27 września, Monika Sawka, dobry wieczór. "19.30", zaczynamy od decyzji Sądu Odwoławczego w sprawie Marcina Romanowskiego. Aresztu dla posła PiS nie będzie. Sąd uznał, chroni go immunitet delegata do Rady Europy. Prokuratura chciała go aresztować w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Jest także decyzja w sprawie prokuratora Dariusza Barskiego. Sąd Najwyższy zadecydował, że wraca ze stanu spoczynku. To zdecydowana reakcja Prokuratury... Stanowisko to nie jest uchwałą SN. Na orzeczenie Izby Karnej Sądu Najwyższego w sprawie Dariusza Barskiego. Przywrócenie ze stanu spoczynku i powołanie Dariusza Barskiego na prokuratora krajowego w 2022 r. miało wiążącą podstawę prawno-ustrojową i było prawnie skuteczne. Przypomnijmy - według ministra Bodnara przywrócenie Barskiego do służby czynnej 16 lutego 2022 r. przez Zbigniewa Ziobrę zostało dokonane z naruszeniem obowiązujących przepisów i nie wywołało skutków prawnych - dlatego minister odsunął prokuratura krajowego. Skoro prokurator Barski jest prokuratorem krajowym, to wszystko, co się stało, to skądinąd było oczywiste od początku, było wynikiem działań nielegalnych. Dariusz Barski to zaufany człowiek Zbigniewa Ziobry - był świadkiem na jego ślubie. Dziś - w składzie orzekającym - w sprawie Barskiego zasiadło 3 neosędziów - zdaniem rządzących i części środowiska sędziowskiego - wybranych przez nielegalną KRS. Zdaniem prokuratury, Sąd w dniu dzisiejszym nie był należycie obsadzony, a więc to stanowisko nie wywołuje żadnych skutków prawnych. Innego zdania jest prezydent. Orzeczenia nie uznaje także część środowisko prawniczego. Oczywiście funkcjonalnie my widzimy SN, to orzeczenie zostało ogłoszone w SN, natomiast skład tego sądu jest tak ukształtowany, że nie spełnia kryteriów sądu ustanowionego ustawą. Dzisiejsze kontrowersyjne orzeczenie Sądu Najwyższego - to nie jedyne - jeżeli chodzi o neo-sędziów. Marcin Romanowski... z 11 zarzutami pozostanie na wolności, bo Sąd Okręgowy utrzymał postanowienie o braku aresztu dla byłego wiceministra. To prawomocne orzeczenie. Oni przecież w różnych formułach przegłosowywali sobie bezkarność+. Przewodniczący składu sędziowskiego - Przemysław Dziwański - to także neo-sędzia. Prokuratura Krajowa chciała jego wyłączenia. Bo miał ujawnić swoje poglądy polityczne podczas oddania głosu na kandydaturę Łukasza Piebiaka jako członka do KRS. Przewodnicząca wydziału zdecydowała jednak, że będzie orzekać. Uważam, że nie powinien orzekać w tej sprawie neosędzia. Nie daje gwarancji niezawisłości. Uzasadnienia decyzji jeszcze nie znamy, ale dla Sądu immunitet Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy chroni Marcina Romanowskiego. To nie jest kwestia porażek, klęsk czy sukcesów. Odpowiada prokurator i szef zespołu śledczego, który bada nieprawidłowości związane z Funduszem Sprawiedliwości. Prokuratora zapowiada, że skieruje wniosek o uchylenie immunitetu do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy - pełnomocnik byłego wiceministra chce umorzenia śledztwa. Prokuratura stawia zarzuty i prowadzi postępowanie przeciwko osobie, wobec której nie może prowadzić takiego postępowania. Dzisiejsza decyzja Sądu w żaden sposób nie skutkuje, że śledztwo będzie umorzone, śledztwo toczy się dalej. Dzisiejsze, prawnie kontrowersyjne decyzje Sądu Najwyższego czy Sądu Okręgowego idealnie pokazują, jak Zbigniew Ziobro próbował zabetonować wymiar sprawiedliwości, gdzie nielegalna KRS awansowała sędziów. Ci sami neo-sędziowie wkrótce - jak przekonuje minister sprawiedliwości - stracą nominacje, a niektórych czekają dyscyplinarki. A teraz fala rozliczeń po powodzi. Jest prokuratorskie śledztwo w sprawie tamy w Stroniu Śląskim. Są wzajemne oskarżenia i pytania o stan zabezpieczeń, sens odbudowy domów na terenach zalewowych i pomoc dla powodzian. W usuwaniu strat ma pomóc specustawa, nad którą prace rozpoczęła nadzwyczajna komisja sejmowa. Jest obawa, 5 m wody prawdopodobnie idzie. Wielka woda dotarła do Zachodniopomorskiego. Mieszkańcy i służby szykują się na nadejście żywiołu. Fala się wypłaszcza, będzie dłużej trwała, bo będzie ok. tygodnia - do 10 dni u nas przechodzić. Z południa Polski wciąż napływają tragiczne informacje. W okolicy Kłodzka i Bodzanowa znaleziono dwa kolejne ciała. Bilans ofiar śmiertelnych wzrósł do 9. Tu wciąż trwa wielkie sprzątanie. I liczenie strat. W ich usuwaniu ma pomóc specustawa, nad którą prace rozpoczęła nadzwyczajna komisja sejmowa. W jej skład weszli przede wszystkim posłowie z zalanych terenów. Będziemy pracować przez weekend, jeżeli trzeba będzie, także w poniedziałek, wszystko po to, żeby we wtorek Sejm już mógł przyjąć gotowy projekt ustawy. To blisko miliard złotych dla przedsiębiorców i kolejne, bezzwrotne wsparcie dla powodzian. Obok wypłacanych już 10 tys. zł zasiłku, od 100 do 200 tys. zł na odbudowę pomieszczeń w ustawie jest mowa o tysiącu złotych na rachunki za prąd potrzebny do osuszania, tysiącu złotych zasiłku edukacyjnego, do 20 dni dodatkowego urlopu na sprzątanie i o spłacie 12 rat kredytów mieszkaniowych. Ale kiedy woda zaczęła opadać - ruszyła też fala rozliczeń. Przyczyny pęknięcia tej stuletniej tamy w Stroniu Śląskim bada Prokuratura w Świdniku. Pytania o stan zabezpieczeń stawiają też posłowie. Stronie nie wytrzymało, ale też nie wytrzymały te, które były w miarę nowe, nie wytrzymał zbiornik Topola, więc mieliśmy wiele zaniedbań, jeśli chodzi o dbanie o infrastrukturę przeciwpowodziową. Za te infrastrukturę od 6 lat - decyzją rządu PiS - odpowiadają Wody Polskie. Stworzono wielką instytucję, zatrudniono wiele osób, ale nie poprawiono bezpieczeństwa Polek i Polaków. Do Wód Polskich zastrzeżenia mają także włodarze zalanych miejscowości. O tym, że tama w Stroniu Śląskim została przerwana, dowiedziałem się od jednej z redaktorek portalu lokalnego. O łączność radiową w takich sytuacjach wczoraj była pytana prezes Wód Polskich. Szanowni państwo, nikt jej po prostu nie kupił. Jestem prezesem dopiero od 8 miesięcy. Przeprowadzamy audyt, który odpowie na pytanie czy można było zrobić coś lepiej, a jeśli można było, to będziemy wdrażać naprawcze działania. Już wiadomo, że w Kotlinie Kłodzkiej potrzeba więcej zbiorników retencyjnych. Działają 4, choć w planach było kolejnych 9. Jednak ich budowa została wstrzymana w 2019 r., za rządów PiS. Gdyby były, to tak, mielibyśmy szansę, to byśmy zabezpieczyli. Mówiła w Sejmie szefowa Wód Polskich. PiS w tej sprawie nie ma sobie nic do zarzucenia i za wszystko wini obecny rząd. Się kompletnie skompromitował i w normalnych warunkach w normalnej demokracji, bo przecież w Polsce demokrację zlikwidowano, musiałby się po prostu podać do dymisji. W odpowiedzi koalicja przypomina działania poprzedników. Budowę nowych zbiorników retencyjnych w poniedziałek zapowiedział premier. To będzie oznaczać wysiedlenia. My nie mamy wyboru. Rząd podejmie takie decyzje, ale chcemy, aby wszyscy bez wyjątku, tu pomogli, nie tylko tych ludzi przekonać, ale też pomóc tym ludziom, których te decyzje nieuchronnie dotkną. To dla polityków kolejny test z solidarności, bez której nie ma mowy o skutecznej walce z żywiołem. Oglądają państwo "19.30", już za chwilę Nowa Lewica na nowo? A później jeszcze... Zdecydowałem się na rozmowę i z Harris, i z Trumpem. Dyplomatyczny maraton. Wierzę, że dogadam się z Putinem i Zełenskim bardzo szybko. Moje poparcie dla narodu ukraińskiego jest niezachwiane. Najmłodsza Polka, która zdobyła ośmiotysięcznik. Jestem przeszczęśliwa, że wszystko się udało. Zoja przygotowywała się prawie rok, solidnie trenowała. Nowa Lewica na nowo? Razem czy osobno? Mają być nowi liderzy, których wybierze przyszłoroczny kongres. Już ruszyła giełda nazwisk. Wśród nich szefowa Ministerstwa Pracy, Rodziny i Polityki Społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk oraz wicepremier Krzysztof Gawkowski. Ale chętnych może być więcej. Pytanie też czy w Nowej Lewicy znajdzie się miejsce dla Partii Razem. Będzie coś w rodzaju prekampanii wyborczej. Mowa tym razem nie o wyścigu do Pałacu Prezydenckiego, ale do władz Nowej Lewicy. Dotychczasowych liderów według PAP mieliby zastąpić Agnieszka Dziemianowicz-Bąk i Krzysztof Gawkowski. Bardzo ciekawe nazwiska. To są jedni z naszych liderów, ale myślę, że kandydatów będzie wielu. Typowani ministrowie na razie o starcie mówią wstrzemięźliwie. Przywództwo wybiera się wtedy, kiedy jest taki czas. O partiach, o przyszłości, planach rozwoju kariery politycznej, będziemy myśleć w spokojniejszym czasie. Dzisiaj decyzje o tym, żeby zlikwidować podział na frakcje w Nowej Lewicy. Władze wybierze przyszłoroczny kongres. O zmianach na Lewicy - nie tylko personalnych - rozmawiał dziś zarząd partii. Wielu uważa, ze obecna formuła wyczerpała się i że Nowa Lewica powinna jeszcze bardziej się zjednoczyć. Dziś tworzą ją 2 frakcje: SLD i Wiosna. Nastąpi takie ostateczne połączenie. Jeżeli będzie na to większość. Pytanie, czy nowa układanka zakłada dalszy mariaż czy raczej rozwód z Partią Razem. Na Lewicy mamy do tego chemię, żeby dalej z nimi współpracować. Jest to związek, w którym dużo rozmawiamy, ale nie zawsze się zgadzamy. Ale wielu posłów Lewicy nie kryje irytacji. My jesteśmy wewnętrznie niejednorodni. Dopóki będziemy mieli do czynienia z sytuacją, w której Razem jest za, a nawet przeciw, to będzie to szkodziło nie tylko Razem, ale i całej Lewicy. Potrzebujemy silnej Lewicy, Zjednoczonej na pewno. Potem pewnie dyskusja co z partią Razem. Bo trochę emocji się pojawiło. Trudno być w jednym klubie z partią, która w tym rządzie nie jest. I która nie szczędzi tego typu krytyki. Lewica, która jest tak grzeczna i układna, ze zamiast walnąć pięścią w stół i walczyć o swój program, po prostu grzecznie zgadzała się na to, że centroprawicowe formacje realizują swój program, to jest Lewica dla nikogo. Sojuszu Nowej Lewicy z Razem bronią obecni współprzewodniczący. Przytulam, kocham, jednoczę, uśmiecham się. Jestem tolerancyjny, otwarty i empatyczny. Na tym polega moja rola. Przypominają, ze w tej formule Lewica wróciła do Sejmu i współrządzi. Lewica zawsze wygrywa, kiedy jest zjednoczona, przegrywa, kiedy jest podzielona. Włodzimierz Czarzasty miesiąc temu na Campusie zebrał surowe recenzje jako lider. Uważam, że pan się nie sprawdza. 4 wybory z rzędu przegrane. Młodzi przypominali ostatnie wyniki Lewicy, zwłaszcza z eurowyborów. To były sp***ne wybory. Dziś pytany, czy będzie ubiegał się o reelekcję, odpowiada: Wybory są za rok w listopadzie. Mamy wrzesień. Ale dyskusja jest dziś. Tak, ale tę dyskusję prowadzi ten, kto uważa, że ponad rok wcześniej trzeba prowadzić dyskusję. Drugi współprzewodniczący, Robert Biedroń... Nie wystartuję. Decyzję podjął. Były łzy i ostre słowa. Po burzliwej debacie posłowie uchwalili ustawę, która zrównuje wysokość renty socjalnej z płacą minimalną. Pomoc trafi ostatecznie do ok. 130 tys. osób. Kiedy 10 lat temu pierwszy raz rodzice razem z dziećmi z niepełnosprawnościami okupowali Sejm, to był ich najważniejszy postulat. Musi mieć porządną rehabilitację, która jest 6, 7 zabiegów na dzień. To kosztuje prawie 10 tys. zł. Witamy was, bo jesteście na galerii. Możecie się śmiać, dajecie sobie wizytówkę właśnie tym osobom, które protestowały w Sejmie w tym momencie. Rechot PiS po słowach posłanki Hartwich o rencie socjalnej dla ludzi całkowicie niezdolnych do pracy mówi o tej partii więcej, niż ich wszystkie wystąpienia razem wzięte. Mówi wszystko. Ustawa jest kadłubkowa, oszukaliście 200 tys. osób pobierające rentę socjalną. Jest wielkie zadowolenie i ulga, że zostaliśmy wysłuchani. Upór ma sens po prostu i bardzo dziękujemy. Zamiast konkretów - ogólny zarys planu zwycięstwa. Według amerykańskich mediów rozmowy ukraińskiego prezydenta z Joe Bidenem i Kamalą Harris skończyły się fiaskiem. Z Wołodymyrem Zełenskim spotkał się też Donald Trump. Republikański prezydent mówił, że ta wojna musi się skończyć. Łączymy się z Marcinem Antosiewiczem. Jakie były oczekiwania wobec tej wizyty i jaka odpowiedź na nie? Zełenski chciał od Bidena pieniędzy. Chciał zgodę na używanie rakiet dalekiego zasięgu w głąb Rosji. Tego nie dostał. W Pentagonie uważają, że to zasadniczo nie zmieniłoby losów wojny. Zełenski chciał się spotkać ze wszystkimi liderami politycznymi w kraju. Trump wielokrotnie odmawiał, ale w końcu wczoraj po południu dostał sygnał, że były prezydent go przyjmie. To stało się 3 godziny temu. Ukraińcy mieli usłyszeć od jednego z doradców Trumpa, że wszystko, co mówią w kampanii wyborczej, to mówią w kampanii wyborczej, a politykę będą robić po wygranych wyborach. W końcu zamiast mówić o sobie, zaczynają mówić ze sobą. Jak wiecie mam również dobre relacje z prezydentem Putinem. Myślę, że bardzo szybko przyniesie to efekt. Mam nadzieję, że nasze relacje są lepsze. Będziemy mieć, ale wiecie, potrzeba dwóch do tanga. Zełenski wie, że stąpa po cienkim lodzie, bo jeszcze 2 dwa temu od swojego dzisiejszego gospodarza usłyszał coś takiego: Ukrainy już nie ma. To już nie jest ta sama Ukraina. Prezydent Ukrainy jest w naszym kraju i robi małe paskudne uwagi w kierunku waszego ulubionego prezydenta, czyli mnie. To reakcja na ten wywiad ukraińskiego prezydenta: Mam wrażenie, że Trump tak naprawdę nie wie, jak zakończyć wojnę, Wierzę, że dogadam się bardzo szybko z Putinem i Zełenskim bardzo szybko. Jak? Nie powiem wam jak! Były prezydent od miesięcy powtarza, że zakończy wojnę w 24 godziny. Nie przedstawia planu. Naszkicował go za to jego kandydat na wiceprezydenta, senator J.D. Vance, o którym Zełenski we wspomnianym wywiadzie powiedział, że jest zbyt radykalny. Wyglądałoby to prawdopodobnie tak: obecna linia demarkacyjna między Rosją a Ukrainą staje się strefą zdemilitaryzowaną. Mocno ufortyfikowaną, żeby Rosjanie nie dokonali kolejnej inwazji. Ukraina pozostaje niepodległa, a Rosja otrzymałaby od Kijowa gwarancję neutralności Ukrainy, że nie dołączyliby do NATO i tego typu organizacji. Vance sugeruje, że "konflikt trwa, bo zarabiają na nim amerykańskie firmy zbrojeniowe". Jedną z nich, fabrykę amunicji w Pensylwanii, odwiedził Zełenski. Republikanie uznali to za prowadzenie kampanii na rzecz Harris, bo były prezes firmy był związany z Demokratami. Dlatego spiker Izby Reprezentantów, Republikanin Mike Johnson żąda odwołania ukraińskiej ambasador w Waszyngtonie, która organizowała spotkanie. W odwecie Johnson nie przyjął wczoraj w Kongresie prezydenta Ukrainy, który za to mógł liczyć na ciepłe przyjęcie w Białym Domu. Kamala Harris deklaruje, jak mówi: "niezachwiane wsparcie dla ukraińskiego narodu". Historia pokazała nam, że jeżeli pozwolimy agresorom takim jak Putin zajmować terytorium innych krajów bezkarnie, to będą posuwać się dalej, zaś Putin mógłby patrzeć w tej chwili już ku państwom bałtyckim, Polsce i innym krajom NATO. Harris "pokojowy plan" Trumpa nazwała kapitulacją, wychodzącą naprzeciw oczekiwaniom Putina. Obiecała dalsze wojskowe wsparcie, jeśli wygra wybory. Jednak decyzje nadal podejmuje Joe Biden. Niech zdejmą obostrzenia na używanie rakiet dalekiego zasięgu na cele wojskowe w głąb Rosji. Zełenski nie przekonał Bidena do tego kroku. Jednak uzyskał zapewnienie przyznania całego pakietu, 60 mld dolarów w najbliższych miesiącach. Poleciłem Pentagonowi przydzielenie i alokację wszystkich pozostałych środków pomocy wojskowej, które zostały przeznaczone przez Kongres dla Ukrainy, do końca mojej kadencji, która przypada na 20 stycznia, co wzmocni pozycję Ukrainy w przyszłych negocjacjach. To wszystko, co Biden może zaoferować Ukrainie teraz. Prezydent Palestyny na forum ONZ apeluje o zatrzymanie zbrodni w Strefie Gazy i mówi o odpowiedzialności całego świata. Prezydent Izraela odpowiada: mój kraj walczy o życie. I zapowiada dalsze ataki na wspieranych przez Iran - Hamas oraz Hezbollah. I mimo wezwań do zwieszenia broni - szykuje kolejny na Liban, który może oznaczać początek wielkiej wojny. Południe Libanu opustoszało. Z domów uciekło 100 tys. ludzi. Większość do Bejrutu, gdzie pozycje Hezbollahu także są celem izraelskich rakiet. Przed bombami uciekają nawet do Syrii pod rządami dyktatora Baszara Al Asada, kraju, w którym konflikt zbrojny trwa od 13 lat. Z Syrii wyjechaliśmy z powodu wojny. Zamieszkaliśmy w południowym Libanie. Teraz tam rozpoczęła się wojna. Ledwo uciekliśmy. W przygranicznych osiedlach po stronie Izraela pusto jest od niemal roku. Hezbollah w ramach solidarności z palestyńskim Hamasem ostrzeliwuje je niemal codziennie. Ale libańscy bojownicy pokazali, że swoimi rakietami są też w stanie dosięgnąć Hajfy, a nawet Tel Awiwu. Słyszycie odrzutowce nad głowami, uderzamy w nich przez cały dzień. I będziemy uderzać wszędzie. Cel jest bardzo jasny - bezpieczny powrót mieszkańców na północ naszego kraju. Aby to osiągnąć, wkroczycie na terytorium wroga i go zniszczycie. Izraelska armia, mimo wezwań Zachodu do zwieszenia broni, przygotowuje się do inwazji lądowej na Liban. Na razie bombarduje go z powietrza. W ten sposób, jak twierdzi, zlikwidowała tysiące rakiet Hezbollahu, ale zabiła też setki ludzi. Liban doświadcza obecnie kryzysu, który zagraża jego istnieniu. Trzeba ugasić płomienie tego kryzysu, nim pochłonie regionalny i międzynarodowy pokój. Na forum ONZ o tragedii mieszkańców, ale i Strefy Gazy, w wyniku działań Izraela, mówił też prezydent Palestyny. Zatrzymajcie tę zbrodnię. Zatrzymajcie to teraz. Stop zabijaniu dzieci i kobiet. Stop temu ludobójstwu. Przestańcie wysyłać broń do Izraela. To szaleństwo nie może trwać. Cały świat jest za to odpowiedzialny. Na te zarzuty odpowiedział premier Izraela. Tak witany w Nowym Jorku przed siedzibą Organizacji Narodów Zjednoczonych. Nie zamierzałem tu przyjeżdżać w tym roku. Mój kraj jest w stanie wojny i walczy o życie. Ale po tym, jak usłyszałem kłamstwa i oszczerstwa rzucane na mój kraj przez wielu z tego podium, zdecydowałem się przyjechać. Benjamin Netanjahu zapowiedział dalszą walkę ze wspieranymi przez Iran Hamasem oraz Hezbollahem. Ostrzegł Teheran przed atakiem na Izrael. I wyrysował linię podziału wyznaczającą państwa, które są błogosławieństwem i przekleństwem dla Bliskiego Wschodu. Jego przemówieniu towarzyszyły zarówno oklaski, jak i głośne buczenie. Cześć delegatów w proteście opuściła salę. To będzie trudna wizyta w cieniu protestów. Po rekordowo długiej wyprawie do Azji Południowo-Wschodniej i Oceanii papież Franciszek wyruszył w podróż do Belgii i Luksemburga. Wizerunek Kościoła katolickiego w tych krajach jeszcze nigdy nie był tak silnie nadszarpnięty, głównie przez skandale pedofilskie. Łączymy się z Dorotą Bawołek, jaki jest plan wizyty ojca świętego? Dziś ten ostatni punkt programu był najważniejszy. Czyli spotkanie papieża z piętnastoma ofiarami księży pedofili z Belgii. To spotkanie powinno się teraz kończyć. Ale już dziś rano w czasie pierwszego przemówienia w Brukseli papież Franciszek mocno potępił liczne przypadki pedofilii wśród księży, które wstrząsnęły belgijskim Kościołem i doprowadziły do masowego odpływu wiernych. Kościół często osiąga rezultaty wielkiej hojności i wspaniałego poświęcenia, ale czasami powoduje ból i cierpienie. Mam na myśli tragiczne przypadki wykorzystywania dzieci, które są plagą, z którą Kościół zdecydowanie i stanowczo walczy, słuchając i towarzysząc osobom, które zostały zranione, oraz wdrażając ogólnoświatowy program zapobiegania wykorzystywania seksualnego. Odwiedzając to jedno z najbardziej liberalnych państw świata, gdzie powszechnie stosuje się prawo do aborcji czy eutanazji, Ojciec Święty apelował również o ochronę życia i powrót do chrześcijańskich korzeni. W królestwie Belgii papież pozostanie do niedzieli, ale przez dużą część społeczeństwa ta wizyta nie jest dobrze oceniana. Ma 19 lat, jest influencerką i właśnie zdobyła ośmiotysięcznik w Himalajach. Zoja Skubis jest najmłodszą Polką, która stanęła na szczycie Manaslu, ósmej najwyższej góry świata. Lista jej wypraw jest imponująca. Objechała Singapur na rolkach, przebiegła półmaraton na kole podbiegunowym. A przed nią kolejne wyzwania. Tak wyglądała na wysokości prawie 8200 m n.p.m. Stanęłam na szczycie Manaslu, ósmej najwyższej góry świata. Dziś Zoja jest już bezpieczna w bazie i oczekuje na dobrą pogodę, by polecieć do stolicy Nepalu Katmandu. Pogoda dopisała. A tak przygotowywała się do wyjazdu w Himalaje. By zdobyć formę na wyprawę w Himalaje, przebiegła półmaraton na kole podbiegunowym - czyli 21 km w temperaturze -40 stopni. Zoja trenowała przez rok. Przygotowywaliśmy ją pod kątem aklimatyzacyjnym. Trenowała w specjalnej komorze hipoksyjnej i spała w specjalnych pokojach, które imitują warunki górskie. Wyprawa na Mansalu była tzw. wyprawą komercyjną, w której pomagają wyspecjalizowani przewodnicy, tragarze i tlen z butli. Ten tlen z butli jest takim himalajskim gamechangerem. On obniża odczuwanie wysokości o około 1500 m i powoduje, że te wejścia należą bardziej do kategorii turystyki wysokogórskiej. Mansalu jest uznawany za łatwiejszy ośmiotysięcznik, ale zdobycie go to zawsze wejście w strefę śmierci. Wejście w tak młodym wieku na ośmiotysięcznik jest na pewno świadectwem dobrego przygotowania fizycznego, ale też silnego charakteru, dobrze ułożonej głowy. jak miałam 19 lat, to się nie wspinałem. Miłość do gór zaszczepił w niej ojciec, który za swoją pasję zapłacił najwyższą cenę. Zmarł podczas wyprawy w góry Kaukazu. Jego córka miała wtedy 14 lat. Dziś tata mógłby być z niej bardzo dumny. Ja już państwu dziękuję. Czas na Pytanie Dnia. U Doroty Wysockiej-Schenpf Marek Safjan, były prezes Trybunału Konstytucyjnego i były sędzia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.