Przełom w śledztwie. Minister Waldemar Żurek o sprawie Zondacrypto. Drogie weta. Ile kosztują podatników odrzucone przez prezydenta ustawy? Na celowniku Kremla. Jak Rosja uderza w europejską zbrojeniówkę? Joanna Dunikowska-Paź. Dobry wieczór. Zapraszam na "19:30". Jest przełom w śledztwie dotyczącym giełdy kryptowalutowej Zondacrypto - informuje minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek. Intensywne czynności prowadzone od kilku miesięcy mają w najbliższych tygodniach przynieść konkretne informacje. A priorytetem śledczych jest zabezpieczenie środków, które mogą pochodzić z przestępstwa. Jest przełom w śledztwie dotyczącym Zondacrypto - ogłosił prokurator generalny. Są nowi prokuratorzy, którzy zajmują się tą sprawą. Są nowe dowody, są nowe osoby, które chcą współpracować z prokuraturą. Bardzo intensywnie posuwa to do przodu całe śledztwo. Waldemar Żurek, tłumacząc to dobrem śledztwa, nie zdradził. czy szef Zondacrypto będzie małym świadkiem koronnym i będzie mógł liczyć na obniżenie kary. Ale że Przemysław Kral współpracuje z prokuraturą, potwierdził mecenas Roman Giertych. Jak poinformował, od maja jest jego pełnomocnikiem. Według Onetu Kral usłyszał już zarzut udziału w oszustwie ogromnych rozmiarów szacowanych na prawie 2,5 mld zł. Szanse dzięki tym działaniom procesowym prokuratury na odzyskanie tych środków są coraz większe. Na ten moment w prokuraturze są roszczenia na kilkadziesiąt milionów złotych. Śledztwo będzie połączone i od teraz dotyczy zaginięcia Sławomira Suszka, prezesa BitBaya, poprzedniczki Zondacrypto, a także oszustw na polskich klientach Zondacrypto, ale też wątków politycznych, czy dofinansowanie fundacji pana Ziobry, czy też dofinansowanie fundacji pana Wiplera, miało mieć wpływ na kształt polskiej legislacji, polskie ustawy. Bo to jest przykład takiej korupcji politycznej, jeśli by został potwierdzony. Ziobro w wywiadzie przyznał, że jego fundacja pieniądze przyjęła, on sam nie powiązał Zondy z projektem ustawy o kryptowalutach w Sejmie, a z Kralem nie rozmawiał. Bo w jego imieniu kontaktował się z nim były wpływowy funkcjonariusz CBA za czasów PiS. Obawiać zeznań pana Krala mogą się wszyscy ci, którzy pośrednio lub bezpośrednio czerpali korzyści. Prezydent trzykrotnie zawetował ustawę o kryptoaktywach, a politycy PiS-u i Konfederacji głosowali za odrzuceniem jego weta. Myślę, że to jest ten trop, który podpowiada nam, kto mógł korzystać, także finansowo, na kontaktach z panem Kralem. Komentują rządzący. W oświadczeniu prokurator generalny podaje więcej przykładów, gdzie śledczy będą szukać przestępstw. Chodzi o finansowanie przez Zondacrypto: Telewizji Republika i jej prezesa Tomasza Sakiewicza oraz prawicowej konferencji CPAC. Na której obecni byli politycy PiS-u, Konfederacji czy przyszły prezydent Karol Nawrocki, a wszystko pod patronatem medialnym telewizji wspierającej PiS. Według Instytutu Monitorowania Mediów z Zondacrypto otrzymała miliony złotych. Specjalne podziękowania kieruję do naszego sponsora głównego konferencji - Zondacrypto. Szczególnych powiązań Zondacrypto z prawicą nie widzą politycy PiS. Słyszałem, że tego rodzaju wsparcie dla fundacji było, ale ta firma działała szeroko na polskim rynku. Rządzący mówią o parasolu ochronnym PiS-u nad Zondacrypto. Płynęły pieniądze do fundacji Ziobry, dla pana Piesiewicza, zegarki, kasa, kasa do fundacji polityków - za co? Prokuratura zbada, czy szef Polskiego Komitetu Olimpijskiego przyjął korzyść majątkową. Np. w postaci luksusowego zegarka za prawie 200 tys. zł, który miał mu wręczyć prezes Zondacrypto. Piesiewicz zaprzecza i twierdzi, że kupił zegarek z własnych pieniędzy. Śledczy sprawdzą też, czy Zondacrypto finansowała pomoc w ucieczce z kraju byłego wiceministra sprawiedliwości w rządzie PiS, Marcina Romanowskiego. Jeśli okaże się, że Przemysław Kral dysponuje wiedzą, która jest istotna dla prokuratury, to będzie się to wiązało zapewne z kłopotami dla PiS czy prawicy. Prokurator generalny chce, by kolejny przełom w śledztwie nastąpił w ciągu 2 tygodni. Do tej sprawy wrócimy w "Pytaniu dnia" zaraz po naszym programie. Gościem Doroty Wysockiej-Schnepf będzie mecenas, poseł KO Roman Giertych. Oglądają Państwo "19:30" we wtorek. Przed nami jeszcze m.in. takie tematy. Powrót dopalaczy. Działa intensywniej, silniej, dłużej. Stąd agresja i autodestrukcyjne zachowania. Gwałtowny wzrost zatruć. Lider Konfederacji Korony Polskiej był przesłuchiwany Grzegorz Braun usłyszał zarzut publicznego i wbrew faktom zaprzeczania zbrodniom nazistowskim. Chodzi o wypowiedź europosła, w której zaprzeczał istnieniu komór gazowych w Auschwitz. Braun nie wycofał się ze swoich słów i nie przyznał do winy. Lider Konfederacji Korony Polskiej był przesłuchiwany w krakowskim oddziale Instytutu Pamięci Narodowej. Zaprzeczanie zbrodniom nazistowskim stanowi przestępstwo z artykułu 55 ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Ile kosztują prezydenckie weta? Dziennikarze "Rzeczpospolitej" zapytali o to Ministerstwo Finansów, a w odpowiedzieli usłyszeli, że tylko sześć z nich może oznaczać ponad 8 mld zł mniej w budżecie w tym roku. Największe straty wynikają z zablokowanych podatków od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych i akcyzy na alkohol. I to tylko część rekordowej liczby wet Karola Nawrockiego. Długopis w ręku prezydenta ma zawsze inną wagę. Nie każde weto dotyczy wszystkich Polaków, ale akurat te związane z budżetem - tak. Pan prezydent Nawrocki ma prawo weta, ale też ma prawo do bycia odpowiedzialnym za stan państwa. Z którego prawa korzysta częściej? Na to pytanie ekonomista nie odpowiada. Więcej mówią wyliczenia Ministerstwa Finansów. Resort podliczył straty tylko z sześciu zawetowanych lub skierowanych do Trybunału ustaw istotnych dla finansów państwa. Najdotkliwsza konsekwencja to brak wpływów z podatków od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Prawie 4 mld zł. To jest właśnie to, że zaszkodzić rządowi tym wydaje się lepiej. Dla pana prezydenta Nawrockiego. Ale nie rozumie, że na zakładników w tej sprawie wziął polskich kierowców, a drugie - ja nie wykluczam jakiegoś lobbingu. Nie będzie też pieniędzy z podwyższenia akcyzy na alkohol, z systemu SENT, czyli ściągania VAT-u przy obrocie betonem, czy z podwyżki opłaty cukrowej. Prezydent argumentował to czy Kancelaria Prezydenta: obiecałem, nie będę podnosić podatków. Ale podniósł podatki dla banków. Czyli co? Alkohol dobry, a banki złe? Tutaj jest pewna niekonsekwencja. Niekonsekwencja w kwestii obietnic nie tylko podatkowych. Takim będę prezydentem Rzeczpospolitej Polskiej, który postawi sprawy i rozwoju, i finansów publicznych. Prezydent dba o budżet Polaków i budżet państwa. Odnoszę wrażenie, że pan minister finansów słabo dba o budżet państwa. Prezydent Karol Nawrocki kompletnie nie martwi się ani budżetem, ani finansami państwa. On bardzo czytelnie od drugiego dnia wyborów, kiedy ogłosił, że jego głównym celem jest walka z rządem Donalda Tuska i obalenie tego rządu, skutecznie to realizuje. Dziura w budżecie to problem władzy - broni Nawrockiego opozycja. Karol Nawrocki wetował te ustawy, które wprowadzają dodatkowe opłaty i podatki przez tę władzę. On ich broni przed stratami, a nie odwrotnie. Świat patrzy na to mniej optymistycznie. Dla analityków i inwestorów relacje rządu z prezydentem oraz blokowanie ustaw nie stanowią zachęty. To m.in. weta przyczyniły się do piątkowej oceny wiarygodności kredytowej Polski. Agencja ratingowa Fitch utrzymała rating na poziomie A- z negatywną perspektywą. Dostrzegają, że procesy, które dzieją się w Polsce, w tym również działania prezydenta, mają negatywne konsekwencje i noszą w sobie poważne ryzyka. A więc ten sygnał powinien być ostrzeżeniem dla państwa, przede wszystkim dla prezydenta, który być może się opamięta. Na listę Ministerstwa Finansów nie trafiły pozostałe zawetowane ustawy, bo według resortu nie miały one w większości bezpośredniego wpływu na budżet państwa. Nie oznacza to jednak, że nie miały na życie Polaków. Prezydent obiecywał walkę z wykluczeniem komunikacyjnym Nie zgadzam się na wykluczenie komunikacyjne Polski lokalnej. A walczy z rządem, który chce naprawić sytuację. Polska lokalna odczuje zawetowanie ustawy najbardziej. Już odczuwa. Nie wystartują Autobusy Brzeskie. Przez ostatni rok powiat brzeski i samorządy intensywne przygotowywały się do uruchomienia nowego systemu transportu zbiorowego. Na próżno. Bez ustawy nie ma jednak finansowania, dlatego Autobusy Brzeskie zawieszają działalność. Będą pracować nad innym rozwiązaniem. Coraz częściej praca rządu i samorządów polega na wymyślaniu sposobów na obejście weta prezydenta. Cel to testowanie NATO, eskalowanie sojuszniczych napięć i osłabianie poparcia dla walczącej Ukrainy. Brytyjski Telegraph, powołując się na źródła w zachodnich służbach wywiadowczych, pisze o fali rosyjskich aktów sabotażu wymierzonych w zakłady zbrojeniowe w Europie. Moskwa zamiast profesjonalnych agentów werbuje członków lokalnych grup przestępczych, a areną jej działań coraz częściej staje się Internet. Pożary. Zbłąkane drony czy rakiety. Zakłócenia GPS, uszkodzenia infrastruktury. Wszystko "przypadkowe". Tak działa Rosja, by testować państwa NATO. Mają być przeprowadzane w taki sposób, by było to poniżej progu działań wojennych, by nie spowodować uruchomienia artykułu 5 Paktu. Ten zobowiązuje sojuszników do kolektywnej obrony. Sama informacja mogła wyjść z Rosji - uważa ekspert. To ma oddziaływać na społeczeństwo, a społeczeństwo - na poszczególnych polityków i rządy. Cel to złamanie jedności NATO i zniechęcenie krajów członkowskich do pomocy walczącej Ukrainie. Przede wszystkim teraz kieruje to Rosja do Wielkiej Brytanii, bo Wielka Brytania mocno pomaga także przy dostawach dronów, które wyjątkowo skutecznie działają na kierunku rosyjskim. Polska na tym celowniku już jest. Wiadomo już, że za tym ogromnym pożarem centrum handlowego w Warszawie czy za wysadzeniem torów kolejowych na trasie Warszawa - Lublin stała Rosja. Na kolejnym etapie eskalacji może być tak, że jakaś zabłąkana rakieta czy jakiś zabłąkany dron może wlecieć w polską przestrzeń powietrzną i np. przypadkowo upaść na terenie jakiegoś zakładu przemysłowego w Polsce. Jak się bronić? Eksperci nie pozostawiają złudzeń. Nie ma recepty na to, żeby całkowicie uchronić się przed ryzykiem tego typu działań. Recepty nie mają też inne kraje. To pożar po eksplozji w fabryce pocisków artyleryjskich w Bułgarii. Pożar w firmie zbrojeniowej wybuchł też w Estonii. Jednym z kierunków dochodzenia jest możliwy akt sabotażu i udział Rosji. A to zdarzenia tylko z tego miesiąca. Wcześniej, w marcu, podpalono obiekt firmy zbrojeniowej produkującej drony w czeskich Pardubicach. Lotnisko w Lipsku zostało niedawno sparaliżowane po znalezieniu na płycie drona z ładunkiem wybuchowym. Celem mógł być ukraiński samolot transportujący pomoc wojskową dla Kijowa. Teraz pod Berlinem odkryto tajny skład broni. Według doniesień Spiegla to 24-letni Ukrainiec ukrył broń w leśnej kryjówce na obrzeżach Berlina. Mężczyzna prawdopodobnie przyjechał autobusem z Polski. Jak wynika z ustaleń Spiegla, miał działać na zlecenie Rosji i należeć do grupy, która miała przygotowywać zamachy i operacje sabotażowe w krajach NATO. Sabotażem nie zajmują się profesjonalni tajni agencji. Do werbowania dywersantów rosyjskie służby wykorzystują Internet. W ramach prowokacji dziennikarskiej taką ścieżkę werbunku przeszli autorzy reportażu "Dywersanci" w TVP Info. Przede wszystkim na Telegramie. Na mediach społecznościowych jest wiele grup, na których rosyjskie służby, białoruskie również, ogłaszają atrakcyjne oferty pracy z atrakcyjnym wynagrodzeniem. Płacą kryptowalutami. Pytają, co umiesz. Czy masz jakieś doświadczenie wojskowe. My w ramach naszej prowokacji skłamaliśmy, że tak. I później nas pytano, czy potrafimy obchodzić się z ogniem, czy potrafimy skonstruować koktajl Mołotowa. Rekruterzy chętnie werbują osoby z doświadczeniem kryminalnym. Rosja próbuje znaleźć najsłabsze ogniwo także wśród ludzi, dlatego rośnie znaczenie kontrwywiadu i ochrony zakładów. Ale rośnie też potrzeba czujności wśród zwykłych obywateli. Szef CIA John Ratcliffe składa wizytę w Moskwie. Tę informację przekazała amerykańska stacja CBS News. Rosyjska agencja TASS poinformowała, że na moskiewskim lotnisku Wnukowo wylądował dziś amerykański wojskowy samolot transportowy. Kreml nie potwierdził jednak, by w Moskwie miało dojść do wizyty szefa CIA. Amerykański Globemaster III wystartował w poniedziałek z Charleston w Karolinie Południowej, a następnie wylądował w bazie Andrews w pobliżu Waszyngtonu. Samolot ten przewozi prezydenta USA oraz członków rządu, a także specjalnych wysłanników. Potem samolot dotarł do Rygi. Dziś rano maszyna wystartowała z Łotwy w nieznanym kierunku. Według agencji TASS o 10.00 czasu moskiewskiego wylądowała w Moskwie. "Nie będzie już traktowana jak państwo". To amerykański prezydent o Kanadzie. I to zaledwie początek długiej listy pretensji. Sąsiad ma zdzierać z Ameryki, dlatego Donald Trump zapowiada drastyczną podwyżkę ceł. "Czują, że im się coś należy" - tak także pisze prezydent, ale być może właśnie w tym miejscu warto zapytać, kto w relacjach międzynarodowych czuje, że mu się coś należy, a co należy mu się faktycznie. To jedno z najruchliwszych przejść granicznych między Kanadą a USA. Most na rzece Niagara. By podkreślić dobrosąsiedzkie stosunki, nazwano go Mostem Pokoju. Problem w tym, że od miesięcy trudno o nim mówić. Zawsze byliśmy przyjaciółmi, ale już nimi nie jesteśmy. W Waszyngtonie mamy tyrana, który cały czas grozi nam wielkim kijem. Tym tyranem ma być Donald Trump, a kijem - kolejne cła. Kanada nie będzie już traktowana jak państwo. W handlu i pod innymi względami są jednym z najgorszych krajów na świecie. Wojna handlowa między Ottawą a Waszyngtonem staje się coraz bardziej brutalna. I to nie tylko w mediach społecznościowych. Mimo takich optymistycznych wypowiedzi... Finalizujemy ostateczny tekst. Robimy zdecydowane kroki naprzód. ...premier Kanady zerwał negocjacje w sprawie umowy handlowej z USA. Niestety, przepaść między partnerstwem a konkurencją jest zbyt duża. Nie możemy zaakceptować tego, co zaoferowali. I nie damy im tego, o co prosili. Amerykanie chcieli m.in. ograniczyć możliwości Ottawy do zawierania umów handlowych z innymi krajami. Odpowiedź Trumpa na fiasko rozmów była natychmiastowa. Cła na wszystkie samochody osobowe, ciężarowe, zarówno duże, jak i małe, części samochodowe i stal wzrosną do 50%. Na tym wymiana ciosów się nie zakończyła, bo premier Kanady zapowiedział nałożenie taryf odwetowych. Dolar za dolara. Stawka tej awantury jest wysoka. Kanada i USA są siebie najważniejszymi partnerami handlowymi. Wymiana towarów i usług między tymi krajami szacowana jest na ponad 700 mld dolarów rocznie. Mark Carney szybko wróci do stołu, bo to będzie katastrofalne dla jego kraju. Uczciwe warunki umowy albo wojna celna - to obecnie jedyna oferta premiera Kanady. Swoją propozycję ma za to premier prowincji Ontario i kieruje ją bezpośrednio do Donalda Trumpa. Trump ma fatalne notowania u większości Kanadyjczyków. Ponad 60% uważa, że ostra reakcja premiera Carneya jest właściwa. Gwałtowny wzrost zatruć dopalaczami. Alarmujące dane publikuje Główny Inspektor Sanitarny, a trzy województwa notują wyjątkowo dużo interwencji medycznych po zażyciu takich środków. To Śląsk, Małopolska i Wielkopolska. Ale niezależnie od miejsc dopalacze niebezpieczne są zawsze, szczególnie dla układu nerwowego, a brak testów utrudnia wykrycie substancji i skuteczne leczenie. Przemysław Zalewski jest uzależniony od muzyki. Z narkotykami skończył pół roku temu. Przez używki prawie wylądował na ulicy. Nie widzisz tego, co powinieneś widzieć. Rujnujesz sobie życie, tracisz bliskich. Zaczęło się od marihuany. Później były amfetamina i dopalacze. Ponad rok wycięty z życia. Pomoc znalazł w Domu Nadziei sióstr elżbietanek. Siostry budują mu studio, by na płycie opowiedział własną historię. Chciałby przez swoje rapowanie mówić do tych osób, które stoją przed decyzją, czy zacząć zażywać dopalacze, że kończy się to bardzo źle. Dopalacze to substancje psychoaktywne. Ich skład często jest zagadką, a skutki zażycia - wielką niewiadomą. Działa intensywniej, silniej, dłużej. Zachowania nieprzewidywalne, stąd agresja i autodestrukcyjne zachowania. Zatrucie dopalaczami trudno leczyć. W przeciwieństwie do klasycznych narkotyków nie ma testów wykrywających ich obecność w organizmie. Lekarze nie wiedzą, jak działać, kiedy dochodzi do zatrucia. Działają tylko zapobiegawczo, żeby nie dopuścić do śmierci. A statystyki są przerażające. W ciągu dwóch lat liczba zatruć substancjami odurzającymi w Polsce podwoiła się. Zaczynamy się odurzać, zupełnie rezygnując z tego, żeby uczyć się normatywnych sposobów reagowania w różnych sytuacjach trudnych dla nas emocjonalnie. Co dziesiąte zatrucie dopalaczami dotyczy osób niepełnoletnich. Dla nich to uszkodzenie centralnego układu nerwowego i psychiki jest dużo większe, dużo bardziej prawdopodobne i dużo bardziej brzemienne w odległych skutkach. W ubiegłym roku policja zabezpieczyła blisko 57 ton narkotyków. To prawie o połowę więcej niż rok wcześniej. Coraz powszechniejszy dostęp do dopalaczy jest bezpośrednio związany z popularnością narkotyków. Mefedron, klefedron, które są teraz popularne, często są środkami zastępczymi. Za posiadanie dopalaczy, tak jak innych narkotyków, grożą 3 lata więzienia, za handel - nawet 20. To czworonogi do zadań specjalnych, ale zanim na dobre sprawdzą się w boju, muszą przejść odpowiedni trening. Psy pracujące dla polskich służb i ich przewodnicy spotkali się w Czarnem na ćwiczeniach, które w tym roku pierwszy raz mają rangę międzynarodową. A na nich symulacje prawdziwych interwencji czy testy sprawności. Tu nie wystarczy dobry węch. Trzeba jeszcze pokonać wysokość, hałas, obce miejsce i własny stres. Organizatorom zależało, aby te ćwiczenia odbywały się w warunkach jak najbardziej zbliżonych do rzeczywistych, do rzeczywistych sytuacji, z którymi funkcjonariusze mogą się spotkać w codziennej służbie. Pies trafia w nowe miejsce, między ludzi i dźwięki, których wcześniej nie znał. Hunter ze swoim opiekunem Jackiem na co dzień ratują życie ludzi w Górach. W ramach Karkonoskiej Grupy GOPR szukają zaginionych turystów, i tych, co się zgubili, i tych, co porwały lawiny. Dla nich te ćwiczenia to możliwość sprawdzenia się w nowych, innych warunkach. Od szczeniaka jeździmy w różne miejsca, w różne środowiska, bo ratownictwo jest nieprzewidywalne, więc poznawanie nowych miejsc, często takich, w których nie mamy możliwości pracować. Jedne psy szukają narkotyków, inne - materiałów wybuchowych albo tytoniu. Niedozwolone substancje ukryto m.in. w poczekalni dworcowej. Do przeszukania mamy ten peron do czarnej taśmy oraz do bandy, która znajduje się po prawej stronie. Prosiłabym o sprawdzenie wszelkiego rodzaju przedmiotów, bagaży. Również osób i ich ubioru. Czy nikt niczego nie próbuje nielegalnie przewieźć. Dla człowieka to zwykły dworzec, dla psa - dziesiątki bodźców, spośród których musi wyłowić ten jeden właściwy. Są to niebywale trudne epizody zarówno dla przewodników, jak i psów, ponieważ w dużej mierze zależałoby nam na tym, żeby jak najwięcej bodźców z zewnątrz docierało do naszych przewodników i psów i rozpraszało ich. Bo testowany jest nie tylko pies. Przewodnik musi odczytać jego zachowanie, nie podpowiadać mu i w odpowiednim momencie zaufać temu, co pokazuje zwierzę. Ja podczas kontroli jestem odpowiedzialna za to, żeby psu nic się nie stało, żeby prowadzić ją przy tym szukaniu, żeby odczytywać sygnały i zachowania psa, ponieważ to jest kluczowe. Kluczowa jest też współpraca. W Czarnem spotkali się przedstawiciele wielu polskich formacji mundurowych, a także służby z Litwy i Czech. Carlos na co dzień szuka materiałów wybuchowych na lotnisku w Pradze. Jego opiekunowie chętnie dzielili się swoim doświadczeniem. Współpracujemy z polską policją, strażą graniczną i służbą więzienną. Może sprzęt, mundury i zadania są różne, ale wspólny pozostaje jeden element. Zaufanie między przewodnikiem a psem, które podczas prawdziwej akcji nieraz decydują o powodzeniu całej akcji. Ruszyły zdjęcia do nowego serialu TVP VOD "Słoneczna. Poza ciszą". To pierwsza polska produkcja, która tak szeroko porusza temat zdrowia psychicznego i psychoterapii. Serial to opowieść o małej społeczności, w której taka rozmowa wciąż budzi lęk, ale krok po kroku bohaterowie uczą się prosić o wsparcie. Premiera już tej jesieni tylko w TVP VOD, czyli pod adresem, który świetnie Państwo znają i licznie odwiedzają. W małym mieście zwykle ludzie wiedzą o sobie prawie wszystko. Kto z kim. Kto się rozwiódł. Kto przestał wychodzić z domu. Najmniej wiadomo o tym, o czym nikt nie mówi. I właśnie w tę ciszę wchodzi Lena Majewska. Psychoterapeutka, która w rodzinnej miejscowości narzeczonego chce otworzyć pierwszą poradnię psychologiczną. W małych społecznościach rozmowy o problemach są trudniejsze paradoksalnie, bo wszyscy się znają, wszystko o sobie wiedzą. Postać Jakuba jest poruszająca. Nie zawsze widać, że ktoś się z czymś zmaga, a tym bardziej z czym się zmaga, jaki to ma ciężar. I to jest intrygujące w tej postaci. Gabinet można otworzyć kluczem. Człowieka - już nie. W "Słonecznej. Poza ciszą" przeszkodą jest nie tylko dostęp do specjalisty. To także wstyd, strach przed oceną i przekonanie, że trzeba poradzić sobie samemu. Psychoterapia nie jest tu dodatkiem do fabuły. Jest jej osią. Będziemy mówić o hejcie, o tym, jak radzić sobie z trudnymi emocjami. I właśnie dlatego serial TVP VOD ma jeszcze drugie zadanie. Poza opowiadaniem ciekawej historii - oswajać. Pokazywać, że kryzys psychiczny nie zawsze widać, a szukanie pomocy nie jest powodem do wstydu. Normalizowanie rozmów o zdrowiu psychicznym jest bardzo ważną misją telewizyjną. Ogromnie się cieszę, że jest to poruszane. Ludzie potrzebują słyszeć, że zdrowie psychiczne jest tak samo ważne jak fizyczne. Serial zadebiutuje w miejscu, w którym widzowie spędzają coraz więcej czasu. TVP VOD należy dziś do najchętniej oglądanych polskich platform streamingowych. To także pierwszy w historii oryginalny serial TVP VOD, zbudowany od początku właśnie dla internetowego widza. O przeciwnościach losu, z jakimi muszą borykać się, które muszą pokonywać bohaterowie serialu i tak naprawdę bohaterowie każdej prawdziwej fajnej historii. Jeśli chociaż jedna osoba na świecie oglądająca ten serial pomyśli, że może warto sięgnąć po pomoc, to wygraliśmy. Bo cisza nie zawsze znaczy, że wszystko jest w porządku. Czasem właśnie w niej najgłośniej słychać, że ktoś potrzebuje pomocy. Najtrudniejsze historie to często te, których z zewnątrz w ogóle nie widać. Astronauci Anil Menon z NASA i Sophie Adenot z Europejskiej Agencji Kosmicznej udali się na kosmiczny spacer. Na 6 godzin opuścili Międzynarodową Stacją Kosmiczną. Mieli do wykonania konkretne zadanie: wymianę anteny komunikacyjnej. Astronauci próbowali także wymienić urządzenie odpowiadające za dane nawigacyjne dla statków kosmicznych przybywających na Międzynarodową Stacją Kosmiczną. Za chwilę w "Pytaniu dnia" mecenas Roman Giertych w rozmowie z Dorotą Wysocką-Schnepf. Ciekawego wieczoru. -- To jest pytanie dnia, Dorota Wysocka-Schnepf. Dobry wieczór państwu. A ze mną mecenas Roman Giertych, poseł KO, a od dziś, jak wiemy, a my państwa już informowaliśmy w niedzielę, o tym, że tak jest. Dzisiaj pan mecenas potwierdził: obrońca Przemysława Krala. Dobry wieczór, panie mecenasie. -- Dobry wieczór. Dobry wieczór państwu. -- Panie mecenasie, a gdzie obecnie przebywa pan Kral? -- Panie redaktor, miejsce przebywania niektórych osób jest objęte tajemnicą postępowania. -- Ale czy to jest Sycylia? -- Nie, nie będę odpowiadał na pytania dotyczące poszczególnych krajów, akurat z tego co wiem, nie ma go na Sycylii. -- A gdzie pan się spotykał z nim? Bo były takie różne informacje dotyczące miejsc przebywania, i czy pan może potwierdzić? -- To jest objęte niestety tajemnicą postępowania i myślę, że muszą to państwo wszyscy uszanować, dlatego że ta. Sprawa oprócz tych wątków, które tak interesują opinię publiczną, czyli tych wątków dotyczących osób publicznych, to jest sprawa bardzo poważna sprawa kryminalna. Dzisiaj prokuratura to ujawniła, że połączono sprawę zaginięcia pana Suszka z postępowaniem dotyczącym działania na szkodę, czy też oszustwa w Zondacrypto. I te połączenie skutkuje tym, że mamy do czynienia z jakby dwoistością tego postępowania: z jednej strony mamy czystą sprawę kryminalną, a z drugiej strony mamy bardzo poważne ogromne gigantyczne pieniądze wyprowadzane z różnego rodzaju instytucji. Czy też z całego kraju. -- Ta sprawa też jest też mocno dosyć polityczna, bo dotyka wielu polityków. Zaraz o tym szczegółach powiemy, ale pan powiedział, poinformował dzisiaj, że od maja już. Reprezentuje jako adwokat pana Przemysława Krala. Rozumiem,