-- Afera Zondacrypto i jej nowe sensacyjne odsłony: po doniesieniach Onetu Michał Moskal, bliski współpracownik prezesa Kaczyńskiego, zawiesił swoje członkostwo w klubie parlamentarnym PiS. Dziennikarze ustalili, że Moskal, konsultował z szefem upadłej giełdy Przemysławem Kralem poprawki do ustawy o kryptoaktywach. Kto kogo obwinia i co na to prezes PiS? Magdalena Karpińska. -- Michał Moskal sam zawiesił swoje członkostwo, ale po rozmowie z prezesem Kaczyńskim, który teraz za całą aferę obwinia media. -- Została nakręcona przez niechętne nam środki masowego przekazu. -- Bezczelne szycie. -- Plus wina wiadomo czyja. -- Za aferę Zondacrypto to pan Tusk powinien natychmiast podać się do emisji. -- Michał Moskal też obwinia premiera co nie bez ironii, komentuje minister spraw wewnętrznych. -- Michał Moskal to stan umysłu godny PiS: zawiesił członkostwo w klubie PiS z powodu "afery Tuska". Do tego uwzięły się na niego rosyjskie służby specjalne. Brzmi wiarygodnie. -- Donald Tusk od dawna chce regulacji rynku kryptowalut i zabiega o ustawę, którą zawetował prezydent i blokowali politycy opozycji. Ustawa miała gwarantować nie tylko bezpieczeństwo obywateli. -- Ma także przerwać łańcuch bezpośrednich powiązań pomiędzy przestępcami, mafią, piramidami finansowymi a ludźmi władzy. W poprzedniej władzy. -- 7 sierpnia zeszłego roku Moskal leci do szefa Zondacrypto Przemysława Krala. Miesiąc później Janusz Kowalski, wówczas poseł PiS-u, przesyła Moskalowi poprawki do ustawy, później politycy wspólnie zapowiadają ich złożenie. Kral miał otrzymać treść poprawek jeszcze przed posiedzeniem komisji, za pośrednictwem byłego agenta CBA, Artura Chodzińskiego, i tak też odesłać je Moskalowi. 23 września poprawki korzystne dla Krala trafiają do Sejmu. -- Jak to może jest w Rosji, nie wiem. Może tak jest w krajach, gdzie nie ma demokracji. Ale nigdy tak w Polsce nie było, żeby ktoś się odważył, żeby takie rzeczy robić. No, się okazuje, że w PiS-ie tak było. I Kaczyński przymykał na to oczy, bo jestem przekonany, że Kaczyński o wszystkim wiedział. -- Teraz, gdy to wyszło na jaw, zaczyna się na prawicy spektakl: zaprzeczeń i wzajemnych oskarżeń. -- Nie przygotowywałem poprawek do ustawy o rynku kryptoaktywów i nie miałem wpływu na ich treść. Wersja, którą podpisałem, była wersją przygotowaną przez posła Kowalskiego. -- Michale, jesteś bezczelny. Miej trochę honoru i sam odejdź z klubu, za Ibizę i za przekazanie poprawek PiS Kralowi. Wszystkich w PiS oszukałeś. -- To, że jeden czy drugi wypiera się, że nie rozmawiał z Kralem, nie konsultował poprawek, nie zmienia faktu, że jednak to środowisko polityczne w sposób niezgodny z prawem konsultowało treść stanowionego w Polsce prawa. -- Moskal dziennikarzy woli unikać. -- Kaczyński wiedział, że pan pojedzie na Ibizę. Wiedział, podobno wiedział. -- Jarosława Kaczyńskiego pytamy, czy poseł go oszukał. -- Z tego, co do tej pory wiem, to mnie nie okłamywał, bo ja nic nie wiedziałem o tym wyjeździe. On mi o tym nie informował. U nas nie ma takich obowiązków, że trzeba informować o przedsięwzięciach, które nie mają nic wspólnego z partią. -- Politykom koalicji rządzącej trudno uwierzyć w te zapewnienia. Michał Moskal nie jest przypadkowym posłem PiS, to wieloletni, bliski współpracownik Jarosława Kaczyńskiego. -- On został zawieszony? A Ziobro, który przyjął na swoją fundację od Krala prawie pół miliona, nadal jest wiceprezesem PiS-u. To jak bardzo Kaczyński musi się bać tego, co jest w sprawie Zondacrypto na Moskala, że jego kazał zawiesić? A Ziobro cały czas jest wiceprezesem PiS-u. -- Tylko nieobecnym. Magdalena Karpińska, 19:30. -- To jest 19:30. Za chwilę politycy spierają się o obronność. Będzie też o kolejnych wypadkach na przejazdach kolejowych. -- Facet niech się cieszy, że dostał drugą szansę, drugie życie. -- Musiał się zagapić, chyba. -- Bardzo często ignorujemy sygnały, które wydaje pociąg. -- Droga zatrzymania pociągu jest dziesięciokrotnie dłuższa niż samochody osobowego. -- Tylko ci, którzy się bronią, mogą liczyć na sojuszników, mówił dzisiaj Jarosław Kaczyński. Prezes PiS wystąpił podczas kongresu Armia w Stalowej Woli, gdzie jego partia zaprezentowała narodowy program gotowości obronnej. Czy założenia przewidują wspólne działania ponad podziałami, czy podziały polityczne i kłótnie nie stoją w sprzeczności z deklaracjami o tym? Bartosz Filipowicz. -- Putin oskarża państwa zachodnie o prowokacje, bo te zbroją się, mówiąc o potencjalnym zagrożeniu ze strony Rosji. Nie przygotowujemy się do żadnego konfliktu zbrojnego z Europą. Pod koniec grudnia 2021 roku Putin przekonywał, że Rosja nie jest dla nikogo zagrożeniem. Dwa miesiące później zaatakował Ukrainę. A to argument, który też już słyszeliśmy w 2014. -- Prawa ludności rosyjskojęzycznej są łamane w państwach bałtyckich, ale reagujemy w sferze humanitarnej i w ramach prawa międzynarodowego. -- Ta reakcja to drony i samoloty naruszające przestrzeń powietrzną państw bałtyckich. Na Litwie trwają ćwiczenia ewakuacji, na Łotwie ćwiczenia wojskowe, na wypadek zagrożenia rosyjskiego. Putin planuje eskalację, a w NATO musi być jedność, mówią eksperci. -- Pewnie będzie chciał obarczyć winą sojusz NATO. Rosję można pokonać tylko wtedy, jeżeli będziemy spójni. Nie damy się podzielić. A przede wszystkim nie damy się zastraszyć. -- O jedność w obliczu rosyjskiego zagrożenia apelował premier, ostrzegał przed planowanym scenariuszem Kremla. -- Późna jesień i zima będą najbardziej krytycznym momentem w dotychczasowej wojnie rosyjsko-ukraińskiej. -- Mówił też o możliwych rosyjskich uderzeniach z powietrza na państwa NATO. Prezes PiS w te słowa o zagrożeniu nie dowierza. -- Czy tak nieodległe, jak pan premier nasz łaskawie nam panujący? Ostatnio mówił, no, można dyskutować. -- PiS zorganizowało kongres Armia w Stalowej Woli. Prezydent miasta w krytyce rządu poszedł tak daleko. -- Prowokujący sposób wybijają na tych bębnach te rytmy wojenne, zaczepiając, zahaczając, próbując nas wciągnąć w nie nasze wojny. -- To kwestionowanie wszystkiego, co Zachód mówi o wojnie rosyjsko-ukraińskiej. Słyszymy. -- Wielokrotnie słyszałem, jak politycy PiS wpisywali się w prorosyjską narrację, działając na korzyść Rosji. -- Stalowa Wola na obronności zyskuje, to tu miejscowe zakłady zbrojeniowe w ramach programu SAFE mogą realizować inwestycje na 20 miliardów złotych. -- Absurd. -- Ale o SAFE politycy PiS mówili dziś tylko źle. -- Że przy pomocy programu SAFE, czy raczej Der Safe, chcą całkowicie zlikwidować możliwości rozwojowe polskiej armii. -- Kongres stał się polem do ataków na rząd i Brukselę. Były minister obrony przekonywał, że tylko PiS rozbudowywało polską armię. Jest skrajnie niewiarygodny. Ripostują rządzący. -- Błaszczak, wobec którego toczy się postępowanie prokuratorskie za ujawnienie tajnych materiałów. -- Dziś też stoimy murem za polskim mundurem. -- Te słowa stoją w sprzeczności z tym, co Mariusz Błaszczak mówił niedawno o starszych generałach. To jest beton, to jest beton. Jeden z pomysłów PiS na obronność to obowiązkowe szkolenie wojskowe dla 19-letnich mężczyzn. Do programu PiS-u odniósł się szef MON. -- Osiem lat rządów i wojna za wschodnią granicą nie wystarczyły, by taki program opracować i realizować. A co do sojuszy, warto zapytać, czy PiS jest już za kolektywną obroną krajów NATO, czy dalej ją podważa. -- To nawiązanie do tej wypowiedzi. -- Polscy żołnierze powinni bronić Polski. -- Na razie nie muszą, bo Ukraina zatrzymuje Rosję w pochodzie na zachód. To może się zmienić, bo Putin oskarżył właśnie Kijów o eskalację konfliktu. -- I zapowiedział, że nasz wschodni sąsiad odczuje odwet. -- Bartosz Filipowicz, 19:30. -- Publiczna dyskusja o odpowiedzialnym dostępie do broni. Apeluję o nią Karol Nawrocki podczas otwarcia strzelnicy. Prezydent mówił, że Polska na tle UE pozostaje w tej kwestii na samym końcu, bo tylko 1% Polaków ma dostęp do broni. Czy to powinno się zmienić? Jakub Korus. -- Tu na otwarciu strzelnicy w Bogutach-Piankach prezydent zaapelował o publiczną dyskusję, o odpowiedzialnym dostępie do broni palnej w Polsce. -- Zaledwie około 1% obywateli Rzeczypospolitej Polskiej ma dostęp do broni i potrafi się bronią obsługiwać. -- Jednak zainteresowanie Polaków bronią rośnie. W ubiegłym roku policja wydała rekordową liczbę pozwoleń. Niemal 51 tysięcy. Łącznie ich liczba zbliża się do pół miliona. -- W ostatnich latach liczba pozwoleń wydanych przez policję na broń do celów cywilnych wzrosła niemal o 200%. -- Dziś zasady dostępu do broni reguluje w Polsce ustawa sprzed 27 lat. Eksperci przyznają, że czas się nad nią pochylić i wyrzucić z niej część archaicznych przepisów. -- Ona była kilkakrotnie zmieniana. Natomiast tam jest jeszcze sporo rzeczy do zmiany. Sytuacja za granicą mamy jaką mamy. -- Ale polemizują z przekonaniem, że większa liczba sztuk broni bezpośrednio przełoży się na bezpieczeństwo i zdolność odstraszania. A to sugerował dziś prezydencki minister Marcin Przydacz. -- Odstrasza dobrze zorganizowana, dobrze wyposażona armia, i rozbudowane zasoby rezerwowe. Oraz sojusze. Sami niewyszkoleni i niezorganizowani obywatele z bronią palną... Nie będą stanowili jakiegoś potencjału odstraszającego. -- Obywatele zainteresowani obronnością mogą być wsparciem w warunkach kryzysu, ale nie wystarczy posiadanie broni. Trzeba jeszcze umieć się nią sprawnie posługiwać. -- Jeżeli państwo by chciało naprawdę zainwestować w umiejętności obywateli, wystarczy tak naprawdę... no, moim zdaniem, w dużej mierze oprzeć się na sponsorowane nawet przez państwo takie programy szkoleń dla tych strzelców, amatorów. -- Zdaniem rządzących prezydencki pomysł to nic innego jak polityczna wrzutka. Konieczna, aby przykryć aferę Zondacrypto czy informacje o biletowanych spotkaniach z prezydentem. -- Tanich fryt, mrugnięcie do Konfederackiego elektoratu, który ten temat lubi i się nim ekscytuje. -- Niebezpieczna gra w niebezpiecznym czasie. Jeżeli tego rodzaju liberalizacja miałaby mieć miejsce. -- Prezydencki minister przekonuje zaś, że nie chodzi o to, aby przepisy liberalizować, ale zmienić podejście do myślenia o broni w Polsce. -- Samym celem nie jest to, żeby broń była w każdym domu, ale żeby broń nie była tematem tabu. -- Pytanie, co pójdzie w ślad za słowami. Obiecane kiedyś przez ministra Dworczyka projekt strzelnicy w każdym powiecie był spektakularną porażką. Z 380 obiecanych obiektów wybudowano zaledwie 2. Jakub Korus, 19:30. -- Administracja USA uruchamia pakiet pomocy wojskowej o wartości 400 milionów dolarów dla Ukrainy. To istotna pomoc, chociaż według doniesień brakuje w tym pakiecie pocisków do systemów Patriot. Także UE, w tym Francja, wspomaga naszych sąsiadów w najnowszych dostawach. To ważne, bo także w ostatnich godzinach Kijów został boleśnie zaatakowany. Kinga Bednarek. -- Na parkingu rozrzucone ciała ludzi zginęli, gdy rosyjski dron uderzył w to centrum biznesowe w ukraińskiej stolicy. -- Nie mogę już tego znieść. To niewinni ludzie. Po prostu gdzieś sobie szli. -- W budynku znajdują się centra danych, więc łączność z siecią straciło prawie 100 tysięcy gospodarstw domowych w całym obwodzie kijowskim. Rosyjskie drony zniszczyły też szpital i ten wielopiętrowy budynek mieszkalny. Tam zginął 14-letni chłopiec. -- To jest terror. To ludobójstwo narodu ukraińskiego. -- Kreml daje wprost do zrozumienia, że nie chce zawieszenia broni, a propozycje negocjacji nie traktuje poważnie. -- Wznowienie negocjacji jest przedmiotem rozważań. Jednak po tym wszystkim, czego się dopuścili, dokładnie przemyślimy, jakie kroki musimy podjąć w odpowiedzi. -- Prezydent Zełenski apeluje do Europy i Ameryki o kolejne sankcje na rosyjskich oligarchów i handel. Francja zadeklarowała, że dostarczy Kijowowi uzbrojenie dla samolotów myśliwskich Mirage 2000, wsparcie wczoraj ogłosili też europejscy liderzy. -- Państwa członkowskie UE uzgodniły warunki uruchomienia ponad 6,5 miliarda euro z europejskiego instrumentu na rzecz pokoju dla Ukrainy. -- To dobra wiadomość dla Ukrainy i zła dla Rosji. -- Amerykanie właśnie przekazali Ukrainie broń ofensywną i części zamienne do pojazdów opancerzonych. W sumie za 400 milionów dolarów, ale nie pociski do systemów Patriot. Donald Trump obiecał jedynie Zełenskiemu, że da Ukrainie licencję na ich produkcję. -- Istnieją konkretne porozumienia. Prezydent Trump podkreślił podczas spotkania ze mną: tak, podjąłem ostateczną decyzję. -- Jednak produkcja rakiet Patriot ruszy w Ukrainie najwcześniej za rok. Tymczasem Kijów potrzebuje blisko 300 takich pocisków teraz, by przetrwać nadchodzącą zimę. -- Kinga Bednarek, 19:30. -- Dziś drugi dzień apostolskiej podróży papieża Leona XIV do Francji. Najważniejszym wydarzeniem soboty była msza z udziałem kilkuset tysięcy osób na placu Concorde. Tę ważną wizytę śledzi nasza korespondentka Anna Kowalska. Jakie przesłanie przekazał dziś papież? -- Przesłanie życia, pokoju i miłości. Właśnie o to prosił wielki tłum wiernych papież Leon XIV. I te sceny bardzo wzruszające, jakże rzadkie w tym brutalnym świecie, na Polach Elizejskich, sceny radości i miłości mogliśmy dzisiaj obserwować. Papież tym pięknym przesłaniem ukazuje się jakby postać z innego świata. I to naprawdę porywa tłumy, nawet tutaj, w sekularnej Francji. Najpiękniejsza aleja w Paryżu była dziś świadkiem pięknych symboli. Przy czterometrowym złotym krzyżu i witrażach z katedry Notre Dame papież Leon XIV apelował o refleksję i życie pełne wiary. -- Z jakiego źródła czerpiemy, by ugasić nasze pragnienie? Czy zadowalamy się dobrami materialnymi, doraźnymi przyjemnościami, niezliczonymi małymi bożkami, które obiecują nam złote góry? Mówię wam: zaczerpnijcie i wy z tego źródła, jakim jest przebite serce Jezusa. -- Aby świat miał życie, to motto papieskiej pielgrzymki do Francji. Źródło życia właśnie było więc motywem przewodnim tej niezwykle wzniosłej mszy. Także za sprawą oprawy i muzyki, którą współtworzył Polak Karol Mosakowski. -- To jest coś niesamowitego z w papieżu Leonie XIV, że on potrafi naprawdę łączyć ludzi. Ja zaproponowałem, żeby towarzyszyła mi orkiestra dęta, no i trzeba było do tego napisać nowe nuty. -- To była pierwsza w historii Francji msza na Polach Elizejskich i jedna z największych. 2400 księży, ponad 1000 chórzystów i 400 ministrantów, i przede wszystkim 700 tysięcy wiernych. Takich tłumów -- na Polach Elizejskich nie było od dekad. Niektórzy czekali już wcześnie rano. -- Jeszcze nigdy w życiu nie widziałam żadnego papieża, dlatego dzisiaj już od 7:00 stałam przed bramkami. -- Móc uczestniczyć w tej mszy z Ojcem Świętym to wielka radość. -- Tłumy towarzyszą papieżowi na każdym kroku. Piątkowego wieczoru do późna rozmawiał z młodzieżą na stad de France. -- Jestem bardzo wzruszony, widząc te 80 tysięcy osób modlących się w ciszy. -- Leon XIV podczas tej wizyty odwiedził też w Paryżu ośrodek dla migrantów, apelując o życie w godności i pokoju. -- Historia Kościoła i ludzkości nie jest pisana przez zwycięzców, lecz przez tych, którzy inicjują procesy pokojowe, budzą zaufanie i wspierają życie. -- Jutro spotka się z wybranymi ofiarami pedofilii w Kościele, ale to już w Lourdes, gdzie kolejny przystanek. Papieskiej wizyty we Francji. Z Paryża Anna Kowalska, 19:30. -- Nasi siatkarze sprawili, że piątek to był dobry dzień. W trudnym meczu pokonali Słowenię 3:0 i awansowali do finału mistrzostw Europy. To było pełne emocji spotkanie z naszym odwiecznym rywalem, ale teraz już śmiało możemy zakrzyknąć: Polska do boju! Na drodze po złoto: Marcin Wojciechowski. -- Te cztery dotknięcia zakończyły trzysetowy pojedynek. Polacy pokonali Słoweńców i dziś zagrają o złoto mistrzostw Europy. -- Wielkie brawa dla całej drużyny, bo przetrzymaliśmy ten mecz. Mimo że były trudne momenty, Słoweńcy naprawdę napierali. -- Szczególnie zagrywką w trzecim secie Słoweńcy długo prowadzili, ale wejście Kamila Semeniuka odmieniło oblicze naszej drużyny. -- Fajnie, że dźwignęliśmy tę emocjonalnie, tę powiedzmy rolę faworyta i wygraliśmy bez straty seta. -- Podobnie jak we wszystkich spotkaniach play-off, w sumie w ośmiu meczach mistrzostw Polska straciła tylko trzy sety. Wszystkie w grupie z Bułgarią. -- Satysfakcja, ale jakby te mistrzostwa się jeszcze nie skończyły i robota jeszcze nie jest skończona. -- I to ciężka, bo w finale zagramy z Francją. W ostatnich pięciu spotkaniach wygraliśmy z trójkolorowymi trzy razy. Przegraliśmy z nimi jednak najważniejszy mecz, finał igrzysk olimpijskich. -- Na pewno ta chęć rewanżu zrewanżowania się ekipie francuskiej tutaj w głowach naszych siatkarzy siedzi. -- Trener Nikola Grbić ma przepis na sukces. Z naszą kadrą zdobędzie 10. medal. Krążek przywozi z każdej dużej imprezy. Na poprzednim Euro zdobył złoto. -- Gdyby Polska obroniła ten złoty medal mistrzostw Europy, no to staje się największą potęgą europejską. Na razie była taką domniemaną, a w tej chwili to by było już wtedy namacalne. -- Mistrzostwo Europy zdobywaliśmy dwukrotnie. Pierwszy raz 17 lat temu pokonując w finale Francuzów. W kraju mistrzów witały tłumy. -- Czuliśmy się jak gwiazdy rocka. I tego życzę moim młodszym kolegom. -- Stawką dzisiejszego meczu będą nie tylko złote medale, ale także rewanż na Francuzach za igrzyska olimpijskie oraz bilety do Los Angeles. Bo po raz pierwszy w historii mistrz Europy zapewni sobie jednocześnie udział w igrzyskach olimpijskich. -- Mielibyśmy to już przynajmniej z głowy. I można by np. patrzeć tylko na to, czy siatkarki sobie też poradzą. -- To amatorzy z Poznania. Sukcesy siatkarzy powodują, że skaczą kilka centymetrów wyżej. -- To zawsze wzbudza takie poczucie pewności siebie, że też możemy, potrafimy. -- Akcje naszych siatkarzy przed finałem stoją tu wysoko. -- 3:1. Dla nas oczywiście ostatnio grali troszkę nerwowo, ale są lepsi. -- Bez względu na to, jakie nazwiska grają, to tworzą monolit na boisku. -- Początek meczu z Francją o 21:00. Marcin Wojciechowski, -- Bus wjechał na tory. Tuż przed nadjeżdżającym pociągiem od tragedii dzieliły sekundy. Takich zdarzeń w ostatnim czasie jest wiele. Dlatego policjanci i funkcjonariusze rozpoczęli wspólną akcję pod nadzorem znalazły się m.in. przejazdy kolejowo-drogowe. O szczegółach Igor Sokołowski. -- Było dosłownie o krok od tragedii. Kierowca busa na przejściu kolejowym w Andrychowie w Małopolsce zignorował elementarne zasady bezpieczeństwa i wjechał na tory tuż pod rozpędzony pociąg. -- Facet niech się cieszy, że dostał drugą szansę, drugie życie. -- Musiał się zagapić chyba. -- Dzięki szybkiej reakcji maszynisty i gwałtownemu hamowaniu skutki uderzenia nie były dotkliwe. Ani kierowca busa, ani pasażerowie pociągu Polregio nie ucierpieli w zdarzeniu. A to już nagranie z przejazdu kolejowego w Czarkowie na Śląsku. Ani migające czerwone światło, ani opadające szlabany nie powstrzymały kierowcy ciągnika rolniczego od wjazdu na tory. Na szczęście po popełnieniu tego błędu uniknął kolejnego i nie pozostawił pojazdu na torach, tylko wycofał się na bezpieczne miejsce, wyłamując rogatkę. -- To skrzyżowanie dwóch torów jazdy, dwóch pojazdów. Jednego pojazdu bardzo ciężkiego, którego droga zatrzymania jest bardzo długa, i pojazdu, który może zatrzymać się praktycznie na miejscu, jeżeli dostosujemy odpowiednią prędkość. -- Tragedia, do jakiej doszło dwa tygodnie temu w Sokolnikach na Lubelszczyźnie, gdzie ciężarówka wjechała pod rozpędzony pociąg, zwróciła uwagę na niebezpieczeństwo, jakie stwarzają kierowcy na przejazdach kolejowych. Po wypadku, w którym jedna osoba zginęła, a kilkanaście zostało rannych, doszło do protestu maszynistów, a rząd przyjął projekt ustawy zgodnie z którym kierowcy wjeżdżający na przejazdy kolejowe przy czerwonym świetle będą tracili prawo jazdy, na trzy miesiące. W ramach właśnie trwającej międzynarodowej akcji Rail Action Week służby masowo kontrolują przejazdy kolejowe. Łamiący w ten sposób przepisy kierowcy muszą się liczyć z wysokimi mandatami, które i tak nie są najwyższym wymiarem kary. -- Uważając, że jesteśmy nieśmiertelni, że nie popełniamy błędów, że nawet jeżeli popełnimy błąd, to nie będziemy ponosić konsekwencji. W związku z tym, bo nic nam się nie stanie. -- A takie myślenie w takim miejscu może nas kosztować życie. Igor Sokołowski, 19:30. -- Jak ratować noworodka pod presją czasu? To ważne pytanie w czasach, kiedy o zagrożeniach mówi się coraz częściej. Maxi Manewry w mini ratownictwie. Pod takim hasłem po raz pierwszy w Polsce odbywała się dzisiaj ważna symulacja medyczna, której celem jest pomoc najmłodszym pacjentom w sytuacji zagrożenia. Więcej Katarzyna Grzęda-Łozicka. -- O, świetnie, Agnieszka, przygotuj się do podłączenia do rurki. -- To pierwsze w Polsce takie ćwiczenia w Centrum Symulacji Medycznych. Tu nie ma czasu na błędy. Liczą się sekundy. -- Ale też ogromna precyzja i dokładność, bo większość pacjentów ma zaledwie kilka godzin. -- Przygotujmy wszystko do intubacji. -- Zamiast noworodków takie zaawansowane fantomy, które można badać i wentylować jak prawdziwe dzieci. -- Trenujemy tutaj jakby postępowanie tak krok po kroku. -- Lekarze, położne i pielęgniarki z Instytutu Matki i Dziecka trenują różne scenariusze, napisane przez życie. -- Mamy pacjentkę ciężarną w zatrzymaniu krążenia. Będzie wykonywane ratunkowe cięcie cesarskie. Zespół musi zaopiekować się noworodkiem, który urodził się w złym stanie. -- Nieżywotny nie reaguje. -- To przedwczesny poród bliźniąt. Jedno z dzieci jest w ciężkim stanie. -- Nie oddycha, czynność serca jest niska. -- Przyłóż maskę, to jest dobrego rozmiaru. -- Tu każdy przypadek jest trudny. -- Urodził się nieoddychający, z pojedynczymi uderzeniami serca. -- Tak. -- Biotkie, sine, blade. -- Bardzo. -- Bardziej nawet niż sine. I musimy jakoś uratować. -- Doktor Paweł Krajewski przyznaje, że największym wyzwaniem jest pomoc wcześniakom. W Polsce każdego roku rodzi się ich blisko 20 tysięcy. 5% to skrajne wcześniaki, które ważą mniej niż kilogram. -- To jest o tyle trudne, że musimy sobie wyobrazić, że dziecko poniżej 1000 gramów to jest dziecko wielkości dłoni męskiej. -- Ruch podpięty cały czas. -- Niewygodny inkubator. -- Symulacje pozwalają sprawdzić procedury, przećwiczyć współpracę zespołów medycznych i przygotować się do działania w skrajnie trudnych warunkach. Również w przypadku, gdyby konieczna była ewakuacja całego oddziału. -- To są tak zwane manewry w mini ratownictwie. Mamy na to procedury, jak się zachować, w jakich sytuacjach. Ale również takie ćwiczenia w szpitalu się odbywają. -- Podłączmy elektrody. -- Na szczęście to tylko ćwiczenia, ale doświadczenie zdobyte podczas takich symulacji w przyszłości może być dosłownie na wagę życia. Katarzyna Grz -- ęda-Łozicka, 19:30. Największe święto polskiego kina, 51. Festiwal Filmów Fabularnych w Gdyni, dobiega końca, ale dziś ten najważniejszy dzień, gdy poznajemy laureatów konkursu głównego i dowiadujemy się, kto z Gdyni wyjedzie ze złotymi i srebrnymi lwami. To wszystko podczas uroczystej gali, którą obserwuje Sandra Meunier. To będzie długi wieczór. Czy pełen niespodzianek? -- Wydarzyć może się dosłownie wszystko, ale znamy już pierwsze wyniki. Hotspot Agnieszki Smoczyńskiej to film, który otrzymał na ten moment dwie nagrody za muzykę i dźwięk. Nie ma jednego faworyta, ale tutaj podczas festiwalu bardzo mocno wybrzmiały takie filmy jak "Przez ścianę" Macieja Sobieszczańskiego z niesamowitą rolą Marii Dębskiej, "Czas, który nie nadszedł" Julii Rogowskiej, prawie 9 minut trwały oklaski po seansie tego filmu. No i oczywiście "Ojczyzna" Pawła Pawlikowskiego, polski kandydat do Oskara, film nagrodzony za reżyserię w Cannes z niesamowitą rolą Sandry Hiller, być może właśnie do niej trafi statuetka dla najlepszej aktorki. 21:25 transmisja w TVP1. -- Zanim jury wyda najważniejszy werdykt, Gdynia ma już kilka własnych. Jedne liczy się nagrodami, inne stoperem. A te najciekawsze tym, jak długo film zostaje z widzem po wyjściu z kina. -- Ślubuję miłować cię i szanować. -- Przez ścianę" Macieja Sobieszczańskiego ma już cztery nagrody poza regulaminowe, m.in. dziennikarzy i kin studyjnych. To prawdziwa historia miłości, która zaczęła się alfabetem Morsa, po dwóch stronach ściany stalinowskiego więzienia. -- Uniwersalna historia o miłości, o tym, że możemy mieć pieniądze, władzę, karierę, ale że jeżeli nie mamy tej osoby, którą kochamy, no to brakuje tego najważniejszego elementu. -- Ich will nach Hause. Papa. -- Ojczyzna" Pawła Pawlikowskiego przyjechała z nagrodą za reżyserię w Cannes i jako polski kandydat do Oskara. W Gdyni dostała jeszcze jeden sprawdzian: żywą reakcję polskich widzów. -- Skończyliśmy spotkanie z publicznością i było fantastycznie, bo się odbyła dyskusja na temat, czego potrzebują, czego szukają w kinie młodzi ludzie. I tutaj duże grono młodych ludzi powiedziało: tak, chcemy takiego kina, jak kino Pawlikowskiego. -- Czy nie jest pani wstyd, że tak obciąża społeczeństwo? -- Publiczność swój wybór zmierzyła stoperem. Czas, który nie nadszedł, Julii Rogowskiej, zdobył złotego klakiera. Po 8 minutach i 36 sekundach braw na młodej gali nagrodzono też fluidy Marii Wider, jedną z trzech koprodukcji TVP w konkursie głównym. Pozostałe to Syrenka Picassa i inspirowana prozą Olgi Tokarczuk "Zima pod znakiem Wrony". -- Ja chciałam właśnie bardzo emocjonalnie i subiektywnie do tego podejść, czyli jakby przejść przez ten stan wojenny, przez tak właśnie zrobić z tego taką przygodę surrealistyczną. -- Wioleta Villa z uruchomiła z kolei jedną z najbardziej podzielonych rozmów w festiwalu. Karolina Bielawska spojrzała na artystkę nie tylko ze sceny, ale też oczami jej syna. -- Krzysztof Gospodarek zobaczył film skończony film, -- Były pierwszy wicenaczelny Gazety Wyborczej, publicysta, autor książek. Dobry wieczór. -- Dobry wieczór. -- Grzeczny już byłem, mówi premier Donald Tusk. Pan czekał na tę deklarację? -- Owszem, ale zastanawiałem się, dlaczego ona właśnie tak zabrzmiała. I sięgam pamięcią do Gdańska, lat 80., bo znam Donalda Tuska te 40 lat już, jeszcze kiedy on był w gdańskich liberałach. A nawet jeszcze dalej sięgam, bo to jest chłopak wychowany na gdańskim podwórku, gdzie w tle były żurawie, stoczni gdańskiej, i realia podwórka gdańskiego, gdzie wołano na niego "bowkę", to są takie, że trzeba być twardym. Że nie można się dać przykryć kapeluszem. I Donald Tusk jest politykiem, który lepiej sobie radzi w sytuacji opresyjnej niż w sytuacji zwycięskiej. I to jest źródło mojej nadziei. Że na tym ostatnim odcinku, już przed wyborami, znaczy został nam rok, on rzeczywiście wrzuci wyższy bieg. I ta zapowiedź,