-- Zabójstwo usiłowanie zabójstwa i spowodowanie ciężkich obrażeń ciała, takie zarzuty i wniosek o areszt Prokuratura przygotowała dla ich ORM, ale jego stan nie pozwala na przesłuchanie. 31-latek, który wczoraj w Jarosławskim Opactwie zaatakował 5 osób, wciąż jest w szpitalu, a biegli stwierdzili u mężczyzny objawy choroby psychicznej. Stan pokrzywdzonych, którzy przeżyli atak, jest stabilny i to jedyna dobra informacja. Katarzyna Grzęda-Łozicka. -- Tragedia, z którą trudno się pogodzić. Jeszcze trudniej ją zrozumieć, mieszkańcy i wierni od rana palą przed klasztorem w Jarosławiu znicze i modlą się w intencji zamordowanego księdza Stanisława. -- Bardzo ciepły, bardzo spokojny ksiądz powołania i, no, wielka strata. -- Powiem tylko, że wielka tragedia. -- Napastnik to 31-letni Ukrainiec i HOR M. Poza księdzem Stanisławem ranił jeszcze 4 inne osoby, m.in. starszą kobietę, która przyszła do kościoła się pomodlić. -- Ran, które doznała, to rany kute twarzy i klatki piersiowej. -- W ataku ranny został także ksiądz Marek, dyrektor Centrum Kultury i Informacji Chrześcijańskiej działającego przy klasztorze. -- Parafianie podkreślają, że tu, po wybuchu wojny, wielu Ukraińców znalazło schronienie. -- Do 100 posiłków dziennie wydawali. Oni tu spali, oni tu- no, ja nie wiem, skąd on się wziął tu w Jarosławiu. -- Prokuratura sformułowała już treść zarzutów wobec ich ORM. -- Z powodowania zbrodni, zabójstwa, oraz usiłowania zabójstwa, pokrzywdzonych i oczywiście spowodowania ciężkich obrażeń. -- Mężczyzna nie został jeszcze przesłuchany. Biegli stwierdzili, że ma w tej chwili objawy choroby psychicznej z silnymi objawami psychotycznymi. -- Prokuratura wnioskuje o jego aresztowanie na 3 miesiące w warunkach szpitalnych. -- To jest opinia o aktualnym jego stanie zdrowia. Nie mówimy tutaj o jego stanie zdrowia w chwili popełnienia czynu. To jest zupełnie inna rzecz. -- Z ustaleń prokuratury wynika, że ofiarami napastnika były przypadkowe osoby. Mężczyzna w nocy z środy na czwartek wjechał do Polski z Niemiec. -- Jechał do Ukrainy, ale na przejściu granicznym w Korczowej został zatrzymany, bo jego samochód nie miał obowiązkowego ubezpieczenia. -- 3 godziny później zaatakował w Jarosławiu. -- Został przewieziony samochodem prywatnym przez inne osoby na teren Jarosławia. Jednak nie wiemy jeszcze, czy został wysadzony bezpośrednio na terenie opactwa. -- Dlaczego mężczyzna nie próbował w inny sposób dostać się do Ukrainy? Kto przywiózł go do Jarosławia? Skąd aż taka agresja? W tej sprawie nadal jest wiele wątpliwości. -- Jak wskazują statystyki, najczęściej tego typu zdarzenia dokonują sprawcy z motywacji emocjonalnej. -- Jechał na Ukrainę w jakimś celu. Zabranie mu samochodu na granicy, w mojej ocenie, był tym takim katalizatorem zapalnikiem, który spowodował jego- no, tak jakby wybuch. -- To na razie hipotezy. -- Musimy uzbroić się w cierpliwość. Sprawa jest ważna, jest tu. Kontekst tak. Wojenny, tak międzynarodowy. -- Stąd apele o niewykorzystywanie tragedii do budowania antyukraińskiej narracji. -- Jest wielka tragedia. Trzeba ją absolutnie wyjaśnić, ale nie pozwolić na to, żeby stało się to zarzewiem konfliktu między Polakami a Ukraińcami. -- O jedność zaapelował też prymas Polski. -- Pomimo gniewu i bólu, jaki odczuwamy, niech to bolesne doświadczenie nie będzie zarzewiem nienawiści. -- Ale obawy przed eskalacją emocji są, dlatego władze Jarosławia zapowiadają większą ilość patroli na ulicach. -- Się obawiamy jakiejś reakcji wtórnej, jeśli chodzi o nastroje społeczne. -- W Jarosławiu do końca tygodnia obowiązuje żałoba i chorowiem grozi dożywocie. Katarzyna Grzęda-Łozicka, 19:30. -- Przed nami w 19:30 kolejne tematy. Za chwilę o tym, jak Rosja eskaluje wojnę hybrydową z Europą, a potem także o wspólnym opodatkowaniu małżeństw jednopłciowych. -- Trochę traciłem nadzieję. Warto nam dać te prawa. -- Jest to gwałt na praworządności i na polskiej konstytucji. -- Każde małżeństwo, też to transkrybowane, będzie miało te same prawa. -- Jest wreszcie końcem tej fikcji prawnej. -- Rosjanie szykują coś dużego, ostrzegał w Nowym Jorku szef polskiej dyplomacji, dodając, że takie informacje ma z wielu źródeł. I te źródła mówią, że pretekstem do mobilizacji Rosjan może być atak pod fałszywą flagą. Stąd także nad Wisłą bezpieczeństwo jest kluczowe, a zmiana procedur w wojsku dotycząca strzelania do zagrożeń z Rosji ma je zwiększać. Bartosz Filipowicz. -- Litwa przygotowuje się na zagrożenie i ćwiczy ewakuację ludności także przez granicę. Pomaga jej w tym Polska. -- Musimy przejść przez całą procedurę, przez wszystkie te potencjalne wyzwania, z którymi zmierzymy się podczas ćwiczeń, a udział Polski, jak sądzę, wyniesie nas na wyższy poziom. -- Oficjalnie Litwini nie mówią, przed jakim zagrożeniem ćwiczą obronę. Nie muszą, bo Rosja codziennie dostarcza kolejnych przykładów hybrydowej agresji. Także w Polsce. Służby nie wykluczają podpalenia w naziemnej stacji Starlinków na Mazowszu. Prokuratura wszczęła śledztwo w kierunku dywersji, podejrzenie pada na Rosję. -- Z dużym padowiskiem mogę powiedzieć, że nie było to zwarcie, nie była to awaria. Było to celowe działanie. Czy to była dywersja, wiele na to wskazuje. -- Wiadomo na pewno, że Rosja dzisiaj nie jest zainteresowana pokojem, że Rosja jest zainteresowana eskalacją. Jesteśmy tego świadkami, nie chcę, żebyśmy byli tego ofiarami, ale jesteśmy tego świadkami każdego dnia. -- Wczoraj szwedzkie i fińskie samoloty zidentyfikowały rosyjskie myśliwce nad zatoką fińską. Dziś rosyjska prokremlowska agencja RIA Novosti opublikowała taki artykuł. -- Rosja planuje kolejną specjalną operację wojskową. Będzie bardzo krótka. -- Operacja ma dotyczyć Litwy. Artykuł szybko zniknął ze strony, ale to nie uspokaja państw wschodniej flanki NATO. -- Otrzymujemy informacje z wielu źródeł, że Rosja planuje coś dużego jeszcze w tym roku. -- Szef MSZ mówił o możliwych operacjach pod fałszywą flagą, atakach dronowych czy naruszeniach granic państw bałtyckich. To wszystko potwierdzają wywiady kolejnych krajów, o zagrożeniu alarmuje także Dania. -- Sytuacja jest najpoważniejsza od zakończenia zimnej wojny. -- O groźbie eskalacji rosyjskiej agresji od miesięcy ostrzega premier Donald Tusk i do tych ostrzeżeń dołączają kolejne europejskie kraje, ale sygnały alarmowe na temat zamiarów Kremla płyną także zza oceanu. Jak podaje hiszpański dziennik El Mundo, CIA miała ostrzec Hiszpanię, Francję i Włochy przed możliwym atakami rosyjskich dronów, które miałyby być wystrzelone z okrętów floty cieni. Prezydent Francji zaprzeczył, że amerykańska agencja wywiadowcza informowała o takiej możliwości, ale przyznał, że w Europie nasiliły się wrogie działania. Ostrzeżenia z kolejnych państw pokazują, że w świadomości Zachodu Rosja stała się zagrożeniem numer 1 dla wszystkich. -- Eskalacja agresji hybrydowej może wyrażać się zarówno w nasileniu tych uderzeń rodzaju, skali, siły i tak dalej, ale także eskalacja przestrzenna geograficzna. -- Wobec coraz częstszych zagrożeń z powietrza Polska upraszcza procedury zestrzeliwania wrogich obiektów. -- Jeżeli pilot będzie miał informację, np. radarową, a także obiekt przekroczy strefę zakazu lotów, to będzie to podstawa dla dowódcy operacyjnego i dla pilota do użycia siły. -- Nie ma potrzeby dolatywania do tego obiektu, patrzenia, żeby wzrokowo pilot go rozpoznał. -- Trwa też polska misja w USA. Wiceszefowie MON rozmawiają z Amerykanami, m.in. o naszym największym gwarancie bezpieczeństwa. Stałej bazie wojskowej w Polsce. Rozmowy idą do przodu. Słyszymy. -- Nowy etap, bardzo silnej współpracy strategicznej. Stała baza jest też bardzo czytelnym komunikatem dla Kremla. Pokazującym, jak silne są związki polsko-amerykańskie. -- Ameryka wie, jak groźna jest Rosja. -- Tutaj pełne wsparcie i pełne też zdanie sobie sprawy z powagi tej sytuacji. -- Jak zapowiedzieli ministrowie, w przyszłym tygodniu odbędą się kolejne rozmowy z Amerykanami. W sprawie stałej bazy. Bartosz Filipowicz, 19:30. -- Kraków na ostatniej wyborczej prostej, choć wiele wskazuje na to, że najbliższa niedziela przy urnach wcale nie wyłoni nowego włodarza. Siedmioro kandydatów w wyborach prezydenckich do północy walczy o głosy mieszkańców. Z poparciem politycznych liderów lub przeciwnie, hasłem, że nie stoi za nimi żadna siła z Warszawy. Turystyfikacja komunikacja zadłużenie to dominujące hasła, a co jeszcze warto wiedzieć, zanim zapadnie cisza, opowie państwu Jakub Kors. -- Finisz kampanii to dla kandydatów dzień ściskania rąk i zdzierania podeszew. Jak tutaj, w przypadku Łukasza Gibały, który ze swoją gazetką Gibałówką zjeździł Kraków od Rynku Dębnickiego po Dom Handlowy Wanda w Nowej Hucie. -- Najważniejsza jest rozmowa z mieszkańcami, kontakt bezpośredni. Chcemy jak najwięcej tych rozmów odbyć. Mówię moim zwolennikom, że to będzie walka na żyletki. -- Słuchajcie państwo. -- Na żyletki, bo jak pokazują sondaże, różnica pomiędzy nim a jego największą rywalką, Moniką Piątkowską, będzie minimalna. Kandydatka KO też postanowiła dziś odwiedzić wszystkie 18 dzielnic 800-tysięcznego Krakowa. Przy akompaniamencie hejnału z Wieży Mariackiej zapewniała. -- No nie cofnę i będę do ostatniej godziny walczyła o nasze miasto. O to, żeby powrócił tu spokój, harmonia, życzliwość, stabilne zarządzanie, profesjonalne zarządzanie. A nie chaos, straszenie urzędników. -- Według sondażu portalu Love Kraków to właśnie Gibała oraz Piątkowska mają największe szanse na walkę w drugiej turze. Gibale poparcia udzielił Jan Hoffman, który wycofał się z wyścigu. Senatorkę Koalicji wsparł premier Donald Tusk. -- Wiem dobrze, że takie miasto z taką ambicją i z takim horyzontem jak Kraków dobrze byłoby, żeby miał prezydentkę, która się niczego nie boi. -- Przedterminowe wybory są konieczne, bo poprzedni prezydent Aleksander Miszalski z KO został odwołany w drodze referendum. Na razie miastem zarządza jego były zastępca Stanisław Kracik. -- Potrzebujemy prezydenta, bo drugiego nie może ktoś, kto zastępuje prezydenta przez dwa czy trzy miesiące, rządzić tym miastem. -- Jestem zdecydowana od dawna, ale jeżeli będę mogła to pójdę. -- Proszę pana, jakby był na liście profesor Majchrowski, to bym się wybrał. A tak to się nie wybieram. -- W przejście do drugiej tury ciągle wierzy radny PiS Michał Drewnicki. -- Wygramy, szanowni państwo. -- Ale jest jedynym kandydatem, którego na finiszu nie wsparła partyjna centrala. Choć na początku kampanii w Holi Sokoła zachwalała go Beata Szydło, dziś na jego konferencji pojawił się tylko szef lokalnych struktur, Andrzej Adamczyk. Zasługujemy na ambitnego prezydenta. By skończyć z niedasizmem, by skończyć z takim marazmem, by skończyć z takim ciamcia-ramcia i brakiem wizji. Swoją wizję Krakowa ostatniego dnia starały się promować Daria Gosek-Popiołek z Lewicy oraz Aleksandra Owca z Razem. Ta pierwsza, jeszcze w nocy, mierzyła poziom hałasu na Starym Mieście. I rozmawiała z kierowcami nocnych autobusów. -- Prezydent musi znać miasto, które funkcjonuje przez całą dobę, a nie tylko widzieć je z okien magistratu. -- Przed niedzielnym głosowaniem wracają pytania o to, na ile krakowskie wybory będą barometrem ogólnopolskich nastrojów. Opozycja liczy, że ewentualna przegrana zaszkodzi koalicji. -- Spadający trend poparcia dla całej KO ogólnopolsko. I też się tutaj nie spodziewam nagle jakiegoś odbicia. To będzie raczej pikowanie w dół. -- Ale politycy z doświadczeniem w samorządzie radzą podchodzić do tego z dystansem. -- Polski samorząd tym się różni od ogólnopolskiej polityki, że jest bardzo różnorodny. Więc przestrzegam przed takimi wróżbami. -- W niedzielę lokale wyborcze w Krakowie będą otwarte od 7:00 do 21:00. Jakub Korus, 19:30. -- I już teraz wiadomo, że to będzie bardzo ciekawy wieczór, dlatego ja zapraszam państwa w imieniu całego zespołu na specjalny wieczór wyborczy prosto z Krakowa. Niedziela, TVP Info, będziemy na państwa czekali o 20:15. A teraz zmieniamy temat. Osoby, które uzyskały transkrypcję aktu małżeństwa, będą miały w polskich urzędach skarbowych takie same prawa i obowiązki podatkowe jak wszyscy małżonkowie. To oficjalne stanowisko podpisane przez ministra finansów. Transkrypcja zagranicznych aktów małżeństwa jednopłciowego w Polsce jest możliwa od sierpnia tego roku. W każdym urzędzie stanu cywilnego i w teorii bo w praktyce bywa różnie. Magdalena Karpińska. -- Miko Czerwiński wziął ślub ze swoim partnerem na początku sierpnia w Danii. Niedawno otrzymali w Polsce transkrypcję aktu małżeństwa. Dziś rano na wieść o zmianach sytuacji podatkowej usiedli do przeglądania PIT-ów. -- Pierwsza reakcja była taka, że nie dowierzałem. -- Teraz i oni będą mieli możliwość wspólnego rozliczania. -- Będzie nieznacznie opłacalne, ale będzie też kolejnym takim przykładem godności, przykładem tego, że nasze małżeństwo jest w Polsce uznawane. -- To będzie możliwe dzięki podpisaniu przez ministra finansów tak zwanej interpretacji ogólnej. -- Zapewnia, że osoby, które uzyskały transkrypcję aktu małżeństwa, będą miały w polskich urzędach skarbowych takie same prawa i obowiązki podatkowe jak wszyscy małżonkowie. -- Do uchylenia w pierwszym dniu po zmianie rządu. -- Opozycja grzmi, że to brutalne gwałt na polskiej konstytucji narzucony przez zagraniczne sądy. Chodzi o Trybunał Sprawiedliwości UE. -- Nie ma absolutnie mojej zgody, żeby zagraniczne sądy narzucały nam w prawie rodzinnym, w prawie, które jest zakotwiczone w konstytucji, a mianowicie definicja związku małżeńskiego jako związku kobiety i mężczyzny. -- To ja powiem panu Mateuszowi Marzkiemu i jest tak, że wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, skoro nie przeszkadza jemu wyroki europejskie, to mamy polski wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego. -- Dwa obozy, dwie interpretacje konstytucji i decyzji ministra Domańskiego. -- To po prostu minimum cywilizacyjnej normy. Przed nami pewno jeszcze dużo działań, ale ja bardzo z tej decyzji się cieszę. -- Dla wszystkich tych, którzy dziś tak ochoczo próbują czytać tę konstytucję w inny sposób, taką mam właśnie drobną przestrogę, że prawo zostaje, a władza przemija. -- Chodzi o godność, mówi Donald Tusk. Twierdzi, że Karol Nawrocki i Jarosław Kaczyński, Sławomir Mentzen, Grzegorz Braun blokują każdą próbę cywilizowania prawa. I przypomina, że prezydent mógł zagwarantować minimum tej godności ludziom żyjącym w nieformalnych związkach. Ustawą o statusie osoby najbliższej. -- To była ustawa o godności, ale nie, wybrał znowu bejsbola. No więc my też w szachy nie będziemy z nimi grali i tak jak w innych sprawach i tu znaleźliśmy legalną drogę, aby tę blokadę, tę weta, ten upór przełamać. -- Gdy w dniu weta prezydenta w połowie lipca byliśmy u Zuzanny i Idy, nie było w nich cienia optymizmu co do ich sytuacji w Polsce. -- Niespełna 10 dni temu wzięły ślub w Danii. Informacja ministra Domańskiego zastała je w podróży poślubnej. -- My rozliczamy się razem. Mamy wspólne pieniądze po prostu. I taka interpretacja jest wreszcie końcem tej fikcji prawnej, która stwierdza, że jesteśmy współlokatorkami, a nie żonami. -- Pierwszą instytucją, która zaczęła respektować te prawa, był Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Osoby, których małżeństwo zawarte za granicą zostało uznane przez polski urząd stanu cywilnego, mogą liczyć m.in. na zasiłek, gdy opiekują się chorym małżonkiem. Magdalena Karpińska, 19:30. -- Poseł Michał Moskal zawiesił swoje członkostwo w klubie parlamentarnym PiS. To efekt dzisiejszej publikacji portalu Onet, który ustalił, że poseł Moskal przed złożeniem poprawek do ustawy o kryptoaktywach miał je konsultować z Przemysławem Kralem, prezesem upadłej giełdy kryptowalutowej. A spotykał się z nim na hiszpańskiej Ibizie. -- Wszystko wskazuje na to, że pan Moskal lobował za poprawkami, które były dyktowane przez przestępczy interes pana Krala. To jest absolutnie niedopuszczalne. Tym powinny zająć się służby bardzo szczegółowo, bo widać, że osób, które były w to zaangażowane, jest wiele. -- Ani pan Moskal, ani Janusz Kowalski nie są przedstawicielami aparatu państwa, organów ścigania, nie dysponują aparatem do tego, żeby weryfikować te czy inną firmę. Donald Tusk natomiast takim aparatem dysponuje. -- Leon XIV z wizytą we Francji. To pierwsza papieska podróż do Paryża od 18 lat. W Pałacu Elizejskim ojciec święty wezwał do ochrony życia jako fundamentu wszystkich innych praw człowieka. Podkreślał, że pokój nie jest równowagą sił, a sztuczna inteligencja wymaga etycznego podejścia. To początek czterodniowej podróży, której przygląda się Anna Kowalska. Dobry wieczór. Opisz proszę najważniejsze chwile na dziś. -- Najwięcej radości bez wątpienia podczas przyjazdu Papa Mobile na ulicach Paryża było wtedy 300 tysięcy osób. Najbardziej wzniosły moment modlitwa w odrodzonej katedrze Notre Dame no i dzwony w kościołach w całym kraju, które na cześć papieża wybiły równo, gdy wylądował tutaj oczywiście po 20 latach. Po raz pierwszy od dwóch dekad papież wiec we Francji. Za nami dopiero kilka godzin tej wizyty. Już wiele mocnych słów Leona XIV u boku prezydenta, choćby potępił zaprogramowaną śmierć. Później w UNESCO apelował o budowanie sprawiedliwego świata, co jest odpowiedzią na imperialne zakusy niektórych liderów przesłania. Więc mocny grafik, ambitny, a to dopiero początek. Przed nami choćby czuwanie tutaj na Stade de France. -- Od dawna nikt nie był witany tu z tak wielkim entuzjazmem. Na papieża Leona XIV w Paryżu z radością i wzruszeniem czekały setki tysięcy wiernych. -- Widziałam go z bliska. Jestem bardzo wzruszona. Warto było czekać. -- Widziałam Jana Pawła II, Benedykta, Franciszka w Rzymie i teraz Leona XIV tutaj. I przyjechaliśmy już o godzinie -- To pierwsza wizyta apostolska Ojca Świętego nad Sekwaną od 18 lat i podróży Benedykta XVI. Papież chce dać nowy impuls francuskim katolikom. Co jasno podkreślił podczas nieszporów w katedrze Notre Dame. -- Od wieków Paryż patrzy w stronę nieba, splendor tego miejsca pokazuje, że to tu bije serce narodu. -- Bo chociaż katedra jest dowodem na chrześcijański rodowód Francji, to liczba wierzących przez dekady znacząco spadła. W ostatnich latach kościół przeżywa jednak renesans, o czym świadczy rosnąca liczba chrztów. Papież przyjeżdża tu przede wszystkim, żeby spotkać się z wiernymi, ale nie zabraknie momentów politycznych wśród nich. To spotkanie w Pałacu Elizejskim pierwszy punkt wizyty Leona XIV we Francji. I już tu padło mocne przesłanie. -- Nie zapominajmy, że wzajemny szacunek i ochrona każdego ludzkiego życia to odpowiedzialność spoczywająca na nas wszystkich. -- To aluzja do wpisania prawa do aborcji do konstytucji i nowych przepisów o pomocy w umieraniu. Ta wizyta jest politycznie delikatna. Francja to kraj laicki, czyli z jasnym rozdziałem Kościoła od państwa. -- Republika uznaje za swój obowiązek umożliwienie każdemu w zgodzie z własnym sumieniem myślenia i wyrażania swoich poglądów, w każdej sferze życia pod warunkiem przestrzegania prawa. -- Prezydent nie będzie uczestniczył w żadnej z papieskich mszy. -- Podczas swojej podróży do Francji papież odwiedzi jeszcze Lourdes, gdzie spotka się z siostrami zakonnymi i ofiarami pedofilii oraz Metz, gdzie wygłosi przemówienie na temat przyszłości Europy. W Paryżu po wizycie w Pałacu Elizejskim UNESCO i Notre Dame spotka się z młodzieżą na Stade de France migrantami i odprawi mszę na polach Elizejskich. -- Uczestniczyć w niej może nawet milion osób, nie tylko katolików. -- W Europie mamy ostatnio do czynienia tylko z radykalnymi zjawiskami. Ludzie się martwią. Może on daje to, czego nie oczekujemy. Już od polityków, czyli rozsądne słowa i prawdę. -- Laicka i zsekularyzowana Francja szuka więc sensu życia i liczy na papieskie wskazówki. Z Paryża Anna Kowalska 19:30. -- Teraz zupełnie inna wizyta, pierwsza od ponad dekady, z królewskimi honorami i zakulisową dyplomacją, która wspólne interesy ma postawić ponad wyścig supermocarstw. Przywódcy Chin i Ameryki w Waszyngtonie omawiali relacje handlowe, kwestie dotyczące kontroli sztucznej inteligencji czy rozwoju. Oficjalny przekaz mówił o wzajemnym szacunku i przyjaźni, a co trzeba przeczytać między wierszami, o tym z Waszyngtonu Marcin Antosiewicz. -- Żyjemy w czasach, w których dwa rywalizujące ze sobą mocarstwa publicznie serwują sobie nawzajem spektakularne ceremoniały. Trump jak nigdy w Waszyngtonie wyjechał na lotnisko, by przywitać parę prezydencką z Pekinu, a rozmowa z prezydentem Xi Jinpingiem w Białym Domu trwała trzy i pół godziny. Połowę z tego czasu zajęło gospodarzowi chwalenie się zmianami architektonicznymi. Trump pokazał si budującą się salę balową, przebudowany ogród różany i ukończone nowe lądowisko dla helikopterów. Pokazał także aleję prezydencką, a przy Joe Bidenie nie powstrzymał się przed złośliwym komentarzem wobec poprzednika, że był po prostu długopisem. Jednak za tymi uprzejmościami kryje się wiele sprzecznych interesów gospodarczych i geopolitycznych. Chińczycy naciskają na Waszyngton, by przestał dozbrajać Tajwan, natomiast Trump chce, by Chińczycy natychmiast zaprzestali wspierać reżim w Teheranie. Tym by Pekin przestał przekazywać Irańczykom dane wywiadowcze, na temat wojsk amerykańskich na Bliskim Wschodzie. W sprawie handlu przede wszystkim ceł nie udało znaleźć się szerokiego porozumienia, o które zabiegał Pekin. Na razie przedłużyli małą stabilizację do stycznia. Na wieczornej kolacji w Białym Domu parą prezydenckim i politycznym delegacją towarzyszyli prezesi firm technologicznych, w tym przede wszystkim zajmujących się produkcją chipów i rozwojem sztucznej inteligencji. Nie udało się ustalić wspólnych reguł. Brakuje zaufania po obu stronach, są obawy, że jeśli jeden kraj wstrzyma pracę nad sztuczną inteligencją, to drugi skorzysta na jego zachowawczej postawie. Na kolacji podano kalifornijskie wino z serii produkcyjnej, które prezydent Nixon pił w czasie swojej wizyty w Pekinie w 1972 roku. Tamta wizyta zapoczątkowała nową erę w relacjach amerykańsko-chińskich. Ta podtrzymuje dialog dwóch najsilniejszych gospodarek świata. Z Waszyngtonu dla 19:30 Marcin Antosiewicz. -- Po ponad 70 latach odzyskał polskie obywatelstwo. 103-letni kapitan Eugeniusz Niedzielski ostatni żyjący żołnierz pierwszej polskiej dywizji pancernej generała Maczka, odebrał dziś w Londynie polski paszport. Dokument, na który czekał niemal całe powojenne życie. Artur Kieruza. -- Kapitan Eugeniusz Niedzielski opuszczając mury polskiej ambasady w Londynie zapowiedział, że jeszcze raz chciałby odwiedzić ojczyznę, bo z polskim paszportem nie będzie już musiał stać w długiej, pobrexitowej kolejce do odprawy razem z obywatelami Wielkiej Brytanii. Ale sam moment odzyskania obywatelstwa, na który czekał ponad 70 lat, był dla niego niezwykle wzruszający. Jako nastolatek został wraz z rodziną wywieziony przez Sowietów z Wołynia. Na Syberię. Po zwolnieniu z zesłania wstąpił do armii Andersa. Przemierzył Azję, Persję, Bliski Wschód, aż dotarł do Wielkiej Brytanii. Tutaj trafił pod komendę generała Stanisława Maczka. Jako kierowca czołgu walczył pod Falle, a później wyzwalał Belgię i Holandię. Ponad 80 lat temu w polskim mundurze ruszał stąd. Walczyć o wolną Europę. Dzisiaj z tego samego Londynu może wyruszyć do Polski już z polskim paszportem. Artur Kieruza, 19:30. -- Pierwszy mecz biało-czerwonych w tym sezonie Ligi Narodów to dziś na PGE Narodowym i oczywiście w Telewizji Polskiej. Walka o powrót do najwyższej dywizji rozpoczynamy w starciu z reprezentacją Bośni i Hercegowiny. Historia poprzednich naszych spotkań jest dla biało-czerwonych łaskawa, odwrotnie jak ostatnie mecze rozegrane przez naszą reprezentację. Jacy biało-czerwoni na nowy sezon, pyta Michał Niewodowski. -- Pole karne i gol! -- Jeszcze nigdy nie przegraliśmy z Bośnią i Hercegowiną. Pięć spotkań, cztery zwycięstwa i jeden remis. Kadra urbana chce utrzymać ten bilans. -- Cel jest prosty. Zwycięstwo w każdym meczu. Mamy jakość, żeby wygrać z każdym przeciwnikiem. -- Kiedy ostatni raz graliśmy z Bośnią, notabene też w Lidze Narodów, Polacy wygrali oba mecze. -- Do Roberta Lewandowskiego! Mamy trzy! -- Wtedy dwa gole strzelił Robert Lewandowski. -- Sześć lat później -- , kapitan wciąż jest w kadrze, choć reprezentacja wokół niego jest już zupełnie inna. Ale Lewandowski nie zamierza odchodzić. -- Ciągle czuję się na tyle zmotywowany, żeby i tą ambicję mam, że ciągle mi się chce. -- A Bośniacy chcą wydrzeć nam dziś punkty. Doskonale wiedzą, że Lewandowski nie jest jedynym zagrożeniem. -- Wiemy, jakim zawodnikiem jest Lewandowski, ale śledzę Serię A i widzę też, ile ma dobrych stron Zieliński. Na pewno jest to najlepszy zawodnik reprezentacji Polski. -- Ta jakość na pewno się przyda, bo cel jest ambitny. Wygrać grupę i wrócić do piłkarskiej elity. Ale występy w Lidze Narodów też mają odpowiedzieć na pytanie, jak będzie wyglądała reprezentacja w kolejnych latach. Selekcjoner chce sprawdzić debiutantów i zawodników, którzy byli na bocznym torze. Dla nich Liga Narodów to nie tylko mecze o punkty, ale też walka o miejsce w reprezentacji. -- Będziecie jakimś jednym, drugim zawodnikiem zaskoczeni. O tak, może powiem. Ale tak już konkretnie nie. Ale będzie. Będzie o czym rozmawiać. -- Tematem do dyskusji jest obsada naszej bramki. Kontuzje sprawiły, że właśnie te mecze mogą zdecydować, kto na dłużej zostanie reprezentacyjną jedynką. -- Zawsze było tak, że mieliśmy dwóch bramkarzy, którzy zasługiwali na bluzę z numerem 1. A teraz mamy trzech bramkarzy i żaden nie zasługuje na to, by mówić o nim, że będzie podstawową jedynką. -- Przed kadrą jesienny maraton. I to my, Telewizja Polska, Państwu go pokażemy. Pierwszy sprawdzian kadry już dziś wieczorem na Narodowym, później rewanż ze Szwedami za baraże, mecz z Rumunią i na deser znowu Bośnia. -- W 11 dni cztery spotkania. To po prostu jest dużo. I ta częstotliwość jest naprawdę wielkim wyzwaniem. -- Ale te wyzwania trzeba sobie stawiać, żeby sukcesy w Lidze Narodów nie kojarzyły się tylko z siatkarzami. Początek transmisji meczu Polska-Bośnia i Hercegowina już o 20:25 w telewizyjnej Jedynce. Michał Niewodowski, 19:30. -- No i mamy nadzieję, że polscy piłkarze w Lidze Narodów zbliżą się do sukcesów polskich siatkarzy, którzy godzinę temu wygrali ze Słowenią, a jutro powalczą w finale o tytuł Mistrzów Europy. Za chwilę Pytanie Dnia. Gościem Aleksandry Pawlickiej będzie Monika Horna-Cieślak, rzeczniczka praw dziecka. Spokojnego wieczoru i do zobaczenia. -- Dobry wieczór, Aleksandra Pawlicka, zapraszam na "Pytanie dnia", a ze mną w studiu jest już rzeczniczka praw dziecka, Monika Horna-Cieślak. Dobry wieczór. -- Dobry wieczór. -- Czy spodziewa się pani dymisji PiS złożyło już wniosek o wotum nieufności wobec pani do marszałka Sejmu? Pytanie: jak zachowa się koalicja, która poparła pani wybór? -- Biuro Rzecznika Praw Dziecka działa w sposób stabilny, cały czas pomagamy dzieciom, robimy to z jak największym zaangażowaniem, z jak największą misją. I mam... jestem przekonana, że będziemy tę misję cały czas kontynuować. -- Chodzi oczywiście o tę pani interwencję z sierpnia, dotyczącą rodziny na skutek której dzieci zostały odebrane rodzicom i trafiły do ośrodka wychowawczego. Czy... czy jak wygląda dzisiaj ta sytuacja? W jakim jesteśmy momencie? -- Przede wszystkim ja byłam świadkiem przemocy fizycznej i psychicznej wobec dzieci, byłam na przystanku autobusowym, czekałam na autobus, i widziałam, jak mama w sposób wulgarny, agresywny zachowuje się wobec swojego dziecka, szarpie tym dzieckiem. A kiedy zareagowała i podeszłam, pytając, czy mogę pomóc, co się wydarzyło, to pani cały czas kontynuowała agresję i wyzwiska wobec swojego dziecka. Ja podjęłam interwencję w tym zakresie, ponieważ to nie jest sytuacja normalna, kiedy małe dziecko jest w taki sposób traktowane na ulicy. I od razu zaznaczam: ja nie byłam świadkiem wtargnięcia dziecka na ulicę, że matka musiała zareagować. Tylko byłam świadkiem tego, jak matka stała i po prostu krzyczała, i wyzywała własne dziecko. -- Czy pani ma jakieś nagrania z tego? -- Tak, posiadam. -- Wydarzenia? -- Posiadam nagrania od pewnego momentu, kiedy... no, kiedy po prostu widziałam, że sytuacja jest bardzo po prostu gorąca. I kiedy widziałam, że zachowanie matki mnie bardzo po prostu niepokoi. -- Czy przedstawiła pani te nagrania i policji, i w sądzie? Dlatego że policja nie chciała początkowo interweniować, a sąd nie zgodził się z tym, aby dzieci zabrać rodzicom. -- Nie. Policja od razu zainterweniowała. Ja od razu złożyłam... poprosiłam o interwencję policję, bo zadzwoniłam na policję, mówiąc o tym, jaka jest sytuacja, czego ja jestem świadkiem. Policja musiała ustalić, czy tożsamość rodziny, no bo to była sytuacja w miejscu publicznym, i policja dokumentowała materiał dowodowy w sprawie, tak? Czyli musiała ustalić, jaka to jest rodzina, czy rodzina już miała w przyszłości jakieś sytuacje związane z stosowaniem przemocy wobec dzieci. I w momencie, kiedy ten materiał dowodowy został zebrany, my też ten materiał dowodowy posiadaliśmy. Policja podjęła działania o określone zmierzające do tego, żeby... -- Ale zarzut jest taki, że pani wykorzystała swoją funkcję do tego, żeby naciskać na policję, aby ta interwencja była. Że sąd