-- Premier Tusk dziś w Ukrainie. Polska będzie częścią europejskiej koalicji antybalistycznej. Stała baza amerykańskich wojsk w Polsce coraz bliżej, Europa obawia się redukcji sił Stanów Zjednoczonych. -- Bitwa o tańsze tankowanie. Sejm zdecydował w sprawie podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów. -- Monika Sawka, dobry wieczór. -- Premier po alarmujących słowach w Sejmie, że w rosyjskim planie są hybrydowe uderzenia dronami i rakietami również na Polskę, dziś jest w Ukrainie. -- Wspólnie z Wołodymyrem Zełeńskim ogłosił, że Polska wejdzie w skład koalicji antybalistycznej. Jej celem jest budowa nowych zdolności do obrony przed pociskami. W Biurze Bezpieczeństwa Narodowego z kolei spotkanie prezydenta z ministrem obrony narodowej oraz szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Pytanie, czy w sprawie bezpieczeństwa wszyscy będą mówić jednym głosem. -- Bartosz Filipowicz. -- Nowy format współpracy był okazją dla Donalda Tuska, by przypomnieć, że Ukraina może liczyć na Polskę. -- Nie jesteście sami. Wiecie o tym i mimo wszystkich przeszkód zawsze będę wspierał Ukrainę w waszej walce z agresją. Głęboko wierzę, że wasza suwerenność i bezpieczeństwo oznacza suwerenność i bezpieczeństwo Polski. -- Premier wziął udział w karpackiej inicjatywie integracyjnej, do której zaprosił go Wołodymyr Zełenski. Efektem spotkania jest dołączenie Polski do koalicji antybalistycznej. To grupa państw i przedsiębiorstw, które pracują na rzecz ochrony przed pociskami balistycznymi. -- To w przyszłości, może nie dziś, ale na pewno jutro, będzie oznaczało dużo bezpieczniejsze europejskie. -- A więc także polskie niebo. To też kolejna pomoc dla Ukrainy, co do której Rosja ma jasne zamiary. -- Późna jesień i zima będą najbardziej krytycznym momentem w dotychczasowej wojnie rosyjsko-ukraińskiej. -- Rosja nie chce rozmawiać o pokoju, chce w najbliższym czasie zniszczyć gospodarkę, logistykę i infrastrukturę krytyczną Ukrainy. -- Pewnie będzie się koncentrowała znów na elektrowniach, na tym, żeby zabrać Ukraińcom prąd, wodę, ciepło, internet. -- W scenariuszu Kremla, jak mówił wczoraj w Sejmie premier, jest też hybrydowe uderzenie dronem lub rakietą. Na jedno lub kilka państw NATO. I tłumaczenie tego incydentem. -- Deklaracje premiera Donalda Tuska są solidne. Udokumentowane. -- Potwierdza to też szef litewskiej dyplomacji. -- Litwa dysponuje takimi samymi informacjami wywiadowczymi. -- Celem osłabienia generalnie integralności NATO. Przekonanie państw natowskich, że artykuł 5 jest bardziej teoretyczny niż praktyczny. -- Sojusz nie może do tego dopuścić, mimo że Rosja będzie hybrydowo atakować coraz częściej i coraz bliżej przejść granicznych. -- Żeby odciąć Ukrainę od pomocy, rozpoczęła bardziej agresywną politykę względem państw zachodnich, czyli ten obszar prowokacji na pewno będzie wzrastał na różnych obszarach, również w tym obszarze powietrznym. -- Pełne ręce roboty mają polskie służby, które zapobiegły zamachom. -- Jeżeli mówimy o dużych zakładach, na pewno jest to co najmniej kilka razy i 2025 roku, i w tym roku. To są realne działania. -- Premier zaapelował do polskich polityków o jedność w kwestii bezpieczeństwa i o pokazywanie sojusznikom, że na Polskę można liczyć. Przypomniał, że lojalność działa w dwie strony. -- Chcemy liczyć i potrzebujemy lojalności sojuszników i takiej pewności, że gdyby Rosji przyszło do głowy coś więcej niż incydent, to naprawdę możemy liczyć na szybką i skuteczną reakcję całego bloku. Że nie zostaniemy sami. -- Ale o jedność w sprawach bezpieczeństwa będzie ciężko, bo artykuł 5 NATO podważał już ten były minister obrony z PiS. -- Polscy żołnierze powinni bronić Polski. -- A dziś tak mówił o starszych generałach, którzy wrócili do służby po zmianie władzy. -- Oni stanowią o tym. -- Wybitni fachowcy powinni rezygnować. -- To jest beton. To jest beton. To są ludzie. -- Mówi pan o generałach beton? -- Mówię o generałach starej daty. -- Jest czymś okropnym, ohydnym. Miało być murem za polskim mundurem, a tutaj nie ma muru, a jest beton w wykonaniu twardogłowych w PiS. To kolejny przykład. Prezes PiS oskarżał rząd w sprawie stałej bazy amerykańskiej w Polsce. -- Na pewno na tej drodze leży taka przeszkoda, która się nazywa rządem polskim. -- Były też takie głosy ze skrajnej prawicy. -- Donald Tusk po prostu konfabuluje. Nawołując wszystkich do wojny. Nie jesteście do niczego gotowi i okłamujecie Polaków. -- Jesteśmy Polakami i obowiązki mamy polskie. A nie ukraińskie. -- Na te słowa odpowiedział wicepremier. -- Niestety z tej mównicy padały przed chwilą słowa, które wpisują się w strategię bezpieczeństwa, ale nie Polski, a właśnie Rosji. -- W Biurze Bezpieczeństwa Narodowego doszło też dziś do spotkania prezydenta z szefem MON, szefem Sztabu Generalnego i szefem BBN. -- Jest to poczucie budowy wspólnego mianownika, jakim jest bezpieczeństwo. Jest to nam w tych trudnych momentach bardzo potrzebne. -- W przyszłym tygodniu Władysław Kosiniak-Kamysz spotka się z szefem Pentagonu. -- Bartosz Filipowicz. -- Jest ważna deklaracja Donalda Trumpa. Poczyniono znaczne postępy w sprawie utworzenia stałej amerykańskiej bazy w Polsce. Taki wpis prezydenta Stanów Zjednoczonych pojawił się w internecie. Trump zastrzegł jednak, że ostateczna decyzja nie zapadła. W Europie niepokój, telewizja NBC News poinformowała, że Pentagon rozważa drastyczną redukcję sił w Europie. Mowa jest nawet o wycofaniu połowy żołnierzy. -- Wojciech Tymiński. -- Zużyciem ostrej amunicji 2,5 tysiąca żołnierzy z ośmiu państw, w tym Polski, ćwiczy na wschodniej flance NATO, scenariusze wojny znane z Ukrainy. -- Po raz pierwszy na Litwie z haubic Cezar strzelają mieszane załogi litewskie i francuskie. -- 600 kilometrów dalej w wodach Zatoki Fińskiej Polacy wraz z Finami oraz Francuzami ćwiczą przejęcie podejrzanego statku i ochronę podmorskiej infrastruktury. -- Musimy być gotowi na kolejne incydenty. To może wydarzyć się dziś wieczorem albo za kilka miesięcy. -- Od działań hybrydowych po konwencjonalny konflikt, Europa przygotowuje się na cały wachlarz zagrożeń i na możliwe mniejsze zaangażowanie Amerykanów w jej obronę. -- Era bezwarunkowej przyjaźni transatlantyckiej prawdopodobnie na długo się skończyła. Jesteśmy świadkami zmiany politycznego podejścia po drugiej stronie Atlantyku. Najwyższy czas, byśmy wzięli większą odpowiedzialność za samych siebie. -- Generał Alexus Grynkiewicz, dowódca sił USA i NATO w Europie, ma dziś przedstawić Pentagonowi pierwsze wnioski z przeglądu amerykańskich sił w Europie. Według NBC News USA rozważają wycofanie ze starego kontynentu co trzeciego żołnierza, redukcja może jednak objąć nawet połowę amerykańskich sił, czyli do 40 tysięcy wojskowych, głównie z Niemiec, Włoch i Hiszpanii. -- Część może zostać przesunięta na wschodnią flankę NATO. Polska zabiega o ich obecność na stałe. Taki scenariusz rozważa też Biały Dom. -- Poczyniono znaczne postępy w kierunku utworzenia bazy armii amerykańskiej w Polsce. Jeśli tak się stanie, lokalizacja zostanie wkrótce ogłoszona. -- Mogę zapewnić, że polski rząd dołoży wszelkich starań, aby zapewnić jak najlepszą lokalizację dla bazy armii amerykańskiej. -- Wśród rozważanych miejsc są Poznań i Powidz. -- Bardzo dobra wiadomość ze strony rządu. Jest pełna gotowość do zagospodarowania wszystkich możliwości związanych ze wzrostem bezpieczeństwa. -- Na zagrożenia, które mogą sięgnąć daleko poza wschodnią flankę, przygotowuje się Francja. W Pałacu Elizejskim odbyło się nadzwyczajne spotkanie wszystkich sił politycznych. -- Nasze odstraszanie polega na tym, by nie mówić o tym, co zrobimy, ale nie pozostanie to bez odpowiedzi. Myślę, że to byłby błąd ze strony Rosji kontynuować tego typu działania wobec Europejczyków. -- Paryż zapowiedział konkretne działania. -- Emmanuel Macron podniósł poziom zagrożenia. Prefekci, proszeni są o szczególną czujność, a rząd przygotowuje plan ochrony infrastruktury krytycznej i bazy przemysłu obronnego przed atakami rosyjskich dronów i cyberatakami. -- Po drugiej stronie kanału La Manche Mark Rutte wezwał brytyjskiego premiera do zwiększenia wydatków na zbrojenia. -- Zmieniamy rozkład odpowiedzialności. W sojuszu, żeby NATO pozostało transatlantyckie, musi stawać się bardziej europejskie. -- Europa wzmacnia odstraszanie, by wojny nie było. Słowacja chce jej uniknąć. Trzymając się od konfliktu jak najdalej. -- Sytuacja nigdy nie była tak poważna i napięta jak teraz, jeśli chodzi o możliwość ogólnoeuropejskiego konfliktu zbrojnego. Nie chcę, żeby Słowacja stała się jego częścią z powodu jakiegoś artykułu piątego. -- Robert Fico odwołał dziś swój wyjazd na Ukrainę. Oficjalnie z powodu choroby. Wojciech Tymiński, 19:30. -- W przygranicznych miejscowościach wojna w Ukrainie nie jest tylko wiadomością z telewizji. Ma dźwięk, który mieszkańcy dobrze znają. Każde ostrzeżenie sygnalizuje telefon. Czasami chwilę później odzywają się syreny. Wtedy jest chwila na reakcję. Ta nie zawsze jest właściwa. Wczoraj po raz pierwszy szkoły i urzędy musiały wdrożyć plan ewakuacji i zebrać wszystkich w bezpiecznym schronieniu. Jak wygląda codzienność w cieniu alertów? Sprawdzał Michał Niewodowski. -- Alarm przerywa pracę urzędów w Siedliszczu. Pracownicy opuszczają swoje stanowiska i kierują się do wyznaczonego miejsca zbiórki. To ćwiczenia. Cel? Sprawdzić, jak działają procedury. -- Alarm ogłasza Państwowa Straż Pożarna i Komenda Miejska Straży Pożarnej. Widać, jak jest odpowiednio przygotowana, więc tego się nie boimy. -- Tu, w szkole w pobliskim Stołpiu, koło Heuma na Lubelszczyźnie, gdzie jesteśmy, też ćwiczą. Uczniowie opuszczają klasy, nauczyciele sprawdzają, czy nikogo nie brakuje. Wszyscy kierują się do bezpiecznego miejsca, gdzie czekają na odwołanie alarmu. -- U nas bezpieczne miejsca to miejsce na dole w szatni. To jest taka piwnica zagospodarowana na szatnię, a drugie miejsce to jest korytarz wzdłuż sali gimnastycznej. -- Wczoraj te miejsca sprawdzono w praktyce. Takie alerty RCB o zagrożeniu atakiem z powietrza otrzymali mieszkańcy Lubelszczyzny i Podkarpacia. -- Dla mnie osobiście to był bardzo duży stres. -- Reakcje na tę wiadomość były różne. -- No, jest jakaś tam obawa, co może się zdarzyć. No, ale cóż my możemy zrobić? -- Te alerty są zbędne. Nic one nie zmieniają. Wszystkie samoloty słyszymy, jak latają, to wiemy, co się dzieje. -- Rutyna nie może uśpić naszej czujności. Jeśli alarmy uruchamiane są często, to znaczy, że zagrożenie jest realne. -- Z rynku w Hełmie do granicy z Ukrainą jest około 25 kilometrów. Do granicy z Białorusią około 50. -- Warto o tym pamiętać, gdyż rząd ostrzega, że rosyjskich prowokacji może być coraz więcej. Dlatego zapytaliśmy mieszkańców, czy wiedzą, gdzie szukać schronienia. -- Nie mam zielonego pojęcia. Śmieliliśmy się, że będziemy szukać piwnicy, gdzieś tutaj. -- Schron znajduje się w gmachu. Także tam trzeba by było się ewentualnie udać. -- Najbliższy punkt można sprawdzić na mapie w aplikacji, gdzie się ukryć. Jak czytamy w poradniku bezpieczeństwa, schronić można się w piwnicy czy garażu podziemnym ponadto pomieszczenia z dala od okien w centralnej części budynku. -- Dysponujemy niemal 700 miejscami zinwentaryzowanymi, które są w stanie pomieścić ponad 71 tysięcy osób. Oczywiście wymaga to pewnego przygotowania się. -- Dlatego w powiecie chełmskim testowano syreny alarmowe. To one są pierwszym sygnałem, że zbliża się zagrożenie. -- Ale zanim zaczniemy działać, musimy wiedzieć, co właściwie oznacza ten dźwięk. -- Trzy minuty modulowanego dźwięku to ogłoszenie alarmu. Trzy minuty jednostajnego Jego odwołanie. Sama syrena nie mówi, jednak jakie zagrożenie nam grozi. -- Najważniejsze to zachować spokój. Sprawdźmy komunikaty, włączmy radio, telewizję, sprawdźmy SMS, czy nie dostaliśmy powiadomienia RCB. Informujący o tym, co się dzieje i jak należy się zachować. -- Bo w sytuacji zagrożenia liczy się nie tylko czas reakcji, ale przede wszystkim wiedza, co robić. Z Chełma Michał Niewodowski, 19:30. -- Oglądają Państwo 19:30 w programie. Jeszcze najpierw ratowali życie turysty, później zdobyli rysy. Studenci medycyny bohaterami. -- Zatrzymał się parę centymetrów od skarpy, jakby spadł. -- To są ludzie, którzy będą lekarzami. -- Historia, która inspiruje i pokazuje, że warto pomagać. -- Nie bądźmy obojętni na to, bo nie wiesz, czy to nie będziesz jutro np. ty. -- Sejm po raz drugi uchwalił ustawę o opodatkowaniu nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Pieniądze z nowej daniny mają sfinansować program Ceny Paliwa Niżej. Poprzednią ustawę prezydent skierował do Trybunału Konstytucyjnego. Kancelaria głowy państwa argumentowała, że narusza zasadę niedziałania prawa wstecz. Teraz Karol Nawrocki zapowiada złożenie własnego projektu. A kierowcy pytają, kiedy za paliwo zapłacą mniej. Anna -- Gdy coraz trudniej uwierzyć, że cyfry wskazujące kwotę mogą zmieniać się tak szybko, rząd składa deklarację. -- Obniżymy ceny paliw w momencie, kiedy prezydent podpisze ustawę. -- Tę ustawę. -- Kto jest przeciw? -- Przyjętą przez Sejm po raz drugi. Poprzednio zabrakło podpisu prezydenta. Chodzi o wprowadzenie podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych, które powstały dzięki temu, że ceny paliw wystrzeliły w górę. Tylko w przypadku Orlenu to 10 miliardów złotych za pierwsze półrocze. Część tych pieniędzy miałaby trafić do budżetu i być przeznaczona na program CPN, dzięki któremu paliwa kosztują mniej. -- Gwarantuję, że jeśli prezydent wreszcie podpisze ponownie złożoną teraz ustawę, to natychmiast po tym podpisie zrealizujemy kolejny wariant CPN. -- Poprzedni wprowadzony w połowie sierpnia to oficjalne dane obniżył cenę benzyny o blisko złotówkę na litrze, ale PiS przekonuje, że wcale nie. -- Ceny od tego rodzaju zabiegów nie spadną, tylko wzrosną. -- A według ludzi prezydenta podatek od nadmiarowych zysków koncernów przekazywany na obniżenie cen paliw jest złamaniem prawa. -- Wprowadza się nagle podatek pół roku wstecz. -- Trudno konsumować zyski, które jeszcze nie nastąpiły. -- Pałac Prezydencki twierdzi, że ma lepszy pomysł. -- Co najważniejsze w tej propozycji? Likwiduje ona źródło problemu, poprzez ustawowy limit marż. -- Tych marż, które narzucają koncerny. Według ekspertów to grozi powtórką tego scenariusza. -- I mamy co? Awarię. Dystrybutora. -- Z jesieni 2023 roku. -- Może dojść do sytuacji, w której po prostu w Polsce brakuje paliw. -- Prezes Orlenu tłumaczy to w tym nagraniu. -- Dwie trzecie diesla zużywanego w Polsce produkują nasze rafinerie, ale jedną trzecią musimy kupić za granicą. -- Przy urzędowych marżach możemy nie mieć od kogo. -- Jeżeli ktoś ma sprzedawać poniżej kosztów, to nie sprzedaje. -- A zaraz później eksporterzy będą hurtowo kupować tańsze paliwo w Polsce, żeby sprzedać je za granicą. -- Ale o tym w Pałacu cisza. -- Prezydent przedstawia propozycję PKN: paliwo kosztuje normalnie. -- Ten skrót jest już w obiegu. -- Prezydent Karol Nawrocki. Ja już rozumiem, że on nawet swoje ustawy sygnuje swoimi literami. -- Dlatego według rządzących chodzi o inne paliwo, polityczne. -- Płacą i płaczą. -- Które od kilku dni napędza i polityków PiS. -- Tusk łupi Polaków. -- I Pałac Prezydencki. -- Lekcje z historii sprzed zaledwie kilku miesięcy, przypomina Sławomir Mentzen. -- Wysoka cena paliwa to wina Donalda Trumpa. -- Rządzący dodają: to. -- Po pierwsze, Polska, po pierwsze, Polacy. -- Co prezydent obiecywał w kampanii. -- Miało być po pierwsze Polska i po pierwsze Polacy, a jest po pierwsze polityka i koncerny naftowe. -- Mam nadzieję, że tym razem prezydent Nawrocki zdecyduje się stanąć po stronie Polaków. -- Za wysokie ceny paliwa płacą wszyscy, poprzez inflację. Anna Łubian-Halicka, 19:30. -- Jest nowy wątek w aferze Zondacrypto. Według ustaleń wirtualnej Polski i TVN24 jeden z pracowników Telewizji Republika, miał oferować szefowi upadłej giełdy kryptowalut uciszenie dziennikarza badającego sprawę. Z przelewów i korespondencji ma też wynikać, że prowadzący program w Republice miał zajmować się budowaniem pozytywnego wizerunku, wizerunku Zondacrypto, a inny z pracowników atakować w mediach społecznościowych dziennikarzy opisujących sprawę. Daniel Chaliński. -- W sprawie Zondacrypto chciałbym zapytać. -- Elżbieta Witek się dziwi, Anna Krupka ucieka. -- To sprawa dotyczy PiS, państwa. -- Ja nie mam z tym nic wspólnego. Wypraszam. -- Pani grupowanie. -- PiS jak ognia unika pytań o kolejne doniesienia w sprawie afery Zondacrypto. -- Pokazuje każdy dzień, każda informacja, jak głęboko PiS jest uwikłany w tę aferę. -- Wszystko za sprawą dziennikarzy TVN24 i wirtualnej Polski. Tym razem opisali kontakty pracowników medialnej przybudówki PiS z szefem Zondacrypto, Przemysławem Kralem. Chodzi o Sławomira Jastrzębowskiego i Marcina Dobskiego. -- Pojawiają się wątki kryminalne, pojawiają się w tle właśnie jakieś rosyjskie mafie. Dla mnie to jest, no, zadziwiające, że ci ludzie za pieniądze byli w stanie zrobić wszystko. -- Byliśmy tam. -- To po kolei, jak opisuje TVN24 i Wirtualna Polska, Sławomir Jastrzębowski, prowadzący program w propisowskiej telewizji, jednocześnie działał w grupie zajmującej się PR-em kryptogiełdy. Grupa nazywała się Zondacrypto Public Relation i miała dbać o jej dobry wizerunek. -- Republika okazała się medialną przybudówką piramidy finansowej Zondacrypto. -- Ktoś kasę wziął. -- Jastrzębowski za pieniądze upadłej dziś giełdy podróżował do Bergamo. We wrześniu ubiegłego roku wspólnie z Kralem i pośrednikiem mieli przekonać władze PZPN, by Zondacrypto została sponsorem polskiej reprezentacji. Do podpisania umowy nie dochodzi, ale z ust pracownika medialnej przybudówki PiS miała tam paść inna propozycja. -- Jeśli Kral przekaże budżet reklamowy rzędu 5 milionów euro do ulokowania w różnych mediach, jego rozmówcy załatwią w TVN-ie uciszenie Michała Fuji. -- Michał Fuja to dziennikarz śledczy TVN, który sprawą giełdy BitBay, a później Zondacrypto zajmował się od początku. I tu do gry wchodzi drugi pracownik pisowskiej telewizji, Marcin Dobski. Ten, jak czytamy, wielokrotnie celowo podważał ustalenia dziennikarzy WP i TVN24. -- To jest ewidentnie działanie lobbingowe, a prawdopodobnie niezgodne z prawem. -- Dobski z Kralem wymieniali wiadomości na Telegramie, rosyjskim komunikatorze. -- Jestem chyba czołowym dziennikarzem i nie płacą mi regularnie, przez co ledwo wiążę koniec z końcem. -- Pracownik Republiki proponuje fundusz wsparcia dla utalentowanych dziennikarzy. Kral odpowiada. -- Znajdzie się. -- Czy pieniądze dostał, nie wiadomo. Wiadomo jednak, że Agencja PR byłego dziennikarza Michała Krzymowskiego dostała od spółki Krala 90 tysięcy euro. W artykule czytamy, że część tych pieniędzy określana była jako "za Dobskiego". -- Dziennikarze działali jako tacy, można powiedzieć, agenci, naganiacze tej firmy, która już wtedy oszukiwała Polaków na setki milionów złotych. -- Zondacrypto wesprze polski sport. -- Paradoks polega na tym, że ofiarami upadłej giełdy mogą być odbiorcy telewizji PiS. -- Bo oni najczęściej dostawali te reklamy. -- Co widać na tych danych. Zondacrypto zapłaciła za reklamy w pisowskiej telewizji, ponad 37 milionów złotych. -- A afer pan kreuje aferę. -- W PiS-ie amnezja. -- W dziennikarzy Republiki cenię bardzo. -- Ale pani broni tej Republiki. -- Bronię i pana redaktora Sakiewicza. -- A przypomnijmy, że to właśnie Tomasz Sakiewicz, prezes propisowskiej telewizji, miał być panem X, który zapewniał Krala, że jak Nawrocki zostanie prezydentem, to załatwi mu ułaskawienie. Daniel Chaliński, 19:30. -- Jeszcze niedawno byli w jednej partii, dziś to kandydat klubu Rozwój Plus, Marcin Horała, pokonał w sejmowym głosowaniu na wicemarszałka Sejmu Marcina Ociepę, reprezentanta klubu PiS. Mariusz Błaszczak nazwał ruch morawieckiego koncesjonowaną opozycją, rządzący mówią wprost: Morawiecki ograł Kaczyńskiego. -- Jest to dobry dzień dla opozycji w Polsce, bo to opozycja w Polsce odbiła kolejne miejsce w prezydium polskiego parlamentu. Ja tego nie rozumiem. Po ludzku tego nie rozumiem. Jestem zawiedziony tym, że zdecydowali się zagrać w orkiestrze Donalda Tuska. -- Dzisiaj panu Morawieckiemu i jego towarzyszom jest bliżej do. Obecnego rządu, do koalicji 13 grudnia, niż do nas. Lepiej, żeby oni się kłócili o stołki, i lepiej, powiem tu wprost, nie przeszkadzać im w tej kłótni, a nawet wspierać, bo wtedy odciągamy ich od szkodzenia w. Tej bieżącej polityce, która jest niezwykle poważna w dzisiejszych czasach, bo chociażby sprawy bezpieczeństwa. -- Prokuratura Europejska przedstawiła posłowi Wojciechowi Królowi cztery zarzuty o charakterze korupcyjnym. -- Winny przyznaje się pan do winy? -- Według śledczych miał przejmować korzyści majątkowe od przedsiębiorców. Chodzi m.in. o wyjazd do Tajlandii oraz udostępnienie samochodu na wyjazdy zagraniczne. Król twierdzi, że jest niewinny. Wczoraj Sejm uchylił mu immunitet oraz wyraził zgodę na zatrzymanie i aresztowanie. We wrześniu Króla zawieszono w prawach członka klubu parlamentarnego KO. Gdybyśmy państwa zapytali, czy trzeba się badać profilaktycznie, żeby bardziej zapobiegać niż leczyć, zapewne większość odpowiedziałaby tak. Sęk w tym, by za słowami szły czyny. A z tym jest różnie. Mimo że to jedna z tych decyzji, która może uratować życie. Na dworcach kolejowych w Warszawie, Gdańsku, Wrocławiu, Bydgoszczy i Lublinie pojawiły się specjalne strefy zdrowia, w których można było wykonać badania profilaktyczne. Maria Guzek. -- W pośpiechu o zdrowiu łatwo zapomnieć, dlatego lekarze wyszli do pacjentów na dworcach kolejowych w pięciu miastach pasażerowie mogli skorzystać z bezpłatnych badań profilaktycznych w strefach zdrowia. Chętnych nie brakowało. -- Zdrowie jest ważne i należy się badać, żeby wykryć ewentualne problemy. -- Jest okazja skorzystać bezpłatnie, także uważam, że to jest bardzo sympatyczna sytuacja i dla każdego, który ma szczególnie ludzi, którzy nie mają czasu, bo tutaj od ręki można załatwić. -- A załatwić można było m.in. badanie ciśnienia, które podwyższone zwiększa ryzyko zawału lub udaru. -- Jest to wbrew pozorom dość częsta sytuacja, kiedy młody pacjent żyjący w poczuciu zdrowia nagle przy okazji np. takich akcji jak dzisiaj mierzy sobie ciśnienie i parametry są podwyższone. -- Była też możliwość sprawdzenia znamion z takim dermatoskopem na pacjentów czekali dermatolodzy. -- Jest to taka lupka ze światełkiem. Możemy obejrzeć wszystkie znamiona skórne i tam w powiększeniu możemy zobaczyć pewne cechy, które mogą nam zasugerować, że z nami jest bardziej niebezpieczny, które wymaga dalszego postępowania. -- Dzięki regularnym badaniom profilaktycznym można szybko rozpoznać nieprawidłowości w organizmie, zanim zaczną one wpływać na jakość życia. -- Wystarczy naprawdę kilka badań, żeby zobaczyć, czy z naszym zdrowiem jest wszystko okej. -- Z najnowszego raportu PZU Zdrowie wynika, że 80% Polaków odczuwa przewlekłe zmęczenie, a 15% nie wykonało w ciągu ostatnich 12 miesięcy żadnego badania profilaktycznego. -- Gotowość jest, ale bardzo dużo ludzi uważa, że nie ma czasu w swoim zabieganym życiu, co nie do końca jest prawdą w obecnej medycynie. -- A warto, pani doktor, prawda? -- Warto. -- Akcja jest częścią kampanii profilaktycznej Ministerstwa Zdrowia. Wiceszef resortu, by dać przykład, też się przebadał i przypominał, jak ważna jest regularne badanie. -- Żebyśmy byli w stanie naszą problemy zdrowotne wykryć na etapie, którym możemy proces zatrzymać i uzyskać trwałe wyleczenie, czy też dobry komfort życia. -- Na stronie Akademia NFZ można sprawdzić, jakie badania profilaktyczne powinniśmy wykonywać, zaznaczamy płeć i wiek, a kalendarz generuje listę zaleceń. -- Dobrze wiedzieć wcześniej, jeżeli coś tam człowiekowi dolega, nie lepiej, żeby wcześniej wiedzieć i badania coś tam wykażą. -- Maria Guzek, 19:30. -- A teraz budująca historia dwóch studentów Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, która poruszyła całą Polskę. Najpierw uratowali życie turyście, po czym weszli na Rysy, najwyższy szczyt polskich Tatr. Ich postawa nie przeszła bez echa. Świadek wypadku poruszony ich zachowaniem poprosił uczelnię o pomoc w ustaleniu tożsamości bohaterów. Maciej Gąsiorowski. -- Dobraliśmy się razem z. -- Dla Michała i Bartosza studentów medycyny to miała być wakacyjna wyprawa na Rysy. 200 metrów przed szczytem los kazał im zdawać egzamin praktyczny z pierwszej pomocy. -- Pan Koziołkował i uderzał głową o kamienie, które były rozsypane. -- Trzymał się parę centymetrów od skarpy, jakby spadł, to. -- Tylko cudem pechowy turysta zatrzymał się na skalnej półce. Tam, pomogli mu inni turyści, w tym młodzi medycy. -- Użyliśmy apteczek, ludzi tak naprawdę, którzy byli na szlaku. W miarę możliwości stamowaliśmy krwawienie. -- Pod Rysami pojawił się helikopter TOPR-u i po kilkudziesięciu minutach mężczyzna bezpiecznie dotarł do szpitala. A do Śląskiej Uczelni dotarły wiadomości, że ma wspaniałych studentów. Przez internet udało się ich odnaleźć. -- To są ludzie, którzy będą lekarzami, będą wykonywać zawód, który jest zawodem zaufania publicznego. To jak nie być dumnym? -- Uniwersytet przygotowuje studentom niespodziankę, a postawą młodych ludzi zachwyciły się tysiące internautów i ludzi, którym bliskie są górskie historie. -- Dzisiejszych czasach, gdzie człowiek jest zabiegany, przebodźcowany, brak tej uważności, a nagle pojawia się taka piękna, romantyczna historia, która inspiruje i pokazuje, że warto pomagać. -- Nasza taka, nie wiem, moim zdaniem, potrzeba, ale też takie tańsze człowieczeństwo, tak? Żeby jednak być czułym na krzywdy ludzkie i udzielać tej pomocy. I się nie bać. -- Zawodowi ratownicy podkreślają, że taka postawa i pierwsza pomoc wielokrotnie ratuje ludziom życie. -- Czasem osoba, która nie oddycha, wystarczy odchylić głowę, czy udrożnić te drogi oddechowe i sytuacja się zmienia na korzyść. -- Po akcji ratunkowej Michał i Bartosz weszli na Rysy. -- Dopiero do nas doszło to na samej górze, jak ludzie zaczęli nam dziękować. -- Czasami niedużo trzeba, czasami. -- Mówią, że bohaterami byli wszyscy, którzy pomagali, zwłaszcza ratownicy TOPR. -- Jeśli macie taką ktokolwiek, miałby taką sytuację podobną, nie bądźmy obojętni na to. Bo nie wiesz, czy to nie będziesz jutro np. ty. -- Cieszą się, że pechowy turysta wraca do zdrowia. Wierzą, że kiedyś się spotkają. Maciej Gąsiorowski, 19:30. -- Dziękuję za wspólnie spędzony czas. Za chwilę Pytanie Dnia w studiu są już Aleksandra Pawlicka i jej gość, Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych. Spokojnego wieczoru, do zobaczenia jutro o 19:30. -- Dobry wieczór. Aleksandra Pawlicka zapraszam na "Pytanie dnia", a naszym gościem jest dziś minister aktywów państwowych Wojciech Palczun. Dobry wieczór. -- Dobry wieczór. -- Panie ministrze, pytanie, o które sobie zadają wszyscy Polacy, którzy jeżdżą samochodami i też nie: czy ceny paliw przekroczą barierę 10 zł? O tym mówi się ostatnio. -- Oczywiście wsłuchujemy się w zdania i opinie ekspertów. Obserwujemy to, co się dzieje na rynku paliw na świecie. Obserwujemy to, co się dzieje na Bliskim Wschodzie: sytuacja w ciśnieniu Ormuz, ropociąg, który jako bypass dostarcza paliwo do w stronę Morza Czerwonego, który został uszkodzony przez Hutii. Spekulacja ogólnoświatowa. Trudne czasy nastały. -- Jak wyglądają nasze zapasy paliw? -- No, właśnie chciałem o tym powiedzieć. Tak naprawdę wydaje