-- Bez zmian. Mimo krytyki prezesa PiS, poseł Czarnek nie rezygnuje z antyukraińskiej retoryki. Grzechy w zarządzaniu: NIK pokazuje nieprawidłowości w Szpitalu Południowym. Obrona pogranicza: wojsko wzmacnia ochronę wschodniej granicy. 19:30, Marek Czyż, witam państwa. To może być zbieg okoliczności, ale pisowski kandydat na premiera nie zasiadł dziś obok prezesa w Sejmie. Fotel był pusty. W koalicyjnych ławach za to rozsiadła się szybko teoria o "rychłej degradacji niewygodnej postaci", która kompromituje PiS antyukraińskim przekazem godnym Putina, a może i Brauna. Nie wiadomo, czy to coś zmienia w zdaniu prezesa o premierze Czarnku. Ani z jakiego powodu sam Czarnek podkreśla, że się na ten fotel nigdy nie pchał. Mateusz Dolatowski. -- Był Szerezin do Sejmu. -- Nie było. -- W biegu, mówi Przemysław Czarnek, półtorej godziny jednak nie wystarczyło, by pokonać 7 kilometrów. Samochodem. -- Poseł Czarnek, nieobecny tutaj dzisiaj, już wycofany, jak rozumiem. -- To kadr symboliczny, słyszymy. -- Trochę jak w partiach bolszewickich, tego typu historie: kto z kim stoi, kogo już nie ma na zdjęciu. To nigdy nie jest przypadek w PiS-ie. -- Czarnek odnalazł się w okolicach Sejmu kilka godzin później. -- Dlaczego to nie było na głosowaniu? -- Nie zdążyłem, niestety. -- Bo tutaj jest już jakaś teoria powstają o tym, że pana nie było, bo już pana prezes nie chce obok siebie. -- Proszę pana, jesteśmy w wielkiej przyjaźni z panem prezesem. -- Ale tego prezes PiS-u nie potwierdził, choć Justyna Dobrosz-Oracz dała mu szansę, by przeciął wszelkie spekulacje. -- Chciałam zapytać, czy pan kandydata Czarnka wymieni po tych jego skandalicznych słowach. -- Jarosław Kaczyński milczy, a kandydat PiS-u przyznaje. -- Nie jest moim marzeniem bycie premierem. Moim marzeniem jest odsunięcie od władzy Tuska i zwycięstwo PiS. -- To są już takie kroki do tyłu, które Czarnek zaczyna wykonywać. Czarnek nie jest głupi, on doskonale wie, że premierem nigdy nie będzie, bo nie takie dostał zadanie. On miał za zadanie odebrać elektorat Braunowi. Nie pykło. -- Bo PiS-owi poparcie wciąż spada, a dwie konfederacje razem mają już więcej niż partia Kaczyńskiego. I to mimo, że od miesięcy Czarnek udaje Brauna. To jeden z najnowszych przykładów. -- Trzeba zmusić Unię Europejską, również naszą pozycją w Unii Europejskiej, do tego, żeby zaprzestać na ten moment finansowania w jakikolwiek sposób zbrojeń na Ukrainie i odbudowy Ukrainy, dopóki Ukraina nie wejdzie na ścieżkę wartości proludzkich. -- Czarnek tak się zapędził w tym poleceniu Kaczyńskiego, żeby odebrać Braunowi, Bosakowi poparcie, że oszalał. -- Bo ostatnia wypowiedź Czarnka nie ma nic wspólnego z polską racją stanu, słyszymy. -- Mówi językiem Putina. -- Od słów kandydata PiS-u odcina się nawet prezes PiS-u. W sieci napisał, że jego partia zawsze uważała pomoc militarną na rzecz Ukrainy jako bezwzględnie potrzebną. -- Wypowiedziami Czarnka zajęło się dziś kierownictwo partii. -- Spokojnie, sytuacja jest słoneczna. -- Ale ich kandydat już rano zapowiedział, że to stanowisko. -- Zaprzestać na ten moment finansowania w jakikolwiek sposób zbrojeń na Ukrainie. -- Wciąż podtrzymuje. -- Się z niczego nie wycofuję. -- O co w tym wszystkim chodzi? -- Z jednej strony mówią językiem Putina, z drugiej się odcinają. Po to, żeby oszukać wyborców. -- I tym sposobem poszerzyć elektorat. Tyle że to ryzykowna gra, gdy polski polityk mówi językiem rosyjskiej propagandy. -- Powstrzymanie odradzania się ideologii nazistowskiej. Na Ukrainie. -- Będziemy dążyć do demilitaryzacji i denazyfikacji Ukrainy. -- Denazyfikacji Ukrainy. -- Ja słyszałem te słowa o denazyfikacji, słyszałem to wszystko już wcześniej, ale do tej pory słyszałem to z ust Putina i Miedwiediewa. -- Lepszego kandydata na premiera niż Czarnek Rosja nie mogła sobie wymarzyć, komentuje w sieci premier. -- Dzień dobry państwu. -- A Jarosław Kaczyński się nie zatrzymuje i buduje nową koalicję. Z Markiem Wochem. To były kandydat na prezydenta ze śladowym poparciem. Teraz razem z Kaczyńskim w wyborach powalczą o Senat. Ten sam Woch w zeszłym roku ogłaszał współpracę z Grzegorzem Braunem. -- Szeroki front gaśnicowy zwycięży. -- Towarzyszył im Piotr Heszen, który niedawno w rosyjskiej ambasadzie z rosyjskim ambasadorem świętował Dzień Rosji. Mateusz Dolatowski, 19:30. -- Tydzień. Tyle czasu mają członkowie PiS na rezygnację z członkostwa w Stowarzyszeniach, jakie powołali w ostatnim czasie rywalizujący ze sobą politycy tej partii. To dzisiejsza decyzja władz partii, a chodzi o Stowarzyszenie Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego oraz, po pierwsze, Polska Jacka Sasina. Jeśli tego nie zrobią, to pożegnają się z PiS. Jak wyjaśnia rzecznik PiS, chodzi o zachowanie ideologicznej jedności partii. -- Ale starania o jedność partii także po drugiej stronie, bo sondaże władzy są dobre, ale analizy ponure, bo z takim poparciem nie da się, znaczy da się wygrać, ale nie da się rządzić. Los PiS-u sprzed 3 lat, jak mroczne widmo, zwołuje posłów na spotkanie z premierem, by za rok KO nie znaczyło tyle co w ringu. Premier mobilizuje i dyscyplinuje posłów, choć są sugestie, by wziął w garść ministrów, bo jak na jeden gabinet bywa za dużo zdań odrębnych. Daniel Chaliński. -- Mobilizacja. Na to stawia dziś KO. -- Dzień dobry, panie premierze. -- Dzień dobry. -- To ma być początek wyborczej ofensywy. W hotelu w centrum stolicy premier spotkał się z parlamentarzystami KO. -- Pełna mobilizacja. Pracujemy. To jest oczywiste, że całe środowisko spotyka się od czasu do czasu z premierem. Tak że na pewno to będzie bardzo dobra konstruktywna rozmowa. -- Każdy usłyszy to, na co zasługuje. -- Tyle że szef rządu ma też osobiście rozliczyć podwładnych za ostatnie wpadki wizerunkowe. W tle chociażby afera Szpitala Południowego. -- Po wakacjach za rok będą wybory, więc myślę, że i o tym będziemy rozmawiali. -- Jednak spotkanie dyscyplinujące, jak słyszymy, Donald Tusk powinien przeprowadzić nie tylko w KO, ale i rządowej. -- Mamy kolorową koalicję, w której są wolne ptaki. Niektóre latają wyżej, niektóre niżej, ale czasami się zdarzają. -- I czasami pióra lecą z tych zderzeń. -- Chodzi o te minister. Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz. -- Chęć bycia w partii razem jest większa niż bycia w koalicji. -- Co do której koalicjanci nie mają złudzeń. Ministra funduszy szkodzi rządowi. Poszło choćby o przyjęty wczoraj projekt ustawy o najmie krótkoterminowym. -- To najgorsza ustawa, jaka wyszła z rządu. -- Skomentowała Pełczyńska-Nałęcz. -- Ministrowie solidarnie powinni wspierać ustawy, które są przyjmowane na rządzie. -- Projekt został wymuszony rozporządzeniem Unii Europejskiej. Przygotowany przez Ministerstwo Sportu, zakłada utworzenie Centralnego Rejestru Obiektów Noclegowych, obowiązek rejestracji oraz nowe wymogi dla wynajmujących. To zero praw dla samorządów w ustanawianiu stref wolnych od Airbnb. Rząd uległ lobbystom i nie słucha ludzi, mówi to osoba, która w tym rządzie sama zasiada. -- Ten, kto by tak mógł powiedzieć, to znaczy, że oderwał się od rzeczywistości. -- I że nie słuchacie Polaków? To także? -- Rozumiem. -- No to oderwał się od rzeczywistości i lewituje. -- Nic się nie dzieje. Jest dobrze. Czasami trzeszczy. -- Odpowiada na pytanie o sytuację w koalicji polityk Polski 2050, która publicznie krytykuje zapisy projektu ustawy. -- Jeżeli mam jakieś uwagi do poszczególnych koalicjantów, zgłaszam je na posiedzeniu koalicji. -- A niepublicznie, w mediach społecznościowych. Bo jak słyszymy, traci na tym cała koalicja. -- Cieszy się tylko PiS. -- Panie minister, jest bardzo wyrazista, ale czasami ten głos musi być wyrazisty, żeby być usłyszany. -- To jest taki element próby pokazania, że się jest w jakiś sposób innym w tej koalicji, odróżnienia się. Ale pytanie, czy to jest potrzebne. Jak patrzę na niektóre sondaże, pani Pełczyńskiej-Nałęcz to nie do końca jestem o tym przekonany. -- Bo Polska 2050 w ostatnim sondażu notuje tylko 6%. Na koalicję 15 października zagłosowałoby niemal 42% badanych, a to jednak wciąż za mało, by utrzymać większość. -- Trzeba być blisko ludzi, trzeba z nimi rozmawiać o tym, co się udało, ale co trzeba jeszcze zrobić. I po prostu nikt tej pracy za nas nie wykona. Trzeba gryźć trawę już teraz. -- Czy wraca bogata? -- Lewica już zaczęła objazd po kraju. Wakacji nie będą mieli także politycy KO. Daniel Chaliński, 19:30. -- A w 19:30 dziś jeszcze między innymi: nożownik w autobusie, coś trzymał w ręku, wychyliłem się z kabiny i się spytałem, czy ten pasażer ma nóż, a ona mówi: "Tak, ma". -- Zachowanie kierowcy uważam, że było prawidłowe. Merytoryczne, szybkie. -- Co zrobić w sytuacji zagrożenia? -- Trzeba rozważyć to, co się dzieje, stwierdzić, z kim się ma do czynienia. -- Trzy główne zasady: uciekaj, ukryj się, a w ostateczności walcz. -- Po tej kontroli jest 11 wniosków i mają uzdrowić sytuację w warszawskim Szpitalu Południowym, bo się mocno pochorował. Najwyższa Izba Kontroli wykazała, że mieszało się komercyjne z nieodpłatnym, godziny pracy znacznie przekraczały bezpieczny limit. I to bezpieczny nie tylko dla lekarzy, ale także dla pacjentów. Szpital działał niezgodnie z własnym regulaminem. Placówka jest miejska, więc prezydent Warszawy zapowiada konsekwencje. Jakub Korus, w sprawie afery szpitalnej nic nie zostanie zamiecione pod dywan. Po raz kolejny obiecuje prezydent Warszawy. -- Przechodzimy do kolejnego etapu. Tak, żeby odzyskać zaufanie dla warszawskiego systemu ochrony zdrowia. -- Mają w tym pomóc dwie nowe wiceprezydentki: Magdalena Młochowska i Izabela Marcewicz-Jędrysik. Powołane dziś w miejsce tych, które straciły stanowiska po wybuchu szpitalnej afery. Kiedy okazało się, że jeden z lekarzy, działacz KO, zarobił 1 600 000 zł. Najwyższa Izba Kontroli opublikowała dziś raport o Szpitalu Południowym. Potwierdzono problemy organizacyjne, kadrowe i rozliczeniowe. Prawdą okazał się też salonik VIP. -- Był tam aneks kuchenny, telewizor, meble. Większa część użytkowa tego pomieszczenia w ogóle nie była wykorzystywana. -- Kontrolerzy mieli zastrzeżenia do stanu pomieszczeń i dopatrzyli się braków w dokumentacji. Personel szpitala pracował przeciążony, na SOR-ze dochodziło do nieprawidłowości, a lekarze mieszali czas pracy na NFZ z komercyjnym. -- Jeden z lekarzy pracował od 10:00 do 19:00 na NFZ, a od 16:00 do 20:00 jednocześnie komercyjnie. -- Fundusz może stwierdzić, że doszło tutaj do złamania umowy. Uważną lekturę raportu nowym wiceprezydentkom doradza ministra zdrowia. -- Myślę, że przede wszystkim z tymi wynikami powinien się zająć zapoznać i wdrażać. Nowy zarząd szpitala, rada nadzorcza oraz właściciel. -- Sprawy południowego ciągle badają jeszcze komisja rewizyjna i prokuratura, ale opozycja nie kryje satysfakcji z pierwszych ustaleń. -- PO z publicznych pieniędzy zorganizowała sobie prywatną służbę zdrowia. -- Wyciągnięto konsekwencje, a ludzie stracili pracę. Odpowiadają na to rządzący i przypominają historię leczenia Jarosława Kaczyńskiego. -- W przypadku Lublina, kiedy zamykano pół oddziału, żeby leczyć jednego z prezesów, żadnych konsekwencji nie było. -- Koalicjanci dodają, że od zmian personalnych w ochronie zdrowia ważniejsze są te systemowe. -- My jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że jak pojawia się afera, jakakolwiek afera, od razu muszą głowy lecieć. Tylko że zmiana tych głów nic nie zmieni. -- Ich zdaniem to, co może polepszyć sytuację, to nowe przepisy. Do piątku prezydent ma czas na decyzję w sprawie ustawy, łączącej zarobki lekarzy z ich numerem PESEL. -- Czas na to, żeby te zmiany zostały przeprowadzone, zamknięte. Przestał chorować cały system, a jednocześnie, żeby lekarze nie mieli możliwości zarabiania po 20-30 tysięcy na godzinę. -- Tym bardziej, że takie jest oczekiwanie społeczne. Niezależnie od politycznych sympatii, prawie 80% respondentów chce ograniczenia lekarskich zarobków. Jakub Korus, 19:30. -- Zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportów dla byłych szefów fundacji Polskiej Fundacji Narodowej, Cezarego J. i Macieja Ś.. Byłego przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Prokuratura Regionalna w Rzeszowie postawiła im zarzuty nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków. Cezary J. i Maciej Ś., zdaniem prokuratury, sfinansowali ze środków fundacji kampanię "Sprawiedliwe sądy", która atakowała sędziów i godziła w niezależność wymiaru sprawiedliwości. Sprzyjała jednocześnie politycznym celom PiS oraz Solidarnej Polski. Kampania kosztowała ponad 8 milionów złotych. Podejrzani nie przyznali się do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia. Grozi im do 10 lat więzienia. -- Pełna nazwa trochę inna, ale skrót taki sam, podobnie jak cel i tradycja powstaje komponent obrony pogranicza utworzą go jednostki wojsk obrony terytorialnej i tak jak przedwojenny korpus będzie wojskową elitą na wschodniej granicy. A od dawna widać, że tam państwo potrzebuje szczególnej odporności. Igor Sokołowski. -- Zostanę! -- Tak ćwiczą ci, którzy bronią naszych granic. -- Właśnie ci żołnierze z 4. Warmińsko-Mazurskiej Brygady WOD, obok innych, wejdą w skład nowej formacji powołanej do obrony wschodniej flanki NATO. Komponentu obrony pogranicza. -- My się zbroimy po to, żeby nigdy nie użyć tego potencjału. Ale musimy go mieć, żeby odstraszyć potencjalnego wroga. -- Szef MON powołał czterech dowódców brygad komponentu obrony pogranicza. To pod ich rozkazami będzie służyć kilka tysięcy żołnierzy przegranicy z Białorusią, Rosją i Ukrainą. -- Zagrożenie, które płynie do nas ze wschodu, nie jest przypadkowe. Jest czymś realnym, czymś namacalnym. -- Nazwa nowej formacji nie jest przypadkowa. Nawiązuje do korpusu ochrony pogranicza, który w 20-leciu międzywojennym między innymi zwalczał kremlowską dywersję. Okazuje się, że 100 lat później zagrożenie jest to samo stąd powstanie nowej formacji w nowej rzeczywistości. -- Adekwatna odpowiedź na. Trwałość i systemowość tych hybrydowych zagrożeń granicznych w warunkach II zimnej wojny, w jakiej żyjemy. -- A do tego potrzebny jest najnowocześniejszy sprzęt oraz infrastruktura, która powstaje na naszej granicy w ramach tarczy wschód. Budżet tego projektu między innymi dzięki programowi SAFE wzrósł do 40 miliardów złotych. To nowe magazyny, fortyfikacje czy systemy antydronowe. Wszystko pod kontrolą żołnierzy KOP-u. -- Zmieni się szkolenie, zmieni się wyposażenie, no i struktura samych jednostek. One zostaną wzmocnione przez bataliony logistyczne. -- W skład komponentu obrony pogranicza wejdą cztery brygady obrony terytorialnej rozlokowane na wschodzie kraju. 4. Warmińsko-Mazurska w Olsztynie, 1. Podlaska w Białymstoku, 19. Nadbużańska w Chełmie oraz 20. Przemyska. -- Dalej będziemy wykonywać nasze zadania. Te, które wykonywaliśmy dotychczas, a oprócz tego będziemy intensyfikować szkolenie ze strażą graniczną. -- Dla tych żołnierzy oraz ich dowódców najbliższe miesiące będą czasem wytężonej pracy. Igor Sokołowski, 19:30. -- Ameryka i Iran ponoć nadal rozmawiają, ale trochę chyba jak ślepy z głuchym o kolorach. Donald Trump grozi zniszczeniem Iran, zarzuca mu, że sam zerwał rozmowy, a drony i rakiety latają w obie strony. Cieśniny Ormusz blokuje Iran, irańskie porty. Ameryka a na giełdach cena ropy już powyżej 85 dolarów za baryłkę. Widać to też na polskich stacjach benzynowych, więc wraca pytanie o decyzję rządu. Agnieszka Śmiechowska. -- Startujące z lotniskowca myśliwce po chwili uderzenia w irańskie cele. To nagranie opublikowało dowództwo centralne Stanów Zjednoczonych. Nie jedyne w ostatnich dniach. Amerykanie pierwszy raz od rozpoczęcia wojny użyli także morskich dronów, które zaatakowały port w irańskiej bazie marynarki wojennej w Bandar Abbas. Na pytanie, ile jeszcze będą trwały uderzenia, prezydent USA odpowiada wprost. -- Będą kontynuowane, dopóki nie powiem dość. -- A to odpowiedź Teheranu. Dron spadający na magazyn w portowym mieście w Kuwejcie. Irańczycy wystrzelili też rakiety w kierunku amerykańskich baz. Wszystko mimo trwających rozmów między Waszyngtonem a Teheranem. -- Powiedziałem: lepiej zawrzyjcie umowę, bo w przeciwnym razie nie zostanie wam nic. -- Donald Trump chce zmusić Iran do ustępstw. Zagroził rozpoczęciem ataków na elektrownie i mosty. -- Iran nigdy nie odszedł od stołu negocjacyjnego. To USA zniszczyły postanowienia memorandum z Islamabadu. -- Amerykanie blokują irańskie porty, Teheran cieśninę Ormuz, a cena ropy szybuje w górę. Dziś przekroczyła 85 dolarów za baryłkę. To zła wiadomość dla kierowców, zwłaszcza w sezonie urlopowym. -- Ten poziom 7 złotych za diesla, czy nawet już ponad 7 złotych, czy rejon bliski 7 złotym dla benzyny 95-oktanowej będzie naszą codziennością. -- Z początkiem lipca zakończył się program CPN, czyli ceny paliwa niżej. To rządowe wsparcie obniżające stawkę VAT i akcyzę na paliwa. Niewykluczone, że w przyszłości podobne rozwiązanie znów zostanie wprowadzone. -- Ta sytuacja jest bardzo dynamiczna i od tego, jak ona będzie się układała w ciągu najbliższych tygodni, będziemy determinowali nasze decyzje. -- CPN był ulgą dla kierowców, ale kosztował budżet państwa, czyli wszystkich podatników. Około 5 miliardów złotych. -- Agnieszka Śmiechowska, 19:30. -- Wrocław z wielką wodą doświadczenia ma i bogate, i bolesne, ale nic nie jest w stanie przygotować miasta na opady, które połowę miesięcznego limitu deszczu zrzucają w jeden dzień. Jak to latem lunęło gwałtownie, krótko i punktowo, zalane torowiska wyłączyły z ruchu kilka ulic, a to wystarczyło, by miasto zostało komunikacyjnie sparaliżowane. Do tego zalane piwnice powalone drzewa, a pod nimi zniszczone samochody. Tomasz Mildyn. -- Dźwięk pracujących pomp i widok strażaków. Taką rzeczywistość po ulewnej nocy zastali dziś rano mieszkańcy Wrocławia. W tym przedszkolu dyrektorka mówi o bardzo dużym szczęściu, bo napór wody zatrzymały drzwi przeciwpożarowe. -- Czy gdyby nie te drzwi, to co? -- To wszystko, cała woda by się wlała do środka. -- Krótka, intensywna ulewa sprawiła, że podwórko zamieniło się w jezioro. -- Do wysokości mojej piwnicy, bo jesteśmy poniżej, no to całe drzwi były zalane. -- Na osiedlu Różanka podobnie. -- Woda tutaj aż do tego auta sięgała. Naprawdę była wysoka. -- Kierowcy, którzy zaryzykowali przejazd przez ogromną kałużę, musieli uzbroić się w cierpliwość. -- Czekam, a napompowanie, bo straciłem swoją tablicę. No a za dwa dni wyjeżdżam za granicę, więc potrzebuję ją. I szukamy jej. -- Pod kilkoma wiaduktami w mieście wody zebrało się na tyle dużo, że były problemy z przejazdem. To był trudny poranek dla pasażerów. -- Ale był też bardzo trudny dla MPK Wrocław. -- Bo woda w wielu miejscach unieruchomiła tramwaje. -- Więcej linii dzisiaj w tych porannych godzinach jeździło po zmienionych trasach niż na tych regularnych liniach. -- Strażacy przyznają, że dzień zaczął się pracowicie. -- Od godziny 5 rano, kiedy tak intensywnie zaczęło padać, i to jest około 60 zgłoszeń. -- Skalę nawałnicy pokazują liczby. Wczoraj w 18 minut spadło 19 litrów deszczu na metr kwadratowy. Dziś w nocy w 3,5 godziny kolejne 37. W sumie to ponad połowa średniej miesięcznej dla całego lipca. Czy miasto jest w stanie bronić się przed takim żywiołem? -- Gdyby trzeba było wybudować taką kanalizację w całym Wrocławiu, to byłyby wielomiliardowe koszty. Zupełnie nieopłacalne dla codziennej obsługi takiego deszczu. -- Długoterminowa prognoza: nie napawa optymizmem. -- Często będą towarzyszyły nam takie gwałtowne zjawiska w postaci burz, towarzyszących im intensywnych opadów deszczu, silnych porywów wiatru, gradobicia. -- Wiele więc wskazuje na to, że takie obrazki w dużych miastach będą się tego lata powtarzać. Tomasz Mildyn, 19:30. -- Człowiek z nożem w miejskim autobusie to może być zły sen każdego kierowcy, bo zagrożenie trudne do ogarnięcia i opisania za to czasu na reakcję mało. W Grudziądzu miejski kierowca wybrał szybko i najlepiej jak mógł. Zjechał z trasy prosto pod komisariat policji. Eksperci chwalą, bo rozsądku było dużo, za to odwagi dokładnie tyle, ile trzeba. Sandra Menie. -- W rozkładzie jazdy tego autobusu nie było przystanku przed Komendą Policji. Kierowca dopisał go do trasy, kiedy zobaczył, że jeden z pasażerów wymachuje kuchennym nożem. -- Wychyliłem się z kabiny i się spytałem, czy ten pasażer ma nóż. A ona mówi: tak, ma. No to w tym momencie ruszając z przystanku, zamknąłem drzwi, ruszając, skierowałem się od razu na Komendę bez chwili zastanowienia. -- Tam na mężczyznę z nożem czekali już funkcjonariusze. Kierowca nie próbował zostać bohaterem kina akcji. Zrobił coś trudniejszego: zachował zimną krew. Przy okazji stał się lokalnym bohaterem. Policjanci komendanta także szef pana Ryszarda osobiście gratulowali mu opanowania. -- Nikomu się nic nie stało, zarówno wśród pasażerów, jak i kierowcy nic się nie stało, także uważam, że sytuacja wręcz modelowa. -- Agresywny pasażer był pod wpływem alkoholu, został przesłuchany, a następnie zwolniony. Nie oznacza to jednak, że uniknie odpowiedzialności. Wiadomo też, że został skierowany na obserwację psychiatryczną. -- Wszystko wskazuje na to, że mężczyzna odpowie za spowodowanie zakłócenia porządku publicznego oraz posiadanie niebezpiecznego narzędzia w miejscu publicznym. -- Ten kurs zakończył się bezpiecznie, bo kierowca nie prowokował mężczyzny i nie próbował go obezwładniać. W sytuacji zagrożenia od odwagi ważniejsza bywa właściwa ocena ryzyka. -- Czy my sami jesteśmy w stanie zaradzić temu zagrożeniu, czy mamy ewentualnie ludzi, którzy mogliby nas wspomóc? -- Jeśli możemy, alarmujemy kierowcę. W zamkniętym pomieszczeniu szukamy drogi ucieczki, a gdy jej nie ma, schronienia. Na ulicy zwiększamy dystans nie zbliżamy się do agresora, nie otaczamy go. I nie wyciągamy telefonu, by nagrywać. -- Są trzy główne zasady. A mianowicie: uciekaj, ukryj się, a w ostateczności walcz. Na każdym z tych etapów starajmy się powiadomić służby na numer 112. -- Ryszard Jankowski mówi, że zrobił tylko to, co należało, bo w chwili zagrożenia bohaterstwo często polega właśnie na tym, żeby niepotrzebnie nie udawać bohatera. Sandra Menie, -- Na Winneli na Osie ponad 3,5 tysiąca kilometrów, a do konta kwesty dopisali już około miliona złotych. Do mety dotarła największa motoryzacyjna akcja charytatywna: wielka wyprawa maluchów dla dzieci 2026. Z Polski aż na plażę Normandii i z powrotem małymi Fiatami z małym silnikiem i wielkim celem zebrać fundusze na pomoc dziecięcym ofiarom wypadków. Jak mijały te kilometry, Maciej Gąsiorowski. -- To ostatnie chwile tegorocznej wielkiej wyprawy maluchów. 18 dnia wyprawa dotarła na Rynek Główny w Krakowie. -- Na szczęście w naszym Fiaciku nie przydarzyło się nic. Jako jeden z nielicznych dojeżdża cały i zdrowy. -- W tym roku maluchy najpierw pokonały trasę z Wrocławia do Normandii. Tydzień temu ruszyły po Polsce. -- Dziś były między innymi w Tychach, gdzie produkowany był Fiat 126p. -- Te maluchy powstały właśnie tutaj, no nie? Czyli to jest miejsce, z którego ruszyły. -- W sumie już ponad 5 tysięcy kilometrów. To jest coś niesamowitego. I te maluchy przeżyły. Mamy też ekipę mechaników, którzy pracują dniami, ale przede wszystkim nocami. -- Uwielbiam mojego maluszka, ale w bagażniku zawsze mam części do naprawy, przyznaje pasjonat małych Fiatów, Andrzej Łażewski. -- Jest się blisko. Wszędzie wjedzie, wszędzie zaparkuje. Jest po prostu malinka. -- Tę malinkę na 40. urodziny kupiła mu żona, więc założył klub "Wesołe Maluchy". -- Nie ma klimatyzacji, wspomagania kierownicy, ale wszystkie niedogodności rekompensuje uśmiech ludzi, których mijamy, jadąc takim autem. -- A najpiękniejsze jest to, że takie maluchy pomagają maluchom. -- Wielka wyprawa zbiera pieniądze dla dzieci, które ucierpiały w wypadkach komunikacyjnych. -- Zbieramy środki dla naszego podopiecznego Fabianka, którego już bardzo dobrze państwo znają. -- W tamtym roku podczas wyp -- rawy udało nam się zebrać milion złotych. -- I leczymy między innymi Dominika i Klaudię, to są dzieciaki z rodziny zastępczej, które również uległy kilka lat temu bardzo poważnemu wypadkowi. -- Rozległe uszkodzenie mózgu, połamane żebra po reanimacji, dużo złych słów usłyszałam. Że to będą rośliny, żeby je oddać do ZOL-u, żeby nie brać sobie do domu. Pęka serce. -- Dzięki środkom zebranym przez Fundację TVP Dominik i Klaudia nie są już w śpiączce i wracają do zdrowia. -- Dla Fabiana w tym roku udało się już zebrać 200 tysięcy złotych. -- Maluchy jechały i będą jeździć dla maluchów. -- Maciej Gąsiorowski, 19:30. -- Strażacy z Chicago bardzo starali się o tę gwiazdę i już ją zaprezentowali światu. Opinie o oprawie tej prezentacji są raczej umiarkowanie entuzjastyczne, za to entuzjazmu Roberta Lewandowskiego nic nie gasi. Chicago oswaja się z Robertem Lewandowskim i vice versa, no bo nasz gwiazdor zmienił coś więcej niż klub. Jakie są te pierwsze dni? Marcin Antosiewicz. -- W 28-letniej historii klubu to jeden z najważniejszych momentów, czego tu nikt nie ukrywa. -- To jest historyczny dzień, nie tylko dla drużyny Chicago Fire, ale także dla miasta Chicago i całej amerykańskiej ligi MLS. -- Dla Roberta Lewandowskiego od wczoraj trenującego już z nowym zespołem to czwarta przeprowadzka w karierze. -- Nie było łatwo podjąć decyzję o opuszczeniu Europy. -- Byłem pod wrażeniem faktycznie tego, jak klub starał się o mnie, jak bardzo pokazywał, jak mu zależy na to, żebym tutaj przyszedł. -- Lewandowski przyznał, że w tej chwili koncentruje się na przeprowadzce za ocean. Wciąż nie podjął decyzji, czy pozostanie kapitanem narodowej kadry. -- To, co było ważniejsze, to jakby dołączenie do nowego klubu. Też adaptacja myślę, że po paru tygodniach życia, grania tutaj w Chicago, też będę miał pewnie więcej odpowiedzi na nawet swoje wewnętrzne pytania. -- W Chicago Fire liczy na to, że po transferze Lewandowskiego zyska tak, jak Inter Miami na przejściu Messiego. -- Jest jednym z moich ulubionych piłkarzy. Chciałbym go spotkać na żywo. -- Dla amerykańskiej ligi piłki nożnej grupą docelową są przede wszystkim Latynosi, a w Chicago Polacy. -- Na pewno frekwencja się podniesie. To 100%. Z wszystkimi znajomymi, z którymi rozmawiamy, to już każdy. Już w czwartek żona jedzie. -- Jedziemy, jedziemy na mecz, tak. -- No, w czwartek. -- Oficjalnie trener wciąż nie podjął decyzji, czy Lewandowski zagra w jutrzejszym meczu przeciwko Vancouver. Jednak klub reklamuje sprzedaż biletów z jego wizerunkiem. Fani mają więc nadzieję, że będzie inaczej niż ze spontanicznym powitaniem na lotnisku, gdzie na przykład mały Leo czekał na autograf, a media na zadanie pierwszych pytań. -- No tak powiedział. -- No tak powiedział, że wyszedł. -- Chłopaki, on już wyszedł. Jeśli czekacie na tego piłkarza, naprawdę? Odprowadziłem go do vana i odjechał z ludźmi z teamu. -- Faktycznie, po paru minutach klub poinformował, że Lewandowski jest już w mieście. -- Fantastyczna zabawa. -- Byłem nigdy się tak nie bawiłem. -- Nie żałuję, że tutaj przyszedłem. -- Fajne lotnisko. Najlepsza hala przylotów, jaką w życiu widziałem. -- Zapamiętam do końca życia wizytę w Chicago. Polecam Terminala 5. -- Muszę przyznać, że jeszcze nigdy nie witałem tak Roberta Lewandowskiego w Chicago Fire. Polecam, polecam. Jeśli tylko będą mieli okazję, czemu nie. -- W świetnej formie, prawda? Dynamiczne, dynamiczne wejście. -- Żeby tylko udało mu się tak skutecznie znikać, obrońcom innych klubów z MLS. Z Chicago dla 19:30 Marcin Antosiewicz. -- A w pytaniu dnia u Aleksandry Pawlickiej profesor Ewa Łętowska, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, była rzecznik praw obywatelskich. Potem bez trybu Justyny Dobrożonacz, polecamy. Także nas o 22:30. Do zobaczenia. -- Dobry wieczór, Aleksandra Pawlicka. Zapraszam na pytanie dnia, a naszym gościem jest dziś profesor Ewa Łętowska, była pierwsza rzecznik praw obywatelskich oraz sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku. Dobry wieczór. -- Dobry wieczór pani, dobry wieczór państwu. -- Pani profesor, rozpoczął się proces wyłaniania nowego rzecznika praw obywatelskich i to dla pani właśnie pierwsze pytanie. Mamy dwóch kandydatów: panią mecenas Sylwię Gregorczyk-Abram, obrończynie praw człowieka, i pana Adama Borowskiego, działacza opozycyjnego w czasach PRL-u. Dziś działacza prawicowych klubów Gazety Polskiej. Gdyby pani miała decydować, kto lepszy? -- Ja się w takie wybieranie albo cenzurowanie konkretnych kandydatur nie wdam, dlatego że po prostu mi nie wypada tego robić. Natomiast mogę powiedzieć, zresztą ja to już ujawniałam, o tym, jak w moich oczach wygląda problem i jakie cechy powinien mieć rzecznik. Otóż w naszych warunkach ja się obawiam, sądząc zresztą właśnie troszkę przeglądałam,