-- Historyczna ustawa zablokowana, głowa państwa stawia weto, koalicja rządząca mówi o hańbie. I pogardzie. Zarobki lekarzy pod kontrolą, prezydent podpisał ustawę o wynagrodzeniach. Sejm wybrał mecenas Sylwię Gregorczyk, Abram na RPO. Monika Sawka, dobry wieczór. -- Nie ma zgody prezydenta na ustawę o statusie osoby najbliższej i umowie o wspólnym pożyciu. Nic, co jest kwazi małżeństwem, nie może liczyć na wsparcie, przekonuje głowa państwa. Premier mówi z kolei o pogardzie wobec ludzi. -- Propozycję przeszły przez obie izby parlamentu jako pierwsze w historii regulacje pozwalające na formalizację związków partnerskich. -- Pełnomocniczka rządu do spraw równości deklaruje, że nie odpuści. -- Magdalena Karpińska. -- Dzień dobry. -- Ida i Zuzanna są parą od 3 lat, m.in. z powodu takiej polityki jak weto prezydenta chcą wyjechać z Polski. Decyzją Karola Nawrockiego są zawiedzione. -- Nie dziwi nas weto, ale jak najbardziej czekałyśmy na tę ustawę. -- Typu minimum. To było godnościowe minimum. -- Dla prezydenta to minimum okazało się niedopuszczalne i niezgodne z konstytucją. -- Buduje się alternatywę dla małżeństwa. Nie zgadzam się na wprowadzanie tylnymi drzwiami związków partnerskich, które mają zastąpić czy podmienić instytucje małżeństwa. -- Prezydent Nawrocki mówi o tym, że to są przywileje, to są prawa, Są podstawowe prawa, które tak samo jak on ze swoją małżonką ma, ja też chciałabym mieć ze swoją małżonką. -- Weto bezpośrednio uderza w nie i w ponad 2 miliony ludzi żyjących w Polsce w nieformalnych związkach, bo nie tylko środowisko LGBT na tę ustawę czekało, zwraca uwagę premier. -- To my. -- I mówi, że to wyraz pogardy wobec ludzi i ich prawa do szczęścia i normalnego życia. -- Czy naprawdę uważacie, że wasz model życia jest idealny, i że wszyscy w Polsce powinni żyć tak jak wy? Chyba każdy ma prawo do tego. Do swoich decyzji. -- Na temat swojego osobistego ży -- cia. To jest przekroczone. Pewna granica. -- Katarzyna Kotula z Lewicy wspólnie z Urszulą Pasławską z PSL-u wypracowały kompromis: wyszła z tego ustawa daleka od lewicowych marzeń, ale ich zdaniem do przyjęcia przez środowiska konserwatywne i prezydenta. Bo o to chodziło, żeby weszła w życie. Nawet jeśli w okrojonej formie. -- Bardzo żałuję, że pan prezydent po prostu odwrócił się od Polek i od Polaków plecami, ale przede wszystkim od własnych obietnic wyborczych. -- To jest powód do wstydu dla Karola Nawrockiego. Obiecywał status osoby najbliższej w kampanii wyborczej, oszukał wyborców. -- Prezydent odebrał ludziom żyjącym w nieformalnym związku możliwość wspólnoty majątkowej, wspólnego rozliczenia podatku, dostępu do informacji medycznej, prawa do decyzji o pochówku, zasiłku opiekuńczego i renty, a także zwolnienia z podatku od spadków i darowizn oraz dziedziczenia. W kampanii Karol Nawrocki miał zdanie jednoznaczne. -- Jestem zwolennikiem statusu osoby najbliższej, stamtąd znam takie relacje. -- Te słowa pamięta doskonale Miko Czerwiński, jest z partnerem od 14 lat. Znacznie dłużej czeka na zmianę sytuacji osób LGBT w Polsce. -- Najkrócej: jeden wielki zawód. Prezydent mówił, że będzie słuchać głosu Polek i Polaków, jednocześnie prezydent odwraca się od milionów Polaków. -- Podobnie jak Zuzanna i Ida, zamierza wziąć ślub w Danii. -- Garnitury zostały zakupione. -- Dzięki wyrokowi Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości będzie mógł dokonać transkrypcji aktu małżeństwa zawartego za granicą. Ona na razie też jednak nie daje pełni praw małżeńskich. -- Nie mamy perspektywy na to, że w Polsce w najbliższych latach coś się zmieni. -- Plan B jest taki: ślub w Danii, transkrypcja w Polsce, emigracja do Szwecji. -- Mogłam jechać za granicę i absolutnie robić cokolwiek innego, ale chciałam zostać w Polsce. No i że gdzieś tak potoczyło, że trzeba będzie stąd wyjechać. -- W Szwecji chcą mieć dziecko i zrobić doktorat. Polska straci specjalistkę od sztucznej inteligencji po prawie europejskim i informatyczkę. -- Magdalena Karpińska, 19:30. -- Prezydent podpisał ustawę umożliwiającą gromadzenie dokładniejszych danych o zarobkach lekarzy. Wynagrodzenia medyków będą raportowane w powiązaniu z numerami PESEL lub prawa wykonywania zawodu. Naczelna Izba Lekarska przekonuje, że ten projekt nic nie zmienia. Innego zdania jest Ministerstwo Zdrowia. -- Bartosz Filipowicz. -- To ma być pierwszy krok do zakończenia patologii w systemie wynagradzania lekarzy. -- Warunek konieczny nie, jeśli chodzi o reformę całego systemu, ale przynajmniej jeśli chodzi o skuteczną kontrolę rzetelności wykonywania obowiązków. -- Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji będzie mogła powiązać dane o wynagrodzeniu medyka z konkretnym PESEL-em lub numerem prawa wykonywania zawodu. -- W ilu miejscach pracy by nie podejmował tę pracę, to ile łącznie ma, jakie ma łącznie przychody. Ale to również pozwoli kontrolować czas pracy, i jakby rozproszenie terytorialne personelu medycznego. -- Ta ustawa nic nie zmienia, bo te dane Ministerstwo Zdrowia w świetle przepisów obowiązujących od 2018 roku już ma. -- Komentuje Naczelna Izba Lekarska, która apelowała do prezydenta o weto. Obawiając się, że dane osobowe medyków nie będą chronione. Karol Nawrocki te obawy podziela, ale zdecydował się na podpis. -- W obecnej sytuacji większym zagrożeniem jest pozostawienie systemu bez dostatecznych mechanizmów kontroli. -- Resort odpowiada Izbie Lekarskiej: ustawa zmienia wszystko. -- Mieliśmy tylko dane o w jednym miejscu pracy, nie mieliśmy również danych o czasie pracy, i nie mieliśmy tych danych zagregowanych. -- Wiedza płatnika, kto ile pracuje, ile zarabia, jest niezbędna, żeby te nieprawidłowości, które budzą uzasadnione emocje społeczne, żeby te nieprawidłowości zniknęły. -- Emocje społeczne budzi sprawa w Szpitalu Południowym w Warszawie, gdzie ten lekarz zarobił ponad 1,5 miliona złotych i miał pracować 11 godzin dziennie przez cały rok. W Szpitalu Miejskim w Miastku lekarze na kontraktach z jednej ze spółek mieli dostawać 300 tysięcy złotych dziennie. Prokuratura twierdzi, że spółka wyłudziła 13 milionów złotych. Szpital ma blisko 40 milionów długu. -- Od lat sytuacja Miasteckiego Szpitala jest trudna. Dzisiejsza nawet bardzo trudna. -- Resort zdrowia podaje, że pensje lekarzy to duże obciążenie dla budżetów szpitali. -- Kształtuje się to mniej więcej od 60 do nawet 80 czy 90 %, więc jest to tak naprawdę główny wydatek szpitali. -- Przykładów takich jak Wadowice, gdzie anestezjolog zarobił milion trzysta tysięcy, co oznaczałoby, że codziennie pracował 14 godzin, jest więcej. Ustawa ma pokazać, jak duża jest skala problemu. To też szansa na uspokojenie sytuacji między szpitalami. Słyszymy. -- Licytuje się i konkurencja jest tylko o wysokość zarobków dla lekarzy, co doprowadziło do niewydolności już zupełnie systemu. -- Zdaniem doktora Michała Sutkowskiego zaczynanie reformy od zarobków lekarzy, krzywdzi środowisko. -- Jest zbulwersowany tym wskazywaniem palcem i pokazywaniem, że wszyscy jesteśmy winni. Reforma tak, ale. Pojedyncze tego typu strzały nie. -- Kolejne reformy rząd ma omawiać na wtorkowym posiedzeniu. -- Do tego zobligowałem panią minister. -- Resort zdrowia ma przedstawić projekty czterech rozporządzeń i dwóch ustaw, w tym o godzinowym limicie wynagrodzenia lekarza. Bartosz Filipowicz, 19:30. -- Oglądają państwo 19:30 w programie "Jeszcze m.in.". Upał i zdrowie, eksperci przestrzegają przed błędami. -- Jeżeli nie musim -- y. W warunkach największego nasłonecznienia po prostu nie wychodźmy na dwór. -- Łatwo jest się odwodnić, a to prowadzi niestety do konsekwencji. -- Typu np. udary. -- Piję elektrolity. Piję wodę. -- Co z finałem mundialu gryzący dym nad Nowym Jorkiem? -- Nie sądzę, by mogli grać w maseczkach. -- Upał i dym to bardzo niebezpieczne. -- A teraz PiS kontra "Rozwój Plus" i pytanie o rozłam w partii. Były premier nie zamierza rezygnować ze swojego stowarzyszenia, pisze o zwycięstwie i grupie frustratów. To reakcja Mateusza Morawieckiego na ultimatum prezesa PiS. Jarosław Kaczyński dał działaczom 7 dni na opuszczenie wewnątrzpartyjnych stowarzyszeń. W odpowiedzi ponad 40 posłów wysłało mu list, w którym przekonują, że podziały osłabiają ugrupowanie. -- Według premiera sprawa jest poważna. -- Anna Łubian-Halicka. -- Zapraszam na konferencję prasową. -- Tak, Mateusz Morawiecki mówił dziś rano: konferencji jednak nie zwołał. Jego partyjny rywal wręcz przeciwnie. -- To jest jakiś skandal, co się dzieje. No ale ja nie mam wpływu na wszystko. -- Od rana brylował w mediach. -- Rzeczywiście jest czas na to, żeby jakieś kubeł zimnej wody na siebie wylać. Mówię o tych kolegach właśnie. -- Pouczając partyjnych oponentów: dialog tylko w sieci. To jego ostatnia odsłona. List 45 działaczy PiS skupionych wokół Mateusza Morawieckiego i słowa o konieczności dotarcia do różnych grup wyborców. W środę szefostwo PiS dało 7 dni na podjęcie decyzji stowarzyszenie albo partia. Radykalne skrzydło zareagowało jako pierwsze, ogłaszając na XCOM: "Wybieram PiS". Odpowiedź stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego to: "Wybieram Polskę". -- Jasne, że mam frajdę. -- Politycy PiS wręcz odwrotnie. -- Ma pan żal trochę do Mateusza Morawieckiego? -- Nie, żalu nie mam. Ale nie rozumiem tej rzeczy, jednej rzeczy: dlaczego on tego nie może robić pod szyldem PiS, tylko musi to robić pod szyldem stowarzyszenia. -- Mam czyste sumienie, że nie robimy niczego, co jest sprzeczne ze statutem PiS. -- Jarosław Kaczyński zapewnia, że nikogo nie chce wyrzucać i domaga się tylko elementarnej lojalności, ale w partii i tak wrze. -- Sytuacja w PiS coraz bardziej przypomina kinoakcji. Pytanie, czy to improwizacja, czy też dobrze wyreżyserowany polityczny spektakl. -- Bo jeszcze w marcu: gdy PiS ogłaszało kandydata na premiera. -- Profesor Przemysław Czarnek. -- Każdy grał przypisaną mu rolę. Przemysław Czarnek miał bić się o radykalnego wyborcę Mateusz Morawiecki, zabezpieczać umiarkowane tyły. -- Dwa płuca pod względem merytorycznym. -- Tak widzi to PiS. A tak rządzący. -- Jarosław Kaczyński podjął decyzję o rywalizacji z Konfederacją i z Braunem. Na de facto antypolskie działania. -- Bo o wspieraniu Ukrainy i Braun. -- Pani grama amunicji. -- I Przemysław Czarnek mówią tak samo. -- Zaprzestać na ten moment. Finansowania w jakikolwiek sposób zbrojeń na Ukrainie i odbudowy Ukrainy. -- Kandydat na premiera największej partii opozycyjnej zaczął mówić językiem Putina. -- Od takiego języka prezes PiS się odciął, ale Przemysław Czarnek z niczego się nie wycofał. -- Jarosław Kaczyński traci kontrolę. Z dnia na dzień nad PiS-em. I nie chodzi tylko o kontrolę tę partyjną, że przestali go słuchać, bo to jest też naprawdę nowego. Chodzi o to, że ta partia zaczyna mówić Braunem. Prawdziwym liderem PiS-u staje się Braun. -- A w partyjnej rozgrywce górą jest ten. -- Dlaczego w tym rządzie dalej są Ukraińcy? -- Który mówi jego językiem. -- Przemysław Czarnek poszedł po bandzie. Teraz prezes Kaczyński już nie za bardzo wie, co z tym zrobić. -- Mateusz Morawiecki podpisywać się pod tym nie chce, ale nie tylko o to chodzi. -- To jest kwestia ambicji Mateusza Morawieckiego? -- To trzeba pana premiera Morawieckiego o to pytać. -- Pan jak czuje? -- Na pewno w jakimś sensie jest to kwestia ambicji. -- W tym przypadku niespełnionej. -- Nie wydaje mi się, żeby Morawiecki odpuścił. Za dużo zainwestował, zebrał za zbyt silną grupę młodych, również posłów. -- Ultimatum prezesa Kaczyńskiego tylko zaogniło konflikt. -- Spekulacji, że to jest ustawka, taki sprytny plan, włóżcie między bajki. -- Na ile to jest poważny rozłam teraz? -- No, po raz pierwszy, powiem szczerze, ja osobiście zauważyłem, że jest to poważna sprawa. -- Dziś spotkanie ostatniej szansy, ale scenariusz z kwietnia, kiedy ta kolacja u Adama Bielana zakończyła wewnątrzpartyjny konflikt, tym razem raczej się nie powtórzy. Anna Łubian-Halicka, -- A teraz pilna informacja z Ukrainy. Wołodymyr Zełenski zapowiedział, że zostaną otwarte wszystkie archiwa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy i Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy. Dotyczące tu, cytat: "tragicznych wydarzeń na Wołyniu w 20. wieku". Dodał też, że zostaną podjęte decyzje w sprawie wydania dodatkowej, znaczącej liczby zezwoleń na pracę poszukiwawcze i ekshumacyjne. Priorytety są jasne, wszyscy w Europie potrzebujemy dobrosąsiedzkich, równych i wzajemnie korzystnych relacji. Opartych na szacunku, napisał Zełenski. -- Sejm wybrał Sylwię Gregorczyk, a Bram kandydatką KO Lewicy na rzeczniczkę praw obywatelskich. Prawniczka od ponad 20 lat zajmuje się ochroną praw człowieka. Stawała w obronie uchodźców na granicy polsko-białoruskiej i kobiet dotkniętych przemocą. Prowadzi dziesiątki postępowań toczących się przed Europejskim Trybunałem dotyczących głównie niezależności sądownictwa. -- Marek Smółka. -- Pani Gregorczyk, a Bram uzyskała 233 głosy. -- Przeważyły głosy koalicji rządzącej. -- Bardzo się cieszę, że Sejm przyjął moją kandydaturę. Przyjmuję ją z ogromną też pokorą i odpowiedzialnością. -- O stanowisko ubiegał się jeszcze zgłoszony przez PiS Adam Borowski, opozycjonista z czasów PRL, a obecnie szef warszawskiego klubu Gazety Polskiej. Wypomniano mu brak wykształcenia prawniczego i to, co mówił podczas wtorkowego wysłuchania publicznego. -- Nie muszę znać paragrafów, żeby wiedzieć, gdzie prawo jest łamane. A ustawa o RPO wymaga wyróżniającej wiedzy prawniczej. Kolejny cytat: "Nie widzę przestrzeni, gdzie osoby LGBT są prześladowane naprawdę nie widzę". Są strefy, w których równouprawnienie szkodzi kobietom. -- To były oczywiście wyrwane z kontekstu. To są manipulacje. -- Sylwia Gregorczyk Abram, adwokatka i współzałożycielka inicjatywy Wolne Sądy, kieruje komisją wyjaśniającą represje wobec społeczeństwa obywatelskiego zarządów PiS. -- Życiorys patrioty prawdziwego. A z drugiej strony, no, mamy tak naprawdę dzisiaj wybór rzecznika KO. -- Zdecydowały nie tylko kompetencje prawnicze, ale i standardy moralne i etyczne, słyszymy. -- Działała publicznie, nie ze względów polityczno-partyjnych, tylko ze względu na swoje bardzo głęboko wyznawane przekonania o prawach człowieka, o niezależności systemu sprawiedliwości. -- Prawa człowieka ma w genach, mówi z kolei była zastępczyni RPO. -- I otwieram orzeczenia Europejskiego Trybunału i co orzeczenie, to widzę pełnomocniczka Sylwia Gregorczyk Abram. -- Pierwsza w historii RPO ostrzega. -- Rzecznik musi piekielnie uważać, żeby nie stać się zakładnikiem własnego zaplecza. Politycznego, aksjologicznego, tego, kto go wybrał. -- Taką bezstronność mecenas już zapowiedziała. -- Ja jestem adwokatką, która wielokrotnie reprezentowała w swojej karierze osoby o odmiennych poglądach. -- Kadencja profesora Marcina Wiącka dobiega końca za niecały tydzień. Tak mówi o wyzwaniach stojących przed urzędem. -- To są problemy, które rzeczywiście są w dalszym ciągu nierozwiązane w Polsce. Problem władzy sądowniczej. Mamy również, no, ogromny problem, gdy chodzi o właściwe traktowanie uchodźców. Bo na granicy polsko-białoruskiej wciąż zawieszone jest prawo do azylu. Z drugiej strony prawica inspiruje do ataków na Ukraińców. A odpowiedziała, że ma na to plan i będzie go realizować. To był dla mnie koronny argument. -- Kandydaturę musi jeszcze zatwierdzić Senat. Sejm wybrał też Mateusza Szpytmę na nowego prezesa IPN. Od 10 lat wiceprezesa instytutu. Za był PiS i PSL. -- Przez całą swoją karierę naukową upamiętniał działaczy PSL. -- Przeciw byli posłowie KO i Lewicy. Wiadomo już, że kandydatura nie przejdzie przez Senat. -- KO nie zaakceptuje tej kandydatury w Senacie. -- Wśród argumentów: sprzeciw grupy historyków, według których Szpytma odpowiada za upolitycznienie IPN-u, a także wykazana przez NIK niegospodarność instytutu idąca w dziesiątki milionów złotych. Marek Smółka, 19:30. -- Polski rząd wywalczył ważne zmiany. Jest projekt złagodzenia systemu handlu uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla. Przemysł ma dostać dodatkowe darmowe uprawnienia, ale musi inwestować w dekarbonizację. Teraz ruszają negocjacje między Komisją Europejską a parlamentem. Od ich wyniku będzie zależeć ostateczny kształt przepisów. To będą kluczowe decyzje, zwłaszcza dla przyszłości polskiego przemysłu energochłonnego. Arkadiusz Pogłód. -- To trzecia największa elektrownia w Polsce. Zakład w Opolu produkuje prąd dla kilku milionów domów i tysięcy firm. Z roku na rok to coraz droższa produkcja, bo coraz droższe są uprawnienia do emisji CO2. -- To jest ponad 16 miliardów złotych. -- Czyli największy koszt polskiej grupy energetycznej. To przekłada się na wysokość rachunków za prąd. -- Dla przedsiębiorstw przemysłowych ten średni koszt ETS-u w rachunkach za energię elektryczną kształtuje się na poziomie 40-50% obecnie. -- Wszystko w imię osiągnięcia tego unijnego celu klimatycznego. A w Polsce węgiel to wciąż filar energetyki. -- Bo musimy więcej tego kupować. No, mówiąc najprościej, i komisja to rozumie, i Polska ma dzisiaj a od dzisiaj jeszcze bardziej uprzywilejowaną pozycję w porównaniu do innych krajów. -- Bo Komisja Europejska ogłosiła projekt zmian w ETS, przychylając się do postulatów Polski i dziewięciu innych krajów członkowskich. -- Dziś właśnie robimy ten pierwszy ale milowy krok. -- Krok w stronę zwiększania konkurencyjności przemysłu. Teraz bardziej obciążonego kosztami niż azjatycki i amerykański, wyjaśnia ministra klimatu i środowiska. -- Wracamy na ścieżkę wzmacniania gospodarek europejskich. Wracamy na ścieżkę wzmacniania europejskiego przemysłu. -- A to dzięki większej puli darmowych uprawnień w systemie ETS. Wcześniej ich liczba systematycznie się zmniejszała. I uderzała w budżety polskich przedsiębiorstw, bo płatne uprawnienia drożały. -- Dopuszczamy większą elastyczność, ale stawiamy warunki. Pieniądze muszą być inwestowane w Europie. -- Minimum połowa środków z ETS ma być przeznaczana na przemianę przemysłu w zeroemisyjny. -- Jest trochę kija, jest trochę marchewki. -- I to, zdaniem Marcina Korolca, najważniejszy element proponowanej reformy ETS. -- Dzisiaj te środki będą musiały pracować dla tych, którzy będą się chcieli zreformować. I zainwestować w nowe technologie. Po to, aby cena energii właśnie dla firm, które zużywają najwięcej energii, mogła być niższa. -- Dla opozycji to nie sukces, tylko porażka. Przemysław Czarnek mówi, że premier został ograny w Brukseli i dodaje. -- Nie potrzebujemy łagodniejszego ETS. Potrzebujemy wyjścia z ETS. -- Jednak formalnie wyjść z ETS można jedynie wychodząc z całej UE. Inny wariant to wspólne odrzucenie systemu. -- Czy mamy większość w UE taką, która może wywrócić do góry nogami cały projekt? Wątpię. -- Nie można wyjść z systemu ETS, ale jako kraj członkowski UE możemy system ETS zmieniać. -- Teraz projekt zmian w ETS będzie negocjowany między krajami unijnymi. Arkadiusz Pogłód, 19:30. -- Donald Trump odtajnił materiały wywiadowcze, które, jak przekonuje, mają dowodzić ingerencji Chin w wybory w USA. Amerykański prezydent od dawna formułował zarzuty dotyczące bezpieczeństwa wyborów, mimo że wywiad nie znalazł dowodów, że działania Pekinu doprowadziły do zmiany wyniku wyborów w 2020 roku. Przegranych przez Trumpa. Łączymy się z Marcinem Antosiewiczem. Jak te zarzuty komentują amerykańscy politycy? -- Politycy wierni prezydentowi zbierają poparcie w Kongresie do przegłosowania ustawy, która da rządowi centralnemu więcej kompetencji w organizację wyborów. Ale większość polityków partii republikańskiej i dyplomatycznie milczy, woleliby, by prezydent więcej mówił na temat zwalczania wysokich kosztów życia niż koncentrował się na wyborach z przeszłości. I bardziej poświęca uwagi wyborom, które odbędą się w listopadzie do Kongresu. Opozycyjni do prezydenta demokraci mówią, że więcej szkody niż Chińczycy procesowi demokratycznemu w Ameryce wyrządził Donald Trump, podważając ciągle podważając zaufanie do instytucji demokratycznych. Jednak prezydent uważa, że wybory, które przegrał, były sfałszowane, a te, które wygrał, nie były. -- Strategia obejmowała próby wykorzystania chińskich kontaktów z dużymi amerykańskimi firmami do wywierania wpływu na amerykańskich liderów biznesu, aby zwrócili się przeciwko prezydentowi USA. Chiński rząd starał się zidentyfikować amerykańskich dziennikarzy, którzy negatywnie oceniali prezydenta USA, i płacił im duże sumy za pisanie kolejnych negatywnych artykułów na jego temat, ile tylko mogli, i nie przejmowali się tym, co mówił. -- W odtajnionych przez Biały Dom dokumentach nie ma dowodów na to, że działania obcych służb, w tym chińskich, były skuteczne. Wygląda więc na to, że prezydent poprzez ciągłe powtarzanie teorii na temat sfałszowanych wyborów chce w ten sposób zmobilizować swoich wyborców do pójścia na listopadowe wybory uzupełniające do Kongresu. Ponadto chce chyba odwrócić uwagę od wojny w Iranie, bo wczoraj w blisko 27-minutowym przemówieniu jedynie wojnie w Iranie poświęcił jedynie jedno zdanie, które trwało 7 sekund. Nie wspomniał także nic o swojej ingerencji w wybory, np. prezydenckie w Polsce czy Kolumbii, czy parlamentarne na Węgrzech. -- Marcin Antosiewicz, bardzo dziękuję. Potężne pożary lasów w Kanadzie paraliżują okolice Nowego Jorku. Jakość powietrza spadła do poziomu szkodliwego dla zdrowia. Gęsta warstwa dymu może skutkować przeniesieniem niedzielnego finału mundialu. Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej z niepokojem patrzy w niebo i liczy na deszcz. Jeśli do meczu utrzymają się upały i zamglenie, warunki będą wyzwaniem dla zawodników. Blanka Dżugaj. -- Załoga pociągu jadącego przez Ontario w Kanadzie wzywa pomocy. Skład został niemal całkowicie otoczony przez płomienie. W Kanadzie od kilku dni szaleją pożary lasów, które błyskawicznie się rozprzestrzeniają. Sprzyjają temu wysokie temperatury i silny wiatr. -- Nie widać już miasta. Sytuacja się pogarsza. -- Nie widać z powodu gęstego dymu. Jakość powietrza jest tak zła, że wczoraj Toronto znalazło się w pierwszej dziesiątce najbardziej zanieczyszczonych miast świata. -- Gdy rano wyszłam na taras, zdecydowanie czuć było dym w powietrzu, a na zewnątrz było bardzo mglisto. -- To niepochmurny wieczór ani brudne obiektyw kamery. Dym nie zatrzymuje się, bowiem na granicy silny wiatr nawiewa go także nad północno-wschodnią część USA. Jakość powietrza w Stanach Nowy Jork, New Jersey i Connecticut spadła do poziomu szkodliwego dla zdrowia. -- Przed takim poziomie zanieczyszczenia wszyscy, nie tylko osoby z astmą i chorobami serca, nie tylko osoby starsze, wszyscy mogą odczuwać skutki zdrowotne. -- Powietrze jest tak złe, że władze apelują, by mieszkańcy w miarę możliwości zostali w domach. Na ulicach rozdawane są maseczki ochronne. -- Czujesz coś w swoim oddechu i po prostu wiesz, że wdychanie tych wszystkich toksyn jest niedobre. -- Stadion MetLife w Nowym Jorku prawie zniknął za zasłoną gęstego dymu, a to właśnie tu, w niedzielę, ma zostać rozegrany finał mistrzostw świata w piłce nożnej. -- Uważam, że to nie ma znaczenia, bo obie drużyny muszą się z tym zmierzyć. -- Na wynik meczu jakość powietrza może nie wpłynie, ale na zdrowie piłkarzy już tak. -- Zanieczyszczenie powietrza drastycznie obniża wydolność sportowców i obciąża serce, zwiększa ryzyko infekcji. -- Nie sądzę, by mogli grać w maseczkach. -- Które zazwyczaj zalecamy każdemu jako ochronę przed złą jakością powietrza. -- Pojawiły się obawy o przeniesienie spotkania. -- Jestem pewien, że FIFA się temu przygląda. Mam nadzieję, że potraktuje poważnie ewentualność przeniesienia, jeśli jakość powietrza będzie w bardzo złym stanie. W połączeniu z upałem to bardzo silny i niebezpieczny cios dla ludzkiego ciała. -- Kibice uważnie śledzą prognozy pogody. Te napawają optymizmem. -- Myślę, że do czasu rozpoczęcia pierwszej połowy większość dymu zdąży się już rozproszyć, zapowiada się piękny dzień, około 29 stopni i dużo słońca. -- Z powodu fatalnej jakości powietrza w Chicago odwołano mecz, w którym zadebiutować miał Robert Lewandowski. Blanka Dżugaj, -- Słońce daje nam popalić. Wysokie temperatury nie oszczędzają nikogo. Próbujemy różnych sposobów, by się ochłodzić, ale niektóre z nich to według lekarzy droga donikąd. Specjaliści apelują, by wysokich temperatur nie lekceważyć. Przebywanie na słońcu bez nakrycia głowy, brak ochrony skóry czy odpowiedniego nawadniania to najczęstsze błędy, które w skrajnych przypadkach mogą nas kosztować życie. Igor Sokołowski. -- Koło w Wielkopolsce w samo południe było polskim biegunem ciepła. Słupek rtęci dobił tutaj do 30 kresek. -- Cieszymy się, że mamy troszeczkę lata. No, nieraz, nieraz są właśnie takie wysokie temperatury. -- Także w stolicy to był jeden z najgorętszych dni lipca. -- Słońce niemal w zenic -- ie i temperatura przekraczająca 30 stopni. Dla wielu to idealna aura do spędzania czasu na świeżym powietrzu, ale w takich okolicznościach łatwo popełnić błąd, który może mieć poważne konsekwencje. Bo łaknąc witaminy D, zapominamy o tym, co najważniejsze. -- Czego się wystrzegać? Zbyt długiego leżenia, bez właśnie chronienia głowy. -- Kolejnym błędem jest spożywanie alkoholu. Przekonanie, że niskoprocentowe napoje chłodzą organizm, jest całkowicie błędne. W ten sposób tylko się odwadniamy i tracimy elektrolity. Jeśli przyjmujemy płyny, to tylko takie. -- Piję soczki. Piję elektrolity. -- Bardzo ważne jest. Unikanie ekspozycji w tych najgorętszych momentach dnia. Jeżeli chcemy zrobić zakupy czy gdzieś pójść, to najlepiej robić to w godzinach porannych. -- Jeśli chcemy się opalać, to tylko używając kremu z filtrem. To ważne, bo gdy nasze ciało zbyt długo jest na słońcu, może dojść do udaru cieplnego. Objawy typowe dla takiej reakcji organizmu to wysoka gorączka, zaczerwienienie, sucha skóra, szybkie oraz dobrze wyczuwalne tętno. Może też dojść do utraty przytomności. Osoby z takimi objawami musimy błyskawicznie przenieść do cienia i wezwać pomoc, dzwoniąc pod 112. -- Jeżeli ta osoba jest przytomna, podajmy tej osobie jakieś płyny do picia. Jeżeli mamy płyny o, no, temperaturze pokojowej, możemy tą osobę zwilżyć tymi płynami. -- Warto też pamiętać o tym, że o ile lody w granicach rozsądku nam nie zaszkodzą, o tyle zimny prysznic na rozgrzane ciało lub nagły skok do wody to poważny błąd, który może doprowadzić do szoku termicznego. W najbliższych dniach odpoczniemy od upałów, ale musimy przygotować się na groźne nawałnice. Pierwsze burze już uderzyły w województwie lubuskim. Tu, w Nowej Wsi z Bąskiej, wiatr zerwał dach z domu jednorodzinnego. Nikomu na szczęście nic się nie stało. Służby już mają pełne ręce roboty, a synoptycy ostrzegają przed kolejnymi zawirowaniami w pogodzie. -- W części centralnej i wschodniej kraju tam nadal te burze miejscami gwałtowne, połączone z ulewnymi opadami deszczu. -- Między innymi tam możemy spodziewać się silnego wiatru i opadów gradu i podczas takich zjawisk atmosferycznych. Też najważniejsze jest dbanie o własne bezpieczeństwo. Igor Sokołowski, 19:30. -- Bardzo dziękuję za uwagę. Za chwilę pytanie dnia. Gościem Aleksandry Pawlickiej jest wicepremier Krzysztof Gawkowski. Do zobaczenia jutro o 19:30 w sobotę. Specjalne wydanie z Chełma, gdzie zawita Polska na taki lato z Radiem i Telewizją Polską. -- Spokojnego wieczoru. -- I Minister Cyfryzacji, Krzysztof Gawkowski. Dobry wieczór. -- Dobry wieczór, dobry wieczór. -- Pani Wicepremierze, Karol Nawrocki zawetował dziś ustawę, która była bardzo ważna i dla Polek, i dla Polaków, ale także dla lewicy, którą Pan reprezentuje. Ustawę o statusie osoby najbliższej. Co chciałby Pan powiedzieć tym, którzy na nią bardzo czekali? -- Że prezydent zachował się jak drań i hultaj. To jest takie legislacyjne hultajstwo i draństwo w stosunku do setek tysięcy osób w Polsce, które czekały na prawo do szczęścia, bo ta ustawa,