Sobota, 26 października, w programie dziś... Zaskakująca propozycja. Szef PSL apeluje o wspólnego kandydata koalicji na prezydenta. Stanowisko premiera jest jednoznaczne. Paweł Szopa - zatrzymany. Twórca i właściciel Red Is Bad wpadł w Dominikanie. Atak odwetowy. Izrael ostrzelał cele w Iranie. Szczęśliwe miejsce dla polskich pięściarzy. Witamy z Nosalowego Dworu. Monika Sawka, dobry wieczór! Zaczynamy od zaskakującej propozycji wicepremiera i szefa Ludowców. Władysław Kosiniak-Kamysz apeluje o wspólnego kandydata koalicji 15 października na prezydenta, który, jak mówi: "nie będzie ani prawicowy ani lewicowy, ale wspólnotowy". Premier ma inny pomysł. Według Donalda Tuska partie powinny wystawić najlepszych kandydatów i wspólnie poprzeć tego, który przejdzie do II tury. Rada Naczelna PSL w Tarnowie i zaskakująca deklaracja lidera ludowców Władysława Kosiniaka-Kamysza, której nikt się nie spodziewał. Michał Cieślak jest bardziej rozpoznawalnym pięściarzem. Zwrócę się do liderów partii koalicyjnych o wspólne wyłonienie kandydata, o wspólny start w tych wyborach. Propozycja padła w momencie, gdy partie są już na finiszu wyłaniania swoich kandydatów, którzy staną w szranki w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Szef PSL wskazał, kto jego zdaniem byłby idealny. Nie lewicowy, nie prawicowy, a wspólnotowy. Ten prezydent, który przez najbliższe 5 lat zagwarantuje Polsce bezpieczeństwo. Ale kto miałby być takim kandydatem, PSL zdradzać nie chce. Dzisiaj nie będziemy wymieniać żadnego z kandydatów, żeby nie pominąć równie dobrego. Czerkaszyn z całą pewnością jest to myślę gwarancja za chwilkę top 10, wierzę, że się uda. Nic na to jednak nie wskazuje. Do pomysłu w mediach społecznościowych odniósł się premier Donald Tusk. jeżeli od razu zdobędzie ten pas. Jego odpowiedź jest jednoznaczna. Propozycja PSL-u nie budzi też entuzjazmu także pozostałych koalicjantów. Polska 2050 prawdopodobnie postawi na Szymona Hołownię, Dwie główne walki wieczoru mają najtrudniejszych rywali. choć oficjalna decyzja jeszcze w tej sprawie nie zapadła. Michał Cieślak jest takim naszym pewniakiem. Każdy z wyborców powinien mieć swoją reprezentację w wyborach prezydenckich, dlatego też mamy tę dwuetapowość wyborów prezydenckich - I i II tura - żeby przynajmniej w I turze każdy obywatel czuł się reprezentowany. Mocne uderzenie, ma świetną kondycję i wydolność. Lewica mówi już nawet o konkretnych nazwiskach. Rano wskazał je Robert Biedroń. Wybór będzie prawdopodobnie między panią ministrą Agnieszką Dziemianowicz-Bąk Jego rywal widział sporo w tym boksie zawodowym. a panią wicemarszałkinią Magdaleną Biejat. Myślę, że to będzie na początku stycznia. Tomasz Trela - wiceszef klubu Lewicy - apel o wspólnego kandydata odczytuje jednoznacznie - że Władysław Kosiniak-Kamysz i Szymon Hołownia wycofują kandydaturę pana marszałka Hołowni, Także tutaj rywal, który potrafi uderzyć. bo tak z tego to wynika. Koalicja Obywatelska swojego kandydata ma zaprezentować 7 grudnia podczas konwencji na Śląsku. Po raz kolejny swój start wykluczył premier Donald Tusk. Co stoi na przeszkodzie by Michał Cieślak znów zawalczył o pas mistrza świata? Nie będę to ja, naprawdę. Coraz więcej wskazuje na to, że będzie to prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Michał Cieślak jest 3 miejscu federacji WBC Jego współpracownicy mieli być widziani w Gliwicach, gdzie odbędzie się konwencja. Wszyscy znają moją determinację. My jesteśmy oczywiście partią demokratyczną, w związku z tym naturalne jest to, że również inni mają ambicje i będziemy podejmowali decyzje. Ambicje ma też szef MSZ. Dzisiaj finansowe karty rozdają boksie zawodowym. Radosław Sikorski już wcześniej zgłaszał swoją gotowość. Każdy ma buławę w plecaku. W ostatnich dniach głośno było o prawyborach w Prawie i Sprawiedliwości. W tym serialu doszło jednak do kolejnego zwrotu akcji. Musisz czekać na rozwój wydarzeń pokornie, ale aktywnie, Wiadomo już, że ta opcja nie wchodzi w grę. Nie jest to naprawdę najważniejsza sprawa. dlatego właśnie stąd dzisiaj ta walka Michała z niezłym nazwiskiem z niezłym zawodnikiem. Najważniejszą sprawą jest to, żeby Polska miała dobrego prezydenta. Wśród kandydatów na kandydata wymieniani są Przemysław Czarnek, Mariusz Błaszczak, Karol Nawrocki i Tobiasz Bocheński. Na razie jedyny pewny kandydat w wyścigu o pałac prezydencki to Sławomir Mentzen, Jeśli nie patrzymy w kolorowych barwach na boks Michała Cieślaka, którego start potwierdziła Konfederacja. W kolejnych tygodniach politycznych emocji nie zabraknie. Wybory w maju przyszłego roku. to nie mamy jakby na kogo patrzeć. Paweł Szopa, twórca marki odzieży patriotycznej Red is Bad, zatrzymany w Dominikanie. Był poszukiwany czerwoną notą Interpolu. W tej chwili jest Mateusz Masternak jest Michał Cieślak i powoli zbliża się do nich Fiodor Czerkaszyn. Jest jednym z podejrzanych w sprawie nieprawidłowości w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Michał Cieślak jest jeszcze w sile wieku. Został oskarżony o wyprowadzanie publicznych pieniędzy na dużą skalę. Pytanie, jak do dojdzie do przekazania Szopy, ponieważ Polska nie ma umowy ekstradycyjnej z Dominikaną. Paweł Szopa trafi przed oblicze polskich prokuratorów. Został zatrzymany przez policję w Dominikanie. Pani konsul z ambasady RP w Panamie podejmuje działania w celu ustalenia trybu przekazania pana Pawła S. do Polski Boks kobiecy rządzi się bardzo specyficznymi prawami. Szopa jest jednym z podejrzanych w sprawie nieprawidłowości w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, która w czasach pandemii odpowiadała za zakupy np. maseczek czy respiratorów. Po wybuchu wojny w Ukrainie agencja wysyłała tam agregaty prądotwórcze. Kupiła je właśnie od Szopy za 350 mln zł. Twórca marki Red is Bad miał je sprowadzić za 70 mln. Laura się pali do dużych walk, a ofert żadnych nie mamy. On też wykonywał pewną robotę, był widziany w KPRM, spotykał się, odpowiadał za fabrykę trolli. On musi za to wszystko odpowiedzieć. Dzisiejsza walka jest raczej dla podtrzymanie tej aktywności. Więc to był człowiek do zadań specjalnych. I on może być też kluczowym, jego zeznania. Śledczy na razie nie ujawniają, jakie zarzuty zamierzają mu postawić. Ale jednym z nich ma być udział w zorganizowanej grupie przestępczej. W sprawie afery w RARS zarzuty usłyszało już 5 osób, w tym były prezes agencji Michał K. To m.in. przekroczenie uprawnień czy działanie na szkodę interesu publicznego. Za chwilę zjazd WBC w Hamburgu w Niemczech. Jeden z podejrzanych ma też usłyszeć zarzut prania brudnych pieniędzy. Onet już kilka miesięcy temu pisał, że spółki Pawła Szopy mogły na zleceniach od Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych za rządów PiS zarobić ponad 0,5 mld zł. Zleceniach bez przetargów. Pytanie: kto za tymi interesami stał? Ja jestem bardzo ciekawy, którzy politycy PiS maczali w tym palce. Dla PiS-u to sprawa wyłącznie polityczna. Kolejna akcja prokuratury, neoprokuratury, która próbuje ścigać konkurentów politycznych. Na początku września wystawiono list gończy za twórcą odzieży patriotycznej - popularnej m.in. wśród polityków Prawa i Sprawiedliwości i prezydenta. Szopa nie zgłosił się do polskich organów ścigania ani wtedy, ani po wystawieniu Europejskiego Nakazu Aresztowania. Sąd odmówił mu także listu żelaznego. 16 dni temu przy jego nazwisku pojawiła się czerwona nota Interpolu. W piątek - odnalazł się na Karaibach. Myślał, że sprawiedliwość go nie dosięgnie. Szopa może zostać deportowany, wtedy mógłby trafić do Polski nawet w ciągu kilku dni. Ale mimo braku umowy ekstradycyjnej z Dominikaną, postępowanie też jest możliwe. Pełnomocnik Pawła Szopy twierdzi, że jego klient chciał współpracować z polskimi organami ścigania i planował powrót do Polski. Opublikował pismo sprzed 5 dni. Potwierdza fakt, że pan Paweł Szopa dając wszystkie swoje dane kontaktowe, oczekiwał... Prokuratura Krajowa zaprzecza, że miała kontakt z Pawłem Szopą i mówi o ukrywaniu się polskiego biznesmena. Pan Szopa podejrzany o poważne przestępstwo i to nie on będzie decydował... Pawłowi Szopie grozi 10 lat więzienia. Oglądają państwo "19:30", już za chwilę Odwetowy atak Izraela na cele w Iranie, a później jeszcze... Gra o Amerykę. Demokraci sięgają po gwiazdy. Życie jak na bombie. Lewica chce wolnej od pracy Wigilii. Życie jak na bombie. Lewica chce wolnej od pracy Wigilii. To była precyzyjna akcja odwetowa. Izrael zbombardował Iran. Samoloty zaatakowały cele wojskowe, omijając instalacje naftowe i obiekty atomowe. To wyraźny sygnał ze strony Tel Awiwu, ale też efekt akcji dyplomatycznej Waszyngtonu. Na taki atak Teheran musiałby odpowiedzieć. A to mogłoby oznaczać początek wojny, którą odczułby cały świat. Niebo nad Teheranem. O ataku poinformowały siły obronne Izraela. Szef Sztabu Generalnego generał broni Herzi Halevi dowodzi obecnie atakiem na Iran z podziemnego centrum dowodzenia. Irańska telewizja państwowa informowała o eksplozjach w okolicy Teheranu, spowodowanych aktywacją systemu obrony powietrznej. Media izraelskie - o uderzeniach w centrum stolicy. W ostatnich chwilach cywile donosili o wielu eksplozjach w Teheranie i okolicach stolicy Islamskiej Republiki. W operacji wzięło udział ponad 100 samolotów, w tym najnowocześniejsze myśliwce F-35. W kierunku, w którym nagrywa moja kamera, gdzie widać jasny obszar, znajduje się irańska baza wojskowa. To reakcja na atak Teheranu na Izrael 1 października. Wystrzelono wówczas prawie 200 pocisków balistycznych po zabiciu przywódcy Hezbollahu Hassana Nasrallaha. Większość z nich zestrzelono. Dziś Izrael mówi o precyzyjnych uderzeniach w cele militarne. Dzięki presji Stanów Zjednoczonych nie zaatakował obiektów nuklearnych i instalacji naftowych. Obejmowały one zakłady produkujące pociski rakietowe. Jednocześnie zaatakowaliśmy irańskie systemy rakiet ziemia-powietrze i irańskie zdolności lotnicze. W oświadczeniu cytowanym przez irańską telewizję wojsko potwierdziło, że atak skierowany był przeciwko bazom wojskowym w prowincjach Ilam, Chuzestan i Teheran. Chociaż zintegrowany system obrony powietrznej kraju z powodzeniem wyśledził i stawił czoła aktowi agresji, w niektórych miejscach wyrządzono ograniczone szkody. Stany Zjednoczone zostały uprzedzone o izraelskiej operacji, ale nie były w nią zaangażowane. O jej przebiegu informowani byli prezydent Joe Biden i wiceprezydentka Kamala Harris, a sekretarz obrony Lloyd Austin rozmawiał z ministrem obrony Izraela. Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Niemcy zaapelowały do Iranu o zaprzestanie ataków na Izrael. Moje przesłanie do irańskiego rządu jest bardzo jasne: nie powinien prowadzić do eskalacji. Iran nie powinien odpowiadać. Będziemy nadal współpracować z sojusznikami w celu deeskalacji sytuacji w całym regionie. Izrael stawia sprawę jasno. Jeśli reżim w Iranie popełni błąd i zaatakuje, będziemy zobowiązani do odpowiedzi. Teraz gra o Amerykę na ostatniej prostej. Kamala Harris i Donald Trump idą łeb w łeb na nieco ponad tydzień przed wyborami. Za oceanem są nasi korespondenci - Marcin Antosiewicz i Witold Tabaka. Najpierw Marcin. Kandydatka demokratów przypomina, co jest stawką tych wyborów, a uwagę próbuje przyciągnąć, pojawiając się na wiecach w towarzystwie celebrytów. Kogo tym razem? Czym bliżej wyborów, tym więcej celebrytów w kampanii. Harris stawia prawo do legalnej aborcji na wiecu w Teksasie, gdzie to prawo kobietom zostało odebrane. Chce pokazać, jak ten stan może wyglądać, jeśli wygra Trump. Ta największa gazeta w Teksasie właśnie poparła kandydaturę Kamali Harris. Wyścig jest wyrównany. Nikt jeszcze tych wyborów nie wygrał i nie przegrał. Mobilizacja i frekwencja zdecydują o wyniku w wynikach. 30-tysięczny tłum na stadionie w Houston liczył na koncert Beyonce. Dostał koncertowe przemówienie o prawach kobiet. Nie jestem tu jako celebrytka. Nie jestem tu jako polityczka. Jestem tu jako matka. Matka, która głęboko troszczy się o świat, moje dzieci i wszystkie nasze dzieci. Świat, w którym mamy wolność panowania nad naszymi ciałami. W Teksasie republikanie Trumpa zakazali aborcji i wprowadzili karę nawet 99 lat więzienia dla lekarzy. W 20 innych stanach także ograniczyli dostęp do aborcji. W niektórych - bez wyjątku na gwałt. 1/3 Amerykanek straciła swoje prawa. To nie rząd powinien mówić kobiecie, co ma zrobić ze swoim ciałem. Jeśli chce rozmawiać ze swoim księdzem, pastorem, rabinem, imamem, to jej sprawa. Ale to nie rząd ani panowie posłowie mają jej mówić, co jest dla niej najlepsze. Sama to wie! Wiec w Houston miał być przestrogą dla całego kraju, co czeka Amerykę, jeśli do Białego Domu wróci Donald Trump. W Ameryce wiemy, że wolność nie jest nadana. Nie można jej przyznać. Jest po prostu naszym prawem. Podczas gdy w kampanii wyborczej Donald Trump stawia przede wszystkim na siebie, za Kamalą Harris stoi liberalna Ameryka, która ma nadzieję, że zwartym szeregiem pokona populistę. Donald Trump chce być amerykańskim tyranem. Nie rozumie tego kraju, jego historii ani tego, co to znaczy być Amerykaninem. Także politycy Partii Republikańskiej, którzy w prawyborach poparli kontrkandydatkę Trumpa, apelują do oddania głosu na Harris. Interesy kraju stawiają ponad partyjne. Trumpa uważają za zagrożenie dla demokracji. Harris potrzebuje wsparcia mniejszości, by wygrać w siedmiu tzw. stanach wahających się. W ostatnich wyborach jedynie tysiące głosów przesądziły o wygranej. W Michigan i Pensylwanii liczy na muzułmanów. W Georgii - na Afroamerykanów. W Newadzie i Arizonie - na Latynosów i rdzennych Amerykanów. Prezydent Biden właśnie przeprosił Indian za odbieranie im dzieci i przymusowe asymilowanie w publicznych szkołach. Polityka amerykańskiego rządu wobec Indian przyniosła wiele bólu. Na wieki będzie plamą na amerykańskiej historii. Amerykańska demokracja ma swoje wzloty i upadki. Emocje w kampanii wyborczej wskazują na to, że ten, kto przegra wybory, ogłosi jej koniec. Teraz Las Vegas, gdzie jest Witold Tabaka. Donald Trump w odpowiedzi na spotkaniu z wyborcami w Michigan kontynuował ataki na Kamalę Harris. Podważał jej inteligencję i krytykował wiec z udziałem Beyonce. Na czym teraz skupia się kandydat republikanów? Trump nie zmienia tematów kampanii wyborczej. Zaostrza retorykę. Mówi co najgorsze o migrantach. Obiecuje kosztowne zmiany w gospodarce. Chodzi o walkę z inflacją, z drożyzną. Nie przebiera w słowach, gdy wypowiada się na temat Kamali Harris. Nie może liczyć na poparcie celebrytów czy show-biznesu. Takich tłumów jak w Las Vegas, w stanie Nevada, nie miał nigdzie. Trump zawsze jest spóźniony i zawsze przemawia długo. Przekaz dostosowany do odbiorców, ale jest kilka punktów obowiązkowych. Kamala, jesteś zwolniona. Wynoś się stąd. Jesteś zwolniona. Wynocha. W Michigan skrytykował Harris za wiec z udziałem Beyonce. Wiecie, gdzie one teraz jest? Na imprezie. Izrael atakuje, trwa wojna, a ona imprezuje. Trump na gwiazdy pop nie ma co liczyć, ale ma wiernych wyznawców. Dzięki niemu Ameryka znów będzie wielka. Żeby tak się stało, Trump obiecuje pozbyć się z kraju nielegalnych migrantów. Kamala Harris sprowadziła armię gangsterów i przestępców z więzień, zakładów dla obłąkanych i szpitali psychiatrycznych z całego świata, od Wenezueli po Kongo w Afryce. Będą polować na niewinnych Amerykanów. Jednak jego prawdziwym konikiem jest gospodarka. Jak pokazują sondaże, tu zdecydowanie wygrywa z Harris. Donald Trump obiecuje wiele, przemawiał ponad 1,5 godziny, czyli jak zwykle, i mówił o tym, że trzeba obniżyć podatki, inflację, opłaty za energię oraz że przywróci wiarę w amerykański sen. To nie wszystko. Nie będzie podatku od napiwków, nie będzie podatku od nadgodzin ani od zasiłków i emerytur. Moje wydatki na żywność wzrosły dwukrotnie. Za galon paliwa płacę 4 dolary, podczas gdy moje dzieci w Chicago płacą 3 dolary. Kiedy on obiecuje, że nie będę płacić podatku od zasiłku, który dostaję... Mój Boże. Dziękuję ci, Donaldzie Trumpie. Tu nikt nie podważa pomysłów gospodarczych Trumpa, nie zadaje trudnych pytań, wróciła też wiara w zwycięstwo po czasie zwątpienia, kiedy do gry o prezydenturę zamiast Joego Biedna wkroczyła Kamala Harris. Energia, jaką widziałem w tej hali, pokazuje, że raczej nikt nie jest w stanie pokonać Trumpa. Tam, gdzie ograniczony dostęp do kandydata republikanów mają dziennikarze, trudne pytania jednak padają, jak choćby to o wywiad byłego szefa Białego Domu z czasów prezydentury Trumpa, który przyznał, że Trump wielokrotnie mówił o tym, że Hitler robił też dobre rzeczy. Nigdy czegoś takiego nie powiedziałem. I na tym koniec wyjaśnień. Gruzja wybiera. Dla tego kraju to kluczowe głosownie, które zdecyduje o jego przyszłości. Wybór jest prosty. Jeśli zwycięży rządzące Gruzińskie Marzenie, państwu grozi ostateczne podporządkowanie Moskwie. Jeśli przewagę zyska opozycja, Gruzja będzie dążyła do integracji z Unią Europejską. Na razie wyniki sondażowe exit poll są sprzeczne w zależności od tego, kto przeprowadził badanie. Pełna mobilizacja. Gruzini mówili, że to wybory o wszystko, a władze nie cofną się przed niczym. I wiele wskazuje na to, że tak jest. Wyniki sondażowe exit poll dla mediów opozycyjnych mówią o porażce partii rządzącej. Ta w swoim sztabie ogłasza zdecydowany sukces. Jeśli wygra prorosyjskie ugrupowanie, na pewno opuszczę Gruzję. Gruzińskie Marzenie to dla większości mieszkańców tego kraju gruziński koszmar. Rządząca od 12 lat prorosyjska partia dokonała zamachu na wolność słowa i media Zapowiedzieli, że jeśli wygrają, wyeliminują opozycję. To dyktatura. Rządząca od 12 lat prorosyjska partia dokonała zamachu na wolność słowa i media oraz nasiliła ataki na opozycję. To referendum między wojną a pokojem. Między niemoralną propagandą a tradycyjnymi wartościami i wreszcie między ciemnością a świetlaną przyszłością Gruzji. Wszystko się zgadza. Tyle że zwycięstwo właśnie tego ugrupowania może pogrzebać gruzińskie nadzieje na integrację z Unią i NATO. Jestem przekonana, że Gruzini zagłosują za europejskim dobrobytem, który doprowadzi do pokojowej zmiany reżimu. Możemy stać się rosyjską marionetką. Gruzińska młodzież wybiera wolność. Obok gruzińskiego marzenia w grze są trzy bloki opozycyjne i partia Dla Gruzji. W obawie przed fałszerstwami tysiące osób wyraziły chęć obserwowania wyborów parlamentarnych. Po raz pierwszy w Gruzji 90% głosów zostanie oddanych elektronicznie. Nie obyło się bez incydentów. W niektórych lokalach niszczono sprzęt przedstawicieli mediów i doszło do bezpośrednich aktów przemocy. Ponieważ ta większość jest mało prawdopodobna, to jest bardzo możliwe, że będą podejmowane próby sfałszowania czy podkręcenia wyników wyborów. Prawdziwym gruzińskim marzeniem jest obudzenie się w lepszym świecie. Ale widmo objęć Kremla jest bardzo realne. Kopalnia "Janina" w małopolskim Libiążu trzęsie okolicą. W domach pękają ściany. Bywa, że i fundamenty. Budynki się nie zawalą, są państwo bezpieczni - zapewniają władze zakładu. Mieszkańcy w te zapewnienia nie wierzą, bo wstrząsy nie dają im normalnie żyć. Ostatnio tylko w ciągu doby ziemia zadrżała aż 11 razy. O życiu jak na bombie. Takie wstrząsy to dla mieszkańców powiatu chrzanowskiego w Małopolsce niestety codzienność. To jest straszne, nie da się. Człowiek jest roztrzęsiony. My żyjemy w ciągłym stresie. I strachu. O dom i swoje życie. Nie da się zabezpieczyć. Jak się pani zabezpieczy? Strach, moment i nie śpisz, a później wszystko się odbija na zdrowiu. Wstrząsy to skutki pracy kopalni "Janina" w Libiążu. Zakład wydobywa węgiel kamienny. Różnica miedzy tą kopalnią a innymi jest taka, że energia z wstrząsów kierowana jest na zewnątrz. Bezpieczniej dla górników, gorzej dla właścicieli domów. Obawiam się, że w każdej chwili może mi się rozszczelnić instalacja gazowa, wodna czy cokolwiek. Może uszkodzić jeszcze gorzej budynek. Monitoring prowadzony jest całą dobę dzięki sondom na dole, które informują, ale nie ostrzegają. Górotwór wcześniej nie daje takich symptomów. W momencie wstrząsów sygnał jest podawany stacji geofizyki. Do wstrząsów dochodzi praktycznie codziennie. Jak walnie, to jest makabra. W tamtym tygodniu to było od godziny 6:00 do 7:00 trzy razy. Trzy razy w ciągu godziny. W ubiegłą sobotę wstrząs miał tzw. górniczą siódemkę, był mocno odczuwalny, z kopalni wycofano załogę. Szkody górnicze, które są wywoływane naszymi wstrząsami, nie spowodują zawalenia się budynków. Państwo są całkowicie bezpieczni. Te zapewnienia, które już od dwóch lat słyszymy, nie sprawdzają się, więc jak takie słowa mogą mnie uspokoić? Jak trzęsienie ziemi. Jest to przerażające, bo trzęsie całym domem. Wszystko trzeszczy, wszystko strzela. Ostatnio brałam prysznic na górze w łazience, to moja córka trzymała kabinę z zewnątrz, ja od środka, bo było trzęsienie ziemi. Byłam pewna, że się potrzaska. Rozwiązaniem zdaniem kopalni mają być działania profilaktyczne, które mają zmniejszyć siłę wstrząsów. Efektów zdaniem mieszkańców na razie nie widać. Gmina Babice zleciła w domach mieszkańców montaż urządzeń, które mają rejestrować siłę wstrząsów. Później mają być analizowane przez niezależnych ekspertów. W przypadku gdyby się coś wydarzyło, miejmy nadzieję, że tak nie będzie, oni będą mieli narzędzie do tego, by ubiegać się w sposób pewny o odszkodowanie. Miało być urokliwe miejsce, a żyjemy jak na bombie. Bunkier, gigantyczna kostka czy antyarchitektura podporządkowana sztuce? Ten gmach budzi ogromne emocje i robi wrażenie. Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie - oficjalnie otwarte. Przygotowany na inaugurację nowej siedziby program zaplanowano na dwa tygodnie. Zainteresowanie i samym budynkiem, i wydarzeniami jest ogromne. To było nasze wielkie marzenie, żeby przyjść, zobaczyć. Interesujemy się sztuką, ale też budynek jest tak wspaniały, że ja już się nie mogłam doczekać, aby zobaczyć. Jednych budynek zachwyca, innych denerwuje. Fakt, że jest tyle ludzi, potwierdza, że to muzeum jest potrzebne. Interesujemy się sztuką i bardzo różne kategorie wiekowe tutaj widzę. Od dzieci po starsze osoby i to jest bardzo przyjemne. Jesteśmy oszołomieni, przeszczęśliwi. Dzisiaj chyba łącznie ok. 10 tys. osób, wczoraj policzyliśmy, że od ok. 20:00 do północy było u nas ok. 6 tys. osób. Lewica chce, żeby Wigilia była dniem wolnym od pracy. Według ministry pracy i polityki społecznej to ma być odpowiedź na postulaty rodzin. Związkowcy nie mówią "nie", ale czekają na szczegóły projektu. Każdy dodatkowy dzień wolny od pracy kosztuje gospodarkę 6 miliardów złotych - odpowiada Ryszard Petru. I proponuje, że jeśli 24 grudnia nie pójdziemy do pracy, to kosztem innego święta. ŚPIEW: Bracia, patrzcie jeno... Lewica w świątecznym nastroju. Zgłasza projekt dodatkowego święta - wolnej od pracy Wigilii Bożego Narodzenia. Wigilia bez pracy to długo wyczekiwana zmiana. Najwyższy czas, żeby wprowadzić ją w życie. Klub Parlamentarny Lewicy złożył poselski projekt ustawy właśnie o wolnej Wigilii. A wy co sądzicie o takiej zmianie? Większości pomysł zdecydowanie przypadł do gustu. Superpomysł, w Wigilię już nikt nie chce pracować, każdy ma świąteczny humor. Każdy dzień wolny dla rodziny jest dobrym dniem. I tak się nie można skupić w pracy w tym dniu. Oczywiście sklepy muszą być otwarte. Sklepy też byłyby zamknięte. Dobry dzień dla rodziny dla gospodarki już tak dobry nie jest. Byłby to już 14. w roku dzień wolny od pracy. Dlatego wśród koalicjantów słychać głos sprzeciwu. Każdy dodatkowy dzień wolny od pracy kosztuje gospodarkę 6 mld zł. Jeśli Wigilia miałaby być dniem wolnym, to kosztem innego święta w roku, tak aby liczba dni wolnych, których mamy 13, nie zmieniła się. W Wigilię sklepy są czynne krócej, zamknięcie ich to nie tylko mniejsze wpływy do budżetu z VAT-u. Handlowcy zwracają uwagę na jeszcze jeden problem. Zakupów robionych nie na dwa, a na trzy dni. Nie wyobrażam sobie, że możemy pozwolić sobie na trzy dni wolne. Przede wszystkim z uwagi na marnowanie żywności. Pamiętajmy, że to są ogromne wolumeny zamawiane na święta, Polacy kupują na wyrost. Ustanowienie nowego dnia wolnego kończyłoby z fikcją pracy w Wigilię - słychać ze strony związkowej. To coś, co pojawia się już od wielu lat w regulaminach w firmach, to jest też sytuacja, w której pracownicy niemogący skorzystać z takiego dnia wolnego, biorą tego dnia urlop. Pracodawcy z kolei mówią, że propozycja jest niepoważna. Pomysł zgłaszany jest mniej niż dwa miesiące przed tegorocznymi świętami Bożego Narodzenia. Planowanie organizacji pracy w kontekście również okresów rozliczania pracy, to wszystko firmy już zrobiły i teraz to wszystko jest stawiane na głowie. Wśród polityków - ocena nie tak ostra. To jest ten moment, kiedy Polki i Polacy mogą zrobić ostatnie zakupy. Wydaje się, że ten dzień mógłby być wolny od pracy. To jest w ogóle paradoks, że Lewica to proponuje. Żaden paradoks, po prostu "cuda, cuda, ogłaszają". Przechodzimy na czas zimowy. "Nadzieja - razem dla was". Największe gwiazdy polskiej muzyki zagrały na charytatywnym koncercie Telewizji Polskiej dla powodzian na błoniach Stadionu Narodowego w Warszawie. Cały dochód zostanie przeznaczony na pomoc tym, którzy przez wielką wodę stracili dorobek życia. Dziękujemy za państwa obecność na błoniach i przed telewizorami. Ja już państwu dziękuję. Spokojnego wieczoru, do zobaczenia jutro o 19:30. W TVP Info za chwilę "Sto pytań do". Gościem będzie Maja Włoszczowska.