Sobota, 28 września, Monika Sawka dobry wieczór, 19.30. Zaczynamy od ważnej zmiany. Rząd przyjął poprawki do budżetu na przyszły rok. Są nowe środki dla powodzian i na odbudowę. Rezerwa budżetowa na budownictwo została zwiększona o ponad 400 mln zł. Rząd przyjął poprawki do projektu ustawy budżetowej na nadzwyczajnym posiedzeniu. Minister finansów przekonuje, że budżet jest gotowy na usuwanie skutków powodzi. Według opozycji zmiany są nieadekwatne do skali zniszczeń i potrzeb. Fala wezbraniowa przechodzi przez woj. zachodniopomorskie. W Kancelarii Premiera dziś nadzwyczajne posiedzenie rządu ws. powodzi. Do tej części poświęconej budżetowi, do tej części niejawnej. M.in. o tym, jak ma wyglądać przyszłoroczny budżet. Zwiększamy w nim rezerwę na przeciwdziałanie i usuwanie skutków klęsk żywiołowych do kwoty 3,2 mld złotych. Ale niewykluczone, że ta kwota może jeszcze się zwiększyć. Do tej pory zasiłki wypłacono ponad 36 tys. rodzin. Całościowe środki uruchomione przez ministra finansów i MSWiA na usuwanie skutków powodzi do tej pory to jest 622 miliony złotych. Rada Ministrów przyjęła poprawki do budżetu. Tym samym pojawią się pytania czy wszystkie wyborcze obietnice zostaną spełnione, bo pieniądze trzeba skierować w inne miejsca. Jest mnóstwo rzeczy, których nie domknęliśmy, składka zdrowotna, sporo tych tematów. I z jednej strony oczywiście trzeba odbudować Polskę po powodzi, ale z drugiej strony jednak ta np. składka zdrowotna dotyczy też ludzi, którzy prowadzą działalność na terenach objętych powodzią. Rząd szuka oszczędności. Pomóc ma zmniejszenie budżetu Sądu Najwyższego - o 25 mln zł, czy Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji o 55 milionów. IPN miałby zmniejszyć budżet o 56 milionów złotych, a Kancelaria Prezydenta o 26 mln. Ostateczna decyzja o zmniejszeniu budżetu tych instytucji nie należy jednak do rządu, a do Parlamentu. Wokół tych świętych krów też narosło wiele emocji. Będziemy przekonywać posłanki i posłów, żeby te cięcia były pozytywnie odczuwalne przez ofiary powodzi. Tak wyglądają główne założenia budżetu po zmianach. Deficyt ma wynieść ponad 288 miliardów złotych. Minister finansów wciąż nie podjął decyzji czy potrzebna będzie także nowelizacja tegorocznego budżetu, choć prawdopodobieństwo istotnie wzrosło. Dziś nadzwyczajna komisja ds. usuwania skutków powodzi pozytywnie zaopiniowała projekt specustawy powodziowej. Myślę, że siłą tej ustawy i tym co powoduje, że to jest rzeczywiście kluczowa legislacja, jest właśnie przekrojowość i kompleksowość rozwiązań. W przyjętym przez komisję projekcie jest zapis o rachunkach za prąd, zasiłku edukacyjnym, urlopie, a także o spłacie 12 rat kredytów mieszkaniowych. Tego jak ważne, aby jak najszybciej uchwalić przepisy jest fakt, że komisja przyjęła także niektóre poprawki opozycji. My będziemy popierać te zapisy. Wszystko na to wskazuje, bo ta ustawa wychodzi naprzeciw oczekiwaniu obywateli, tylko rzecz w tym, by wychodziła bardziej i szerzej. Niezwłocznie ta ustawa pójdzie do Senatu i mam nadzieję, że prezydent tę ustawę niezwłocznie podpisze, tak abyśmy mogli zacząć działać już w oparciu o nowe przepisy ułatwiające odbudowę. Głosowanie w Sejmie nad całością specustawy we wtorek. Nie na kongresie partii a w Sejmie. Prezes PiS mówił o teatralizacji i paraliżu decyzyjnym. Według Jarosława Kaczyńskiego nie wiemy obecnie, ile było ofiar powodzi. Przed takimi nieprawdziwych informacjami już przedwczoraj przestrzegał premier. Rządzący mówią, że słowa prezesa PiS to wykorzystywanie dramatu do tworzenia kolejnych podziałów. Jarosław Kaczyński dziś był w Sejmie, choć według wcześniejszych zapowiedzi miał być w Przysusze. Na kongresie miało wydarzyć się to, co przez 23 lata wydawało się niemożliwe. Jarosław Kaczyński miał oddać część władzy w partii. Ale 3 dni temu kongres, na którym miało dojść do zmian w strukturach PiS, został przełożony. Jest w tej chwili zupełnie zrozumiała koncentracja społeczeństwa na sprawach powodzi. To jednak 2 tygodnie temu nie przeszkodziło PiS-owi w organizacji tej manifestacji. W obronie księdza, któremu prokuratura zarzuciła wyłudzenie milionów złotych z Funduszu Sprawiedliwości. To, że żywioł szalał, a oni robili protesty przed Ministerstwem Sprawiedliwości, a pan prezydent pląsał na dożynkach, to się naprawdę obywatelom nie podobało. Według posłów koalicji rządzącej odwołanie kongresu to próba ratowania wizerunku. Podobnie jak ta dzisiejsza konferencja PiS, która według zapowiedzi Jarosława Kaczyńskiego miała być poświęcona merytorycznej ocenie sytuacji popowodziowej. Jednak w jej pierwszych minutach padły słowa podważające wiarygodność służb i informacji o liczbie ofiar. Są liczne informacje, prawdziwe albo nieprawdziwe, ja tego nie rozstrzygam, że był tych ofiar jest więcej. Przypadki zgonów są traktowane jak wypadki drogowe, mimo że ich związek z powodzią jest oczywisty. O to, by nie powielać takich nieprawdziwych informacji w środę do posłów apelował premier. Pomyślcie jak dotykacie w ten sposób ludzi tam na miejscu, proszę, nie powtarzajcie w ten sposób tego typu informacji. Dlatego dziś Koalicja Obywatelska mówi o celowym działaniu prezesa PiS. Jarosław Kaczyński i jego ugrupowanie wykorzystuje ten dramat - powódź - do kolejnych podziałów i zbijania kapitału politycznego i to jest najbardziej obrzydliwe, nieludzkie, i tego nikt normalnie nie robi. Według Polityków PiS, powtarzanie nieprawdziwych informacji o ofiarach powodzi, Przygotowaliśmy białą księgę powodzi. Rządzący twierdzą, że to próba odwrócenia uwagi od własnych problemów. Na kongresie, który został odwołany, miało dojść także do połączenia PiS z Suwerenną Polską. O takim sojuszu była mowa od lat. Wróć synu, wróć. Jednak - jak się teraz okazuje - wciąż nie jest on przesądzony. Nie jest podjęta jeszcze decyzja, bo ta decyzja jest jeszcze przed nami, pewne rzeczy muszą być jeszcze ustalone. Takie jak chociażby stanowisko wiceprezesa PiS dla Zbigniewa Ziobry. To, według nieoficjalnych informacji, jeden z warunków połączenia, na który wciąż nie ma zgody w kierownictwie. Jarosław Kaczyński robi się coraz słabszy, w związku z tym wszyscy, którzy mają ambicję wypłynięcia na ten pierwszy front w PiS, stają się coraz silniejsi. To według koalicji - kolejny powód odwołania kongresu. Jest przełom w śledztwie dotyczącym eksplozji granatnika w gabinecie byłego komendanta głównego policji. Generał Jarosław Szymczyk ma stawić się w prokuraturze i usłyszeć zarzuty. Zgodnie z ustaleniami MSWiA Szymczyk odpalił w swoim pokoju granatnik, bo myślał, że to głośnik. Były komendant przekonuje, że w tej sprawie jest ofiarą. Według rządzących - poprzednicy eksplozję chcieli zamieść pod dywan. Generał Jarosław Szymczyk w poniedziałek przed południem ma stawić się w prokuraturze. Planowane są czynności procesowe z byłym generałem policji i prokuratura zamierza ogłosić zarzuty, będzie on przesłuchany jako podejrzany i będzie mógł złożyć wyjaśnienia. Prokuratura nie zdradza na razie, jakie zarzuty może usłyszeć były komendant główny policji. Mam wątpliwości, patrząc na prokuraturę Bodnara, że postępowanie wobec generała będzie postępowaniem uczciwym. Bez względu na to z jakim obozem politycznym jest związana dana osoba, prawo jest prawem, powinno być równe dla każdego, więc dobrze, że ta sprawa wróciła. Granatnik to symbol patologii tamtej władzy. 14 grudnia 2022 r. w gabinecie byłego już komendanta doszło do eksplozji. Wybuchł granatnik. Miała być to jedynie atrapa - granatnik przerobiony na głośnik - prezent jaki Szymczyk otrzymał od ukraińskich służb podczas zagranicznej wizyty. Zapewniono mnie, że prezent jest bezpieczny, bez zagrożenia można przewozić przez granicę, chciałem przestawić to i postawiłem go pionowo, wtedy doszło do eksplozji. Eksplozji, w której ranny został nie tylko generał, ale i jeden z ochroniarzy. Wybuch uszkodził 3 piętra w komendzie głównej. Ta sytuacja byłaby nawet zabawna, gdyby nie była straszna, poprzez jego zachowanie nieodpowiedzialne, mogło stracić życie kilka osób, w tym on sam. O eksplozji kierownictwo ówczesnej policji nie poinformowało od razu. W opinii rządzących mogło dochodzić do próby tuszowania sprawy. Dopiero te zdjęcia, upublicznione przez Krzysztofa Brejzę, pokazały skalę zniszczenia. Robili z Szymczyka człowieka, który chciał głośnik uruchomić, albo dotykał jakiegoś przerobionego z granatnika wazonu. Bzdury kompletne opowiadali. W lutym MSWiA zleciło kontrolę w Komendzie Głównej Policji. Zawiadomienie do prokuratury złożył ówczesny minister Marcin Kierwiński. 27 uchybień, które pokazują degrengoladę i upadek policji zarządzanej przez Szymczyka i polityków PiS. Równolegle, od grudnia 2002 r., toczyło się postępowanie prokuratury regionalnej. Ekspert z zakresu badania broni wojskowej poproszony o opinię ocenił, że w momencie wybuchu granatnik był sprawny. Miał odpalić się poprzez naciśnięcie spustu. Szymczyk takiej wersji od początku zaprzeczał. Nie strzelałem z tego granatnika, bo z tego się strzela kładąc tubę pionowo na ramieniu. Prokuratorskie śledztwo dotyczy nie tylko samej eksplozji, ale i organizacji wyjazdu generała na Ukrainę. Zebrano kilkanaście tomów akt. Mamy przesłuchanych kilkudziesięciu świadków zarówno z Polski, jak i Ukrainy. Na razie prokuratura nie zamierza stawiać zarzutów innym osobom. Oglądają państwo 19.30, już za chwilę... Przywódca Hezbollahu zabity. A później jeszcze... Straciłam wszystko co miałam. Helena uderzyła w USA. Maksymalna prędkość wiatru wyniosła 225 km/h. 9-latka na ratunek mamie. Zadzwonienie jest najważniejsze, żeby już powiadomić te służby, żeby one już do nas docierały. Finałowa gala festiwalu filmowego w Gdyni. Szukamy na festiwalu innowacji, przecierania szlaków. Dla nas będzie to bardzo emocjonujący wieczór i mam nadzieję, że dla widzów TVP też. Był przywódcą Hezbollahu. Nie żyje Hassan Nasr Allah - jeden z najpotężniejszych graczy Bliskiego Wschodu. Zginął w izraelskim nalocie na Bejrut. Jego śmierć może oznaczać olbrzymią eskalację napięć. Rośnie też zagrożenie wojną. Seria potężnych eksplozji w Bejrucie. Zdaniem świadków budynki zatrzęsły się nawet 30 km od stolicy Libanu. Tylko w nocy armia Izraela uderzyła kilkadziesiąt razy. Naloty kontynuowała też rano. A to moment, w którym premier Izraela zatwierdził operację pod kryptonimem "Nowy Porządek". Zdjęcie zrobiono w Nowym Jorku, krótko po wystąpieniu Benjamina Netanjahu na Forum ONZ. Nie ma miejsca, którego nie dosięgnie długie ramię Izraela. Teraz dosięgnęło najwyższego dowódcę Hezbollahu. Od wczoraj armia Izraela w całym Libanie przeprowadziła ponad 140 uderzeń. Tel Awiw zaatakował też wschodnią dolinę Bekaa i miasto Bahamdun - na południowy wschód od Bejrutu. Ale to właśnie stolica była głównym celem. W Dahjie, południowej dzielnicy Bejrutu, w podziemiach budynków mieszkalnych, zdaniem Izraelskiego wywiadu mieściła się kwatera główna Hezbollahu. Została zrównana z ziemią. Siły Obronne Izraela przeprowadziły precyzyjne uderzenie, w którym zginął przywódca Hezbollahu. Hassan Nasrallah nie będzie już mógł terroryzować świata. To pierwszy komunikat armii Izraela, dotyczący śmierci Nasr Allaha. Zaraz po nim opublikowano kolejne. Był odpowiedzialny za kierowanie i przeprowadzanie ataków terrorystycznych na całym świecie, w których mordowano cywilów różnych narodowości. Nasr Allah był głównym decydentem i strategicznym przywódcą organizacji. Kilka godzin później Hezbollah potwierdził jego śmierć. Dołączył do swoich wielkich i nieśmiertelnych męczeńskich towarzyszy. Razem z nim zginąć mieli inni wysocy rangą dowódcy Hezbollahu, m.in. Ali Karki, który kierował działaniami grupy na południu Libanu. Na informację o śmierci Nasr Allaha zareagował Teheran. Syjonistyczni zbrodniarze powinni wiedzieć, że są zbyt mali, by wyrządzić znaczące szkody silnej strukturze Hezbollahu. W cytowanym przez irańską telewizją oświadczeniu, najwyższy przywódca duchowo-polityczny Iranu ajatollah Ali Chamenei wezwał muzułmanów, by stanęli do konfrontacji z Izraelem. Wszyscy jesteśmy Nasr Allahem. Nasze kobiety, nasze dzieci, nasi dziadkowie. On wychował ludzi, którzy nie boją się śmierci. Benjamin Netanjahu mówi wprost - Izrael jest w stanie wojny i toczy walkę na siedmiu frontach. A kolejny zdaje się właśnie otwierać. Prezydent Joe Biden postawił amerykańskie siły na Bliskim Wschodzie w stan podwyższonej gotowości. Panie prezydencie, jak bardzo jest pan zaniepokojony eskalacją w Libanie? Zawsze jestem tym zaniepokojony. Izraelska armia, mimo wezwań Zachodu do zwieszenia broni, przygotowuje się do rozpoczęcia inwazji lądowej na Liban. Rośnie tragiczny bilans uderzenia huraganu Helene w USA. Nie żyje co najmniej kilkadziesiąt osób. Prawie 3,5 miliona mieszkańców w pięciu stanach nie ma prądu. Pełne przywrócenie dostaw może zająć kilka dni. Wiele osób wciąż jest uwięzionych w domach. To był jeden z największych huraganów w historii Zatoki Meksykańskiej. Doszczętnie zniszczone domy, zdewastowane miejsca pracy, taki obraz zobaczyli mieszkańcy Florydy. To wygląda jak jakiś koszmar, straciłam wszystko co miałam, potrzebujemy pomocy, rąk do pracy. Szczęście w nieszczęściu że nikogo wtedy nie było w domu, zerwało mi dach. Huraganowy wiatr uderzył z prędkością ponad 200 km/h. W sumie Helene spustoszyła pięć stanów Georgię, Florydę, Karolinę Północną, Południową i Tennessee. Ponad 3,5 miliona odbiorców w pięciu stanach nadal nie ma prądu, przywrócenie dostaw potrwa kilka dni. To było bardzo mocne uderzenie. Naszym priorytetem jest dotarcie do ludzi potrzebujących pilnej pomocy w szpitalach i domach opieki, w których nie ma prądu. W ostatnich godzinach huragan Helene osłabł i został zakwalifikowany jako cyklon potropikalny. Przyniósł ulewne deszcze i powodzie. Całą noc prowadziliśmy akcje ratunkowe na wodzie. A w tym przypadku kierowca chciał przejechać przez wodę i porwał go nurt. Udało mu się wydostać z pojazdu i dostać się na jego dach. Tylko w mieście Tampa położonym na zachodnim wybrzeżu służby interweniowały 78 razy. Zostań tam, trzymaj się zaraz ci pomogę. Już wszystko dobrze. Przed powodzią uratowały kilkadziesiąt osób. Służby pracowały całą noc, ratując naszą społeczność. Jestem dumna. Narażali własne życie, by pomóc tym, którzy po raz kolejny nie posłuchali rozkazów o ewakuacji. Konieczna była także ewakuacja 50 pacjentów z dachu szpitala Unicoi w Tennessee. Zagrożeniem była wezbrana rzeka. W pomoc poszkodowanym i szacowanie strat zaangażowanych jest 1500 pracowników federalnych. Na zniszczone tereny służby dostarczają wodę, jedzenie oraz generatory prądu. Ludzie, którzy potrzebują materialnej pomocy, wsparcia. Sprawdzamy, jakie są ich potrzeby. Żeby pomoc była celowa i dotarła do najbardziej poszkodowanych. Tak by sztaby kryzysowe miały stały kontakt i mogły na bieżąco reagować. Po raz pierwszy papież Franciszek na spotkaniu z ofiarami nadużyć duchownych w Belgii nazwał pedofilię przestępstwem. Do tej pory określana była jako grzech. Spotkanie trwało dwie godziny. Wzięło w nim udział 15 ofiar księży pedofilów. Ojciec święty zaapelował też do Europy, aby wróciła na właściwe tory. Na spotkaniach z papieżem w Belgii, nie tylko przez deszcz - nie ma tłumów. A ci którzy przychodzą, chcą usłyszeć jedno słowo: przepraszam - za pedofilię w Kościele. To wstyd. Musimy prosić o przebaczenie i rozwiązać ten problem. Wstyd spowodowany molestowaniem i znęcaniem się nad dziećmi. Kościół musi się wstydzić i próbować rozwiązać tę sytuację z chrześcijańską pokorą i zrobić wszystko, żeby to więcej się nie powtórzyło. Potępienie pedofili, było nieoficjalnym warunkiem wizyty ojca świętego w Belgii. Wczoraj w Brukseli po raz pierwszy Franciszek nazwał pedofilię przestępstwem, a nie jak dotychczas grzechem. Spotkał się też z 15 ofiarami księży pedofilów. Wielu z tych ludzi jest bardzo rozczarowanych postawą Kościoła, tym, że osoby, które ich skrzywdziły nie poniosły żadnej odpowiedzialności, tylko były przesuwane na inne parafie, trzeba wreszcie temu powiedzieć dość, wszystko musi ujrzeć światło dzienne. Gdy w 2010 roku opublikowano raport, w którym 475 ofiar oskarżyło 350 duchownych o molestowanie seksualne w dzieciństwie, większość księży już nie żyła. Próby tuszowania i wybielania przestępstw oraz brak pomocy ich ofiarom spowodowały jeszcze większy odpływ wiernych z kościoła. Wspólnota jest troszeczkę zdziesiątkowana przez sekularyzm, kilka lat temu Belgia, Holandia to było zagłębię misjonarzy, którzy wyjeżdżali na cały świat, a teraz to oni potrzebują misjonarzy, bo gdzieś ta wiara pogubiła się. Miedzy 2017 a 2022 rokiem z duchowieństwa zrezygnowało 915, czyli 1/3 księży w Belgii. Tylko w 2022 zamknięto aż 35 kościołów, zamieniając je w hotele, restauracje, browary, czy jak w Świętym Antonim z Padwy - sale gimnastyczną z prawie 20-metrową ścianką wspinaczkową. Daliśmy temu kościołowi drugie życie, od lat stał pusty i zamieniał się w ruinę. Teraz przychodzą tu młodzi, przychodzą rodziny z dziećmi, a do kawiarni na górze często zaglądają też byli parafianie, którzy cieszą się, że budynek znów tętni życiem. Na tyłach św. Antoniego w Brukseli wciąż utrzymano kaplicę, z której w niedziele korzysta niewielka grupa wiernych, dużo mniejsza niż ta, która po drugiej stronie wspina się po ścianach kościoła. Papież Franciszek przyjechał do Belgii by odwrócić te proporcje. Każdy kryzys jest czasem, jaki jest nam dany, aby nami wstrząsnąć, Przeszliśmy od chrześcijaństwa, osadzonego w przyjaznym kontekście społecznym, do chrześcijaństwa mniejszościowego, a raczej chrześcijaństwa świadectwa. Ale na spotkaniach z papieżem w Belgii przychodzą głównie starsi, a nie młodzi, dlatego przyszłość Kościoła katolickiego w kraju wciąż nie jest pewna. Był środek nocy. Chorująca na cukrzycę mama 9-letniej Weroniki straciła przytomność. Dziewczynka bez wahania zadzwoniła pod numer alarmowy 112. Przestraszone dziecko w rozmowie z dyspozytorem przekazało najważniejsze informacje, które pomogły uratować życie kobiety. O małej wielkiej bohaterce i reakcji na wagę życia. W tej rozmowie jest bardzo dużo emocji. Dzięki znajomości zasad pierwszej pomocy 9-letnia Weronika uratowała swoją mamę, dzwoniąc na numer 112. Przekazała wszystkie niezbędne informacje i szybkie działania służb i jej świetne działanie spowodowały, że mama trafiła pod opiekę medyków Medycy, którzy na co dzień szkolą z pierwszej pomocy dorosłych i dzieci - są pod wrażeniem. I podkreślają, że ratunek to nie tylko masaż serca. Zadzwonienie jest najważniejsze, żeby już powiadomić te służby, żeby one już do nas docierały, jechały, a my na miejscu będziemy pomagać do momentu przyjazdu odpowiednich służb. Od 18 lat szkolenia z pierwszej pomocy w podstawówkach organizuje m.in. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Mamy przeszkolonych już ponad 13 tys. szkół podstawowych i przeszkolonych 35 tys. nauczycieli edukacji wczesnoszkolnej. I widać efekty - najmłodsi egzamin z wiedzy zdają bez zająknięcia. A jak pokazuje historia Weroniki, W trudnych momentach ten numer może uratować życie. Dla małej bohaterki wielkie gratulacje, wielki szacunek i superrobota! A teraz wielka woda i wielka trauma. Była adrenalina. Później szok. Bywa, że pojawia się depresja. Trudno poradzić sobie z myślą o utracie dorobku życia i braku perspektyw. Powodzianom z nową rzeczywistością pomagają radzić sobie psychologowie. Są na miejscu. Jest też specjalna, darmowa infolinia. Eksperci są w gotowości, by wesprzeć, o każdej porze dnia i nocy. Tu tak było wody, tak tu. Za każdym zniszczonym domem kryje się tragedia osób, którym wielka woda zabrała wszystko. Niektórym po raz kolejny. Pierwszą przeżyłem w 1997 r., pierwszy raz takie coś tutaj widziałem i liczyłem, że już więcej nie przeżyję tej powodzi. Krajobraz zniszczeń jest ogromny. To czego na pierwszy rzut oka nie widać to trauma, bo ciężko poradzić sobie z myślą, że straciło się dorobek życia. Nie wiem co będzie dalej... nie wiem. Coś okropnego, coś okropnego. Tego się nie da opisać. Stąd wsparcie dla powodzian: darmowe kolonie sportowe dla 2,5 tys. dzieci z rejonów najbardziej dotkniętych powodzią. To wspólna inicjatywa resortów sportu i edukacji. Organizowane są również tzw. zielone lekcje. Zalało najpierw okoliczne domy przy rzece, po czym nagle zaczęło się wylewać na całą wioskę, aż doszło do mnie. Najgorsza była fala ze Stronia. Opowiadały panie, które towarzyszą dzieciom, że wczoraj nagle zrodziła się potrzeba w wielu dzieciach, aby opowiedzieć, wyrzucić z siebie wszystko co przeżyły. Dopiero po paru dniach. Specjaliści wyróżniają 5 etapów traumy. Wstrząs, zaprzeczenie, przeżywanie emocji, akceptacja i przywracanie kontroli. Są specjalne metody radzenia sobie z traumą. Zdaniem dr Tomasza Mędrali kluczowe jest, aby nie pominąć żadnego z nich. Przez każdy etap należy przejść. Wszystko po to, żeby poradzić sobie z nową rzeczywistością. Stąd tak ważna jest praca psychologów, którzy wiedzą jak sobie radzić z tym i wiedzą żeby to wszystko przeszło do odzyskania kontroli. Niezwykle ważna jest rozmowa. Dlatego uruchomiono całodobową infolinię, gdzie poszkodowani mogą szukać pomocy psychologicznej. 116 123 - rozmowy są anonimowe. Warto pamiętać - trauma nie musi pojawić się od razu. Większość osób, które doświadczyły powodzi, doświadcza bardziej problemów związanych z zaburzeniami adaptacyjnymi, natomiast trauma jako zespół stresu pourazowego rozwija się do kilku miesięcy. Ważne, by nie pozostawać samemu i nie bać się sięgać po wsparcie, zarówno od bliskich, jak i specjalistów. Festiwal filmowy w Gdyni dobiega końca. Dziś poznamy zdobywców najważniejszej nagrody - Złotych Lwów. Walczy o nią 16 filmów. Faworytem jest obraz "Dziewczyna z igłą". Jury przewodniczy w tym roku aktorka, Małgorzata Zajączkowska. Łączymy się Sandrą Meunier. Znamy część wyników. Nagrodę publiczności. Otrzymała ją Agnieszka Holland za film "Zielona granica". Ten film został także uznany za dźwięk. "Dziewczyna z igłą", czyli duński kandydat do Oscara jest faworytem. Posypały się nagrody. Za zdjęcia, scenografię, muzyka. Czekamy na kolejne wyniki. Waży ponad 300 kg, jego rozłożenie zajęło 3 godziny. Jeszcze więcej, bo cały rok, gwiazdy czekały na ten moment, by poznać laureatów najważniejszych nagród filmowych w naszym kraju. O dobrą zabawę podczas ceremonii zamknięcia festiwalu zadbają charyzmatyczne gwiazdy młodego pokolenia - Michał Sikorski i Zofia Jastrzębska. Będzie na pewno dużo zabawy ze względu na Michała, który ma sznyt komediowy, nie ukrywajmy. Mi też przy Zosi trudno utrzymać powagę i jestem zaszczycony, że to właśnie z Zosią mogę poprowadzić galę rozdania nagród w Gdyni. W tym roku postanowiono na świeżość. Debiutująca sekcja konkursowa "Perspektywy" ma wyłonić nowe talenty. Uwagę jury zwróciła koprodukcja TVP "Cisza nocna". Ujęło mnie to, że Bartosz M. Kowalski połączył do tej pory bardzo rzadko spotykane odrębne gatunki, a więc film psychologiczny z horrorem. Z kolei o Złote Lwy walczą 3 inne koprodukcje Telewizji Polskiej: "Pod wulkanem", "Idź pod prąd" i "MINGHUN" z ostatnio częściej grającym za granicą niż w Polsce Marcinem Dorocińskim. Pierwsze o czym pomyślałem to, że jest to bardzo przewrotny koncept, żeby brać ślub w dniu pogrzebu i że połączenie tego daje jakąś fantastyczną energię potencjalną, która może być szalenie filmowa. A to reżyser filmu, który określany jest mianem emocjonalnego rollercostera. "Dziewczyna z igłą" jest jednym z faworytów do najważniejszej nagrody. Długo pracowaliśmy nad scenariuszem, żeby też miał taki efekt. Tak jak życie. Nie wiemy do końca co jest za rogiem. Nie zabrakło też ważnych społecznie tematów. Mieliśmy niesamowity odbiór ze strony społeczności transpłciowej, rodziców dzieci transpłciowych. Ludzie do nas podchodzą, dziękują nam za ten film i za jakąś reprezentację. I wspomnień legendarnych postaci. W tym obrazie ważną rolę gra również natura. Film jest piękny, słyszałam dużo dobrego, więc trzymam za niego kciuki. I choć nie znamy jeszcze wszystkich wyników, to śmiało można powiedzieć, że w tym roku wygrało kino społecznie zaangażowane. Zainteresowanie filmami było na tyle duże, że momentami brakowało biletów. Posługując się jedynie kulami, potrafią osiągnąć ogromne prędkości i zwrotność w walce na boisku. Zawstydzają odwagą w mierzeniu się z kolejnymi wyzwaniami. Mówią, że nie da się pogodzić z niepełnosprawnością, ale można nauczyć się z nią żyć. Ampfutboliści Wisły Kraków do imponującej listy sukcesów, dopisali kolejny - wygraną w Lidze Mistrzów. Tak z wygranej w Lidze Mistrzów cieszyli się piłkarze Wisły Kraków. Na tym turnieju nie przegrali ani jednego meczu. W tym ostatnim, najważniejszym, najpierw strzelili gola, a potem długo remisowali. w zeszłym roku straciliśmy bramkę w ostatnich minutach, tak w tym roku strzeliliśmy bramkę w ostatnich minutach i zostaliśmy mistrzami. O zwycięstwie. Dramaturgia meczu z hiszpańskim CD Flamencos Amputados Sur dla polskich kibiców była wymarzona. Ciężka praca, ciężka praca w złoto się obraca, marzenia się spełniają. Dla każdego z nich to zwycięstwo podwójne - z przeciwnikiem, ale także z samym sobą, bo droga do tego sportu zwykle zaczyna się od dramatu. Zderzyłem się w Norwegii z camperem. Lekarze podejmują decyzję, aby ratować życie muszą amputować moje prawe podudzie. Tak było w przypadku kapitana drużyny Wisły. 15 lat temu był bliski śmierci. Od razu po wypadku, jedno z pierwszych pytań to: "Dlaczego, panie Boże, dałeś mi tą amputacje?". Co ja mam z tym zrobić... To mi bardzo pomogło, odnalezienie sobie takiego sensu. Amp futbol dał mu radość życia. Był jednym z pierwszych, którzy tworzyli tę dyscyplinę sportu. Dziś Polacy stają się w niej potęgą. Rok temu ten strzał Marcina Oleksego z Warty Poznań został uznany za najpiękniejszą bramkę roku. O sensie jaki daje amp futbol Kapitan Wisły Kraków przekonuje. Trzeba marzyć i wierzyć, bo wtedy wszystko jest możliwe. Nie wyjdzie raz, nie wyjdzie dwa, ale wyjdzie za kolejnym razem, tylko trzeba ciężko pracować, wierzyć w to, nie poddawać się i ten czas przyjdzie. A po triumfalnym powrocie z turnieju dla Przemysława Świercza przychodzi czas na życie rodzinne i codzienne obowiązki. Zawodowo jest trenerem mentalnym. Przekonuje ludzi, że życie jest piękne, gdy ma się cel. Już za chwilę w TVP Info reportaż "W żywiole" o kulisach pracy reporterów podczas powodzi. Dziękuję za wspólnie spędzony czas, do zobaczenia jutro w 19.30. Spokojnego wieczoru.