-- Atak Rosji przy granicy z Polską: premier zwołuje pilną naradę w RCB i przestrzega. Zacięty bój o władzę w Krakowie. Monika Piątkowska i Łukasz Gibała idą łeb w łeb. Wielki powrót, wielkiej gwiazdy: po 6 latach Celine Dion wystąpiła w Paryżu. Monika Sawka, dobry wieczór. -- Tuż przy granicy z Polską jeden z rosyjskich dronów uderzył w pociąg towarowy na bocznicy. Drugi w pobliżu przejścia granicznego do Rochusk Jagodzin. -- Nikt nie ucierpiał, uszkodzona została m.in. stacja paliw. Wojskowi przyznają: zagrożenie było realne i bliskie. Premier zwołał pilną naradę, podkreślił, że tylko nasze przygotowanie jest gwarantem tego, że żadne tragiczne rzeczy się nie wydarzą. -- Blanka Dżugaj. -- Potężna eksplozja zaledwie kilka kilometrów od naszej granicy. -- Dron trafił stację paliw w pobliżu polsko-ukraińskiego przejścia granicznego do Rochusk Jagodzin. Odprawy zostały wstrzymane na kilka godzin. -- Wybuch był tak silny, że szyby w placówce po naszej stronie zadrżały. -- Kolejny dron trafił kilka kilometrów od polskiej granicy w bocznicę kolejową i lokomotywę pociągu towarowego. Pociąg przewoził puste cysterny. Ukraińskie media informowały wcześniej, że dron uderzył w lokomotywę pociągu Kijów-Warszawa na nagraniach widać uciekających pasażerów. -- Po polskiej stronie syreny zawyły o 4 nad ranem. -- Obudziłem się i zobaczyłem w internecie, co to jest alert był. -- Otrzymali go mieszkańcy województwa lubelskiego i podkarpackiego. -- Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy: sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. -- Na telefony mieszkańców powiatu włodawskiego, łęczyńskiego, świdnickiego, chełmskiego, krasnostawskiego oraz Chełma przyszła dodatkowa wiadomość. -- Zagrożenie atakiem z powietrza udaj się w bezpieczne miejsce. -- Poinformowałem, no, wszystkich, którzy niby nie wiedzieli. Spali i tak dalej, nie? No i zasadniczo oczekiwałem. -- Po południu premier zwołał specjalną naradę w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa. -- Tak jak się spodziewaliśmy, o czym wielokrotnie informowałem, eskalacja ze strony działań Federacji Rosyjskiej coraz staje się faktem i, a jej przykłady są coraz bliżej naszej granicy. -- I według szefa rządu takich wzmożonych akcji ze strony rosyjskiej będzie więcej. Nie można też wykluczyć, że ta eskalacja będzie dotyczyła także naszego terytorium. Do ataków w pobliżu polskiej granicy odniósł się też przebywający w Kijowie szef MSZ Radosław Sikorski. -- Niech dla wszystkich, w mojej ojczyźnie, będzie to ostatecznym dowodem, że bezpieczeństwo Polski i Ukrainy są ze sobą nierozerwalnie związane. -- Rosja od kilku tygodni z coraz większą zaciekłością atakuje Ukrainę. Tylko w minionej nocy użyła ponad 450 dronów, w tym tych o napędzie odrzutowym. -- Rosjanie zmieniają taktykę ataków coraz częściej, wykorzystują drony odrzutowe wypuszczane po kilka sztuk i w ten sposób absorbują ukraińską obronę. -- I to wielokrotnie podkreślali dziś politycy i eksperci. Chodzi o drony Geran 4 i Geran 5, bezzałogowce najnowszej generacji, znacznie łatwiej przełamujące obronę przeciwlotniczą niż szachedy. -- Mają większą głowicę, większą prędkość, więc większą wysokość, są trudniejsze do zestrzeliwania. I oczywiście to jest też coś, co jest analizowane przez Wojsko Polskie. -- Nowa taktyka Rosjan oznacza również nowe wyzwania dla państw NATO graniczących z Ukrainą. Wojskowi ostrzegają, że takie incydenty mogą się powtarzać. -- Ta eskalacja będzie następować. Musimy się liczyć i być przygotowani na to, że w najbliższym czasie będzie to chyba obraz powszedni wzdłuż granicy z Bukaresztańską Dziewiątką. -- Zaledwie półtora miesiąca temu w województwie lubelskim spadł rosyjski pocisk manewrujący. Rok wcześniej Polską przestrzeń powietrzną naruszyło kilkanaście rosyjskich dronów. Zostały zestrzelone przez polskie i sojusznicze lotnictwo. -- Terror Putina dosłownie puka do drzwi UE oraz NATO właśnie dlatego, zamiast połowicznych decyzji, potrzebne są maksymalne sankcje. -- Pytanie, czy rozumie to Donald Trump. Właśnie wezwał Władimira Zełenskiego do zaprzestania ataków na rosyjskie rafinerie produkujące olej napędowy. Gdyby Ukraina posłuchała tego apelu, wyzbyłaby się jednego z najważniejszych instrumentów nacisku na Rosję. -- Blanka Dżugaj, 19:30. -- Za dwa tygodnie, przedterminowe wybory prezydenckie w Krakowie. Szykuje się zacięta walka. Bo według najnowszego sondażu Łukasza Gibałę i Monikę Piątkowską dzieli już tylko pół punktu procentowego. Wszystko wskazuje więc na to, że rozstrzygnięcie nastąpi w drugiej turze. Dla partii politycznych bój o Małopolskę to ważne przetarcie przed przyszłorocznymi wyborami. Anna Łubian-Halicka. -- Dzielnicowe dożynki na krakowskim Podgórzu. -- Jesteście państwo gotowi? -- I aż czworo częstujących chlebem kandydatów na prezydenta miasta, a to tylko połowa peletonu. Jedzie w nim aż ośmioro kandydatów, według ostatniego sondażu Ibris o koszulkę lidera powalczy ta dwójka. Radny Krakowa Łukasz Gibała jest na pierwszym miejscu, senatorka KO Monika Piątkowska traci do niego, zaledwie pół %. -- Ja otwieram szampana. Jest to motywacja do jeszcze większej, jeszcze trudniejszej, jeszcze cięższej pracy. -- Łukasz Gibała też zadowolony. -- Gdyby tak i tak się ten ostatecznie pierwsza tura skończyła, żeby było minimalnie przed panią Piątkowską, to ja bym taki wynik brał w ciemno. -- Ale ostatni sondaż to dla niego duża zmiana. Jeszcze dwa tygodnie temu to opinia 24 miał blisko 10 punktów procentowych przewagi nad Moniką Piątkowską. -- To takie niespodziewane, bo wydawało się, że ta różnica jest bardzo duża i tam wszystko jest, wszystko już jest rozdane. -- Tak, ostatni krakowski sondaż komentuje Koalicja. A tak PiS. -- Tak, tak, tak. Sondaże, sondaże, sondaże. Jak zwykle. -- Kandydat PiS w sondażu Ibris jest na trzecim miejscu i po piętach. Depcze mu kandydatka Lewicy. -- Im bliżej wyborów, tym te sondaże będą bardziej wiarygodne. -- Przekonuje Michał Drewnicki. I liczy na procentowy zysk dzięki Konfederacji, a dokładnie dzięki temu, co samo ugrupowanie nazywa tak. -- Wtopa i porażka. -- Bo ich kandydat, choć zdążył już grillować z Mentzenem. -- Zaczniemy rozdawać kiełbasę wyborczą. -- Tu nie zebrał wymaganej liczby podpisów. -- Chcę być kandydatem, który z pewnością wypełni lukę po panu Bartoszu. -- Ale nie jest jedyny. -- Będę owszem apelował do tych wyborców, którzy zostali tacy osieroceni. -- To jeden z dwóch bezpartyjnych kandydatów drugim jest inicjator referendum w sprawie odwołania poprzedniego prezydenta. Obaj zapewniają, że brak partyjnego logo to ich siła. Według pozostałych. -- Startujesz z komitetu ponad podziałami, będąc oczywiście członkinią KO. -- Wręcz odwrotnie, bo wielu wyborczych obietnic bez wsparcia z Warszawy dowieźć się nie da. -- Opłata turystyczna. Dlatego w Krakowie jest tak istotna, że co roku odwiedza nas kilkanaście milionów turystów. -- To ostatnie posiedzenie Sejmu i dyskusja o opłacie turystycznej. Ta jest pobierana w wielu miastach Europy, ale w Polsce wciąż nie pozwalają na to przepisy. Prace przy Wiejskiej nabrały tempa. -- Trzymam kciuki. -- Między innymi po tej wizycie. -- Opłata powinna być na kolejnym posiedzeniu Sejmu, pojawi się projekt rządowy. -- Zgodnie z jego założeniami Kraków zyskałby ponad 80 milionów złotych rocznie, a opłatę wynosiłaby 5 złotych za noc. Ale z tego już wykiełkował przedwyborczy spór. -- Oceniam propozycję Koalicji krytycznie. Jestem nią trochę zdegustowany. W miastach Europy Zachodniej to jest często dziesięciokrotnie więcej. -- Chciałabym, żeby Łukasz Gibała będąc wieloletnim radnym miasta Krakowa, chociaż raz zrobił coś pozytywnego. -- Ja się pytam publicznie, jakie zasługi dla naszego miasta konkretnie ma radny Gibała. -- Przedwyborczy mecz potrwa tu jeszcze dwa tygodnie. W tym czasie na ulicach Krakowa pojawi się jeszcze wielu polityków. Z pierwszych stron gazet. -- Anna Łubian-Halicka, 19:30. -- Są setki milionów złotych, które straciły osoby inwestujące na Zondacrypto. Ogromne pieniądze, które płynęły do postaci z prawicy. I coraz dłuższa lista pytań. Politycy Konfederacji domagają się pełnej transparentności i dokumentów z przelewami, które wychodziły z upadłej giełdy, ale sami głosowali za prezydenckim wetem. W tej sprawie. A teraz mają problem z Przemysławem Wiplerem, którego fundacja dostała około 300 tysięcy złotych od spółki. Związanej z szefem Zondacrypto. -- Mateusz Dolatowski. -- Nie z prezesu siebie, mam sprawę. -- Jest. -- Tak, lider Konfederacji bawi się w sieci, ale kiedy przychodzi do prawdziwych rozliczeń, miecz staje się tępy. Fundacja Przemysława Wiplera z Konfederacji dostała około 300 tysięcy złotych od spółki związanej z Przemysławem Kralem. Politycznych konsekwencji dla Wiplera nie ma. I najpewniej nie będzie. -- Pan Przemysław Wipler jest szeregowym posłem Konfederacji, więc nie widzę potrzeby, aby ponosił konsekwencje jako poseł. -- Ciekawa logika, bo mówimy o setkach tysięcy złotych od spółki związanej z człowiekiem stojącym za Zondacrypto. Przypomnijmy, w aferze Zondacrypto tysiące klientów straciły setki milionów złotych. -- Widzę pana posła Mentzena. -- Wcześniej, mimo apeli premiera. -- Kogo chcecie chronić w Polsce? -- PiS. -- Konfederacja PiS i prezydent blokowali ustawę regulującą rynek kryptoaktywów. I tak się z tego cieszyli. A w tle jest jeszcze jeden wątek. -- W moim przekonaniu możemy mówić o jakimś czystym lobbingu. -- Bo jak zauważają rządzący, Wipler publicznie mówił o Zondacrypto niemal jak jej rzecznik. -- Zonda to największa giełda kryptowalut w regionie, jedna z największych w UE. -- Największa giełda w naszym regionie, jedna z największych w Europie. Dawny Bitbay, obecna Zonda. -- Największa giełda w regionie, polska giełda Bitbay, obecnie Zonda. -- Przez złe decyzje regulacyjne została wypchnięta za granicę Polski. -- Została, wyniosła się w polski po idiotycznych ruchach regulacyjnych PiS. -- Przeniosła się najpierw na Maltę, później do Estonii. -- To brzmi jakby Przemysław Wipler był rzecznikiem Przemysława Krala. -- Mamy do czynienia z piramidą finansową, która akurat w tamtym okresie nie była znana. -- Tyle że od lat wokół Zondacrypto nie brakowało znaków zapytania. Choćby w przypadku sprawy zaginięcia założyciela giełdy. I mimo to Wipler, jak ujawniło Money.pl, odwiedził Krala w Monako. Później powiązane z nim podmioty dostały setki tysięcy euro, a Wipler miał otrzymać listę uwag do ustawy o kryptoaktywach. Po powrocie do Polski powtarzał argumenty Krala. -- Należy się nam, jak miska zupy psu, dostęp do obywatela. -- Dlaczego nielegalnie i bezprawnie zablokowaliście możliwością Polakom, którzy korzystają z giełd kryptowalut, w tym przypadku giełdy Zonda, by z wykorzystaniem mObywatela mogli się logować i potwierdzać swoją tożsamość? Jest to absurd. -- Pytamy więc Konfederację o tę zbieżność. -- Później mówił rzeczy zbieżne z tym, co mówił Przemysław Kral, choćby w wywiadach. -- Najbardziej niepokoi mnie fakt, że państwo polskie nie uchroniło nas przed taką personą jak Przemysław Kral. -- Przypomnijmy, pytanie dotyczyło Wiplera, ale polityk Konfederacji szybko zmienia temat. -- Patrzy się jakiś ślad węglowy, ma kotlet, więc chyba troszeczkę zabrnęliśmy już w złym kierunku. -- Ale pan przeszedł z mojego pytania o Przemysława Wiplera do kotleta w stołówce szkolnej. -- Zaskakujące. -- Tu nie ma co ukrywać, relacja Wipler-Kral to dla Konfederacji wyraźnie niewygodny temat. Mentzen próbuje więc go bagatelizować. -- Ważmy trochę te zarzuty. Co tu jest ważniejsze? To, że Kral przelał jakiemuś politykowi, nie wiem, pół miliona złotych, czy to, że oszukał Polaków na ponad 2 miliardy złotych? No, wydaje mi się, że to jest zdecydowanie ważniejsze niż to, że miał na swoim pasku wynagrodzeń jakichś polityków. -- To manipulacja, bo kawa nie wyklucza herbaty. -- Rządzący wielokrotnie zapewniali, że priorytetem jest zwrócenie pieniędzy poszkodowanym, ale jednocześnie wielokrotnie podkreślali, że polityczne powiązania Krala także muszą zostać wyjaśnione. -- To jest upadek obyczajów politycznych. To jest skandal, za który oni zapłacą ciężką cenę. -- Dziękuję. -- Sprawą finansowania fundacji Wiplera zajmują się już śledczy. Mateusz Dolatowski, 19:30. -- Wojna na Bliskim Wschodzie winduje ceny paliw. Po ataku na strategiczne rurociąg Arabii Saudyjskiej wschód-zachód rosną obawy o kolejne podwyżki na stacjach. Były premier Mateusz Morawiecki chce odebrać koncernom nadmiarowe zyski. Problem w tym, że gdy takie rozwiązanie proponował rząd, on głosował przeciw. Arkadiusz Pogłud. -- Tak drogo jeszcze nie było. Średnia cena paliw na stacjach jest najwyższa od wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie. -- Ostatnio tankuję gdzieś tak około 400 zł i starcza mi to na tydzień. Więc no, odczuwalne jest. -- Mam dosyć duży silnik i też dosyć sporo pali, więc jakby dosyć odczuwam to po kieszeni. -- Na obniżkę cen się nie zanosi, bo nie zanosi się na koniec konfliktu USA-Iran. Tak kończą tankowce z ropą, które próbują przepłynąć przez cieśninę Ormuz. A to naziemna instalacja do transportu saudyjskiej ropy, m.in. kupowanej przez Orlen. Została zniszczona. Koncern zapewnia, że ropa płynie do Polski bez zakłócenia. Poza tym ma zróżnicowane źródła dostaw. Grupa Orlen jest w stanie na bieżąco reagować na zmiany na globalnym rynku surowcowym. -- Według ekspertów surowiec będzie jednak drożeć. Paliwo na stacjach też. -- Problem staje się o tyle poważny, że te ceny mogą skoczyć nam, no, w przypadku diesla, powyżej 10 zł, a w przypadku benzyny, no to okolice 9,50 nawet. -- Opozycja za rosnące ceny nieustannie obwinia Donalda Tuska. -- Nastawienie tego rządu przy pomocy Orlenu jest jedno: złupić Polaków. -- Choć rząd chciał zabrać Orlenowi miliardy, żeby sfinansować wydłużenie programu CPN, obniżającego ceny na stacjach. Ustawę o podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych prezydent skierował do Trybunału Konstytucyjnego. Jednak instytucja opanowana przez PiS jest sparaliżowana i w najbliższych miesiącach się nią nie zajmie. A PiS głosował przeciwko tym przepisom. -- Nadmiarowe zyski, tak zwany windfall tax. -- Mateusz Morawiecki także. Dziś już jako poseł Rozwoju Plus proponuje podatek od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych. -- Żeby dzisiaj tutaj było mniej więcej o złotówkę mniej. -- Kompletny brak wiarygodności, bo wtedy, w momencie próby mógł zagłosować za konkretnymi przepisami. Dzisiaj pokazuje, że tak naprawdę robi rzeczy pod publikę. -- Jest to totalna hipokryzja. Takie rozwiązania leżały na stole, zostały przez nich najpierw odrzucone. -- Mechanizm ma być inny. Otwierają te zarzuty stronnicy Morawieckiego. -- Te rozwiązania, które będziemy my proponować, będą dotyczyły przyszłych zysków, które te korporacje będą osiągały. Nie będą działały z mocą wsteczną. -- Podobną propozycję rząd też już przedstawił. To wyższy podatek CIT dla najbogatszych koncernów od przyszłego roku. Przyszłe zyski paliwowych gigantów to jednak znak zapytania. Podkreśla minister energii. -- Uważam, że ten okres, który wskazaliśmy jasno, okres, w którym też te przedsiębiorstwa nadzwyczajny zysk wygenerowały, powinien być objęty podatkiem. -- Dlatego rząd zapowiada drugą próbę. Nowy projekt ustawy o nadmiarowych zyskach ma być gotowy jesienią. Arkadiusz Pogłud, -- Przez lata obawiano się, że już nigdy nie zaśpiewa na żywo, ale wróciła. Celine Dion pojawiła się na paryskiej scenie przed publicznością po kilku latach walki z rzadką chorobą. Z zespołem sztywnego człowieka. Kanadyjska gwiazda podczas koncertu nie kryła łez, a w stronę fanów skierowała poruszające słowa. Obiecałam, że wrócę i oto jestem. I o tym wielkim powrocie z Paryża. Anna Kowalska. -- To był wielki powrót, wielkiej gwiazdy. Celine Dion po sześciu latach przerwy wróciła na scenę. Wyśpiewując swoje największe przeboje, często ze łzami w oczach. -- Cieszę się, że mogę być tu z wami. Dziękuję, że jesteście. Kocham was. -- Łzy w oczach miało też ponad 30 tysięcy zgromadzonych w La Défense Arena fanów. Na koncert przyjechali z Francji. -- Na początku bardzo płakałam, bo jej piosenki uderzają prosto w serce. To był prezent od syna na 80. urodziny. -- I z całego świata w tym z Polski. -- Gęsia skórka i brzuch bolał aż po prostu z nerwów, z emocji. Jesteśmy bardzo zadowoleni. -- Sobotni koncert był pierwszym z serii 16 występów Celine Dion tej jesieni w Paryżu. Zainteresowanie było tak duże, że wokalistka wystąpi jeszcze w maju, 10 razy. To łącznie 850 tysięcy miejsc. -- Ale na stronie zapisało się aż 9 milionów wiernych fanów, niektórzy bez biletu i tak przyjechali do Paryża, by ujrzeć swoją idolkę. -- To było zdjęcie w czerwcu 2017 roku, kupiliśmy bilet na urodziny i pojechaliśmy całą rodzinę. To było w Londynie, w O2 Arena. -- I godzinami koczowali przed jej hotelem. -- Spędziliśmy tutaj 5 godzin, wytrwale staliśmy. Córka ma też na imię Celine, oczywiście po Celine Dion. Planuję jeszcze, może 17 października się uda, bo planujemy przyjazd. -- Stolica Francji na koncertach gwiazd zarobi blisko miliard euro. Paryż pełen jest nowych i bardzo drogich pamiątek za tę koszulkę zapłacić trzeba choćby ponad 100 euro. Ale podobnie jak bilety, wszystko, co ma na sobie logo Celine, rozchodzi się jak świeże bułeczki. -- Kupiłem apaszkę dla mojego psa, który tak jak ja codziennie słucha Celine Dion i jutro idę na koncert. -- Świat ogarnęła prawdziwa Celine Mania, bo jej powrót na scenę był niespodzianką. Cztery lata temu poinformowała, że cierpi na poważną chorobę neurologiczną, która powoduje postępującą sztywność i skurcze mięśni. Od tego momentu wystąpiła tylko raz. Myśleliśmy, że Celine cierpi, a tu nagle stała, śpiewała, wyciągała dźwięki. To był pierwszy znak, że może wrócić. Na otwarciu igrzysk w Paryżu. -- Wróciła, w wielkim stylu, i w wielkiej formie. -- I biorąc pod uwagę ten wielki entuzjazm, już krążą plotki, że francuskie turnie będzie ostatnim i że gwiazda wyjdzie też na scenę w Azji lub w USA. Z Paryża Anna Kowalska, -- Każdy kilometr tego biegu przeliczany jest na złotówki, a każda złotówka przeznaczana jest na walkę z rakiem. Dając nadzieję, że choć to groźny przeciwnik, to można go pokonać. Charytatywny OnkoBieg, jednoczy tysiące ludzi w słusznym celu. W tym roku udało się uzbierać ponad pół miliona złotych. Katarzyna Grzęda-Łozicka. -- Dzisiaj biegniemy po dzisiaj w OnkoBieg. -- Tu nie liczyło się miejsce na mecie, ani liczba kilometrów. W OnkoBiegu przed Narodowym Instytutem Onkologii wzięło udział ponad 2000 osób. -- Biegnę tu dla siebie, dla moich bliskich, znajomych, którzy są wiadomo już u góry. -- Przyjechałam tu tylko, żeby wspierać. -- Dla Anety Jaroni bieg to symboliczne zakończenie etapu walki z chorobą. -- U mnie było wczesne wykrycie i udało się go po prostu wyleczyć w 100%. -- Joanna Jędrzejczyk biec nie może, ale idzie razem z bliskimi. Zmaga się z kolejną wznową mięsaka. -- Doceniam każdy jeden dzień i dlatego też tutaj jesteśmy dzisiaj. -- Poza wsparciem dla pacjentów onkologicznych to też przypomnienie, że ruch oraz profilaktyka mogą ratować życie. -- Nie ma takiej cudownej recepty. Która spowoduje, że na pewno to nam się nie wydarzy, ale dobra kondycja organizmu w sytuacji, gdyby doszło do tego zachorowania, to zdecydowanie lepsze rokowanie. -- Szanse na wyleczenie zwiększa też wczesne wykrycie choroby, stąd nieustające apele, by korzystać z darmowych badań. Tu nadal jest wiele do nadrobienia. Na mammografię zgłasza się nieco ponad 30% uprawnionych. Na test HPV i kolonoskopię jeszcze mniej. -- Ponad 50% chorych, które zachorowało na nowotwór, jest trwale wyleczonych. Ale już są kraje, jak np. Norwegia, gdzie prawie 70%, ale dlaczego? Dlatego, że wszyscy, prawie tam, chodzą na badania profilaktyczne. -- OnkoBieg to symbol solidarności z osobami, które zmagają się z najtrudniejszym maratonem w swoim życiu. Najważniejsze, żeby nikt nie musiał przechodzić tej drogi samotnie, bo wsparcie psychiczne jest równie ważne jak sama terapia. -- Każdy starał się pokonać jak największą liczbę okrążeń w czasie godziny, a przede wszystkim pokonać własne słabości. -- To taki symbol właśnie wytrzymałości. -- Jakby można pokonać chorobę. -- Tak. -- Sam udział w OnkoBiegu już był zwycięstwem. A na mecie na wszystkich czekały medale. -- Jestem po chemii, po operacji. A jednak dałam radę. -- W rodzinie też jest osoba, która walczy onkologicznie, więc taka podwójna motywacja. -- Miałem tatę, który chorował tutaj, w Narodowym Centrum się leczyliśmy. I wiem, jak ważne jest, żeby ta opowieść, że jest diagnoza raka, się nie kończyła na tym. To jest początek. -- Jest siła. Przepraszam. -- Dla Edyty Stasiak to też początek. We wtorek wzięła ostatnią chemię, mimo osłabienia chce udowodnić, że to nie choroba dyktuje warunki. -- Trzeba walczyć, iść do przodu, nie załamywać się, mieć w sobie siłę. -- Katarzyna Grzęda-Łozicka, 19:30. -- A teraz wracamy do sprawy zabójstwa w Białej Podlaskiej, do którego doszło kilka miesięcy temu. Ofiarą był rosyjski artysta Siemion Skrepiecki. Przez lata krytykował przede wszystkim Władimira Putina i rosyjski reżim. Ale nie tylko. Strzały padły kilka dni po jego występie w Berlinie. Skrepiecki już wcześniej informował, że otrzymywał groźby w związku ze swoją działalnością. Czy za tę zbrodnią kryje się coś więcej? Maria Guzek. -- To Gruzin podejrzany o zabójstwo rosyjskiego artysty w Białej Podlaskiej. Elnur A. mógł działać na zlecenie. -- Z tego, co wiem, za jego zabicie miało być pół miliona euro. Tyle miał dostać człowiek, który podejmie się zlikwidowania Skrepieckiego. -- Siemion Skrepecki to karykaturzysta i satyryk. Krytykował Władimira Putina, Aleksandra Łukaszenkę i Ramzana Kadyrowa. Obawiał się prześladowań politycznych, więc uciekł z Rosji do Polski w 2021 roku. -- Jak już byliśmy w Polsce, zaczął się ta wojna i tata powiedział: "O, dobrze, że uciekliśmy". -- Swoją twórczością naraził się wielu ludziom. -- Wkurzało wszystkich to, że on jest taki odważny. Wkurzało po prostu. A ty się nie boisz? On mówi: "Nie". -- Cały czas pisali jemu groźby w Facebooku, w YouTubie, że my ciebie zabijemy. -- Polskie Służby ostrzegały Rosjanina o niebezpieczeństwie, ale nie chciał ochrony. W czerwcu Elnur A. miał zabić Skrepeckiego, oddając do niego pięć strzałów. Nie przyznaje się do winy, utrzymuje, że rosyjskiego artysty osobiście nie znał, ale służby w jego telefonie znalazły zdjęcia przyszłej ofiary. -- W ich posiadanie wyjaśnił w ten sposób, że śledził po prostu jego kanał na Telegramie i jego aktywność, za którą nie przepadał, bo obrażał jego religię. -- Pierwszy raz w Białej Podlaskiej Elnur A. był pod koniec maja, prawdopodobnie, by poznać teren. -- Wszystko wskazuje na to, że było to poprzedzone fachową i profesjonalną analizą, zgodnie z podręcznikiem prowadzenia tego typu operacji. Wygląda na to, że było to działanie zespołowe. On na pierwszym miejscu postawiłbym oczywiście służby rosyjskie, ale za każdym razem można powiedzieć, że tego typu egzekucje są wykonywane po autoryzacji samego szefa najwyższego. -- Czy, jeśli to on jest zabójcą Skrepeckiego, dokonał zbrodni z powodów religijnych i na własną rękę, czy działał na zlecenie, o to pytają autorzy raportu specjalnego. Maria Guzek, 19:30. -- Taki formy mogłaby jej pozazdrościć niejedna osoba. 84-letnia seniorka z Opola zdobyła rysy, jeden z najtrudniejszych szlaków turystycznych w polskich Tatrach. Nie zatrzymały jej ani wiek, ani silny wiatr i deszcz. Pani Krystyna wspierana przez rodzinę dotarła na najwyższy szczyt Polski po sześciu godzinach wspinaczki, a następnie samodzielnie zeszła. Tak spełniła swoje marzenie i już myśli o kolejnym. Maciej Gąsiorowski. -- Ja mówię, że ja idę po zdrowie. -- Tak odpowiada na pytanie, dlaczego tak dużo chodzi. -- A chodzi już 84 lata, zawsze żwawym tempem. -- No, w soboty 5 kilometrów, 4 kilometry, pieszo wszystko pieszo. -- Opolanka, pani Krystyna, z dumą nosi tę kurtkę. Jest najstarszą zdobywczynią Korony. -- Koronę Gór Polskich to właśnie starszy syn zorganizował z żoną i mnie pociągnęli. -- Bo o górach marzyła już jako młoda dziewczyna, ale nie zawsze miała na nie czas. -- Mama jest bardzo obowiązkowa, jest bardzo pracowita, ma niesamowitą pamięć. -- Zdobyłam po 50 latach. -- Pamięta dokładnie, jak 9 lat temu zaczęła przygodę z Koroną Gór Polskich. Wszystkie 28 szczytów udokumentowane. Są zdjęcia pieczątki i wspomnienia. Wyczynu zazdroszczą jej nawet wytrawni piechurzy. -- Zdobywanie najwyższego szczytu Polski, Rysów, wymaga bardzo dobrej kondycji, świetnego przygotowania. I odporności na pokonywanie szlaku, które są bardzo eksponowane. -- Z jednej strony przepaść, z drugiej strony ale nie patrzyłam się tylko patrzyłam się pod nogi i swoim tempem szłam. -- Realizacja marzeń swoim tempem to najlepszy sposób na długowieczność, przekonuje psycholożka Maria Rotkiel. -- Najlepiej się ruszać, uczyć nowych rzeczy, być między ludźmi, mieć dystans do siebie i się dużo uśmiechać. -- Pani Krystyna najbardziej uśmiecha się w górach, z rodziną i przyjaciółmi. -- Jak weszłam na Rysy, byłam zadowolona. Że poradziłam, że doszłam o własnych nogach. -- Kiedykolwiek sobie myślę, chyba nie dam rady, nie wiem, jak to zrobić, to od razu sobie myślę o mojej babci i mówię sobie sama: "Jak to nie dasz rady, spójrz na babcię Krysię". -- Teraz babcia Krysia ma kolejny cel: chce wejść na Giewont z wnukami. Maciej Gąsiorowski, 19:30. -- Trzymamy kciuki. Bardzo dziękuję za wspólnie spędzony weekend. Za chwilę pytanie dnia w studiu są już Aleksandra Pawlicka i jej gość, Paweł Kowal, przewodniczący Rady ds. Współpracy z Ukrainą. Do zobaczenia jutro, 14:30. -- Dobry wieczór, Aleksandra Pawlicka. Zapraszam na "Pytanie Dnia", a naszym gościem jest dziś Paweł Kowal, szef sejmowej komisji spraw zagranicznych. KO i pełnomocnik rządu ds. odbudowy Ukrainy. Dobry wieczór. -- Dobry wieczór. -- Panie ministrze, premier zwołał specjalną naradę w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa w sprawie rosyjskich ataków przy polskiej granicy. Na ile sytuacja jest poważna? -- Myślę, że jest znacznie poważniejsza niż kilka miesięcy temu. Jesteśmy gotowi, w takim sensie jesteśmy gotowi na odpieranie ataków, że dzisiaj polskie wojsko czuwa. Dzisiaj granica, co prawda nie została naruszona na szczęście natomiast, te ataki bardzo blisko polskiego polskiej granicy były już super alarmujące. Wydatki na wojsko-no to wszyscy wiedzą, ale warto przypomnieć: 4,7 PKB. To wszystko odstrasza Rosję. Plus SAFE, plus ogromna odporność społeczna. Wczoraj uczestniczyłem w przysiędze Orląt w Boguchwale pod Rzeszowem, dzieci, młodzieży, którzy też się szykują do tego, żeby się umieć zachować w razie niebezpiecznej sytuacji. To samo Koła Gospodyń Wiejskich, strażacy. Tego jest bardzo dużo. Polska jest do tego przygotowana. Tylko pytanie, wie pani, o tych polityków, którzy dzisiaj jak wilki w owczej skórze są gotowi popierać AfD, są gotowi rozbijać Unię Europejską, bo my sobie, mimo tego przygotowania, sami nie poradzimy. Musimy mieć sojuszników. -- Powiedział pan o tym przygotowaniu. 15 miliardów na sam system SAN, ten, który ma odstraszać drony, ale on będzie gotowy dopiero za 2 lata. Premier mówi, że musimy mobilizować sojuszników naszych w ramach NATO.