-- Wniosek wysłany: czy dojdzie do ekstradycji Zbigniewa Ziobry? Rozbicie, jak wielkie są podziały na polskiej prawicy. Płonące południe na pomoc ruszają m.in. strażacy z Polski. Joanna Dunikowska-Paź, dobry wieczór. Wniosek o ekstradycję byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry ruszył pocztą dyplomatyczną do USA. To kolejny krok prokuratury, który ma umożliwić postawienie politykowi zarzutów w związku z działalnością Funduszu Sprawiedliwości. Problemów Zbigniew Ziobro może mieć zresztą więcej. Rzeczpospolita pisze o tajnym spotkaniu na Bliskim Wschodzie, którego efektem może być nowy świadek koronny: Anna Łubian-Halicka. -- To jest pytanie do innego Donalda. -- Mówi premier, pytany o wysłany dziś wniosek. -- Do sekretarza stanu, pana Marka Rubio, za pośrednictwem polskiej ambasady. To początek długiej procedury, która może trwać nawet kilkadziesiąt miesięcy. Wniosek najpierw będzie sprawdzany pod kątem formalnym, potem prawnym, przez sąd federalny. Ostateczne decyzja będzie polityczna i podejmie ją Marco Rubio. Stąd takie reakcje w PiS. -- To, co tam pan Żurek robi, to naprawdę ze śmiechem. -- Wskazujący na dobre kontakty administracji Donalda Trumpa z polską prawicą, rządzących to nie zraża. -- Będziemy szukali wszystkich dostępnych sposobów, aby ci politycy, na których ciążą tak poważne oskarżenia, stanęli prędzej czy później przed polskim sądem. -- Te wobec Zbigniewa Ziobry dotyczą ponad 140 milionów złotych, które powinny trafić do ofiar przestępstw, ale zostały wydane inaczej, na budowę centrum medialnego, przedwyborczą promocję partii i wreszcie na Pegasusa, którym inwigilowano polityczną konkurencję. -- Naprawdę, gdyby to było Dente, to pewnie pan Ziobro by nie uciekał. -- A ucieka, po całym świecie. Pieniądze na adwokatów, co sam przyznał w oświadczeniu majątkowym, pożyczył z własnej fundacji, tej samej, której blisko pół miliona złotych wpłaciła Zondacrypto. Przelew poszedł tuż przed sejmowymi głosowaniami w sprawie zaostrzenia przepisów o kryptowalutach. PiS był wtedy przeciw. -- Gdyby się okazało, że pieniądze, które dostała fundacja Zbigniewa Ziobry, były powiązane z tym, jak głosowali posłowie PiS-u, Zbigniew Ziobro to wiceprezes PiS-u, to mamy do czynienia z przestępstwem. -- Prawdę zna ten człowiek. To prezes Zondacrypto, który uciekł z kraju, pozostawiając kilka tysięcy osób ze stratą około 300 milionów złotych. Według doniesień Rzeczpospolitej może pójść na współpracę ze śledczymi i zostać świadkiem koronnym. -- Pan Kral za granicą ma wiedzę o tym, kto z kim łączy kropki. Taki porasol polityczny nad Zondocrypta był. -- To rządzący. Pytanie o to samo politycy PiS dziś jakby rozłamu nie było. Za Zbigniewem Ziobro pozostającym w PiS murem stają separatyści Mateusza Morawieckiego. -- Człowiek chory, człowiek gnębiony, człowiek, który nie może liczyć na uczciwy proces. -- Wierni szyldowi PiS odwdzięczają się, broniąc ludzi Mateusza Morawieckiego w sprawie afery RARS. Powtarzając, że w Polsce ani praworządności, ani legalnej prokuratury nie ma. -- Rozliczyć tych wszystkich uzurpatorów. -- Takie argumenty padają w sprawie, w której, jak dziś donosi Onet, niebawem zarzuty mogą usłyszeć najbliżsi współpracownicy Mateusza Morawieckiego. Chodzi o lukratywne, kilkukrotnie przepłacone zlecenia z rządowej agencji rezerw strategicznych, które za rządów PiS trafiały do tego, promowanego przez prawicę producenta odzieży patriotycznej. Według śledczych Paweł Sz. dzięki temu zyskał pół miliarda złotych i odwdzięczył się w kampanii wyborczej. -- Dochodzimy teraz do sedna, po co był skok na kasę w RARS-ie. W moim przekonaniu on był po to, żeby móc sfinansować kampanię polityków PiS-u. -- Politycy PiS dziś są w stanie pokłócić się o niemal wszystko. I tylko w sprawie afer, które na swoim koncie ma i jedna, i druga strona. Obowiązuje pakt o nieagresji. Anna Łubian-Halicka, -- A to jest poniedziałkowe wydanie 19:30, w którym mamy dla państwa jeszcze m.in. takie tematy. Brutalne pobicie Ukraińców we Wrocławiu. -- Dostałam w twarz. Był zastosowany wobec mnie paralizator. -- To pobicie niestety i najprawdopodobniej również motywowane było nienawiścią na tle narodowościowym. -- Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca. -- Ale najpierw pytanie: jak bardzo podzielona jest niegdyś zjednoczona prawica? Jutro PiS ostatecznie odpowie na pytanie, kto z partią, kto przeciw niej, więc przeciąganie liny trwa. A w jego ramach na stronę PiS-u właśnie przeszedł kolejny poseł. Jest także zmiana taktyki w sprawie wicemarszałka Sejmu. Nowym kandydatem PiS-u będzie Marcin Ociepa. Anna Hałas. -- Naszym kandydatem jest pan minister Marcin Ociepa. -- Po prawie trzech latach PiS chce obsadzić stanowisko wicemarszałka Sejmu. Na fotelu był wakat, większość sejmowa nie zgodziła się na Elżbietę Witek. A PiS nikogo innego nie zgłaszał, aż do dziś. Kiedy to na horyzoncie jest nowy klub Stowarzyszenia Rozwój Plus, który potencjalnie też może mieć wicemarszałka. -- Klub jest konieczny do tego, żeby pracować, więc zakładam, że on może powstać, ale o tym będziemy myśleć pojutrze. -- Jutro na Nowogrodzkiej komitet polityczny PiS ma formalnie potwierdzić rozłam, czyli wygasić partyjne legitymacje stronników Morawieckiego. -- Uważam, że pan premier Mateusz Morawiecki tutaj popełnia nawet niewielbo, nawet nie błąd, tylko wielbłąd. -- Oficjalnie nikt wojny nie chce, tyle że ta już wyszła spod dywanu. -- Żadne wojny wewnętrzne, żadne wojny na prawicy. A pan prezes wyciągnie wnioski z tego, co zdarzyło się w jednej ze stacji telewizyjnych. -- Ta wojna jest realną perspektywą. My jej nie chcemy, ale Kurski wczoraj wojnę wywołał. -- W sprzyjającej PiS stacji Jacek Kurski nazwał Mateusza Morawieckiego agentem. Teraz ma dostać zakaz wypowiedzi w mediach. -- Mateusz Morawiecki ma osobiste kłopoty. Ma osobiste kłopoty z prawem, ma osobiste kłopoty. -- Proszę pana. -- Z zarzutami i próbuje zrobić wszystko, żeby rozbić PiS na zlecenie Donalda Tuska. -- Niedługo się okaże, że Mateusz Morawiecki jest jakimś agentem z Marsa. Inne stronnik byłego premiera skalę ataku Kurskiego na Morawieckiego przyrównał do statystyk z czasów pandemii. -- W ostatnich kilkunastu godzinach dowiedziałem się od niektórych polityków PiS-u, że pan Morawiecki jest moim agentem i agentem niemieckim. To tego się naprawdę nie spodziewałem. Ja nie będę płakał po PiS-ie. -- Oś sporu według Piotra Müllera jest jeszcze jedna: to być albo nie być w UE. I wskazuje na polityków związanych z suwerenną Polską. -- Jestem ciekaw, co Patryk Jaki tutaj będzie proponował w najbliższym czasie i jak radykalizacja pewnego rodzaju nastąpi. Natomiast ja pamiętam też rozmowy których nie chcę treści ujawniać, ale mogę potwierdzić, że tak, są osoby, które w PiS-ie były za tym, żeby wyjść z UE. -- Patryk Jaki dementuje, pyta o cytat, datę i źródło, ale pytań o sens bycia w Unii. -- Moim zdaniem trzeba pytać, bo to po to jest demokracja. -- Czy takich porównań było w PiS-ie wiele? -- Lewactwo europejskie, brukselskie. -- Niemcy chcą nam zerwać państwo. -- A to dziś Mariusz Gosek, pytany o polexit. -- Nie jest też tak, że można się zgadzać na dyktat UE, taki jak chociażby mechanizm ETS, KPO, Dersafe. To wszystko trzeba odrzucić. A w UE pozostać. -- Czyli poseł chce odrzucić odblokowane przez obecny rząd 60 miliardów euro z KPO na rozwój oraz odrzucić ponad 40 miliardów euro z Sejf na polskie bezpieczeństwo. -- Im bardziej PiS gnije, tym lepiej dla Polski, bo nie wrócą do władzy. -- Zdaniem ponad 60% badanych PiS bez Mateusza Morawieckiego nie ma szans na rządzenie. -- Pytanie dzisiaj do Jacka Sasina i do Kurskiego: czy chcieli takiego efektu i czy to jest właśnie efekt Sasina i Kurskiego? -- Z Morawieckim ani bez Morawieckiego. Nie ma to żadnego znaczenia. PiS nie wygra wyborów. -- W PiS-ie słychać nadzieję na powrót, na wzór Ziobrystów sprzed lat. -- Wszyscy razem. -- Liczę na współpracę w przyszłości, jedność w PiS, pokój na prawicy. -- Przeciąganie liny trwa. Ze Stowarzyszenia Morawieckiego zrezygnował Grzegorz Lorek, tym samym wrócił do PiS. -- Jutro na Nowogrodzkiej formalnością stanie się zadość, no chyba że będzie kolejny zwrot akcji, chociaż pęknięcia w PiS trudno będzie posklejać. Ale polityka niejedno widziała, a do wyborów ponad rok. Anna Hałas, 19:30. -- Długo wyczekiwany dzień dla mieszkańców Głuchołas na Opolszczyźnie. Po blisko dwóch latach od dziś mogą korzystać z nowego mostu nad Białą Głuchołaską. Stara przeprawa została zniszczona w trakcie powodzi w 2024 roku. Od tego czasu mieszkańcy czekając na stałą konstrukcję korzystali z tymczasowego mostu przygotowanego przez żołnierzy. Nowy ma być odporny na działanie żywiołu. Igor Sokołowski. -- To był jeden z najbardziej dramatycznych momentów powodzi, jaka niemal dwa lata temu nawiedziła Głuchołazy na Opolszczyźnie. Potężna fala zniszczyła most w centrum miasta, co oznaczało dla mieszkańców paraliż komunikacyjny. Teraz, dzięki tej nowej przeprawie przez rzekę, życie w Głuchołazach wraca do normy. -- Będzie się jeździć jak w Ameryce. Będzie dobrze, fajnie. -- Łączny koszt inwestycji to 65 milionów złotych. To kwota wyższa niż pierwotnie zakładano, bo most należało przeprojektować tak, żeby był w 100% bezpieczny. -- To ma być most odporny na ekstremalne kataklizmy. To ma być most odporny na największą nawet powódź. Mam nadzieję, że ona się tutaj nie przytrafi. -- Do tej pory mieszkańcy korzystali z mostu tymczasowego, który wybudowało wojsko. Nowa przeprawa jest jednoprzęsłowa i bez podpory pośredniej, co mają uchronić przed losem poprzednika. Do długiej na ponad 50 metrów i szerokiej na niemal 20 metrów konstrukcji wykorzystano niemal 5 tysięcy ton betonu. Dzięki tej próbie obciążeniowej z użyciem ośmiu ciężarówek o łącznej wadze niemal 300 ton most dzisiaj został oddany mieszkańcom. -- Buty zaoszczędzę, bo już zdarte były niesamowicie przez te kamienie, przez to wszystko. Tak że no, lżej się nam będzie żyło. -- Mieszkańcy terenów popowodziowych wciąż borykają się z traumą po kataklizmie sprzed niemal dwóch lat. -- Tragiczny tutaj stan. Widzicie w ogóle, tutaj stan budynków, jaki dalej jest. Droga dalej niedokończona. Żyć ludzie żyją tutaj w strachu. -- Właśnie tutaj w Głuchołazach było bardzo wyraźnie widać, że bez masywnej pomocy państwa ludzie nie mają szansy. -- Ta masywna pomoc to niemal 11 miliardów złotych. Tylko tutaj, do Głuchołaz, trafiło już ponad 360 milionów złotych. -- Nadal nad odbudową będziemy pracować. To nie jest jeszcze proces zamknięty. Nadal jeszcze pieniądze będą tutaj płynęły, bo to szalenie istotne. -- Istotne przede wszystkim dla mieszkańców, dla których każda taka inwestycja to kolejny krok do powrotu do normalności. Igor Sokołowski, 19:30. -- Tragiczna informacja dotarła dziś do nas z Niemiec. Ofiarą zamachowca z Berlina, który w sobotę zaatakował paradę równości, jest obywatelka Polski. Przekazało polskie MSZ. -- Ze smutkiem muszę potwierdzić, że osobą, która została zabita w tym zamachu sobotnim, jest obywatelka Polski, jej córka przebywa w szpitalu. Nasz konsul jest w kontakcie i z lokalnymi służbami, i z przedstawicielami. Ale także oczywiście oferuje pełne wsparcie w ramach kompetencji i wsparcie konsularne dla bliskich. -- Europa w ogniu z apokaliptyczną perspektywą i niepokojącą prognozą. Pętla żywiołu zacieśnia się wokół Madrytu. Na pomoc Hiszpanom ruszą także polscy strażacy. We Francji każdego dnia pojawiają się dziesiątki nowych pożarów. Mieszkańcy Bordeaux przed ogniem uciekali w kilometrowych kolejkach. Raport na dziś ma dla państwa Anna Kowalska, która jest w Saint-Jean-du-Lac. Powiedz, na ile służbom udaje się kontrolować sytuację? -- To najgorsza sytuacja od II wojny światowej, powiedział przed momentem prezydent Macron. Ogień rozprzestrzenia się wolniej, ale wciąż co jakiś czas uaktywnia. Wtedy wielkie płomienie i kłęby dymu widać dosłownie nad całym niebem w okolicach Bordeaux. Strażacy walczą z czasem, bo idą kolejne upały, chcą ugasić, co się da. Tutaj na postój podjeżdżają tylko na łyk wody, by napełnić zbiorniki. Niestety żyronda to jedno, ale faktycznie spod kontroli wymyka się też pożar. Nieopodal Marsylii to jest bez dwóch zdań rekordowe lato. Strażacy już są przemęczeni. Przed nami jeszcze cały, jak mówi rząd, bardzo trudny sierpień. I to nie tylko tutaj, nad Sekwaną, ale w całej Europie. -- Mieszkańcy Le Porsche, te ulice nazwali Aleją Spustoszenia. Tylko wzdłuż tej jednej drogi ogień strawił ponad 50 domów i pozostawił po sobie sceny jak z horroru. -- Trudno to pojąć. -- Dziś Francuzi ze łzami w oczach odkrywają miejsca, gdzie kiedyś stały ich domy. -- To całe moje życie. Tu żyłem z żoną, z psem. Mój brat przyjeżdżał tu na wakacje. Nie wiem, co będzie dalej. Jesteśmy w ogromnym szoku. -- Dach nad głową. Straciły tysiące osób. -- Cały dorobek zniweczony. Do tego ta niepewność, co przyniesie nadchodzący tydzień. -- Choć zniszczenia są ogromne, to jeszcze nie jest moment na szacowanie strat, bo w żyrondzie trwa walka z ogniem i strażacy obawiają się, że płomienie będą się rozprzestrzeniać. -- Miniona noc przyniosła deszcz, co znacznie spowolniło płomienie, ale już jutro na termometrach blisko 40 stopni Celsjusza. Dlatego trwa walka z czasem. -- Chcemy dotrzeć głęboko do żarzących się węgli. Naprawdę w głąb lasu, aby mieć absolutną pewność, że ogień na nowo się nie rozpali. -- Służby w pośpiechu wycinają też krzaki i drzewa, by zablokować drogę płomieniom. A do pomocy włączają się już całe społeczności. -- Mój mąż jest ochotnikiem i walczy z ogniem. Znaleźliśmy cysternę, dajemy wodę strażakom, by nie musieli jechać zbyt daleko. -- W południe pojawiła się informacja, że ogień jest ustabilizowany, ale później na nowo płomienie wzniecał silny wiatr i musiały interweniować samoloty gaśnicze. -- W akcji w żyrondzie rannych zostało już blisko 100 strażaków. Dziś na miejscu dziękował im prezydent Macron. Francja pilnie potrzebuje pomocy. Na miejsce kolejnych 11 maszyn wysłała dziś UE. Pożar w żyrondzie to największy, z jakim zmaga się kraj, ale strażacy interweniują łącznie w 40 miejscach w całej Francji. W Europie lasy płoną również w krajach bałkańskich, we Włoszech i w Hiszpanii. Na wyjazd do hiszpańskiego regionu Kastylia La Mancha już szykuje się 105 polskich strażaków. -- Bardzo często polscy strażacy wyjeżdżają na misje międzynarodowe. Jesteśmy w świecie uznawani za jednych z najlepszych. -- Polacy będą musieli zmierzyć się z takimi gigantycznymi pożarami. Te dramatyczne zdjęcia pochodzą z prowincji Avila, 100 kilometrów na zachód od Madrytu. To może być najgorszy pożar we współczesnej historii Hiszpanii. Nieopodal stolicy płoną łącznie trzy gigantyczne pożary. -- Ludzie bardzo się boją, bo jest tu mnóstwo zarośli. Jest tu tyle zarośli, że ugaszenie ognia jest prawie niemożliwe. -- W Hiszpanii w tym roku w płomieniach zginęło już 13 osób, aż 9 na 10 europejskich pożarów to efekt działań człowieka. Dlatego władze w coraz bardziej dramatycznych apelach proszą o rozwagę. -- Czekają nas trudne i wymagające chwile. W ciągu najbliższych godzin oraz w kolejnych dniach spodziewany jest wzrost temperatury, dlatego apeluję do wszystkich mieszkańców kraju o zachowanie szczególnej ostrożności. -- By jak najbardziej ograniczyć ryzyko takich śmiercionośnych płomieni. Z żyrondy Anna Kowalska, 19:30. -- Przerażające zdjęcia, przyznają państwo. Zmieniamy temat. Miecznik na morzu Wisła i Narew w powietrzu, i to ważne, ale tylko część modernizacji polskich sił zbrojnych. We współpracy z Brytyjczykami zwiększymy także produkcję amunicji, by wzmocnić odporność i bezpieczeństwa. Przede wszystkim być zawsze gotowym, by agresor nigdy tej gotowości nie chciał sprawdzić. Szymon Szulczyński. -- Kilka sekund, tyle wystarczy, żeby zamknąć drogę przeciwnikowi. Tak dziś wygląda jedna z nowych zdolności Wojska Polskiego. -- W praktyce załoga dwóch osób wyjeżdża w pole. Jesteśmy w stanie szybko, w ciągu 22 minut, ustawić pole z 600 min. -- Baobab K. Czyli jeden z elementów największej od lat rozbudowy polskiej armii. Zbudowany na bazie Jelcza, potrafi wystrzelić miny nawet na 90 metrów. -- To jest, powiem tak, skok ewolucyjny. Przeszliśmy na budowę zapór minowych w sposób cyfrowy. -- To jednak tylko część zmian. Wojsko odbiera kolejne abramsy i K2. Częściowo produkowane w Polsce. Powstaje też polski borsuk. -- Załoga jest w stanie bardzo szybko wykryć, zidentyfikować, oraz zniszczyć cele. -- Modernizacja obejmuje każdy rodzaj sił zbrojnych. W powietrzu program Wisła i Narew, na morzu Miecznik. -- Polska zrobiła bardzo dużo. Już zainwestowała mnóstwo pieniędzy, rozwija też liczebnie siły zbrojne. Nie bez przyczyny są stawiane na to za wzór. -- Ale bez amunicji nawet najlepszy sprzęt nie pomoże. Wojna w Ukrainie pokazała to brutalnie. Rosja na początku inwazji była w stanie wystrzelić 10 tysięcy pocisków artyleryjskich dziennie. Dlatego Polska zwiększa produkcję amunicji kalibru 155 mm. Dzięki współpracy z brytyjskim partnerem powstanie kolejna linia produkcyjna. -- Ulokowanie produkcji poza granicami Polski, i to na zachód, w miejscu wyjątkowo bezpiecznym, zwiększa naszą odporność i nasze bezpieczeństwo. -- Wszystko to część większego planu. Docelowo Wojsko Polskie ma liczyć pół miliona żołnierzy. Polska przeznacza na obronność około 5% PKB. Budżet na ten rok to 200 miliardów złotych. Do tego unijny program SAFE. -- To, co w tej chwili robimy, czyli te największe w całym obozie NATO, największe inwestycje w obronność, że one właśnie przyniosą ten efekt. Że nikt nie odważy się zaatakować Polski. -- W domyśle Kreml. -- Putin! -- W nocy w kierunku Ukrainy Rosjanie wystrzelili 147 dronów. Jedna osoba zginęła, a przynajmniej pięć zostało rannych. -- To nie jest tak, że Rosja przysnęła. Putin potwierdza bardzo często, że on nie walczy tylko z Ukrainą, ale walczy też z całą NATO, czy z Europą. -- Dlatego nowych zdolności w polskiej armii ma przybywać. Celem jest odstraszenie przeciwnika zanim padnie pierwszy strzał. Szymon Szulczy -- ński. -- Ukraińska para brutalnie pobita we Wrocławiu. Do ataku doszło