-- Radosław Piesiewicz z zarzutami miał być poszkodowany, a z Zondacrypto swoje pieniądze odzyskał. Marcin Romanowski szukał azylu w Dubaju, pomagać miał mu szef giełdy Przemysław Kral. I rząd pokazuje szczegóły budżetu, ale nie ma w nim ani złotówki. Na Trybunał Konstytucyjny. 19:30, Anna Kowalska. Dobry wieczór. Jest wniosek o areszt dla Radosława Piesiewicza, czyli szefa Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Z ustaleń śledczych wynika, że mógł wiedzieć o nadciągającym krachu i dzięki temu odzyskał wszystkie swoje pieniądze z Zondacrypto. W tle jest też pytanie o zegarek: za 40 000 euro to w zamian za wstawiennictwo u ówczesnych władz. Efekt: dwa zarzuty. Faworyzowania wierzycieli i płatnej protekcji. Arkadiusz Pogłud. -- Skomentuję wszystko. -- Kiedy? -- Jak się skończy ta farsa. -- Radosław Piesiewicz farsą nazywa przesłuchanie w katowickiej prokuraturze i zarzuty, które usłyszał. Te jednak są poważne. To płatna protekcja i zaspokajanie grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych. -- Zachodzi tutaj przesłanka grożącej, realnie grożącej surowej kary. I właśnie te okoliczności spowodowały, że prokurator złoży w najbliższym czasie wniosek o tymczasowe aresztowanie pana Radosława Piesiewicza. -- Radosław P., z takim czarnym paskiem na oczach. Nie wiem, czy ma pseudonim, ale ja bym mu nadał pseudonim "Prezes". -- Prezes PKOl-u nie przyznaje się do winy. Pozwala na publikację nazwiska i wizerunku, a światowe media szeroko się o nim rozpisują. Jednak nie o takiej sławie marzył Radosław Piesiewicz. A jak słyszymy, do sławy dążył. -- Bardzo znamienny był ten plakat, który był przed Paryżem, gdzie Radosław Piesiewicz promował się na tle olimpijczyków. -- Decyzją Piesiewicza na tle olimpijczyków promowała się Zondacrypto. W Monako, w tajemnicy przed zarządem, prezes PKOl-u podpisał z nią umowę sponsorską. -- Coś innowacyjnego, coś innego, coś, o czym marzyliśmy. -- Zondacrypto obiecywało olimpijczykom nagrody wypłacone w kryptowalutach. Na takich tekturowych czekach się jednak skończyło. Giełda upadła, pieniądze przepadły. Sportowców musieli wesprzeć inni sponsorzy. -- Trudno znaleźć chyba drugiego prezesa w XXI wieku, przynajmniej, który by miał tyle takich wątków pobocznych, niezwiązanych ze sportem, które brzydko pachną. -- Inwestował pan w Zondacrypto sam? -- Tak. -- Dużo? -- Tak. -- Stracił pan? -- Tak. -- A może pan powiedzieć, ile? -- Dużo. -- Z prokuratorskich zarzutów wynika, że mógł kłamać. Piesiewicz miał odzyskać pieniądze z Zondacrypto, gdy giełda chyliła się ku upadkowi. -- Przecież prezes Kral wiedział, co za chwilę się wydarzy. -- Piesiewicz znał się z Kralem, widział się z nim w Monako nie tylko na konferencji sponsorskiej, ale też miesiąc później. Wtedy dostał od niego luksusowy zegarek warty 170 000 zł. Tego prezentu dotyczy drugi zarzut. Piesiewicz w zamian za drogi upominek miał pomóc Kralowi w załatwieniu spraw korzystnych dla Zondacrypto, powołując się na kontakty z Mateuszem Morawieckim. Były premier od sprawy się odcina. -- Ja zwracałem zawsze uwagę na ryzyka związane z tego typu giełdami, jak Zondacrypto. -- Ale głosował przeciwko ustawie o kryptoaktywach. Zaryzykowne kontakty z Zondacrypto Piesiewicz usłyszał zarzuty. -- To przestępstwo, tak zwanej płatnej protekcji, zagrożone jest karą pozbawienia wolności w tym typie podstawowym do 8 lat. -- Od kilku miesięcy środowisko sportowe domaga się dymisji Piesiewicza, który jednak te głosy i statut PKOl-u ignoruje, blokując zjazd delegatów. -- 82 na 106 organizacji, napisało wniosek o odwołanie nadzwyczajnego walnego z jednym punktem: z punktem, który ma odwołać pana prezesa Piesiewicza. -- Wątek prezesa PKOl-u to jeden z wielu. W aferze Zondacrypto. -- Sprawa jest śmiertelnie poważna. Śmiertelnie nie tylko dlatego, że, jak wiecie, w historii Zondacrypto mamy zabójstwo. -- I jak dodaje premier, ten ponury serial będzie wyjaśniany. Arkadiusz Pogłud, 19:30. -- To może być największa afera w historii polskiej polityki. Tak o Zondacrypto mówi premier i zapowiada głosowanie nad odrzuceniem prezydenckiego weta w sprawie kryptowalut. Według rządzących te weta mogły nie być przypadkowe. Afera nabiera tempa i pogrąża kolejnych polityków, głównie związanych z PiS, najnowszy na liście jest Marcin Romanowski, któremu szef giełdy miał pomagać w ucieczce do Dubaju. Z Budapesztu. Gdzie też uciekł? Bartosz Filipowicz. -- Dubaj. To tu ucieczkę przed polskim wymiarem sprawiedliwości chciał kontynuować poseł PiS Marcin Romanowski. W tle jest upadła giełda Zondacrypto. Według Wirtualnej Polski i TVN24 w marcu w Budapeszcie Romanowski miał prosić prezesa Zondy, Przemysława Krala, o pomoc w załatwieniu wizy i założeniu spółki na swoje nazwisko. Ale Emiratczycy się na to nie zgodzili. -- Były wiceminister sprawiedliwości to kolejny polityk PiS-u, łączony z Zondacrypto. -- Wygląda na rzeczywiście największą aferę chyba w polskiej polityce, w historii polskiej polityki. -- W śledztwie dotyczącym kryptogiełdy jeden z wątków dotyczy właśnie działań osób pomagających Romanowskiemu w ucieczce. -- W dubajskim planie Romanowskiego i Krala pojawia się ten obrońca posła PiS-u i do niedawna prezesa Zondacrypto. Twierdzi, że o planach dotyczących wizy nic nie wiedział i nie był inicjatorem spotkania w Budapeszcie. Na chwilę przed zmianą władzy na Węgrzech. -- Jaki był cel? Zapoznawczy. No, panowie się, panowie, skontaktowali się i tyle. Pan mecenas Kral był tam jako adwokat i właściciel kancelarii. -- To nieprawda. Pisze Szymon Jadczak. -- Autor artykułów o aferze Zondacrypto. Bo Kral wykreślił się z listy adwokatów i zamknął kancelarię kilka miesięcy przed spotkaniem. Adwokat Romanowskiego wielokrotnie podkreślał dziś to. -- Nikogo nie nakłaniałem do pewnych, do pewnych działań. I chwała Bogu, mam niebudzące wątpliwości na to dowody. -- Obrońca Romanowskiego zaczyna bronić sam siebie. I to w tym wszystkim jest najważniejsze. -- Bo zdaniem rządzących przykładów na powiązania PiS i Zondy jest tak wiele, że wszystko układa się w całość. -- Przemysław Kral, biznes i kryptowalutowe, szukały parasola ochronnego. W PiS i w dużej mierze ten parasol ochronny znajdywały. -- Romanowski to najnowsze nazwisko w sieci powiązań z Przemysławem Kralem. Jest tam wpływowy funkcjonariusz CBA z czasów PiS. Jest Zbigniew Ziobro, którego fundacja dostała prawie pół miliona złotych. Jest bliski współpracownik Jarosława Kaczyńskiego, Michał Moskal, który spotkał się z Kralem na Ibizie czy prezes PKOl. Jest medialna przebudówka PiS-u, Zonda, finansowała też konferencję CPAC. -- Karol Nawrocki. -- Na której w szczycie kampanii występował ówczesny kandydat PiS-u na prezydenta, Karol Nawrocki. -- Ten ponury biznes, ten brudny biznes, był bardzo mocno powiązany z całym środowiskiem PiS-u. Wygląda to na system, system dobrze zorganizowany. -- Ustawę o kryptoaktywach trzykrotnie zawetował prezydent, przeciw niej głosowały PiS i Konfederacja. Śledczy sprawdzą wszystkie wątki polityczne afery Zondacrypto. -- Czy były tam elementy takiej korupcji politycznej? To znaczy, czy ktoś z kimś rozmawiał, czy ktoś komuś coś obiecywał załatwić? I czy za tym kryły się pieniądze bądź wpływy? -- Takie głosy w PiS to rzadkość. -- W polityce przejrzystość nie jest łaską, jest obowiązkiem. -- Większość posłów PiS powiązania z Zondacrypto widzi gdzie indziej. -- To miał pan premier. Pan premier, który oddelegował. -- Jak to? -- No, no, tak to, no. Oddelegował swojego prawnika, do obrony człowieka, który, którego ponoć finansowała rosyjska mafia. I pan premier powinien się z tym pytaniem zmierzyć, jak słyszę, nie za bardzo chce się. -- A to pan premier deleguje, kto ma kogo bronić? -- O, panie. -- No, proszę nie żartować. -- Panie redaktorze, no to jest jego zaufany człowiek. No, jeżeli. -- Ale to pan Kral chyba decyduje. -- Panie redaktorze, no, ale jeżeli to jest zaufany człowiek. -- Poseł PiS mówi o Romanie Giertychu, ale mówi nieprawdę, bo obrońcę wybrał Przemysław Kral. I to nie pierwsze kłamstwo PiS-u, słyszymy. -- Bronią się przed odpowiedzialnością karną, przed tym, żeby nie poszli do więzienia, żeby Ziobro jak będzie w więzieniu nie zaczął sypać. -- Marszałek Sejmu na wniosek premiera zdecydował o ponownym głosowaniu prezydenckiego weta. -- Nie wiem, co motywowało panem, że trzy razy pan wetował tę ustawę. Coraz więcej faktów wskazuje na to, że mógł. Pan to robić nieprzypadkiem. -- Pokażcie, że, że macie resztki wstydu. Panowie, z opozycji, i z Pałacu Prezydenckiego. -- Trzydniowe posiedzenie Sejmu startuje w środę. -- Bartosz Filipowicz, 19:30. -- Oglądają państwo 19:30 w piątek. I dziś zajrzymy jeszcze do szkolnej stołówki. Łazanki. Tutaj nie dawaliśmy soczewicy nigdy. Nowość. Uczniowie na przymusowej diecie. Żeby ta dieta dziecka była pełnowartościowa i żeby była zróżnicowana. Czas pokaże, jak będzie wyglądać ten typowy jadłospis. Jak, jak dzieci będą to odbierać. Projekt ustawy budżetowej miał być wyjątkowy z rekordowymi środkami na obronność, zdrowie i edukację, ale plan, który dziś przedstawił rząd, to prawdziwa rewolucja. Ani złotówki z budżetu nie otrzyma Trybunał Konstytucyjny, bo według rządzących zabrakło odpowiedniego wniosku. A na co trafią nasze pieniądze, to sprawdzał Jakub Korus. -- Tych nowych myśliwców F-35 nie byłoby w Łasku, gdyby nie miliardy na polską obronność. Ze względu na wojnę u granic i konflikty na świecie w budżecie na przyszły rok bezpieczeństwo znowu będzie priorytetem. -- Konsekwencje tego wielkiego, globalnego zamieszania są liczone w miliardach, grubych miliardach złotych. Nas to także bardzo dużo kosztuje. -- W przyszłorocznym budżecie dochody wyniosą 695 miliardów złotych. Wydatki 977, a deficyt 282 miliardy. Na pięty, ale odpowiedzialny, mówi o nim premier. -- Wiadomo, że chcielibyśmy, żeby to były te wskaźniki były niższe, ale równocześnie nie chcemy i nie pozwolimy na to, żeby Polska gospodarka stanęła albo żeby zatrzymać jakiekolwiek pieniądze, które mają trafić do ludzi. -- Kołem zamachowym mają być zbrojenia, na które zaplanowano blisko 200 miliardów złotych. Te pieniądze to myśliwce, wozy bojowe, ale też wyrzutnie rakiet i amunicja. -- Jeśli chodzi o odsetek PKB przeznaczany na obronę narodową, no to idziemy na rekord. Jest to budżet zdecydowanie na rok wyborczy. Nie zawiera żadnego elementu konsolidacji finansów publicznych, która jest w Polsce potrzebna. -- Priorytetami mają być też ochrona zdrowia i infrastruktura. Na leczenie rząd zaplanował ponad 270 miliardów złotych. Tu jednak eksperci przestrzegają. -- Stoimy przed ścianą, i dopóty, dopóki nie zmienimy struktury finansowania świadczeń zdrowotnych, te środki będą niewystarczające. Ile razy możemy kleić dziury w asfalcie? -- Największa sensacja budżetowa dotyczy jednak Trybunału Konstytucyjnego. Na działanie w przyszłym roku instytucja, którą kieruje Bogdan Święczkowski, nie otrzyma ani złotówki. Zarówno w projekcie ustawy, jak i w uzasadnieniu do niej nie zostały ujęte w zakresie roku 2027. Oczywiście dochody i wydatki Trybunału Konstytucyjnego. Powód: zgrom -- adzenie ogólne zwołano z rażącym naruszeniem prawa bezprawnie wykluczając z niego prawidłowo wybranych sędziów. Przedstawiciele Trybunału mówią o skandalu, ale premier stawia sprawę jasno. -- Z naszego punktu widzenia po prostu nie otrzymaliśmy dokumentu, który by pozwalał nam przekazać środki budżetowe dla tego ciała, które niektórzy nazywają Trybunałem Konstytucyjnym. -- Rosnące z roku na rok wydatki rząd chce sfinansować m.in. podwyżką podatku CIT dla dużych firm. Otwarte pozostaje pytanie, czy ustawę podpisze prezydent. -- Mam nadzieję, że pan prezydent Nawrocki nie stanie po stronie wielkich korporacji, tylko po stronie milionów Polaków. -- Jak podliczono, dotychczasowe weta Karola Nawrockiego w tym zablokowanie podwyżki akcyzy na alkohol kosztowały budżet 8 miliardów złotych. -- My znajdujemy sposoby na to, żeby tę destrukcyjną politykę pana prezydenta minimalizować skutki projekt SAFE jest tego najlepszym przykładem. -- Po Radzie Ministrów projekt budżetu trafi do Sejmu. Jakub Korus, 19:30. -- Prezydent Białorusi jest z niespodziewaną wizytą w Moskwie. Łukaszenka z Putinem rozmawiać ma o bezpieczeństwie w regionie. Chwilę po tym, jak ogłosił kontrolę gotowości bojowej białoruskiego wojska: "Czy Białoruś z Rosją szykują się na wojnę? Donald Trump uspokaja: kraje NATO mogą spać spokojnie. Agnieszka Śmiechowska. -- Rządowy białoruski samolot z Aleksandrem Łukaszenką na pokładzie. Limuzyną pojechał na spotkanie z premierem Rosji. Jutro na Kremlu -- będzie rozmawiał ze swoim najbliższym sojusznikiem, Władimirem Putinem. -- Nie tylko o dwustronnych relacjach, ale też o bezpieczeństwie w regionie. -- I tu pojawiają się pytania, bo kilkadziesiąt godzin wcześniej ogłosił natychmiastowe sprawdzenie gotowości bojowej armii. -- Na. -- Oficerowie będą musieli w jak najkrótszym czasie przypomnieć sobie swoje umiejętności. -- Rozkaz: może mieć związek z niedawną wizytą dyrektora CIA w Moskwie, John Ratcliffe. Rozmawiał m.in. z szefem rosyjskiego wywiadu. -- Omówiliśmy szereg kwestii leżących w kompetencji służb wywiadowczych, a kompetencje służb wywiadowczych, jak państwo dobrze rozumieją, to sprawa dość delikatna. -- Do kolejnych szczegółów na temat wizyty docierają jednak amerykańskie media. Nie tylko Iran czy wojna w Ukrainie. Rozmowy szefa CIA miały dotyczyć też możliwych rosyjskich prowokacji w Europie. -- Władimir Putin może zdecydować się na działania od cyberataku po ograniczoną operację lądową. Najprawdopodobniej przeciwko jednemu z państw bałtyckich. -- John Ratcliffe ostrzegł rosyjskich urzędników w Moskwie, aby nie eskalowali konfliktu z sojusznikami Ameryki z NATO. W szczególności z Estonią, Łotwą i Litwą. -- Prezydent Litwy przyznał, że celem spotkania miało być zmniejszenie napięć geopolitycznych w regionie. Nasi partnerzy poinformowali nas, że szczegóły dotyczące spotkania zostaną nam przekazane w niezwłocznie. -- Nie dziwią więc pytania dziennikarzy podczas spotkania z człowiekiem, który wiedzę na ten temat z pewnością ma. -- Czy Putin zgodził się lub zobowiązał, że nie zaatakuje terytorium NATO? Przeprowadziłem z nimi dobre rozmowy. Nie zamierza atakować terytorium NATO. -- Krótki komunikat: łudząco podobny do tego, który kilka godzin wcześniej wydał Kreml. -- W tej chwili publikuje się wiele tego typu strasznych historii. -- Ale hybrydowe ataki na państwa bałtyckie z wykorzystaniem dronów czy migrantów są faktem. Stąd apele europejskich polityków. -- Putin powiedział dyrektorowi CIA za czasów prezydenta Bidena, że nie zamierza dokonać inwazji na Ukrainę. Powinniśmy przyspieszyć przygotowania obronne. -- A to przykład: ćwiczenia brytyjskiej armii stacjonującej w ramach NATO w Estonii. -- Agnieszka Śmiechowska, 19:30. -- Był dowódcą generalnym rodzajów sił zbrojnych, kawalerem Orderu Krzyża Odrodzenia Polski i senatorem 11. kadencji. Dziś w Międzyrzeczu został pożegnany wraz z należnymi mu honorami. Generał broni Mirosław Różański zmarł w wieku 63 lat po walce z nowotworem. Jego pogrzeb miał charakter państwowy. Udział w nim wziął dzisiaj m.in. wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. -- Przychodzimy tutaj, żeby mu podziękować. Za służbę dla ojczyzny. Nieskazitelną, dobrą, staranną, za wychowanie pokoleń żołnierzy do misji, pełnionych w siłach zbrojnych. Za definicję odwagi. -- Panie generale, przez całe życie wydawał pan rozkazy i przyjmował meldunki. Dzisiaj, 17:00, składa panu ostatni meldunek. Brygada stoi na posterunku, żołnierze pełnią służbę. Sztandar pozostaje w naszych rękach. Wartości, którym pan służył, pozostają z nami. -- Ta zbrodnia przed rokiem wstrząsnęła Warszawą. Mieszko R. w niezwykle brutalnym ataku zamordował pracownicę Uniwersytetu Warszawskiego i nie trafi do więzienia. Sąd umorzył postępowanie, bo mężczyzna został uznany za niepoczytalnego. Rozprawę śledził dla nas Michał Niewadowski. -- Specjalna maska na twarzy i asysta policji. Do Sądu okręgowego w Warszawie przy ulicy Kocjana Mieszka R. przywieziono furgonetką z przyciemnionymi szybami. Rozprawa odbyła się za zamkniętymi drzwiami i nie wpuszczono dziennikarzy. Miejsce też nie jest przypadkowe. To tu sądzono najcięższych zbrodniarzy. Tyle że procesu nie było. -- W chwili popełnienia czynu podejrzany był całkowicie niepoczytalny. W takiej sytuacji jedynym możliwym rozstrzygnięciem w postępowaniu karnym jest umorzenie postępowania. -- I właśnie to może być najtrudniejsze do zaakceptowania dla rodziny ofiary. -- Nie ma kary w takim rozumieniu powiedziałbym w wymiarze, którym my wszyscy rozumiemy jako kara. To nie znaczy, że tej sankcji nie ma. Ona jest bardzo, bardzo daleka. Mówimy tutaj o umieszczeniu w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym, bezterminowo. -- To jednak nie oznacza, że Mieszko R. odzyska wolność. Jeśli trafi do zamkniętego zakładu psychiatrycznego, o tym kiedy i czy w ogóle będzie mógł go opuścić, zdecyduje sąd na podstawie kolejnych opinii lekarzy. -- Co oznacza, że pan Mieszko R. może przebywać w tym zakładzie nawet dożywotnio. -- Do zbrodni doszło na terenie Uniwersytetu Warszawskiego w maju ubiegłego roku. Według śledczych Mieszko R. zaatakował pracownicę uczelni siekierą. Zginęła 53-letnia kobieta, a interweniujący ochroniarz został ciężko ranny. -- Rodziny pokrzywdzonych nie mają prawa odwołania się od decyzji sądu. Nie mogą też domagać się zadośćuczynienia. -- Michał Niewadowski, 19:30. -- A teraz o dzieciach, których życie leży w rękach naukowców. Chodzi o maluchy urodzone z mutacjami genów leków, które mogą ich uratować nie produkując koncerny, bo te choroby są ultra rzadkie. Potrzeba więc naukowców dobrej woli, a takich na szczęście nie brakuje. -- Małgorzata Wiśniewska. -- Zuzia urodziła się z ultra rzadką chorobą genetyczną. Jej organizm nie wytwarza białka, które jest niezbędne do prawidłowego funkcjonowania. -- Uszkodzony jest zaledwie jeden malutki gen, ale niestety konsekwencje dla mojej córki są przykre. Ma w związku z tym bardzo duże trudności neurorozwojowe i jej życie nie jest takie, jaką dla niej chciała. -- Mama Zuzi wierzy, że jej córka mogłaby skorzystać z terapii genowej. Właśnie taką kilka miesięcy temu dostał Urban ze Słowenii, który też urodził się z rzadką mutacją. Terapię stworzył profesor Leszek Lisowski z Uniwersytetu w Sydney, światowej sławy autorytet w tej dziedzinie. -- My po prostu dostarczamy dodatkową kopię tego przepisu genu, do komórek pacjenta, i w tym momencie komórka ma wszystkie informacje potrzebne, żeby zachowywać się i normalnie, żeby być zdrową komórką. -- Urban nie chodził, nie mówił, miał napady agresji. Preparat, nad którym prace trwały 5 lat, w krótkim czasie zaczął działać. -- Urban zaczął chodzić, uczy się pojedynczych słówek, zaczyna te słówka tworzyć, łączyć jakby w zdania. On się stał bardziej niezależny. -- Teraz są plany współpracy między laboratorium z Sydney a polskimi specjalistami. Zespół profesora Mirosława Ząbka jako pierwszy w Europie prowadził badania kliniczne nad podawaniem terapii genowych bezpośrednio do mózgu. -- Wierzymy, że jest duża szansa dla tych dzieci na pomoc, czy uda się cofnąć chorobę do jej początku? Trudno powiedzieć, ale trzeba się starać, żeby zrobić wszystko, co można. -- Terapia genowa nie zawsze daje spektakularny efekt, ale może poprawić ważne funkcje życiowe. -- Często są to niewielkie zmiany, zmiany np. związane z ustąpieniem padaczki. Zmiany związane z komunikacją, czyli z językiem, z chodzeniem. -- Mama Zuzi walczy o szansę dla córki i innych dzieci. Wspólnie z naukowcami chce, żeby w Polsce powstało Centrum Terapii Genowych, bo tu jest wiedza i doświadczenie. -- To proces żmudny i kosztowny, ale to jest spełnienie marzeń. To jest produkcja cudu dla tych dzieci i to jest coś, co zaczyna się dziać. -- Teraz szczęśliwie pojawiła się na Mazowszu możliwość ubiegania się o grant, który niewiele ośrodków będzie mogło się ubiegać, bo niewiele ośrodków jest przygotowanych do tego, żeby po takie pieniądze wystąpić. -- Terapii genetycznych nie da się produkować na komercyjną skalę, bo tylko kilkoro dzieci z określoną mutacją może z nich skorzystać. Dlatego kluczowe jest wsparcie rządu lub funduszy europejskich. Małgorzata Wiśniewska, 19:30. -- Mocno trzymamy kciuki. Co trzecie polskie dziecko zmaga się z nadwagą lub otyłością i to wynik zdecydowanie wyższy niż europejska średnia. I by z tą plagą walczyć, od 1 września w szkołach obowiązywać mają nowe przepisy dotyczące żywienia na stołówkach i w sklepach. Mniej cukru, soli i tłuszczu, więcej wody i strączków, czyli zamiast kotletów w panierce jarzynowa. Czy szkoły i uczniowie są na te diety gotowi? O tym Tomasz Mildyn. -- Konkursów szkolnych. -- To czas na ostatnie pytania i notatki. Bo już od września w szkolnych kuchniach i stołówkach ma pojawić się sporo nowości. -- Świderki z soczewicowe z kremowym sosem na bazie białej fasoli. Tak, będzie prościej. -- Myśli pan, że uczniowie jakby zobaczyli na stole to, jak zareagują? -- Dobrze. -- Ciężko mi powiedzieć. Z mojej perspektywy bym sobie zjadł to. -- Perspektywa twórców reformy żywienia w polskich szkołach i przedszkolach jest jasna. Dieta ma być bardziej zbilansowana i zdrowsza, bo dziś nawet 80% dzieci nie je wystarczającej ilości warzyw i owoców, a około 30% cierpi na nadwagę. -- Przede wszystkim zależy nam na tym, żeby ta dieta dziecka była pełnowartościowa i żeby była zróżnicowana. Dzieci dostaną dostęp do białka nie tylko zwierzęcego, ale białka roślinnego, stąd mamy roślinny strączkowy. -- W praktyce oznacza to raz w tygodniu pełnowartościowy posiłek wegetariański, ograniczenie obiadów mięsnych do 2 w tygodniu, więcej zup na wywarach warzywnych, nacisk na produkty pełnoziarniste i preferowanie wody jako napoju, a jeśli już kompot, to mniej posłodzony. -- No i łazanki. Tutaj nie dawaliśmy soczewicy nigdy. Nowość, no ale. -- Żadna rewolucja. -- Raczej ewolucja. Szkoły i przedszkola miały kilka miesięcy na przygotowanie do nowego wyzwania. W przyszłym tygodniu czeka je chrzest bojowy. -- Jesteśmy gotowi. Sami z ciekawością będziemy to śledzić. To czas pokaże, jak będzie wyglądać ten typowy jadłospis i jak dzieci będą to odbierać. -- Oprócz zmian na stołówkach także w sklepikach szkolnych będzie zdrowiej. Na półkach zostaną owoce, warzywa, sałatki i kanapki czy orzechy. Znikną chętnie wybierane słone i słodkie przekąski, a drożdżówki będą musiały spełniać limity zawartości cukru. -- Będziemy się starali jakoś ich bardziej też uświadomić i przekonać, bo to jest też taka trudna kwestia, jak dzieci niekoniecznie chcą coś jeść. -- Zdaniem ekspertów ważne będzie, żeby zmiany w szkołach pociągnęły za sobą też nowe nawyki żywieniowe po lekcjach. -- Nie należy zapominać o tym, że stołówka to jest część systemu i to jest tylko jeden z elementów. Tam, gdzie dzieci jedzą. -- Jest o co walczyć, bo poprawa zdrowia dzieci to już nie fanaberia, a konieczność. Ale bez współpracy na linii szkoła-dom efekty zmian na stołówkach mogą nie być wystarczające. Tomasz Mildyn, 19:30. -- Magnesy, kubki i bibeloty. Takie pamiątki najczęściej przywozimy z wakacji. Większość z nich powstaje zresztą w chińskich fabrykach. Ale tak być nie musi. Polska ma przecież piękne rzemiosło, tekstylia oraz pyszne łakocie. By takie nasze rękodzieło promować, powstał nawet konkurs "Pamiątka z Polski" tych najpiękniejszych i najciekawszych suwenirów. Szukał Maciej Gąsiorowski. -- Od morza do Tatr, sierpień to najbardziej gorący turystycznie czas. A każdy turysta wie, że zwiedzania i wypoczynku nie ma bez pamiątek. -- Dzięki pamiątkom możemy lepiej przypominać sobie miejsca, które odwiedziliśmy. Kubki, pocztówki, talerzyki, magnesy, wakacyjny rytuał poszukiwań. -- Ciupagi. Typowo góralskie jakieś dla dziewczynek typu ozdoby, korale. -- W tym roku hitem są gniotki. W formie masła, sera czy pierogów. -- Teraz znowu są krowy, które się bardzo popularne zrobiły. Zawsze coś wymyślą na sezon. -- Bo liczba turystów w Polsce rośnie z roku na rok. -- Mamy dobrą pogodę. Dobra pogoda to jest tylko 20-26 stopni, a nie jak na Bałkanach około 40. -- W zeszłym roku nasz kraj odwiedziło ponad 20 milionów gości z zagranicy. I każdy chciał pamiątkę. -- Lech Wałęsa. Młody, i współczesny. Paszport krakowski czy kawa żołędziowa a la Fryderyk Chopin. To tylko niektóre z tysięcy pamiątek z Polski. Według ekspertów ich wartość to nawet 1% naszego PKB, czyli prawie 40 miliardów złotych. -- Jednak przeważająca większość polskich pamiątek wcale nie powstaje u nas. -- Chińszczyznę bardziej widać, moim zdaniem. -- Produkowana tam, w tamtym dalekim kraju. -- Marek Traczyk od lat obserwuje rynek polskich pamiątek. Swoją fascynację podkreśla nawet strojem. Biało-czerwoną koszulą i garniturem. -- Jak odwiedzam miejscowość, coś chcę wziąć. Małego ambasadora. I dlatego ogromną popularnością cieszą się właśnie pamiątki związane z lokalnymi tradycjami. -- Od 3 lat organizuje konkurs "Pamiątka z Polski", który promuje krajowe wyroby. -- Skierowany jest do polskich rzemieślników, twórców, do projektantów. Żeby ich zaprosić do wzięcia udziału w tym narodowym festiwalu polskich pamiątek. -- Jednym ze zwycięzców 2 lata temu była ta rodzinna manufaktura z Olkusza. -- Nasze produkty mają duszę i charakter. Poza tymi produktami stoją ludzie, ponad stuletni doświadczenie. -- Twórcy podkreślają, że klienci coraz częściej szukają autentycznych pamiątek. -- Zainteresowanie stroj -- ami ludowymi i ich elementami jest coraz większe. -- Twórcy konkursu "Pamiątka z Polski" czekają na zgłoszenia do 10 listopada. Maciej Gąsiorowski, 19:30. -- Ja już państwu dziękuję. Teraz czas oczywiście na "Pytanie dnia". U Doroty Wysockiej-Sznepf dziś Bogdan Zdrojewski, europoseł KO. Przypominamy, że 19:30 można też oglądać na platformie TVP VOD. Jutro w Warszawie Monika Sawka, ja w Gołdapi. Tam kolejny przystanek naszej wakacyjnej trasy. Dobrej nocy. -- To jest pytanie dnia. Dorota Wysocka-Schnepf, dobry wieczór państwu. A ze mną europoseł KO Bogdan Zdrojewski, wcześniej poseł, senator, minister kultury. Dzień dobry panie pośle. -- Dobry wieczór panu, pani, dobry wieczór państwu. -- Może być panu. W tej sprawie, panie pośle, mamy tak: mafię rosyjską, prawdopodobny zabójstwo, gigantyczne pieniądze, pranie tych pieniędzy. Spoglądam tu, bo historia jest bardzo długa. Sponsorowanie polityków prawicy z szefem piramid, przez szefa piramidy finansowej i pisanie polskiego prawa, co może najgorsze, pod jego dyktando. No to jest jak historia z jakiegoś gangsterskiego filmu. A to się dzieje naprawdę, na naszych oczach, tu i teraz. -- To jest kryminał, bez wątpienia mamy do czynienia z kryminałem wielowątkowym, skomplikowanym, złożonym. Nie dziwię się, że prokuratura ma tyle kłopotów z ustaleniem wszystkich elementów od wielu, wielu lat, bo mieliśmy przecież prawdopodobnie zabójstwo twórcy. Ja uważam, że to jest bardzo poważna sprawa, z bardzo poważnymi konsekwencjami, nie tylko dla polityki, ale także dla bezpieczeństwa państwa. -- Premier mówi: dzisiaj mówił o tym przed posiedzeniem rządu, że ta sprawa budzi grozę w panu też. Jeżeli się patrzy na to, no, kto w tym uczestniczy? Elita obecnej opozycji do niedawna rządząca Polską. -- Krótko mówiąc, o kryptowalutach. Mamy trzy grupy, które korzystają z tych kryptowalut. Najczęściej to są drobni ciułacze. Ci, którzy zainteresowani są nową technologią, próbują coś tam z tymi swoimi oszczędnościami zrobić i na nich patrzymy. Oczywiście obiektywnie, spokojnie, etc. Druga grupa to są grupy przestępcze, przede wszystkim. No, ale są to grupy, które chcą ukryć swój majątek, ukryć swoje dochody, móc swobodnie dysponować tymi kryptowalutami w różnych miejscach na świecie. Ale trzecia grupa jest najgroźniejsza: to są państwa,