-- Służby udaremniły zamach w Warszawie: zatrzymano obywatela Rosji, miał dokonać egzekucji. Armia gotowa, jutro największa defilada w historii wojska polskiego. Chorwacja w ogniu: potężne pożary w popularnym wśród Polaków kurorcie, ambasada alarmuje. Monika Sawka, dobry wieczór. Najpierw miał go jedynie obserwować. Później dostać propozycję udziału w jego zabójstwie. Jak ujawnił premier, ABW i policja zatrzymały mężczyznę, który na zlecenie Rosji miał w Warszawie dokonać zabójstwa amerykańskiego obywatela ukraińskiego pochodzenia. Według Radia RMF FM chodzi o znanego rapera, Kreml zarzucał muzykowi współpracę z ukraińskimi służbami specjalnymi. -- Bartosz Filipowicz. -- Ulica Wołoska na warszawskim Mokotowie, w ubiegły piątek, stała się miejscem spektakularnej akcji służb. To tu 7 sierpnia funkcjonariusze policji i ABW zatrzymali Rosjanina zwerbowanego przez rosyjskie służby. Miał tu w stolicy Polski dokonać egzekucji, a jego ofiarą miał być Amerykanin z ukraińskim paszportem. -- Był niewygodny w punktu widzenia reżimu Putina, i w ostatniej chwili dzięki akcji ABW i policji udało się tej egzekucji temu zamachowi zapobiec. -- Służby mówią o dużej sprawie i ze względu na dobro śledztwa nie zdradzają wielu szczegółów. -- To zabójstwo na zlecenie mogło nastąpić w ciągu najbliższych dni. W tej chwili trwają czynności po to, aby wyjaśnić wszystkie aspekty tej sprawy. -- Wiadomo, że zatrzymany to 29-letni Rosjanin, został aresztowany na 3 miesiące. -- Korzenie prowadzą na wschód, mogę potwierdzić, że mężczyzna jest z Donbasu, z dużym powodzeniem, można powiedzieć, udaremniliśmy zabójstwo innego człowieka. -- Według RMF FM celem zamachu miał być ukraiński raper i wideobloger Slevin Dadian. Znany też jako Kyivstoner, rosyjska propaganda oskarżała go w państwowej telewizji o pomoc ukraińskim służbom. -- Dealer narkotykowy z ukraińskim i amerykańskim paszportem, a teraz także terrorysta, którego wyeliminowanie będzie sprawą honoru dla naszych służb. -- Polskie służby nie potwierdzają tych doniesień, ale sama narodowość potencjalnego celu jest zaskoczeniem. -- Jest to pierwsza taka sytuacja, że ktoś na zlecenie rosyjskie decyduje się na zamach wobec obywatela amerykańskiego na terenie innego kraju NATO. -- Zabójstwo na terenie państwa przyfrontowego, jakim jest Polska, też byłoby bardzo takim drastycznym komunikatem. To by rzeczywiście ten próg bezpieczeństwa, który mają ludzie w Polsce, obniżało. -- Na tym zależy Rosji: w czerwcu w Białej Podlaskiej zamordowany został rosyjski artysta, krytykujący Putina. Podejrzenia polskich służb co do zleceniodawców sięgają Kremla. -- Ostatni raport ABW z wiosny pokazuje, że we wszystkich tych obszarach, czyli dywersji, aktów przemocy, szpiegostwa, mamy kilkunastokrotne wzrosty w stosunku do sytuacji sprzed wojny. -- Hybrydowe działania Rosji to też zagrożenie militarne, tylko wczoraj łotewską przestrzeń powietrzną naruszył niezidentyfikowany dron, którego zestrzeliły myśliwce NATO. Siły zbrojne Finlandii wprowadziły ograniczenia w ruchu lotniczym i morskim w zatoce fińskiej, z obawy przed nalotem bezzałogowców. W ostatnich tygodniach polskie myśliwce kilkukrotnie przechwytywały rosyjskie samoloty nad Bałtykiem. -- Rzeczywiście spodziewać kolejnych tego typu incydentów wokół takich obiektów właśnie infrastruktury krytycznej, jak elektrownie, stacje przesyłowe, sieci wysokonapięciowe. -- Polska jest bezpieczna, bo nasze wojsko i służby są gotowe, zapewniają rządzący. Także na takie sytuacje, jak ta w Warszawie. -- W przyszłości będziemy takiej presji pewnie też poddawani, więc czeka nas ciężka, bardzo robota, żeby uniknąć właśnie najgorszych scenariuszy. -- Nie doszłemu rosyjskiemu zamachowcowi grozi dożywocie. Bartosz Filipowicz, 19:30. -- To będzie widowisko, jakiego jeszcze nie było. Przed nami największa w historii defilada wojskowa wzdłuż warszawskiej Wisłostrady, a także pierwsza w historii parada morska w Gdyni. Ulicami stolicy przejadą kolumny pojazdów wojskowych. Armia pokaże swój najnowocześniejszy sprzęt: hasło tegorocznej defilady jest nieprzypadkowe. Anna Łubian-Halicka. -- Dodatkowy pancerz. -- To już ostatnie szlify w Warszawie. -- I w Gdyni próbę generalne już się odbyły, jutro wielkie wojskowe widowisko. -- Zapraszam wszystkich do udziału, do wspólnego świętowania w całej Polsce. Niech ten dzień będzie dniem jedności na rzecz bezpieczeństwa państwa polskiego. -- Z tej okazji Wojsko Polskie pokaże swój najnowocześniejszy sprzęt w Gdyni, okręty wojskowe. Nad Warszawą myśliwce F-35. -- Jutro ta ulica zostanie zamknięta i będzie zarezerwowana tylko dla wojska. To będzie nie tylko pokaz siły polskiej armii, także tego, na co wydawane są publiczne pieniądze. Hasło tegorocznej defilady: "Polska SAFE". Bezpieczna Polska. Nie jest przypadkowe. -- Pałacowi prezydenckiemu do gustu nie przypadło. -- Nie potrzeba jakichś chyba dodatkowych sformułowań anglojęzycznych zapożyczonych, tzw. makronizmów, żeby uczcić święto wojska polskiego. -- A na uroki? To jest polska nazwa? -- Ona była używana w kampanii. I nie przeszkadzało. -- Promować kandydata na prezydenta. -- Ale tu przecież nie chodzi o kwestie lingwistyczne. Unijna niskoprocentowana pożyczka SAFE to 190 miliardów złotych, które niemal w całości trafią do polskich firm. To według prezydenta. -- Uderza w naszą suwerenność, niezależność. -- Stąd weto, które rządzącym udało się ominąć. -- To był jeden z największych błędów jego prezydentury, to weto, bo po prostu wbrew bezpieczeństwu Polski, wbrew modernizacji armii. -- Prezydent do winy się nie poczuwa, twierdzi, że jest po stronie polskich żołnierzy i ma alternatywę. -- Dajcie polskiemu wojsku pieniądze z polskiego SAFE 0%. -- Choć ani pałac, ani prezes NBP. -- Nic przecież konkretnego jeszcze nie przedstawiłem. -- Który był współautorem tego pomysłu, nie powiedzieli, skąd dokładnie wziąć na to pieniądze. Pomysł, by pochodziły ze sprzedaży złota kilka dni temu storpedował Europejski Bank Centralny, twierdząc, że byłaby to "złamaniem traktatów". -- Pieniądze z europej -- skiego SAFE są już wydawane. -- Rząd PiS przez 8 lat nie zainwestował tyle w polskie firmy, co my w ciągu 3 ostatnich dni maja. -- To 120 miliardów złotych, które trafią do blisko 12 tysięcy polskich firm. Na politykach prawicy wrażenia to nie robi. -- Der Safe. -- Dziś ramię w ramię obecni i byli członkowie PiS przekonują, że miliardy wpompowane w polską zbrojeniówkę to błąd. -- Nasz przemysł zbrojeniowy w porównaniu do niemieckiego czy francuskiego jest na jeszcze niezaawansowanym poziomie, powiedzmy to tak delikatnie. -- Zachęcam, żeby te śmiałe tezy wygłaszać np. pojechać do Stalowej Woli i podzielić się tymi tezami z pracownikami. -- Prawdziwość odważnej, jak na polityka prawicy, tezy jutro każdy będzie mógł zweryfikować sam. Polskie pioruny czy drony używane m.in. tak. Przez ukraińskie wojsko są coraz bardziej doceniane na świecie. Podobnie jak rosomaki i kraby, które jutro w południe przejadą warszawską Wisłostradą. Anna Łubian-Halicka, 19:30. -- Oglądają państwo o 19:30 w programie jeszcze m.in.: zwycięstwo Igi Świątek w Toronto i bardzo emocjonalne słowa. -- Chcę zadedykować to trofeum wszystkim, którzy zmagają się z niesprawiedliwymi osądami i hejtem. -- Jeżeli ktoś wpisze w internecie, że Iga już się skończyła, no to można powiedzieć w skrócie, że się nie zna na tym, o czym pisze. -- Sceny jak z apokalipsy i dramatyczne relacje. W pobliżu chorwackiego Omišu, jednego z popularnych wśród Polaków kurortów nad Adriatykiem, wybuchł ogromny pożar. Ogień zmusił mieszkańców i turystów do ewakuacji. Według relacji świadków, niektórzy od płomieni uciekali, wskakując bezpośrednio do morza. Rannych zostało kilkadziesiąt osób, wśród nich są Polacy. Szymon Szulczyński. -- Najpierw był dym, chwilę później ściana ognia i godziny grozy. -- Był jeden przypadek Polaka, z którym rozmawialiśmy, i on, wioząc w samochodzie czteromiesięczne dziecko, dosłownie poruszał się na wpół spalonym samochodem. -- To właśnie tutaj sytuacja była najtrudniejsza. Pożar wybuchł w rejonie Lokwy Rogoznicy, niedaleko Omiš. Silny wiatr błyskawicznie rozprzestrzeniał ogień. -- Widziałem strażaków, rozmawiałem ze wszystkimi strażakami i nikt nie przeżył czegoś takiego, zwłaszcza pożaru na taką skalę. -- Spłonęły domy, samochody, łodzie. Wiele osób straciło dorobek całego życia. -- Pożar szalał i przemieszczał się we wszystkich kierunkach. Padały słupy energetyczne, padały słupy telekomunikacyjne, spadały kamienie. -- Wiadomo już, że zginęła jedna osoba, ponad 40 jest rannych, wśród nich jest czworo Polaków. Jedna z tych osób przebywa na oddziale intensywnej terapii. Zagrożonego rejonu ewakuowano 1200 mieszkańców i turystów. -- Złapaliśmy tylko, co mogliśmy. Paszporty praktycznie i butelkę wody, i po ręczniku, żeby zakryć twarz. -- Ci, którzy uciekli ze swoich domów, trafili do tymczasowych schronień. -- Ludzie są przerażeni, mają strach w oczach, nie wiedzą, co ze sobą zrobić. Kiedy będą mogli wrócić do domów? To jest po prostu horror, horror, katastrofa. -- Paszport mamy. Paszport, dokumenty, pieniądze mamy. Wszystko spalone. -- Służby w tym miejscu opanowały już ogień. Trwa dogaszanie, ale wysokie temperatury i silny wiatr nadal stanowią zagrożenie. -- Ludzie byli naprawdę niezwykle zdeterminowani. To, co udało im się osiągnąć i ograniczyć pożar, jest prawdziwym cudem. -- To nie jedyny pożar na chorwackim wybrzeżu. Nowe ognisko pojawiło się na Półwyspie Pelješac. Tam do walki skierowano 4 samoloty gaśnicze. -- W tej chwili sytuacja wydaje się pod kontrolą, ale tam się jeszcze pali. W dodatku wieje wiatr, W nocy on może zmieniać kierunek, więc jest tutaj rozbudowana linia przeciwogniowa i wielkie zgromadzenie strażaków. -- Ta noc będzie kluczowa. Wczorajsza przyniosła piekło. Kobieta biegła, płakała i niosła małe dziecko. Ona wbiegła do naszego domu i powiedziała: "Uciekajcie do środka, nie otwierajcie drzwi". Jeśli mamy spłonąć, to wszyscy spłyniemy razem. Omiš przetrwał najgorsze. Teraz zaczyna się liczenie strat. Szymon Szulczyński, 19:30. -- Mnożą się spekulacje w sprawie wniosku o wydanie listu żelaznego, który wystąpił były wiceminister sprawiedliwości, poseł PiS, Marcin Romanowski. Pismo do warszawskiego sądu wpłynęło znad Dniestrza. To część Mołdawii, w której Rosjanie stworzyli separatystyczne państwo i gdzie nic nie dzieje się bez wiedzy rosyjskiego FSB. Romanowski jest poszukiwany od miesięcy. Uciekł przed stawianymi mu zarzutami dotyczącymi nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Anna Hałas. -- Terazpol, miasto w prorosyjskim pseudopaństwie nad Dniestrzu. Pełno tu symboli nawiązujących do słusznie minionych czasów, jak pomnik Lenina, ale w sklepach z pamiątkami także podobizny Putina. To właśnie stąd wysłano list, którego nadawcą jest Marcin Romanowski. -- Nasze służby prokuratura podjęły działania zgodne z prawem po to, aby ustalić, czy jest jakiekolwiek ziarno prawdy w tym, że Romanowski miałby akurat tam przebywać. -- Pismo do warszawskiego sądu to prośba o list żelazny. Podpis wygląda na autorstwa Marcina Romanowskiego, powiedział w telefonicznej rozmowie z 19:30 obrońca polityka PiS, mecenas Bartosz Lewandowski. Odmówił odpowiedzi na resztę pytań. -- Taki list mógł nadać każdy z tamtego terenu, to wcale nie znaczy, że jest tam pan Romanowski. -- Ja pamiętam pana Szmyta na Białorusi, więc ja nie wykluczam, że pan Romanowski po prostu jest kolejnym przykładem takiej wprost zdrady narodowej i korzystania z pomocy wrogów naszej ojczyzny. I to jest wyjątkowo paskudne. Ja nie mogę tego wykluczyć, ale nie mogę tego potwierdzić. -- Bo nie ma pewności, że Marcin Romanowski faktycznie jest w Terazpolu. Podany przez niego adres to według mapy Google pusty plac, niedaleko jest kościół. -- W poczcie oddalonej dosłownie kilkaset metrów stąd Marcin Romanowski miał zawnioskować o wydanie listu żelaznego. Co prawda jego adres podany w tym wniosku nie istnieje, ale obok dosłownie za naszymi plecami znajduje się kościół katolicki, prowadzony przez polskich duchownych Sercan, którzy także byli beneficjentami Funduszu Sprawiedliwości. Duchowni. Pytani tutaj przez nas, na miejscu, o Marcina Romanowskiego, mówią jednak, że o sprawie wiedzą tylko z doniesień internetowych. -- Do tego zakonu należy ksiądz Michał O., jeden z podejrzanych w śledztwie Funduszu Sprawiedliwości. To właśnie za nieprawidłowości w funduszu ścigany jest były wiceminister sprawiedliwości w rządzie PiS. W liście do warszawskiego sądu napisał, że ma drugi, legalny paszport. -- Paszport na inną tożsamość, na podobnej zasadzie jak świadkowie koroni. -- Nie wiadomo, jakie państwo mogło go wystawić. Ostatni pewny adres jego pobytu to Budapeszt, skąd zniknął po przegranych przez Orbána wyborach. -- Węgrzy powinni wyjaśnić, powinni wyjaśnić, czy wydawano mu fałszywy paszport. -- Nad Dniestrze to nieuznawane terytorium separatystyczne w Mołdawii, w pełni zależne od Kremla i rosyjskich służb, z wysoką przestępczością. -- Tam stacjonuje korpus wojsk rosyjskich, w zasadzie jeszcze od czasów sowieckich. Jest to w jakimś stopniu prowincja rosyjska w tej chwili. -- Stąd ryzykowna byłaby obecność tam byłego wiceministra sprawiedliwości. -- Ryzyko, że ceną za gościnę jest podzielenie się wiedzą, jaką osoba ta posiadała z tytułu zajmowanych stanowisk w przeszłości. -- Według szefa mołdawskiego Interpolu, jak na razie służby nie mają potwierdzenia, że Marcin Romanowski wjechał do Mołdawii. Ani też, że przebywa w Naddniestrzu. Jego ucieczkę, tak tłumaczą partyjni koledzy. -- Nie mamy szansy, pod rządami Donalda Tuska, na uczciwy proces. -- Niewinni nie mają się czego bać, przypomina słowa PiS prezes PSL. -- Uciekanie się pod parasol rosyjski jest najgorsze z możliwych. Bo nie dość, że tchórzą, to jeszcze tchórzą i idą do wroga Polski. -- Jeśli to się potwierdzi, byłoby to skrajnie naganne i nie miałbym tutaj żadnych słów usprawiedliwienia, dla czegoś takiego. -- Tak wyrzucony z PiS Mateusz Morawiecki dziś krytykuje potencjalną kryjówkę Marcina Romanowskiego. Przypomnijmy, wiceministra sprawiedliwości w jego rządzie. Anna Hałas, 19:30. -- Od poniedziałku tankowanie będzie tańsze. Wczoraj premier poinformował, że rząd przywraca program CPN. Ceny paliwa niżej. Na ostatnie dwa tygodnie wakacji. VAT na paliwa zostanie obniżony do 8%. Decyzja ma związek z sytuacją na Bliskim Wschodzie. Minister energii Miłosz Motyka podał dziś, jaka będzie maksymalna cena paliwa. -- Benzyna 95, ta stawka będzie wynosiła 6,41 zł za litr, to jest 89 groszy taniej niż byłoby bez pakietu. Jeżeli chodzi o benzynę 98, 7 zł 20 groszy, równo złoty. Taniej i cena oleju napędowego 7 zł 37 groszy, to jest 1 zł i 3 grosze taniej. Paliwa w Polsce nie zabrakło i nie zabraknie. Mamy zakontraktowane dostawy, one są realizowane w sposób absolutnie niezachwiany. -- Iga Świątek wygrywa i to w jakim stylu. Polka w finale prestiżowego turnieju na twardych kortach w Toronto pokonała Jelenę Rybakinę w dwóch setach. Była ogromna radość i niezwykły bohater ceremonii. Jednak to, co najważniejsze, pojawiło się po meczu. Słowa o radzeniu sobie z hejtem i niesprawiedliwych ocenach, bo w ostatnich miesiącach nasza najlepsza tenisistka mierzyła się z falą krytyki. Wojciech Tymiński. -- Piłka, po której Iga Świątek wreszcie się uśmiechnęła. 326 dni po ostatnim triumfie Polka ponownie została mistrzynią. W Toronto pokazała dawno niewidzianą moc. Jej źródło: ten gest po finale mówił wiele. Głośno Świątek dopowiedziała resztę. -- Chcę zadedykować to trofeum wszystkim, którzy zmagają się z niesprawiedliwymi osądami i hejtem. Po prostu dążcie do celu, rozwijajcie się i skupiajcie się na sobie, bo sami wiecie, co jest dla was najlepsze. I zawsze pamiętajcie o tym, co przed wami i co może być możliwe. -- Te słowa Raszynianka rozwinęła w emocjonalnym wpisie w mediach społecznościowych. Pisze w nim, jak przytłaczające potrafią być czyjeś opinie, apeluje o większy szacunek oraz życzliwość. Wcześniej na pomeczowej konferencji pokazała drugą stronę swojej drogi do triumfu. Tę poza kortem. -- Ciężko pracowałam nad tym, żeby odciąć cały ten szum i niepotrzebny hałas. To właśnie mnie złości, bo nie powinno tak być. I nie musi tak być. O jaki szum chodzi? Gdybyś był Polakiem, to byś wiedział. -- Jeżeli ktoś pisze w internecie, że Iga już się skończyła i że właśnie spada i w ogóle już nic nie wygra, no to można powiedzieć w skrócie, że jest po prostu idiotą, bo się nie zna na tym, o czym pisze. -- Finał w Toronto z Jeleną Rybakiną trwał zaledwie godzinę i 16 minut. Polka nie dała Kazaszce większych szans i sięgnęła po 26. tytuł w karierze, a pierwszy w tym sezonie. Bo do tej pory jej najlepszym wynikiem był półfinał w Rzymie. Triumf w kanadyjskiej imprezie oznacza dla Polki także awans w rankingu WTA z ósmej na piątą pozycję i nieznaczną stratę do czwartej Coco Gauff. -- Ten turniej w Toronto jest takim przykładem, że wraca stara, dobra Iga, którą pamiętamy z sezonów 22, 23, 24, gdzie dominowała na korcie. -- Przed Igą Świątek obrona tytułu w Cincinnati, a następnie walka o kolejny wielkoszlemowy tytuł US Open. I oby na korcie nie zabrakło uśmiechu i dobrej energii. Nawet jeśli ktoś inny na chwilę skradnie show. Wojciech Tymiński, 19:30. -- Najpierw Starlink Elona Muska wykluczył Polskę z Europy, teraz wycofuje się z kontrowersyjnej decyzji. Polska została ponownie uwzględniona na liście krajów w systemie. To oznacza, że polscy użytkownicy nie będą objęci dodatkowymi ograniczeniami podczas korzystania z satelitarnego internetu w podróży. O pilne przywrócenie równych zasad apelowali rządzący. Marek Smółka. -- Tę potyczkę z Elonem Muskiem Polska wygrała. Po interwencji ze strony szefów resortów cyfryzacji oraz spraw zagranicznych firma SpaceX, należąca do tego amerykańskiego miliardera, dopisała Polskę do europejskiego obszaru swoich usług. -- Że to po prostu nie mieści się w głowie, że mamy Polaków, którzy dzisiaj mają kilkadziesiąt tysięcy Starlinków i inne państwa, które nie mają tak dużo, a Polacy mają restrykcje. Zrozumienie przyszło dobrze, że jest taka szybka reakcja. -- Wymazanie nas z tej mapy powodowałoby, że polscy użytkownicy systemu Starlink, chcący skorzystać z internetu podczas podróży w Europie, musieliby dodatkowo płacić za roaming. Dla pozostałych Europejczyków usługa ta byłaby dostępna jak w ich krajach, tak jak to jest z telefonami komórkowymi. Na gorsze traktowanie polskich klientów nie było zgody rządzących. -- Naprawdę nie rozumiem, jak mogło do tego dojść, ale mam nadzieję, że to się uda nam wyjaśnić i że okaże się to po prostu nieporozumieniem. -- Krzysztof Gawkowski wysłał do Elona Muska pismo w tej sprawie. -- To jest żądanie, a nie prośba. Oczekuję, że SpaceX w trybie nadzwyczajnym, szybkim zmieni te regulaminy. -- Odpowiedź przyszła natychmiast. SpaceX zamierza włączyć Polskę do wewnątrz europejskiego obszaru podróży dla usługi Starlink. -- Interweniował też szef dyplomacji, który miał już z Muskiem potyczkę. Ponad rok temu poszło o wpisy, w których Musk dywagował nad wyłączeniem Starlinków w Ukrainie. Musk nazwał wtedy Sikorskiego "małym człowiekiem". Stąd taki dobór słów w apelu do właściciela SpaceX. -- Hej, Elon Musk, wielki człowieku, przestań dyskryminować polskich użytkowników Starlinka, bo inaczej przemyślimy płacenie ci 50 milionów dolarów rocznie za twoje usługi. -- Mowa o 30 tysiącach terminali, które Polska kupiła dla walczącej Ukrainy. Ministerstwo Cyfryzacji tyle płaci rocznie za ich eksploatację. Starlink to największy system łączności satelitarnej. Około 10 tysięcy satelitów krąży na niskiej orbicie zaledwie kilkaset kilometrów nad ziemią. -- Podobny pod marką OneWeb tworzy europejski Eutelsat. Niedawno Polska przystąpiła do programu IRIS-2, budowanego przez Unię Europejską systemu satelitarnego niezależnego od amerykańskich wpływów. -- O równym traktowaniu klientów trzeba przypominać, zwłaszcza wielkim graczom. I to na poziomie orbitalnym. Wygląda na to, że w tym przypadku Polska sprowadziła firmę Elona Muska na ziemię. Marek Smółka, 19:30. -- Dolny Śląsk walczy z suszą. Wysychają powierzchniowe ujęcia wody, a to właśnie z nich korzystają wodociągi komunalne. Sytuacja jest dramatyczna. Najgorzej jest w Kowarach, gdzie strażacy kilka razy w ciągu dnia dowożą wodę beczkowozami, by nie zabrakło jej w kranach. Nie lepiej jest w innych regionach kraju. Eksperci ostrzegają, że zmiany klimatu będą coraz mocniej wpływać na nasze życie. Co możemy z tym zrobić? Tomasz Mildyn. -- W Karkonoszach i Górach Izerskich to coraz częstszy widok. Specjalne beczkowozy najpierw tam, gdzie jest pobierają wodę, by wpompować ją do wodociągów, w których zaczyna się robić sucho. Wszystko po to, żeby mieszkańcom nie zabrakło wody w kranach. -- Sytuacja jest bardzo zła. Chcę to, żeby nie powiedzieć, że praktycznie dramatyczna, jeśli chodzi o ilość wody, którą dysponujemy w tym momencie. -- Problem mają m.in. Kowary. Straż pożarna kursuje tu nawet 7 razy dziennie, za każdym razem przywożąc kilkanaście tysięcy litrów wody. Ta trafia do zbiornika, a z niego wodociągami do domów. -- Bieżąca sytuacja w Kowarach jest zła, ale pod kontrolą. To znaczy, w dzień mieszkańcy mają wodę. -- Ale władze apelują o korzystanie z niej w racjonalny sposób. Od blisko tygodnia nocami ciśnienie zmniejszane jest do minimum, po to, żeby jak najwięcej wody zmagazynować, bo powierzchniowe ujęcia po prostu wysychają. -- Mimo upałów w Kowarach właśnie z powodu oszczędności wyłączono zraszacz i jedną fontannę. Mieszkańcy górskich miejscowości zdają sobie sprawę, że ich nawyki też mają znaczenie. -- Kwiaty wszystkie podlewane są z odzysku, z deszczów. Tak, z deszczówki. A z kąpania wypuszczam sobie do toalety spuszczę. -- Z powodu zmian klimatycznych ujęć wody trzeba szukać głębiej. W Kowarach już się to dzieje, ale na efekty trzeba będzie poczekać. -- Zostały zrobione dwa odwierty na Podgórzu. Tylko niestety trzeba jeszcze zrobić infrastrukturę towarzyszącą. -- W Górach Izerskich i Karkonoszach słabną górskie potoki. -- Rok do roku zasoby wód podziemnych w naszym regionie się zmniejszają. -- W tym roku o problemie specjaliści mówili już zimą, gdy w górach spadło niewiele śniegu, który zwykle stanowi magazyn wody przed nadejściem wiosny i roztopów. Susza to problem, który na stałe wpisał się w krajobraz. Żeby z nią walczyć, potrzeba skoordynowanego działania. -- Jedynym lekarstwem na to jest naprawdę systemowe budowanie dużej ilości, niekoniecznie olbrzymich, ale dużej ilości zbiorników retencyjnych, które będą magazynowały wodę. -- Susza hydrologiczna od dawna nie jest już zjawiskiem miejscowym. Na tej mapie dokładnie widać, jak duży obszar Polski boryka się dziś z tym problemem. Ostrzeżenie Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej obowiązuje do odwołania. Brak opadów i upały będą nam towarzyszyć co najmniej do niedzieli. Tomasz Mildyn, 19:30. -- Rodzina i przyjaciele pożegnali na warszawskich Powązkach Andrzeja Morozowskiego. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich dziennikarzy, który przez lata komentował najważniejsze wydarzenia polityczne w kraju i na świecie, odszedł 4 sierpnia po długiej walce z chorobą. Ostatnie ćwierć wieku był związany z telewizją TVN. Podczas uroczystości pogrzebowych zabrzmiał ulubiony utwór dziennikarza. -- Był wielkim optymistą. Nie rozpamiętywał gorszych chwil. Był wyrozumiały wobec ludzi. Często się śmiał, a nawet zarykiwał ze śmiechu, bo śmiech miał głośny i zaraźliwy. -- Chciał, żebyśmy pamiętali, że był współtwórcą i kreatorem historii III RP. -- Nie chciał odchodzić. -- Kochał to, co robi. Kochał swoją rodzinę. -- Kochał życie. -- Andrzej był łagodny, pogodnym, optymistycznym, dobrym. Bardzo życzliwym człowiekiem i po prostu łatwo jest o nim mówić rzeczy dobre. -- Ja już państwu dziękuję. Czas na "Pytanie dnia". U Aleksandry Pawlickiej dziś Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, wiceministra obrony narodowej, pełnomocniczka rządu do spraw odporności państwa. Przypominamy, że 19:30 można też oglądać na platformie TVP VOD. Spokojnego wieczoru i do zobaczenia jutro. -- Dobry wieczór. Aleksandra Pawlicka, zgodnie z zapowiedzią, naszą gościnią. Dziś jest wiceministra obrony narodowej, Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. -- Dobry wieczór pani i dobry wieczór państwu. -- Pani ministro, widziałam w mediach społecznościowych, jak zachęca pani Polaków do udziału w jutrzejszej defiladzie. Wojskowej, stojąc na czołgu. Czy jutro też będzie pani stała na czołgu? -- Nie, absolutnie nie. Miałam przyjemność wczoraj wizytować naszych żołnierzy, którzy od początku sierpnia przygotowują się do tej defilady. Byli też żołnierze z wojsk sojuszniczych. Tamte zdjęcia wykonano faktycznie próby, trwają do ostatniej chwili. No i wszystkich państwa zapraszam. To będzie największa defilada w historii, i nie tylko w Warszawie, bo tutaj zaczynamy o godzinie 12:00, ale też równocześnie w Trójmieście, wielka parada morska. I do tego w 10 miastach w całej Polsce: miasteczka SAFE, gdzie będzie można i obserwować defiladę, ale będzie można też obejrzeć z bliska sprzęt wojskowy. -- Bo defilada odbywa się pod hasłem "Polska SAFE", ale trwa też dyskusja: dlaczego w tej defiladzie nie pojawią się przedstawiciele Ukrainy, żołnierze ukraińscy? Czy to jest odwet za banderę i za to, co zrobił prezydent Zełenski? -- Nie, absolutnie. Tutaj to wyjaśnienie jest bardzo proste. Na Ukrainie trwa wojna, trudno, żebyśmy odciągali ukraińskich żołnierzy do tego, żeby defilowali w Warszawie. To nie ma co szukać teorii spiskowych. -- Aczkolwiek w Paryżu 14 lipca ukraińscy żołnierze szli wraz z polskimi w defiladzie. -- U nas tak nie będzie, ale będą też sojusznicy z innych krajów, będą Amerykanie, Brytyjczycy, Rumuni, więc wojsk zaprzyjaźnionych nie zabraknie jutro w Warszawie. -- Głośnym echem odbiły się pani słowa na niedawnej uroczystości w Gdyni, kiedy to był chrzest fregaty. Wicher. Powiedziała pani, że 5% na obronność, tak, ale współpraca ponad podziałami i zgoda do dla bezpieczeństwa Polski to też cel działania. Zwróciła się pani tymi słowami do prezydenta Karola Nawrockiego. Jak ta współpraca wygląda? -- Oczywiście, że nawiązywałam do mechanizmu SAFE, bo pan prezydent w swoim wystąpieniu, które było chwilę później, właśnie wzywał do tego, żeby wydatki na obronność były jak najwyższe. A z drugiej strony, kiedy w marcu na jego biurku pojawiła się ustawa o mechanizmie SAFE, o 180 miliardach złotych na obronność, to ją zawetował. I uważam, że jasne, sytuacje zawsze czynią przyjaciół. W związku z tym, jeżeli pan prezydent mówi o wyższych wydatkach na obronność, to przypominam o tym, co zrobił. Faktycznie to wydarzenie przedwczoraj było wyjątkowe, bo program "Miecznik", a myśmy to była uroczystość ochrzczenia pierwszej fregaty, czyli "Wichra", to jest program, który jest kontynuowany już przez czwarty rząd. On się zaczął w drugim rządzie Donalda Tuska, potem był kontynuowany przez Mariusza Błaszczaka jako ministra obrony i dzisiaj tą kropkę nad i postawił Władysław Kosiniak-Kamysz. I to najlepiej pokazuje, że jeżeli jest kontynuacja w obszarze bezpieczeństwa, to efekty są naprawdę imponujące. I powtórzę, bo już byłam nieraz pytana w ostatnich dniach, czy może żałuję tych słów. Absolutnie nie. Każdemu to powtórzę. Uważam,