założycielskimi. Europejskiej Agencji Kosmicznej. Ba, również pierwsza placówka technologiczna ESA w Europie Środkowo-Wschodniej. To nas plasuje jako lidera regionu. -- Ostateczny cel załogowe loty kosmiczne już nie z Ameryki czy Chin, ale z Europy. Z Paryża Anna Kowalska, 19:30. -- W czasie gdy nad Wisłą z dumą mówimy o naszych 15-latkach w europejskiej czołówce badania PiSa, Szwedzi po historycznej porażce zastanawiają się, co dalej, zamiast laptopów i tabletów do szkół mają wrócić tradycyjne książki, a co najmniej godzina dziennie ma być poświęcona na czytanie. Nasza noblistka Wisława Szymborska dawno powtarzała, że czytanie to najpiękniejsza zabawa, więc kierunek wydaje się dobry. Maciej Gąsiorowski. -- Koniec laptopów i tabletów w szkołach. Wracamy do papierowych podręczników i nauki opartej na książkach. Szwedzka ministra edukacji zapowiada szkolną rewolucję. Mamy do czynienia z epidemią ekranów, która jest niezwykle szkodliwa i zagraża przyszłości naszych dzieci. Rozwiązaniem jest wprowadzenie polityki ograniczającej korzystanie z ekranów. Radykalna decyzja wynika z międzynarodowych badań kompetencji uczniów PiSa, a te dowodzą, że co trzeci szwedzki nastolatek nie potrafi czytać ze zrozumieniem. To najgorszy wynik w historii kraju, który od lat jest liderem cyfrowej edukacji. Z fundowanymi przez państwo osobistymi laptopami i tabletami. To smutne, że tak słabo sobie radzimy. Przecież mamy środki, by osiągać dobre wyniki. Uczniowie stali się bardziej leniwi, bo mogą korzystać ze sztucznej inteligencji i podobnych narzędzi. Ziemi włoskiej do Polski. Z badań PiSa wynika, że polscy uczniowie na tle Europy wypadają bardzo dobrze. W kategorii czytania ze zrozumieniem nieco lepsi są tylko ci z Estonii, Wielkiej Brytanii i Irlandii. Wyniki polskich uczniów są na poziomie takim, jak były w 2022 roku. Natomiast w krajach UE czy szerzej, jeszcze w krajach OECD, te spadki są istotnie duże. Badania pokazują jednak, że im większe uzależnienie uczniów od ekranów, tym gorsze są wyniki edukacyjne. Media społecznościowe są strasznym miejscem. Kiedyś myśleliśmy, że media społecznościowe najgorsze, co tam można zobaczyć, to jest jakiś głupi filmik, który w żaden sposób nie ma wartości dodanej. No to w tym momencie media społecznościowe są pełne treści autodestrukcyjnych. Poznaliśmy jednostki. Jednak zdaniem polskich nauczycieli Szwedzi przesadzają. Wyrzucając technologię ze szkół. Będziemy tworzyć takich analfabetów cyfrowych. My mamy obowiązek przygotować dziecko do mądrego rozsądnego życia w tym świecie, który mamy. W którym jest książka pachnąca drukiem i tablet. Dlatego w tej warszawskiej podstawówce. 36. I tej małopolskiej jest papierowo i cyfrowo. Cyfrowa szkoła miała być przyszłością. Szwecja wyprzedzała innych, ale dziś wraca do papieru. Pytanie, czego polska szkoła nauczy się z tej szwedzkiej lekcji. Maciej Gąsiorowski, 19:30. -- Po 8:00 dbaj o środowisko. Dekalog co prawda pozostaje niezmienny, ale coraz głośniej słychać dyskusję o grzechu ekologicznym, który watykańscy teologowie określają grzechem przeciwko stworzeniu i Stwórcy. Wzywając jednocześnie do ekologicznego nawrócenia. Czy do rachunku sumienia na dobre dołącza nowy punkt? Pyta Michał Niewodowski. -- Szybki rachunek sumienia. Śmiecenie, marnowanie wody, nadmierna konsumpcja. Jak zadbaliśmy o świat, który według chrześcijan został nam powierzony? Warto, żeby każdy z nas w takim codziennym rachunku sumienia po tych kwestiach dotyczących relacji z Bogiem i relacji z drugim człowiekiem także rozważył te kwestie. Zwłaszcza, że międzynarodowa komisja teologiczna wprowadza grzech przeciw stworzeniu i przeciw Stwórcy, bo jeśli świat jest w chrześcijańskim rozumieniu dziełem Boga, jego świadomy niszczenie przestaje być wyłącznie problemem środowiskowym. Kościół w sposób naturalny podkreśla tutaj aspekt moralny, czyli odpowiedzialność człowieka: grzech, czyli egoizm. Dokument stawia kropkę nad i, bo ekologiczny rachunek sumienia nie pojawił się w kościele wczoraj. O ekologii mówił Jan Paweł II, papież Franciszek pisał o ochronie wspólnego domu w encyklice Laudato Si. Leon XIV ten kierunek kontynuuje, mówiąc o potrzebie ekologicznego nawrócenia. Uświadamiamy sobie nasze szczególne miejsce w planie Boga oraz odpowiedzialność, jaką ponosimy zarówno osobiście, jak i zbiorowo za zachowanie pierwotnej harmonii. A słowo ciałem się staje. Tu w poznańskiej parafii pod wezwaniem imienia Jezus zamiast tylko mówić o odpowiedzialności tam, gdzie miał być betonowy parking, powstaje park, a w kościele wprowadzono rozwiązania ekologiczne. Możemy oszczędzać wodę, aby zużywać jej mniej. W jaki sposób możemy nie tyle segregować śmieci, co tych śmieci mniej produkować? Bo nie trzeba wiary, żeby dostrzec zmiany klimatu. Tragedia w Nepalu. Pożary w Europie. Czy najgorętszy sierpień w historii pomiarów. To fakty. Rekordowy miesiąc wskazuje jednoznacznie, że cały system klimatyczny przesuwa się w kierunku coraz wyższych temperatur. I to ma swoje skutki. We wspólnej klimatycznej krucjacie ekologów i kościoła pojawia się nowy oręż. Bezpośredni dostęp do milionów wiernych i ich sumień. Również kościół wskazuje jasno, znaczy najwięcej do zrobienia w tej sprawie. Mają po prostu rządzący, bo to od nich zależy, w którym kierunku idzie polityka. Bo ślad, który człowiek zostawia na ziemi, może być nie tylko węglowy, może być też śladem na sumieniu. Michał Niewodowski, 19:30. -- A na koniec wyjątkowy jubileusz i urodzinowy koncert w Telewizji Polskiej. Patrycja Markowska świętuje 25-lecie kariery, a ponieważ najpełniej i najpiękniej o artystce opowiada jej muzyka, tak będzie i tym razem z największymi przebojami i gościnnymi występami. I państwa też nie może zabraknąć. Sandra Meunier. -- Nie każda kariera wytrzymuje próbę czasu. Ta po 25 latach nadal nie potrzebuje nostalgii, żeby robić wrażenie. Najpierw były konkursy, pierwsze zespoły i szukanie własnego brzmienia. Patrycja Markowska długo pracowała na wielką scenę. Przez te 25 lat było mi dosyć trudno, więc maskowałam tę całą delikatność i wrażliwość. Sexy lookiem i krzykliwymi piosenkami. Zanim przyszły przeboje, musiała udowodnić, że nazwisko to za mało. Przez lata nie śpiewała piosenek perfektu. Nie chciała korzystać ze skrótu, który miała najbliżej. Ma niezwykle zaangażowanych fanów, wiem, bo piszą ci fani do mnie czasami, jak ona pojawia się w radiu, to oni przyjeżdżają tu razem z nią. Pierwsze płyty przyniosły rozpoznawalność, ale na moment, który naprawdę zmienił ciężar tej kariery, czekała 6 lat. Opole 2007. Świat się pomylił, wygrywa premiery i nagrody dziennikarzy. Markowska była wtedy w ciąży, a przebój wyrósł ze złamanego serca. Zaczęła się era artystki, bo ona pokazała światu, że ma do zaproponowania naprawdę fantastyczne piosenki. A jej. Kariera zatoczyła koło. Jako nastolatka słuchała Genesis, po latach Ray Wilson, Sam zaprosił ją do wspólnego śpiewania. Teraz będzie gościem jej jubileuszowego koncertu Obłęd 25-lecie Patrycji Markowskiej w TVP2. Wczoraj na próbie byłam na bosaka, skakałam, było mi wygodnie. Akustycznie i elektrycznie, a bok artyści z bardzo różnych muzycznych światów. Ray Wilson, Leszek Możdżer, Andrzej Krzywel czy Kamil Bednarek. Będzie też utwór nagrany z tatą. To jest artystką wszechstronną, która dostosowuje się do zmieniających trendów muzycznych i daje też niezwykłą energię i taką charyzmę na scenie. Zaczynała od tego, żeby nie śpiewać piosenek perfektu. Dziś nie musi. Już uciekać od żadnego repertuaru ani żadnego nazwiska. Bo przez te ćwierć wieku dopisała do niego własną historię. Sandra Meunier, 19:30. -- 25 wyjątkowych lat i to wcale nie jest koniec. Ja już bardzo państwu dziękuję. Za chwilę Maciej Zakrocki zaprosi państwa na "Pytanie dnia" i rozmowę z europosłem KO Borysem Budką. Spokojnego wieczoru i do zobaczenia. -- Maciej Zakrocki, dobry wieczór. Przedstawiam gościa, pytania dnia, i jest nim pan Borys Budka, KO. -- Dobry wieczór, panie redaktorze, dobry wieczór państwu. -- Były minister sprawiedliwości, co będzie ważne w dalszej części naszej rozmowy, obecnie przewodniczący Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii w Parlamencie Europejskim. Zaczniemy od informacji, która pewnie wielu z nas zaniepokoiła, bo pan premier, powołując się na raport, jaki dostał od szefa CIA, Johna Ratcliffe'a, mówi o możliwej eskalacji kolejnych prowokacji rosyjskich, ataków, może na przejścia graniczne. Jak my mamy to rozumieć, skoro niedawno ten sam John Ratcliffe był w Moskwie, rozmawiał na Kremlu, byli teraz dwaj negocjatorzy tam, Kushner i Witkoff? Mówi się o możliwych rozmowach trójstronnych: Putin, Zełenski, Trump. Trump mówi: "miałem świetną rozmowę z Putinem". No to, rany boskie, o co chodzi? -- Mamy bardzo niebezpiecznego przywódcę rosyjskiego, który nie szanuje dyplomacji, który morduje niewinnych Ukraińców, który atakuje cele cywilne. I to jest wielki problem, dlatego premier ostrzega, że mogą się pojawić prowokacje, tak jak w Niemczech, tak jak u nas. No i to jest też bardzo ważne w kontekście takiej czujności, bycia razem, patrzenia wokół siebie, bo czasy są bardzo trudne i niebezpieczne. A dyplomacja próbuje, ta amerykańska, naciskać na Putina. Putin niestety sobie z tego nic nie robi, jak widać. I eskaluje tę przemoc w Ukrainie, eskaluje wobec cywili. I to jest najtragiczniejsze w tej sytuacji. -- Czy pan nie miał okazji jeszcze rozmawiać z panem premierem?