-- Nie, pana prezydenta. Karol Nawrocki odsyła do Trybunału Konstytucyjnego ustawę lex szarlatan, która miała chronić pacjentów przed oszustwami. Pod parasolem burza wokół obrony przeciwlotniczej polskich miast, powstańcza rocznica, Warszawa oddała hołd zdobywcom Pasty. 19:30, Marek Czyż, witam państwa. Cel jest słuszny, ale środki zbyt radykalne, tak kancelaria prezydenta tłumaczy brak podpisu głowy państwa pod ustawą zwaną lex szarlatan. Prawo miało eliminować z rynku medycznych oszustów i hoksztaplerów, ale prezydent uznał, że eliminuje także zielarzy i promotorów zdrowej żywności, więc ustawa trafi do Trybunału Konstytucyjnego. Katarzyna Grzęda-Łozicka. -- Leczenie raka rozpuszczalnikiem, środkami przeznaczonymi dla zwierząt, czy energetyczne oczyszczanie. -- Dziś szarlatani -- otwierają butelki z szampanem. -- Fałszywa nadzieja sprzedawana zdesperowanym chorym. Przed takimi praktykami miała chronić pacjentów ustawa nazywana lex szarlatan. -- Państwo musi chronić pacjentów przed oszustami, którzy żerują na chorobie i ludzkim strachu. -- Mimo takich deklaracji prezydent skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. -- Do jednej grupy: tzw. szarlatanów, rząd zakwalifikował realnie zagrażających szkodzących zdrowiu szaleńców oraz tysiące polskich firm i osób zajmujących się zielarstwem, zdrowym odżywianiem czy medycyną komplementarną. -- Trudno w to uwierzyć, ale Karol Nawrocki zablokował ustawę chroniącą pacjentów przed oszustami, wyłudzeniami i groźnymi niesprawdzonymi terapiami. Zamiast po stronie chorych stanął po stronie szarlatanów. -- Prezydenta nie przekonały apele ekspertów, lekarzy i pacjentów, którzy walczyli o ochronę chorych przed dezinformacją. Zdaniem profesora Jacka Jassema, państwo zbyt długo pozostawało bierne w stosunku do osób żerujących na naiwności zdesperowanych chorych. -- Te przypadki często kończą się śmiercią, dlatego że ci ludzie zawierzają szarlatanom, wybierają ich metody rezygnują z leczenia onkologicznego. To są naprawdę... to się... to się po prostu serce kraje. -- Zakwestionowane przez prezydenta przepisy dawały rzecznikowi praw pacjenta prawo do zakazania pseudomedycznych praktyk i przewidywały kary finansowe za naruszenie praw pacjentów, nawet do miliona złotych. -- Argument o tym, że byliby w zagrożeni uczciwie działający przedsiębiorcy, to nie jest prawda. Zagrożeni byliby tylko ci, którzy też są przedsiębiorcami, ale czerpią zyski z wprowadzania pacjentów w błąd. -- Stąd rozczarowanie środowiska medycznego decyzją prezydenta. -- W interesie pacjenta jest to, żeby te przepisy jak najszybciej weszły w życie, żeby pacjent jak najszybciej był chroniony przed oszustwami. -- To właśnie przedstawiciele tak zwanej medycyny alternatywnej na czele z Jerzym Ziębą orędownikiem leczenia raka lewoskrętną witaminą przekonywali na spotkaniu w kancelarii prezydenta do zawetowania ustawy, twierdzili, że ograniczy pacjentom wolność wyboru. Dziś rzecznik prezydenta przekonywał, że to spotkanie było błędem, a kancelaria przygotowała już własny projekt lex szarlatan, który wprowadza zmiany głównie w kodeksie karnym. -- Projekt pana prezydenta przewiduje bardzo surowe kary za doprowadzenie pacjenta do śmierci. Projekt łączy zachowanie sprawcy z faktycznym skutkiem zdrowotnym. -- Eksperci wskazują, że zmiany w kodeksie karnym nie zastąpią prewencji, zanim chory ulegnie oszustom i zrezygnuje ze skutecznej terapii. -- Odroczenie leczenia nawet o kilka miesięcy ma często nieodwracalne konsekwencje. -- Katarzyna Grzęda-Łozicka, 19:30. -- Największe polskie miasta są bez ochrony przed atakiem z powietrza. Gdyby to była publicystyka jakiegoś eksperta z sejmowych ław, no to można by uznać, że to polityczny hałas wart mniej więcej tyle, ile wiedza eksperta. Ale gdy mówi to wojskowy, no to robi się niepokojąco. A to są słowa zastępcy szefa agencji uzbrojenia, więc chyba warto wyjaśnić, co generał miał na myśli, a co rząd ma do powiedzenia. Arkadiusz Pogłud. -- Wyrzutnie rakiet Patriot: jeden z filarów obrony powietrznej Polski. Tu, w okolicach Płocka, strzegą nieba nad zakładami Orlenu. -- Ten system nie stoi w garażu. -- Bo od grudnia zeszłego roku jest już w gotowości bojowej. -- Aby w chwili, gdzie będzie tego wymagała potrzeba, żeby tego sprzętu użyć, i żeby ten parasol spełnił swoje oczekiwania. -- Polska na razie ma dwie baterie rakiet Patriot. To 16 wyrzutni rozlokowanych w okolicach Płocka i Lublina. Lotniska w Podrzeszowskiej i Jasionce strzegą wyrzutnie holenderskich sojuszników. Są mobilne, chronią infrastrukturę krytyczną i zgrupowania wojsk, i, jak mówi wiceszef agencji uzbrojenia, aktualnie nic więcej. -- Duże miasta na dzisiaj nie. Dlatego że nie mamy rozstawionych systemów wokół. -- Pewnie pan generał Marciniak źle się wyraził. My mamy obronę przeciwlotniczą. -- Ale ta wypowiedź i tak wywołała polityczną burzę. Rząd Tuska osłabia nasze bezpieczeństwo, grzmi Przemysław Czarnek. -- Co tu jest grane? Pan Kosiniak-Kamysz mówi, że wycofał Patrioty z obrony strategicznych obiektów w Warszawie, i są gdzieś na wschodzie. -- Warszawa ma swój system obrony przeciwlotniczej. -- Odpowiada minister obrony i dodaje. -- Obrona powietrzna to nie tylko baterie Patriot, to zintegrowany wielowarstwowy system obrony powietrznej. -- To te warstwy. Różnią się zasięgiem i celem, które mogą razić. Najskuteczniej: wspólny mianownik, żadna nie jest w pełni gotowa. Przykładowo, pierwsze zestawy w programie SAN mają być dostarczone w tym roku. -- Zdecydowanie obrona w porównaniu z tym, co jest teraz, mogłaby być lepsza. My jesteśmy cały czas w fazie jej budowania. Kiedy obejmowałem stery premiera, to muszę powiedzieć, że to, co nazywamy obroną powietrzną i przeciwrakietową, no to w Polsce de facto nie istniało. -- Pierwsze dwa zestawy Patriot zamówiono 8 lat temu. Dostawa baterii domówionych 3 lata temu ma ruszyć w przyszłym roku. -- 200 miliardów złotych. Nie ma drugiej sfery w polskim bezpieczeństwie, w którą byłoby zainwestowane tak dużo pieniędzy jak w obronę przeciwlotniczą, przeciwrakietową, przeciwdronową, czyli obronę powietrzną państwa polskiego. -- W jej skład wchodzi też lotnictwo. Polska ma myśliwce F-16, rozpoczęły się dostawy samolotów F-35, ale nigdy nie będzie mowy o 100% ochronie powietrznej polskich miast. -- Kluczowe jest to, żeby Polska poza budową własnych systemów bardziej zaangażowała struktury NATO i UE, aby ten parasol, który nas chroni z powietrza, był jak najbardziej szczelny. -- Ostatnie dni to właśnie niezapowiedziane podniebne manewry NATO nad Polską. Te obrazy z radarów to jedyne ślady po ćwiczeniach z udziałem najnowocześniejszych maszyn. Widzą je też Rosjanie. Pokaz możliwości sojuszu ma ich zniechęcać do ataku. Arkadiusz Pogłud, 19:30. -- Kilkanaście ofiar śmiertelnych, dziesiątki rannych, pożary, zawalone budynki. Tak jest bilans rakietowego ataku Rosji na Kijów. I nie musi być ostateczny, bo każda godzina przynosi kolejne wieści o ofiarach. Moskwa wie, że Ukraina coraz bardziej nie ma się czym bronić, więc kolejny raz atakuje czym tylko ma. Jutro w stolicy Ukrainy żałoba narodowa. Agnieszka Śmiechowska. -- Światła latarek ratowników, którzy zawsze idą po żywych, i nadzieja, że tak będzie również tym razem. -- Mój wnuk, na siódmym piętrze, tam gdzie wybuchł pożar, tak. -- Po kilku minutach krzyk rozpaczy po słowach, które brzmiały jak wyrok. Nie udało się uratować. Nie żyje. Tej nocy usłyszało także kilkanaście innych ukraińskich rodzin. -- Spaliśmy, gdy zawyły syreny alarmowe. Później słychać było już tylko eksplozje. -- Trwały całą noc. Rosjanie zaatakowali Kijów rojem dronów, 49 pociskami manewrującymi i rakietami balistycznymi. -- Cały czas blisko nas. -- Ratownicy pracowali w kilkunastu lokalizacjach. Tu uszkodzony został 9-piętrowy blok. -- Rano jego mieszkańcy przyszli, by zabrać to, co zostało z dorobku ich życia. -- Nigdy nie dostaną tego, czego chcą. Jesteśmy silnymi ludźmi, nie złamią nas. Odbudujemy nasz kraj. Chwała Ukrainie. -- Obrona obywateli to jedno z zadań. -- Rosja stosuje najbardziej podstępne i brutalne metody prowadzenia wojny. -- Które czekają nowego ministra obrony Ukrainy. Będzie nim Jewhen Chmara. -- Oczekuję, że Ministerstwo Obrony rozszerzy zakres naszych głębokich uderzeń, zapewni większe możliwości obrony ukraińskiego nieba. -- To piąty minister obrony Ukrainy od wybuchu pełnoskalowej wojny. Zastąpił Mychajłę Fedorowa, którego dymisja wywołała falę protestów. Teraz były szef ukraińskiego MON-u uderza w Wołodymyra Zełenskiego. I domaga się przeprowadzenia wyborów mimo wojny. Chociaż zakazuje tego konstytucja. -- Wybory to moment, w którym rząd ponownie staje przed społeczeństwem i mówi: oto co zrobiliśmy. Teraz zdecydujcie, czy nadal nam ufacie. -- Fedorow obarczył Zełenskiego winą za szerzącą się korupcję wśród jego najbliższych współpracowników. Wczoraj prezydent odwołał zastępczynię szefa swojego biura. Iryna Mudra ma mieć związek z wypraniem 150 milionów hrywien. Wcześniej również w atmosferze skandalu stanowisko stracił m.in. szef kancelarii prezydenta, Andrij Jermak. -- Czy jest pan otwarty na przeprowadzenie wyborów w swoim kraju? Tak, oczywiście. -- Wołodymyr Zełenski wielokrotnie mówił, że nie będzie kurczowo trzymał się władzy, ale wybory mogłyby się odbyć dopiero po pełnym zawieszeniu broni i uzyskaniu gwarancji bezpieczeństwa. Agnieszka Śmiechowska, 19:30. -- A w 19:30 powiemy dziś jeszcze m.in., o dobrej nucie na koniec wakacji. Wielki finał. -- Artyści z różnych dróg muzycznych, życiowych, mieszają się tam na scenie. -- Żeby po prostu prezentować coś pięknego, przy czym ludzie wzruszą się, poczują się lepiej. -- Męskie granie w TVP. Warto naprawdę to przeżyć. -- 29 państw bez kontroli na granicach, bez paszportów, bez szlabanów. Schengen. Polska należy do strefy od 2007 roku i już zdążyliśmy zapomnieć, jak to było poza nią. Ale nic straconego, bo nam o tym chce przypomnieć Mateusz Morawiecki i jego Rozwój Plus, proponując referendum w sprawie wyjścia referendum. Oczywiście nie będzie, ale jest pytanie: z kim ten wyścig? Mateusz Dolatowski. -- Szlaban został przycięty. -- Na ten moment miliony Polaków czekały latami. Szlabany, które przez dekady oddzielały nas od Zachodu, zniknęły. Otwarte granice stały się symbolem wolności, normalności i życia w Europie bez barier. -- Jestem zachwycony. -- Blisko dwie dekady później wraca dyskusja o naszym członkostwie w Schengen. -- Być może trzeba zrobić referendum i zawiesić czasowo nawet nasz udział w strefie Schengen. -- Nie, nie wierzę. -- Premier wyraźnie zaskoczony. Propozycją byłego premiera Mateusza Morawieckiego i jego ludzi. -- Coś mu się stało. -- Nie, na pewno nie będzie żadnego referendum dzisiaj bez paszportu, bez żadnych kłopotów, żadnych procedur. Możemy swobodnie przemieszczać się po Europie. No, stracił rozum. -- Bo wyjście ze strefy Schengen działa w dwie strony. Młodzi ludzie musieliby się nauczyć, a starsi sobie przypomnieć. Co to paszport, kontrole, kolejki na granicach. -- Kwestionowanie funkcjonowania Schengen dla większości byłoby nie do przyjęcia. -- To jest przesuwanie Polski na wschód. -- Proponujemy bardzo konkretne rozwiązania. -- Referendum to tylko jeden z elementów z programu "Szczelne granice Polski" stowarzyszenia Rozwój Plus. -- Strasznie niewiarygodne jest to. Są Himalaje hipokryzji, dlatego że oni wpuszczali wszystkich z każdego powodu, bez żadnej potem kontroli. -- A symbolem tamtej polityki stała się afera wizowa i Piotr Wawrzyk. -- Niespodzianka dla wszystkich. -- Były wiceszef dyplomacji w rządzie PiS. -- Dzień dobry. -- Specjalista od wiz. Do tej pory hurtem, wraz ze swoim asystentem, opychali je na prawo i lewo. -- Akt oskarżenia w sprawie ministra w rządzie Morawieckiego jest już w sądzie. -- Pan Morawiecki w mojej ocenie jest ostatnią osobą, która w ogóle powinna zabierać głos. Najlepiej niech robi filmiki z panem ministrem, który dzisiaj pokazuje, jak się gotuje, jakieś pierogi. -- Premier nawiązuje do. Tej nowej internetowej działalności Wawrzyka. -- Komodorówka próbujemy. -- Który, przypomnijmy, czeka na proces. -- Widział pan działalność Piotra Wawrzyka w internecie? -- Nie, nie widziałem. -- Chcesz to zobaczyć? -- Nie. -- Ale to by było warto. -- Co? -- Kulinaria zostawmy, wróćmy do migracji. Dziś w sejmowej dyskusji o migracji ze strony rządzących najczęściej pada jedna liczba: 366 tysięcy. Liczba, o której byli i obecni politycy PiS-u najchętniej by dziś nie pamiętali. Według NIK-u za rządów PiS-u właśnie tyle wiz wydano dla imigrantów z Azji i Afryki. -- Polityka zagraniczna PiS to była z jednej strony obrzydzanie Polkom i Polakom imigrantów z całego świata, a jednocześnie bocznymi drzwiami wpuszczanie ich do Polski bez sprawdzenia, czy oni są potrzebni polskiej gospodarce. -- I dziś znów Morawiecki straszy migrantami w Europie. -- Z gangami, które grasują w biały dzień. -- I przekonuje. -- Mogą sobie opowiadać bajki, że pakt migracyjny nie obowiązuje, że nie obowiązują nas żadne kwoty. -- To nie bajki, to prawda. Rząd wywalczył w Brukseli na rok zwolnienie z przyjmowania migrantów. -- My w przeciwieństwie do Morawieckiego, który jest wyłącznie mocny w gębie, podejmujemy realne działania, żeby chronić polskie granice. -- Rząd deklaruje, że Polska ma pozostać zwolniona z relokacji także w kolejnych latach. Mateusz Dolatowski, 19:30. -- Jeszcze nie, ale gdzieś pod koniec września ktoś nam przyniesie stolicę do Krakowa przedterminowe wybory prezydenta. Miasta już gonią polityków pod Wawel, bo stawka wysoka, kandydatów jest tylu, że ewentualna debata będzie bardziej jak wiec, a wielkie twarze i wielkie nazwiska przywożą już obietnice, pieniądze i selfie z pretendentem, kto chce zrobić z Krakowa uzdrowisko z metrem, Anna Łubian-Halicka. -- Ja tu jestem ze względu na panią senator. -- Dziś premier Donald Tusk. -- Zaczniemy rozdawać kiełbasę wyborczą. -- Wczoraj Sławomir Mentzena, przedwczoraj. -- Dzień dobry, pani. -- Przemysław Czarnek. Taką popularność Krakowa wśród politycznych liderów. -- Trzymam kciuki. -- Tłumaczą tylko zbliżające się wybory. Już wiadomo, że organizacja debaty tu będzie wyzwaniem, bo na ekranie widzą państwo tylko 1/4 chętnych do bycia prezydentem miasta. Podpisy, a potrzeba ich 3000, zbierają aż 24 zarejestrowane komitety, ale liczyć będzie się tylko ścisła czołówka. -- Nie zamierzam w tej kampanii robić nic, czego bym nie robił podczas okresów pomiędzy kampaniami. -- To lider ostatniego sondażu. Startujący z lokalnego komitetu, Łukasz Gibała, na kolejnych miejscach kandydaci z partyjnym logo: Monika Piątkowska z KO, Daria Gosek-Popiołek z Lewicy i Michał Drewnicki z PiS. Pozostali. -- Jestem do dyspozycji. -- Mają poniżej 6%. -- Proszę bardzo. -- To, jak deklarują, na ich wiarę w zwycięstwo nie wpływa. -- Wybory w Krakowie to cała lista życzeń, które i spełnienie zależeć będzie nie tylko od prezydenta miasta, także od tego, co będzie dziać się tu, w Warszawie. -- Łukasz Gibała mówi o uregulowaniu najmu krótkoterminowego. -- Jest u nas ciągle szarej strefie. -- Co może zmienić tylko ustawa. Rządowy projekt właśnie trafił do Sejmu. -- Zapewnienie finansowania metra w Krakowie. -- To kandydat PiS, który na liście obietnic ma to samo. -- Kraków zasługuje na metro. -- Co Monika Piątkowska z KO trudno się zresztą dziwić, bo metro to wielkie marzenie Krakowa. Co 12 lat temu potwierdziły wyniki referendum. Plany sprzed lat. Trzeba było przesunąć, ale przed wyborami wizja takich podróży po stolicy Małopolski ma szczególne znaczenie. -- Budowa metra to jest też wielkie wyzwanie. Więc będzie wymagało od was wszystkich cierpliwości. Upewniłem się od pani Moniki Piątkowskiej: tak, Kraków tego chce. Jest na to gotowy. Więc ja mogę powiedzieć: tak, mój rząd jest też na to gotowy. -- Ministerstwo Infrastruktury we wrześniu przedstawi opracowaną przez unijnych ekspertów analizę, w których dużych miastach budowa metra powinna być priorytetem. W sumie jest na to zarezerwowanych 10 miliardów złotych z kolejnej transzy unijnych funduszy. -- Według naszej analizy Kraków jest jednym z najważniejszych miast, gdzie trzeba wspierać tego typu budowę. -- To deklaracje na lata. Na przyszły rok politycy obiecują wejście w życie opłaty turystycznej, z której zysk miałby w całości trafiać do samorządów. Anna Łubian-Halicka, 19:30. -- To biało-czerwone logo znają kierowcy w siedmiu państwach Europy. Paliwo do baków pompują dystrybutory 3,5 tysiąca stacji benzynowych. Orlen dzieli, rządzi na rynkach paliwowych, ale pilnuje miejsca w technologicznym peletonie i rozwija projekty także zielonej energii, w tym roku w różnych obszarach chce zainwestować ponad 36 miliardów złotych. Jak się poleruje rodowe srebra? Marek Smółka. -- Orlen zarobił rekordowo dużo za granicą. -- Zyski z inwestycji zagranicznych są rekordowe. Stanowią już 36% przychodów firmy. -- Bo już niemal co druga stacja benzynowa koncernu znajduje się poza Polską. Najwięcej, bo ponad 600, Orlen ma w Niemczech. -- Orlen obecny jest na niemieckim rynku od ponad 20 lat. To marki Orlen, Orlen Express i Star. Orlen wprowadza innowacyjne płatnicze metody, a także rozbudowuje infrastrukturę ładowania pojazdów elektrycznych. W 2003 roku, kiedy się tu pojawił, to było prawdziwe wydarzenie. Teraz wpisał się na trwałe w niemiecki krajobraz. -- W Czechach polski koncern ma prawie 450 stacji i dwie rafinerie. -- Orlen ma blisko 30% udział w czeskim rynku detalicznym. To znaczący wzrost, bo 20 lat temu było to około 11%. -- I to po Niemczech drugi z zagranicznych rynków. Po rozkręceniu przez USA kryzysu bliskowschodniego paliwo jest droższe, a Orlen, jak inne spółki tej branży, notuje wyższe zyski. Ale to nie jedyny powód lepszych wyników. -- W Czechach rosły nie tylko same przychody spowodowane wzrostem cen paliw, ale także wielkość sprzedaży. -- Mniejszym i stosunkowo świeżym rynkiem są Węgry. -- Orlen wkroczył na węgierski rynek 4 lata temu. Obecnie polski koncern posiada tu blisko 140 stacji, a jego udział w detalicznym rynku paliw wynosi 7%. -- Zysk Orlenu za pierwsze półrocze wyniósł 15,8 miliarda złotych, o 10 miliardów więcej niż przed rokiem, ale w ostatnich latach były i chude okresy, np. rok 2024. -- Część z inwestycji, która była do tej pory przeskalowana, jak poliolefiny, powołanie nowej chemii, wymagało zmian w planie inwestycyjnym. -- Orlen inwestuje w norweskie złoża ropy i gazu. -- Oznacza to przede wszystkim większą stabilność dostaw, większą odporność na zawirowania geopolityczne i dostęp do gazu pochodzącego z bezpiecznego i przewidywalnego kierunku. -- Firma bierze właśnie udział w budowie gigantycznych platform wiertniczych. -- To właśnie tutaj, w Stort, w zachodniej Norwegii, w soczni Aker, powstaje ten ostatni, największy komponent megaprojektu wydobywczego Yggdrasil, który wystartuje w połowie przyszłego roku i w którym Orlen również ma swój udział. -- Platformy będą zasilane głównie zieloną energią, a ich obsada będzie ograniczona do minimum. -- Zazwyczaj na takich platformach pracuje kilkaset osób, czasami nawet pół tysiąca, więc to są takie pływające miasta. Tymczasem tutaj będzie pracować zaledwie 40. -- Cały obszar będzie obsługiwany zdalnie z lądu, mamy platformy o niskim obsadzeniu i bezzałogowe. -- A już we wrześniu rozpoczną się dostawy ropy ze złoża Johann Sverdrup na norweskim szelfie kontynentalnym. Koncern podpisał z Equinorem trzyletni kontrakt. Marek Smółka, 19:30. -- To był kluczowy punkt niemieckiej obrony w Warszawie. Ośmiopiętrowy, obsadzony przez wyszkolone wojsko mocno uzbrojony regulujący właściwie całe śródmieście. Powstańcy wiedzieli, że muszą ten budynek zdobyć, więc z walki rozpoczęły się od pierwszych dni. Ale kluczowy był szturm z 19 na 20 sierpnia. 82 lata temu powstańcy warszawscy zawiesili polską flagę na budynku Pasty. Anna Hałas. -- W czasie wojny budynek Pasty, czyli polskiej akcyjnej spółki telekomunikacyjnej, był drugim najwyższym budynkiem w Warszawie, wyższy był tylko Prudential. To dlatego zdobycie Pasty w czasie powstania było tak wielkim sukcesem. -- Pasta była zmorą warszawiaków. Stąd Niemcy strzelali do powstańców i cywilów, dlatego informacja o jej zdobyciu natychmiast rozeszła się po Warszawie i wzbudziła entuzjazm. Wspomina Janusz Maksymowicz, który miał wtedy 14 lat i walczył na Starym Mieście. -- Kto jest wyżej, ta ma pole ostrzału piękne, prawda? -- Jak zareagowano na zdobycie Pasty? -- Oczywiście podnosiło morale, bo przecież myśmy nie wiedzieli o tej całej zmowie jałtańskiej, właściwie terherańskiej. -- Wierzyli, że przyjdzie pomoc, że zwyciężą. -- Pastę zdobyto w nocy z 19 na 20 sierpnia. Po kilkunastu godzinach zaciekłych walk. -- Trzeba było podpalać, prawda, każdy moment zdobywać, żeby wchodzić na piętro. Nie każdy to potrafił i dlatego tu wiele ofiar było naszych kolegów powstańców. -- Nagrodą za poświęcenie był dla nich widok Niemców wychodzących z podniesionymi rękami. -- Patrz, ilu Niemców wyprowadzili. Cieszą się chłopaki. Pasta nasza! -- Pasta była centralą telefoniczną, przez którą Berlin przekazywał rozkazy na front wschodni. Jej zdobycie utrudniło Niemcom łączność. Wszyscy zdobywcy Pasty, żołnierze batalionu Kiliński, odeszli już na wieczną wartę. To ich dziś wspominano. -- Szczególną rolę odgrywały w walkach na pierwszej linii minerki i saperki z kobiecych patroli minerskich. -- Byliście, jesteście i będziecie naszymi bohaterami. -- W sierpniu 1944 roku mieli po kilkanaście lat. Wybuch powstania był dla nich nadzieją na wolność. -- Nagle ludzie poczuli ten polew wolności, niepodległości. Żyli z materiałów, co tam w domu było, flagi, prawda, biało-czerwone. Niesamowity entuzjazm. -- Ale wojna odebrała im młodość i bliskich. Dlatego nam życzą jednego. -- Żeby to pokolenie nie musiało przeżywać tego, co myśmy przeżyli. -- Janusz Maksymowicz boi się, że historia zatacza koło. Stąd apel. -- W sprawach obronności, w sprawach bezpieczeństwa, powinni być cały. Naród absolutnie zjednoczony. Budowy silnej armii, zaopatrzonej w najnowocześniejszy sprzęt. -- Prosi też, byśmy się nie kłócili. -- Polska jest jedna. I nie dajmy i nie pozwólmy, żeby się Polska podzieliła. Jedność, jedność. -- I pamięć. O ocenie, którą oni zapłacili za wolność. Anna Hałas, 19:30. -- Kiedy Harry poznał Meghan w pałacu Buckingham, entuzjazmu raczej nie było, tym bardziej, że potem był już tylko gorzej. Na koniec trochę gorszącej rodzinnej awantury młody Windsor spakował się z żoną i zamieszkał w Stanach. Nastał umiarkowany spokój. Który chyba się właśnie kończy, bo młodzi royalsi zapowiedzieli powrót na wyspy i ponoć na dworze zrobiło się nerwowo. Fakty i plotki w tej sprawie zebrał Artur Kierural. -- 6 lat temu, gdy Harry i Meghan opuszczali Wielką Brytanię, przekonywali, że nie wytrzymują presji brytyjskich mediów. Później okazało się, że problem był znacznie poważniejszy. Sussexowie nie potrafili odnaleźć się w sztywnych ramach monarchii. Harry mówił też o braku wsparcia i rodzinnych konfliktach. Padły nawet oskarżenia o rasizm. Gorzkie słowa pod adresem rodziny królewskiej oraz dworu pojawiły się w słynnym wywiadzie u Oprah Winfrey w serialu dokumentalnym, ale także w książce Harry'ego "Spur". Rodzinny konflikt przez lata rozgrywał się więc na oczach całego świata. Teraz wahadło wychyla się w drugą stronę. Nie wiadomo, czy Sussexowie wracają na stałe do Wielkiej Brytanii. Według brytyjskiej prasy mają zachować swój dom w Kalifornii. Pewna jest, że Karol III wieść przyjął z zadowoleniem, zwłaszcza że książęta Archie i Lilibet od września rozpoczną naukę w brytyjskich szkołach. Nie jest to więc powrót Harry'ego i Meghan do pracy dla monarchii, ale bez wątpienia jest to wielki krok w stronę powrotu do rodziny. Londyn, Artur Kiruzal, 19:30. -- Od żywca po Gdańsk, od Poznania po Wrocław, od Krakowa po Warszawę. Sześć miast, 12 koncertów. Tak finiszuje jedna z najbardziej legendarnych tras koncertowych lata. Męskie granie 2026 wzywa fanów. Jutro i pojutrze na warszawskie Bemowo, a telewizja polska do dwójki, bo mamy dla państwa fajny plan na sobotni wieczór. Sandra Meunier. -- Nareszcie dogadaliśmy się ja i serce. -- W czasach, kiedy algorytm bardzo dobrze wie, czego chcemy posłuchać za chwilę, najciekawsze w muzyce nadal jest to, czego sami byśmy nie połączyli. -- Gdy przy mnie będzie. -- Męskie granie z takich połączeń zrobiło własny gatunek. -- Cała historia tej orkiestry męskiego grania polegała na tym, że próbowaliśmy zawsze przypominać jakieś ważne piosenki dla polskiej muzyki, nie tylko te najpopularniejsze, ale takie najważniejsze, które ukształtowały całe pokolenia. -- Zalewski, zna męskie granie od podszewki. 8 lat temu stanął na czele orkiestry i napisał. -- Ja nie chcę iść. -- Jeden z największych hymnów historii imprezy. I dobrze wie, że nie wystarczy zebrać na plakacie dużych nazwisk. Ważny jest też kontekst. -- Dobry chłopak był i mało pił. -- Podczas tego finału mieści się w dwóch nazwach: "Kult" i "Problem". -- Z twarzy podrywać. -- Kilka dekad różnicy, inne tempo, inny język. "Problem" bierze na warsztat Kazika nie jako eksponat z Muzeum Polskiego Rocka, tylko jak żywy materiał. Bo dobra piosenka nie potrzebuje pomnika. Potrzebuje kolejnego życia. -- Jak dodali jeszcze swój język, i swoją literaturę do tekstów Kazika, i to wszystko zostało powplatane i ze sobą połączone, to było wiadomo, że to jest pokoleniowo ważne. -- Mam supermocy. -- Nie chodzi już tylko o to, kto wychodzi na scenę. Coraz częściej ważniejsze jest, z kim, po kim i w jakiej konfiguracji. Trochę festiwal, trochę laboratorium. Na jednym finale spotkają się folk, rap, alternatywa i pop. Od nosowskiej przez Ralpha Kamińskiego po kaliber 44 czy Kasi Sienkiewicz. Strasznie się cieszę. To jest dla mnie wielki zaszczyt, że wystąpię na tej głównej scenie męskiego grania, na finale, który jest w Warszawie w tym roku. -- Bo ja lubię tańczyć. -- Po 16 latach ta marka wciąż nie brzmi jak muzyczna rekonstrukcja. Zmieniła się publiczność, zmienił się sposób słuchania, zmieniły się gatunki, nawet słowo "męskie" dawno przestało tu opisywać skład sceny. Zostało nazwą pewnej idei. -- Artyści z różnych dróg muzycznych, życiowych, mieszają się tam na scenie. Przez lata po prostu męskie wytupało sobie taką markę. -- Cześć. -- W sobotę zmieni się jeszcze jedno: męskie granie po raz pierwszy tak mocno wyjdzie poza swój festiwalowy adres. Finałową orkiestrę w sobotę pokaże na żywo telewizyjna dwójka. A koncerty ze sceny głównej będzie można oglądać również w TVP VOD. Sandra Meunier, 19:30. -- Minister Finansów i Gospodarki Andrzej Domański w "Pytaniu dnia" u Justyny Dobrosz-Oracz już za chwilę. Daniel Chaliński, wita się z państwem o 22:30, a ja przypominam, że każde nasze wydanie mogą państwo obejrzeć w serwisie TVP VOD. Do zobaczenia. -- Dobry wieczór państwu, Justyna Dobrosz-Oracz zapraszam na "Pytanie dnia", a ze mną i z państwem jest Andrzej Domański, minister finansów i gospodarki. Dobry wieczór, panie ministrze. -- Dobry wieczór. -- To pan wymyślił to podniesienie progu podatkowego do 130 000? -- Pracowaliśmy nad nim w ministerstwie finansów, oczywiście ta propozycja była również przedmiotem moich rozmów z panem premierem Tuskiem, więc tutaj tych autorów jest sporo. -- Ale to był efekt rzeczywiście presji koalicjantów? -- Nie, to był- -- Czy pan stwierdził, że trzeba coś z tym fantem zrobić? -- Widzimy ewidentną potrzebę: polska gospodarka rośnie, dzisiaj kolejne dobre dane z polskiej gospodarki. Rosną również wynagrodzenia, i to bardzo szybko, i nas to oczywiście bardzo cieszy. No ale w efekcie wielu Polaków pada w drugi próg podatkowy. No i to jest mniej więcej co roku około pół miliona osób, z uwagi na rosnące wynagrodzenia, wpada w drugi próg. I to wcale nie są milionerzy, tylko osoby o średnich dochodach. Morawiecki, PiS, zostawił system, w którym z miesiąca na miesiąc stawka naszego podatku radykalnie rośnie, z 12 na 32%. No i ludzie to po prostu widzieli w swoich rachunkach, w swoich