-- Na krawędzi zegartyka, na pięcie rośnie czy PiS-owi grozi rozpad? Tory przyszłości: Polska ma być nową Japonią z Krakowa do Gdańska w 3 godziny. I w sieci gwałtu śledczy odkryli makabryczny proceder odurzania i molestowania. Nieprzytomnych kobiet. Dobry wieczór państwu, zaczynamy 19:30. Moje miejsce jest w PiS, utrzymuje Mateusz Morawiecki, ale na razie ze stowarzyszenia Rozwój Plus. -- Nie rezygnuję. -- Były premier szuka wsparcia, bo wykrusza się jego wierna ekipa stowarzyszenie opuścił już choćby Daniel Obajtek. Na Nowogrodzkiej trwają rozmowy ostatniej szansy zegartyka, bo termin ultimatum upływa jutro. Władze ostrzegają: brak oświadczenia to koniec. Politycznej kariery w PiS. -- Mateusz Dolatowski. -- Tak wyglądają skutki wojny domowej w PiS-ie. Szanowni państwo, partia sięga po politycznych weteranów. -- Nie mają już kadry, więc nawet Macierewicza na tę konferencję posłali. Ten statek po prostu tonie. -- Zdaniem rządzących zbliża się nieuchronne... -- Ta historia jest o słabnącym Jarosławie Kaczyńskim. Nigdy nie był tak słaby jak dzisiaj w historii PiS-u. -- Najnowsza odsłona sporu dobitnie to pokazuje. -- Albo PiS, albo stowarzyszenia. -- Mówi ustami Mariusza Błaszczaka Jarosław Kaczyński, ale Mateusz Morawiecki. -- Niektórzy wolą szukać przeciwników we własnych szeregach, zamiast budować dzielą. -- I jego stronnicy z gróźb prezesa PiS-u nic sobie nie robią. -- W tej sytuacji to już rozwiązywania stowarzyszenia na stole nie ma. -- Do centrali partii płynie wyraźny sygnał: rośniemy w siłę. -- To było nas 30, teraz jest 45. -- Minus 1, bo wyłamał się Daniel Obajtek. -- Nie muszę mówić, o czym rozmawiam z panem prezesem. -- Który podpisał lojalkę podłożoną przez prezesa PiS-u i opuścił stowarzyszenie Morawieckiego. Rzecznik PiS-u odtrąbił: sukces. -- Mamy też pierwsze refleksje. -- Ale jedna osoba nie wystarczy do storpedowania inicjatywy byłego premiera: Rafał Bochenek się nie poddaje i apeluje w sieci do parlamentarzystów PiS-u o rozsądek. Stowarzyszenie Morawieckiego nazwał działalnością rozłamową. Czwartkowy termin jest ostateczny, a skutki jego upływu są nieodwracalne. Kwituje Bochenek. Michał Dworczyk, stronnik Morawieckiego, odpowiada kpiąco: "Towarzyszki i towarzysze". Wpis później usuwa. -- Wszystkiego dobrego. -- Atmosfera w PiS-ie z każdym dniem gęstnieje. -- Kacper apeluje, żebyś dalej nie huśtał tą łodzią. -- Marcin Horała oskarżył Kacpra Parzyńskiego o przygotowanie raportu oczerniającego Karola Nawrockiego. Parzyński zaprzecza i wystosował przedsądowe wezwanie do przeprosin oraz wpłaty na fundację swojej żony. -- Przeprosi pan Kacpra Parzyńskiego? Bo składa przeciwko panu pozew. -- No to jakby, po pierwsze, nie mam za co. Czekam w takim razie na proces. -- Otwarta wojna trwa także na linii Morawiecki-Czarnek. -- Wylewają na moją głowę wiadra pomyj. Wiadra gorszych jeszcze płynów. -- Jeżeli ktokolwiek chce wychodzić z partii PiS, niech wyjdzie teraz natychmiast i nie robi bałaganu, bo to jest żenujące. -- Przestańcie nas wypychać z PiS. Do wszystkich intrygantów. -- Jak ktoś nie chce wychodzić, to proszę bardzo, o minimum lojalności wobec partii PiS. To pokazuje, że polska prawica i pato-prawica sama się wykrwawi i nie trzeba jej pomagać. -- Jutro w południe Kaczyński i Morawiecki spotkają się na rozmowie ostatniej szansy. 12 godzin później minie termin składania partyjnych lojalek. Dotąd podpisały je 150 parlamentarzystów. Wciąż nie wiadomo, jak zachowają się pozostali. -- Wojna w PiS-ie pokazała, że Jarosław Kaczyński to już nie jest ten sam Jarosław Kaczyński, który był 5-10 lat temu. Bo Jarosław Kaczyński z szczytu swojej formy spojrzałby: uderzył ręką w stół, tupnął nogą i nie byłoby żadnych stowarzyszeń, żadnych frakcji. -- Choć PiS na razie pozostaje monolitem, pracownie sondażowe już sprawdziły, jakie poparcie mógłby zdobyć ewentualne nowe ugrupowanie Mateusza Morawieckiego. Sprawdźmy, co pokazują słupki. -- Rozwój Plus wy dziś może liczyć na blisko 7% poparcia. Stronnicy Morawieckiego się cieszą. -- To jest bardzo dobry wynik. -- Dla Jarosława Kaczyńskiego to kolejny sygnał ostrzegawczy. Jego przywództwo na prawicy zagraża już nie tylko konkurencja zewnętrzna, ale też ta wewnętrzna. -- Niech żyje Polska! -- Mateusz Dolatowski. -- Dziękuję. -- Będziemy śledzić ten rozwój wydarzeń w PiS najszybsza i najbardziej nowoczesna w całej Europie taka za moment ma być nasza kolej. Rząd zaprezentował ambitny plan prawdziwej rewolucji na polskich torach. W 100 minut z Wrocławia do Warszawy w 3 godziny z Krakowa do Gdańska. Czy to tylko wyborcza lokomotywa, czy prawdziwy plan, to sprawdzał Daniel Chaliński. -- Tu dziś nic nie było przypadkowe. Najnowocześniejszy dworzec w Polsce, jeden z najnowocześniejszych w Europie. Premier minister eksperci i wreszcie plan. Dużo większy niż sam dworzec zachodni w Warszawie. -- Nazywamy nasz program Nasza Kolej. -- Bo to jest nasz czas. -- Czas, który na kolei i w Polsce ma zmienić wszystko. -- Ma być nowocześnie, szybk -- o. I wygodnie. -- Budujemy najnowocześniejszą sieć kolejową w Europie. I nie ma w tym słowa przesady. -- Dzisiaj mamy najlepsze parametry polskiej sieci kolejowej w jej historii. -- A liczba pasażerów, którzy wybierają kolej, rośnie. Tylko w tym roku będzie ich 470 milionów. Tylko w ciągu doby na polskie tory wyjeżdża 7 tysięcy pociągów, a będzie jeszcze więcej. -- Doprowadzimy do tego. Jesteśmy już blisko, że podróż koleją będzie najbardziej preferowanym sposobem przemieszczania się dla Polek i Polaków. -- Pomóc w tym ma zintegrowana sieć kolejowa. Wśród założeń m.in.: skrócenie czasu przejazdu między miastami, z Krakowa do Gdańska, z Lublina do Wrocławia, ze Szczecina do Katowic, dojedziemy w zaledwie 3 godziny. -- Pociąg. -- Do tego każdy powiat zyska dostęp do połączeń dalekobieżnych. A pociągi dużych prędkości mają rozpędzać się do 350 km/h. -- Pytanie, czy rządowe zapowiedzi są realne. -- To byłoby bardzo ambitne, gdyby nam się to udało. -- Daliśmy radę z autostradami. Mam nadzieję, nie będziemy popełniać błędów takich jak przy budowie autostrad. Damy radę też wybudować szybkie połączenia. -- W ramach zintegrowanej sieci kolejowej powstanie w sumie 4700 kilometrów nowych tras. Dostęp do kolei zyska 27 miast. Co to oznacza, na co dzień doskonale wiedzą mieszkańcy miejsc, w których już reaktywowano linie kolejowe. -- Im więcej takich połączeń, tym lepiej dla lokalnej społeczności. -- Idziemy w dobrym kierunku. I to się chwali. -- Mówią mieszkańcy Kielc, gdzie po 19 latach wróciło połączenie z Sandomierzem. Mieszkańcy Ciechocinka i Aleksandrowa Kujawskiego na przywrócenie połączenia między miastami czekali 14 lat. -- Czy autobusy były dojeżdżać do sanatorium? No teraz jest, jesteśmy tu zadowoleni, bo ja z sanatorium, jadę, wracam. -- Program Nasza Kolej kosztować będzie ponad 600 miliardów złotych. Budowa nowych linii kolejowych ma kosztować ponad 400 miliardów. Modernizacja istniejących 200. -- Kiedy dzisiaj patrzymy na tempo i zaangażowanie środków finansowych w budowę polskiej kolei, z punktu widzenia przedsiębiorcy na rynku budowlanych to jest rynek marzeń. -- To jest ten team. -- Planowane inwestycje powinny zakończyć się do 2050 roku. -- Daniel Chaliński, 19:30. -- 1 maja w życie weszła umowa handlowa między UE a krajami Mercosur. Polska w obawie o rolników zaskarżyła ją do Trybunału Sprawiedliwości UE, ale pierwsze dane pokazują, że nie taki diabeł straszny, jak go malują. O tym bilansie handlowym z Ameryką Łacińską Anna Łubian-Halicka. -- Mamy doskonałą wiadomość. -- Mówią rządzący, a wicepremier Radosław Sikorski chwali się w internecie, że umowa z krajami Mercosur po pierwszym miesiącu obowiązywania okazała się dla Polski korzystna, czyli zupełnie inna. -- To jest zagłada dla polskiego rolnictwa. -- Niż wieszczyli politycy PiS. -- Kukurydza z Paragwaju, soja z Brazylii, wołowina z Argentyny, będą tutaj przypływać i będą niszczyć polskie rolnictwo. -- Takie były przewidywania i takie reakcje. -- Kosy na sztorc. -- PiS wykorzystywał umowę z Mercosur jak paliwo polityczne. -- To po prostu oznacza zagładę polskiego rolnictwa. -- Gdyby wierzyć politykom prawicy, to na takich bazarkach jak ten dziś mielibyśmy zalew mięsa z Argentyny czy owoców z Brazylii. Sprawdźmy więc, jak jest. Pani ma jakieś mięso z Ameryki Południowej? -- Nie. -- Mamy swoje polskie mięso. -- Nie. Pierwszy raz słyszę. -- A może być limonka z Brazylii, ale ona odkąd pamiętam, jak handluję, to stamtąd przyjeżdżała. -- To potwierdzają dane GUS, z których wynika, że wartość importu żywności z krajów Mercosur do Polski w maju, czyli w pierwszym miesiącu obowiązywania umowy, była niższa nie tylko od tej kwietniowej, ale też od średniej miesięcznej zeszłego roku. Eksport w stosunku do kwietnia wzrósł, choć jest mniejszy niż ubiegłoroczna średnia. -- Myślę, że na razie polscy rolnicy i polscy eksporterzy mogą spać spokojnie. -- Przyznają producenci żywności. Minister rolnictwa wylicza przyczyny. -- Ofensywa dyplomatyczna, ale też kontrolowanie tego, co wjeżdża z tamtych krajów, tak jak obiecaliśmy rozporządzenie działa. Nasze inspekcje kontrolują na granicach produkty, które wjeżdżają. -- A dlaczego, panie premierze, PiS tak bardzo straszyło Mercosurem? Przecież były manifestacje, były protesty. -- Bardzo prostego powodu, bo to był nośny temat i dawał się dobrze nakręcać, a nic tak nie działa na wyobraźnię jak strach. -- PiS więc straszy dalej. -- To są wszystko procesy, na które trzeba patrzeć w dłuższym okresie czasu. -- I po raz kolejny w sprawie Mercosur zmienia zdanie. Kiedy był u władzy w umowie z Mercosur, nie widział nic złego. -- Nie stwarza takiego zagrożenia dla producentów. -- W opozycji PiS zmienił zdanie. -- Wyrok na polską wieś. -- Teraz już mówi nie o polskiej wsi, lecz o polskich producentach, którzy eksportują do Unii. -- Trzeba patrzeć na relacje pomiędzy krajami Mercosuru i całą Unią. -- Politycy PiS nie dodają jednak tego, co polscy producenci wołowiny i drobiu dobrze wiedzą. -- UE ma mechanizmy, które zostały wywalczone w dużej mierze dzięki polskim eurodeputowanym. I to są instrumenty, które pozwalają wdrożyć procedurę teraz kontrolną. Przyszły nasze dwie bardzo ważne poprawki. Hamulec, który by, no, wstrzymał cały import z krajów Mercosur. -- Teraz trzeba pilnować, by został wciśnięty. Warto jest zawsze używać dyplomacji, a nie warto jest używać populizmu i straszenia ludzi. Straszenie daje korzyść, ale tylko polityczną. Anna Łubian-Halicka, -- Dziękujemy, że jesteście. -- To jest 19:30 w środę. Dziś mamy dla państwa jeszcze? Niebezpieczna presja? -- To prowadził do zderzenia tego samochodu z pociągiem towarowym. -- Możemy mówić o wyrwaniu medycyny ze szpon śmierci? Kierowca autobusu usłyszał zarzuty. -- Poganiał kierowcę samochodu osobowego. -- Ważniejsze jest zdrowie i życie, aniżeli przepuszczenie kogoś. -- Każdy uważa, że jak jest większy, to ma większe prawo na jezdni. Ale najpierw doniesienia, o których trudno mówić mi ze spokojem. Policja w Kępnie aresztowała dwóch mężczyzn, którzy mieli odurzać i gwałcić nieprzytomną kobietę. Takich przypadków może być więcej, bo na całym świecie mężczyźni skrzykują się w internecie i namawiają, do wykorzystywania swoich partnerek. Sandra Meunier. -- Sygnał przyszedł z Niemiec. Trop prowadził do Wielkopolski i kobiety, która mogła być odurzana i wykorzystywana seksualnie. Najprawdopodobniej nie była tego świadoma. Do aresztu trafiła dwójka mężczyzn. -- Zostały postawione zarzuty, a one były na tyle poważne, a także wystąpiły przesłanki do tego, żeby tych ludzi tymczasowo aresztować. -- 45-latek z powiatu kępińskiego i 22-latek z powiatu słupeckiego spędzą w areszcie 3 miesiące. Prokuratura nie ujawnia szczegółów zarzutów ani liczby pokrzywdzonych. -- Z uwagi na dobro prowadzonego śledztwa, na obecnym jego etapie, nie będę udzielać informacji. -- Policja wskazuje, że mechanizm przypomina akademię gwałtu. Proceder ujawniony przez CNN. Dziennikarki weszły do zamkniętej grupy, w której około 1000 mężczyzn z różnych krajów. Wymieniało się informacjami o przemocy seksualnej wobec żon i partnerek. Tak dotarły do Polaka, któremu nadały pseudonim Piotr. -- Twoja żona? -- Tak, mam jeszcze kilka zdjęć, ale trudno mi ją uśpić. -- Jak to robisz? -- Trochę alkoholu i tabletka. -- Mężczyzna przesyłał materiały i opowiadał o odurzaniu żony. Pozostawione przez niego ślady doprowadziły dziennikarki do restauracji w Polsce. -- To on rozpoznaje go. Jesteśmy w restauracji właśnie zobaczyłam go tańczącego z żoną na początku tego śledztwa ci mężczyźni byli anonimowi kiedy zobaczyłam jednego z nich na żywo dotarło do mnie że to wszystko dzieje się w rzeczywistym świecie. -- Dziennikarka nie podeszła do kobiety obawiając się o jej bezpieczeństwo. Materiały przekazano policji. W kwietniu mężczyzna został oskarżony o gwałt. -- Mechanizmy psychologiczne sprawiają, że ciężko jest nam przyjąć do wiadomości, że osoba, która jest najprawdopodobniej najbliższa, przynajmniej bardzo bliska, której z założenia powinnyśmy ufać, może nam wyrządzić tak dużą krzywdę. -- Śledztwo CNN rozpoczęło się po głośnej sprawie Gisele Palicot. Jej mąż przez niemal dekadę odurzał ją i umożliwiał innym mężczyznom wykorzystywanie jej we własnym domu. -- Śledczy sprawdzają teraz, jak szeroki jest polski wątek i czy zatrzymania w Wielkopolsce łączą się z wcześniej ujawnioną siecią. -- Często rozpracowywanie takich grup to jest długotrwała i trudna praca zdobywania zaufania próbuje wejścia do tego typu grup. -- Internetowe portale i grupy mogą znikać. Cyfrowe ślady często pozostają. Tak jak mechanizm przemocy ukrytej za pozorami najbliższej relacji. Przemoc nie przestaje być przemocą tylko dlatego, że wydarza się w związku. A przysięga małżeńska nie oznacza zgody. -- A teraz szokujący wypadek na przejeździe kolejowym w Częstochowie. W czerwcu 19-letni kierowca Opla wjechał tam wprost pod koła pociągu. Na pierwszy rzut oka winny jest jeden, ale nagrania z monitoringu na tę sprawę rzuciły całkiem nowe światło. Szymon Szulczyński. -- To nagranie trwa zaledwie kilka sekund, ale pytań o to, co wydarzyło się chwilę wcześniej, wciąż nie brakuje. -- Młodzi ludzie, może nieobeznani w kulturze jazdy, i po prostu ustąpili pod naciskiem tego kierowcy. -- I właśnie ten wątek analizują śledczy, bo na nagraniach widać, jak kierowca autobusu podjeżdża niebezpiecznie blisko samochodu. Niecierpliwi się i wymachuje rękami na kierowcę przed nim, który przepisowo czeka przed przejazdem kolejowym. Chwilę później 19-letni kierowca wjeżdża pod pociąg. -- Spieszą się wszyscy po prostu i każdy uważa, że jak jest większy, to ma większe prawo na jezdni. -- Na monitoringu widać również przerażenie pasażerki, a kierowca autobusu tylko patrzy w stronę rozbitego auta i odjeżdża. Grozi mu 8 lat więzienia. -- Prokurator przedstawił 47-letniemu mężczyźnie zarzut sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym oraz nieudzielenia pomocy. -- Miesiąc od wypadku młody kierowca nadal przebywa w szpitalu. -- Był to uraz wielonarządowy z dużym obszarem głowy. Pacjent przez blisko 4 tygodnie przebywał na oddziale intensywnej opieki medycznej w naszym szpitalu i możemy mówić o wielkim szczęściu. -- Kierowca autobusu nie przyznaje się do winy. Odmówił składania wyjaśnień. Został zawieszony w pracy. -- MPK, zarząd podjął decyzję o zawieszeniu możliwości dokonywania przewozów z pasażerami na czas nieokreślony. -- Za kierownicą niebezpieczna jest nie tylko nadmierna prędkość. Równie groźna może się okazać presja wywierana przez innych uczestników ruchu. -- Trąbili, zajeżdżali drogę, awanturowali się. -- Jazda na zderzaku, miganie światłami, wielu kierowców przyznaje, że to codzienność, tylko w ubiegłym roku na policyjną skrzynkę stop agresji drogowej wpłynęło ponad 44 tysiące zgłoszeń. -- Trąbienie, poganianie światłami, podjeżdżanie bezpośrednio pod tył samochodu, wywołuje takie reakcje, że kierowca poprzedzającego samochodu próbuje się bronić. -- A to może prowadzić do błędnych decyzji. -- Nie jesteśmy sami. Mamy bardzo różnych uczestników ruchu drogowego. Czyli są kierowcy, którzy są z doświadczeniem, są kierowcy, którzy kompletnie tego doświadczenia nie mają. -- Dlatego na drodze najważniejsza jest współpraca. Nie rywalizacja. Często walczymy o sekundy, choć to one właśnie oddzielają bezpieczną jazdę od wypadku. -- Kilka sekund spóźnienia, rzadko zmienia czyjeś życie, z kolei kilka sekund pośpiechu niestety już tak czasem lepiej przegrać z zegarkiem niż z konsekwencjami. -- Szymon Szulczyński, 19:30. -- Co trzeci Polak nie ma nikogo, do kogo mógłby zwrócić się o pomoc. Co drugi cierpi na samotność. Ten odsetek najwyższy jest u ludzi młodych i to im, naprzeciw wychodzi Wrocław. Na ulicach miasta pojawili się tak zwani streetworkerzy, służą dobrą radą, pomocą albo po prostu ciepłym słowem po to, by nikt nie czuł się już samotny. Tomasz Mildyn. -- Natalia i Ruslan ruszyli na wrocławskie ulice. Chcą pomóc młodym ludziom, którzy od drugiego człowieka potrzebują po prostu rozmowy i zrozumienia, czyli relacji. -- Bez oceniania. Większość problemów tak naprawdę czy to jest alkoholy, używki, czy to jest samotność, są myśli samobójcze. Wychodzą z tego, że nie ma tej relacji, nie tego zaufania, tego bezpieczeństwa. -- Streetworkerzy, przeszkoleni do pracy z nastolatkami, chcą być dla młodzieży bezpiecznym azylem. Kimś, do kogo można się odezwać bez zobowiązań i konsekwencji. -- Ja cię posłucham, mogę posiedzieć, pomilczeć. -- Nie trzeba nawet nigdzie specjalnie iść, bo to oni pojawią się w miejscach, gdzie młodzież chętnie przebywa. -- To poczucie, że jest ktoś, do kogo można podejść, albo kto w razie czego może pomóc, no to ono jest bezcenne. -- Polo Wiercik ma 14 lat i przyznaje, że taka rozmowa z kimś obcym może być łatwiejsza niż zwierzanie się kumplowi. -- Często mnie właśnie taki wewnętrzny krytyk trzyma na wodzy i mówi, że nie mów mu tego, że się będziesz mu wylewał, będziesz mu tam rozpaczał, psuł dzień, psuł atmosferę. -- Pilotażowy program trwał kilka miesięcy. Streetworkerzy wysłuchali setek historii, pomagali rozwiązywać konflikty, a nawet ratowali zdrowie i życie. Ale przede wszystkim poznali skalę problemów młodzieży walczącej z depresją czy nałogami. -- Osoba 11-letnia pod wpływem alkoholu, bardzo mocnym, wtedy czuje po prostu taką misję, że okej, siedzę wtedy z tą osobą, nie sprawiam, żeby była bezpieczna, daję jej wodę, nie oceniam, tylko po prostu jestem. -- Diagnoza młodzieży 2026 potwierdza, że problemy psychiczne wśród młodych to poważny problem. 24% nastolatków doświadcza poczucia smutku i pustki, 46% ma skrajnie niską samoocenę, a co szósty uczeń siódmej klasy przyznaje się do myśli samobójczych. -- Fajnie, że taka akcja ma miejsce, jest. -- Zdaniem psycholożki Agnieszki Biniak takie wyjście bezpośrednio do młodzieży to dobry pomysł, bo współczesne problemy wymagają nowych metod działania. -- Myślę, że jest to bardzo dobry pomysł, że streetworkerzy włączą się w propagowanie zdrowego stylu życia, jak również wsparcia, pomocy psychicznej, psychologicznej zarówno dla dzieci, jak i dla młodzieży. -- Ze streetworkerami młodzi wrocławianie będą mogli porozmawiać do końca tego roku. Tomasz Mildyn, 19:30. -- Skrajnie prawicowa, alternatywa dla Niemiec jest już jasnym liderem ogólnokrajowych sondaży na wschodzie, czyli na terenach byłej NRD, poparcie dla partii przekracza nawet 40%. Wszystko wskazuje na to, że już we wrześniu nacjonaliści będą rządzić samodzielnie swoim pierwszym landem i idą po więcej, bo uwodzą populistycznymi hasłami i surfują na dobrze znanych symbolach. O fenomenie AFD z Berlina Magdalena Gwóźdź-Pallokat. -- Simpsony, w latach 80. i 90. popularne też w Polsce. Na wschodzie Niemiec pozostają kultowe. Dla wielu są ikoną byłej NRD. -- To symbol wolności. Przekonałam się o tym, kiedy dostałam go w prezencie. Można na niego po prostu wsiąść i pojechać dokąd się chce. Bez oglądania się na innych i bez czekania na kogokolwiek. I właśnie z wolnością wielu ludzi utożsamia tutaj AFD. -- Której politycy chętnie pokazują się na Simpsonach? Björn Höcke jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy partii. Pochodzi z zachodniej części Niemiec, ale karierę polityczną zrobił na wschodzie. Odwołuje się do marginalizowania Niemców ze wschodu, w niedawnym wywiadzie nazwał ich "jeszcze Niemcami", a tych z zachodu mówiącymi po niemiecku "Amerykanami". A to już lider AFD w Saksonii Anhalt też na Simpsonie. Potomek rodziny Simpson jest oburzony. -- Nie chcemy, by nasze nazwisko było w ogóle kojarzone z polityką, a już szczególnie z polityką AFD. Motocykl Simpson był symbolem wolności w czasach, kiedy tej wolności brakowało. Dziś żyjemy w wolnym społeczeństwie. -- Żydowska rodzina Simpsonów po dojściu do władzy Hitlera była prześladowana i wywłaszczana. 82-latek mówił o tym w Niemczech przy okazji niedawnego zjazdu AFD. Według sondaży poparcie dla AFD przed wrześniowymi wyborami w Saksonii Anhalt wynosi 41%. Na spotkania z liderem partii ustawiają się kolejki. -- Chcemy znów być Niemcami, a nie krajem, w którym żyje tyle osób, które do nas nie pasują. Nie mam nic przeciwko obcokrajowcom, ale nie jesteśmy już czysto niemieckim krajem i to się musi zmienić. -- Ale dziś AFD zdobywa wyborców nie tylko hasłami dotyczącymi migracji. Przyciąga ich także obietnicami niższych podatków i cen paliw, sprzeciwem wobec polityki klimatycznej, postulatem zakończenia dostaw broni do Ukrainy oraz wizją powrotu do, jak uważa tu wielu, lepszych czasów. -- Ludzie chcą zmian, chcą odzyskać swoje dawne, bezpieczne i piękne Niemcy. I dają temu wyraz, a my dajemy im głos. -- Dla wielu ta tęsknota znajduje też odzwierciedlenie w politycznych wyborach. -- Mam nadzieję, że kandydat AFD wygra i że to zwycięstwo będzie początkiem zmian w całym kraju, ale niezależnie od wyników teraz, kiedyś nadejdzie na tę zmianę pora. -- Dla Niemiec byłaby to cezura, po wojnie skrajnie prawicowe partie pojawiały się tu wielokrotnie, ale nigdy nie rządziły. Na poziomie landowym, a co dopiero federalnym. Dla 19:30 Magdalena Gwóźdź-Pallokat, Deutsche Welle Berlin. -- Stosy ciał piętrzyły się na czarnym piasku, inne z kulą w samym środku głowy, pływały bez życia w zimnych wodach jeziora. To są zapiski wydarzeń sprzed 15 lat z wyspy Utoja, skrajnie prawicowy terrorysta Anders Breivik zamordował tam 69 niewinnych osób. Wcześniej 8 zabił przed budynkiem premiera Norwegii. Breivik chciał oczyścić Europę z imigrantów. Do czego prowadzi nienawiść? Agnieszka Śmiechowska. -- Czas mija, ale nie jest w stanie uleczyć ran, mówią ci, którzy wrócili dziś na wyspę Utoja. -- Nasze ciała i myśli przepełnione są bólem i żałobą. -- To, co się tu wydarzyło, bezpowrotnie odmieniło życie także bliskich ofiar. Minutą ciszy ich pamięć uczczona. W Oslo. -- Spotykamy się w geście szacunku i wdzięczności wobec tych, których mieliśmy szczęście mieć w naszym życiu, a którzy zostali nam odebrani tak wcześnie. -- Norwegia pamięta i mówi: nigdy więcej. -- Dziś znowu widzimy świat, w którym skrajnie prawicowa ideologia zyskała przyczółek w zdecydowanie zbyt wielu krajach na całym świecie. -- Był to atak na fundamentalne wartości, na których opiera się nasz kraj, prawa człowieka, równość, równouprawnienie płci, różnorodność i tolerancja. -- 15 lat temu Anders Breivik dokonał ataków, które wstrząsnęły całym światem. Najpierw w rządowej dzielnicy w Oslo zdetonował ważący niemal tonę ładunek wybuchowy. Później uzbrojony w karabin i pistolet popłynął na wyspę Utoja, gdzie trwał młodzieżowy obóz norweskiej partii pracy. Zaczął strzelać do jego uczestników, głównie nastolatków. -- Był ubrany jak policjant i udawał, że przyszedł nam pomóc. Próbował zwabić nas bliżej. Mówił: chodźcie tu. -- Świadkowie podkreślali bezwzględność napastnika, śledczy znaleźli na miejscu 186 łusek po nabojach. -- Słyszałam o ludziach, którzy próbując się ratować wskakiwali do wody. Niektórzy chowali się za skałami. Omal nie zostałam trafiona. Masakra na wyspie trwała 72 minuty. Breivik sam zadzwonił na policję i nie stawiając oporu oddał się w ręce funkcjonariuszy. Zabił łącznie 77 osób. Kto robi takie rzeczy? Kto zabija niewinnych ludzi? Nie jestem w stanie tego zrozumieć. Mordował z pobudek ideologicznych, chciał ukarać norweskie elity polityczne za liberalną politykę migracyjną. Tuż przed dokonaniem masakry opublikował w internecie liczący półtora tysiąca stron przepełniony nienawiścią manifest. Na sali rozpraw nie okazał skruchy. -- Przyznaję się do popełnienia tych czynów, ale nie przyznaję się do winy. -- Anders Breivik został skazany na najwyższą możliwą w Norwegii karę: 21 lat pozbawienia wolności. Sąd może przedłużyć jego izolację. Utoja stała się nie tylko symbolem tragicznych konsekwencji płynących z nienawiści, ale też niezgody na tę nienawiść. Agnieszka Śmiechowska, 19:30. -- Ten napad wstrząsnął całym światem i ujawnił poważne luki w zabezpieczeniach najchętniej odwiedzanego muzeum świata. W październiku złodzieje ukradli z Luwru klejnoty o wartości 88 milionów euro, dziś galeria Apolla, gdzie doszło do napadu, została otwarta ponownie. Dla zwiedzających. -- Wokół budynku zamontowano dodatkowe kamery, zabezpieczyliśmy okna, zatrudniliśmy też koordynatora do spraw bezpieczeństwa. Musieliśmy przyspieszyć działania we wszystkich obszarach, które mogłyby wydawać się słabymi punktami, a naszą misją jest przyjmowanie ludzi, nie możemy wszystkiego zamknąć w sejfach. -- Dziewięć miesięcy temu złodzieje przebrani za robotników dostali się do galerii za pomocą podnośnika, zamontowanego na ciężarówce. Zrabowali 8 królewskich klejnotów, wśród nich był należący do drugiej żony Napoleona szmaragdowy naszyjnik, a także perłowa tiara i wysadzana tysiącami diamentów broszka cesarzowej Eugenii. Galerię ponownie otwarto, ale nie będą w niej już prezentowane klejnoty. Trafią teraz do zabezpieczonych pomieszczeń w innych częściach muzeum. Od naszej redakcji to już wszystko na dziś. Ja wracam jeszcze jutro w 14:30 w studio są już Aleksandra Pawlicka i jej gość, Marcin Kierwiński, minister spraw wewnętrznych i administracji. Później tradycyjnie w środę bez trybu tam profesor Janusz Majcherek i Andrzej Stankiewicz u Justyny Dobrosza-Oracz. Dziękujemy, że są państwo z nami w TVP i do jutra. -- Dobry wieczór. Aleksandra Pawlicka, zapraszam na "Pytanie dnia". Naszym gościem jest dziś Marcin Kierwiński, minister spraw wewnętrznych i administracji Koalicja Wyborcza. -- Dobry wieczór. -- Obywatelska. -- Oczywiście. -- Przepraszam, że pozwolę sobie. -- Komisja, tak. -- Pozwolę sobie tak poprawić, ale. -- Komisja Obywatelska. -- Ja też przez wiele lat przyzwyczajony do Platformy. -- Więc właśnie, z tym się walczy. Panie ministrze, wszyscy się dziś zastanawiają, czy rozpadnie się PiS, ponieważ jutro mija ultimatum, które Jarosław Kaczyński postawił Mateuszowi Morawieckiemu i jego ludziom, aby zrezygnowali ze stowarzyszenia Rozwój Plus. Jak pan przewiduje, jaka będzie. -- No to ja postawię taką tezę, że PiS już de facto się rozpadł, choć pewnie jeszcze jutro będziemy mieli próbę i zakładam, że może być to nawet próba udana jakiegoś takiego na siłę sklejenia. -- Płuc. -- I jeszcze ta, no właściwie nie wiem, płuc różnego rodzaju frakcji, band wewnątrz PiS, mówię dlaczego się rozpadł, dlatego że tam już nie będzie normalnej, normalnej współpracy. No widzimy to, wymiana publiczna wymiany zdań, widzimy, że jeden poseł na drugiego donosi do sądu, żąda przeprosin, więc widać,