-- Sąd zdecydował o tymczasowym areszcie dla Radosława Piesiewicza, szefa PKOl. Co zrobić, gdy zawyje syrena? W całym kraju ćwiczenia z reagowania na sytuację kryzysowe. Jesteśmy w Gołdapi, to przedostatni przystanek na naszej wakacyjnej trasie. Monika Sawka, dobry wieczór. -- Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego trafił do aresztu na 3 miesiące. Radosław Piesiewicz odpowie za faworyzowanie wierzycieli Zondacrypto oraz płatną protekcję. -- Minister sportu apeluje o natychmiastowe działania środowiska sportowego. W PiS wrze, bo w aferze związanej z kryptowalutami pojawiają się nazwiska osób powiązanych z partią. Pojawiają się też wzajemne oskarżenia: gorąco zwłaszcza na linii Mateusz Morawiecki, prezes PiS. -- Arkadiusz Pogłud. -- Panie Radosławie, czuje się pan winny? -- Prezes PKOl-u, tu jeszcze przed nocnym posiedzeniem aresztowym sądu, ale już po usłyszeniu zarzutów. Zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych oraz płatnej protekcji. -- Według śledczych to była zapłata. Zegarek za 170 000 zł od szefa upadłej giełdy. W zamian Piesiewicz powołując się na znajomość z Mateuszem Morawieckim, miał deklarować, że wpłynie na UOKiK, aby ten podjął decyzję korzystną dla firmy przemysłowa Krala. Szef PKOl-u odpiera zarzuty. -- Stracilem 200 000 euro i zapłaciłem za zegarek, i co? Do czego mam się przyznać? -- Decyzją sądu Radosław Piesiewicz trafił na 3 miesiące do aresztu. -- I pan Kaczyński, i pan Sasin, i pan Morawiecki. Oni wszyscy stali za karierą tego pana. I dziś powinni się wstydzić. -- Afera zatacza coraz szersze kręgi. Na jaw wychodzą kolejne powiązania szefa Zondacrypto z politykami prawicy i sprzyjającymi im mediami. -- Ja sobie już w tej chwili naprawdę nie wyobrażam, żeby żeby zarówno prezydent Nawrocki, prezes Kaczyński, były premier Morawiecki. Z taką aż nie niewiarygodną lekkością odrzucali od siebie ten ten problem. -- Odrzucają, a raczej wzajemnie się nimi przerzucają. -- Z mojego byłego obozu politycznego. Politycy fascynowali się tym, jak się okazało, schematem Ponziego, tą odwróconą piramidą finansową. Przestrzegałem wielokrotnie, bardzo ostro mówiłem i kierownictwu PiS wówczas, o ryzykach się z tym wiążących. -- Po tej wypowiedzi na prawicy zawrzało. Zdumiewa mnie, jak szybko niektórzy zmieniają maski, napisał prezes PiS. -- Jeśli chodzi o sceptycyzm Mateusza Morawieckiego wobec tego rynku, to z naszych spotkań jako żywo go sobie nie przypominam. -- To nie jest dziś pana największy problem z kryptowalutami, odpowiedział Morawiecki, dodając to zdjęcie prezesa z Michałem Moskalem. Poseł PiS rok temu spotkał się na Ibizie z szefem Zondacrypto. -- To wywołało lawinę. -- Prezes ubolewa nad pana zachowaniem. -- Największy problem zdradził i sobie poszedł z PiS. -- Strasznie to słabe, Mateusz. -- Nie przeginaj. -- Jest skurczysyńska niebywałem. Jest upadkiem tego człowieka, całkowitym, i jego ekipy. -- Nie dam się wciągnąć w tę spiralę wzajemnych oskarżeń. Mówi dziś Morawiecki, który jeszcze niedawno w prawdzie stał w kontrze do prezesa swojej byłej partii. -- Jestem zdecydowanym zwolennikiem całkowitego zakazu kryptowalut. -- Nie jestem za całkowitym zakazem kryptowalut, ale jestem za uregulowaniem. -- Ale obaj politycy, tak jak cały PiS, byli przeciwko rządowej ustawie, która regulowała rynek kryptoaktywów. -- Nikt się w tej sprawie nie wybieli. Niezależnie od tego, czy jest dzisiaj bardziej z Morawieckim, czy bardziej z Kaczyńskim. -- W tej sprawie Mateusz Morawiecki nie różnił się od Michała Moskala, którego zdjęcie wrzucał, ani od Janusza Kowalskiego. Popierał poprawki, które oni przygotowali. -- A o przygotowywaniu tych poprawek do ustawy o kryptoaktywach Janusz Kowalski informował dzień po spotkaniu posła Moskala z Przemysławem Kralem na Ibizie. -- Nie dopuściłem żadnego innego posła i żaden inny poseł nie wpływał na te poprawki. Jestem z tych poprawek dumny. -- Poseł Moskal jednak widział to inaczej. -- Z Januszem Kowalskim zgłaszamy poprawki, które mają ucywilizować ten projekt. -- Wrzucić nowe światło na aferę Zondacrypto mogą nagrania. Ich istnienie sugeruje obrońca przemysłowa Krala, a potwierdza dziennikarz śledczy Radia Zet. -- Są nagrania w tej aferze. Przynajmniej od trzech wiem nagraniach, dotyczą one prominentnych polityków PiS. -- Według ustaleń Mariusza Gierszewskiego nagraniami dysponuje już prokuratura. -- Arkadiusz Pogłud, 19:30. -- To jeden z najtragiczniejszych ataków na Ukrainę od początku wojny. W wyniku eksplozji, do której doszło w nocy koło Kijowa, zginęło co najmniej 37 osób. Ofiar może być jednak więcej. Według wstępnych danych uszkodzonych zostało około 50 budynków mieszkalnych. Celem ostrzału był magazyn broni. Premier Donald Tusk po rozmowie z szefem NATO ostrzega przed rosyjską prowokacją. -- Agnieszka Śmiechowska. -- Rosyjski dron eksplodujący w dzielnicy mieszkalnej Kijowa. Nie jedyny krwawe ataki nie ustają od kilkudziesięciu godzin. Potężny wybuch wstrząsnął też pod kijowską miejscowością Myła. Tu celem był magazyn, w którym składowano broń. Gdy kilkanaście godzin po uderzeniu wciąż unosił się nad nim dym, w rezydencji Putina pod Moskwą wymieniano uśmiechy i uściski dłoni. To piąte spotkanie Aleksandra Łukaszenki z prezydentem Rosji od początku roku. Na agendach wszystkich wspólny mianownik: kwestie bezpieczeństwa. -- Nieustannie pojawiają się nowe tematy, na które należy zwrócić uwagę i które trzeba uzgodnić. -- Dynamika. -- Sytuacja międzynarodowa zmusza nas do omawiania kolejnych problemów przed którymi stoimy. Będziemy współpracować i pokonywać wszelkie trudności. -- O pokonywanie jakich trudności chodzi, nie wiadomo, ale w ostatnich tygodniach znów pojawiają się spekulacje, że Putin ma domagać się od Łukaszenki otwarcia nowego frontu w Ukrainie. -- Bo chociaż rosyjski minister obrony nagradzał medalami najbardziej zasłużonych w wojnie. -- To sytuacja na froncie utknęła w martwym punkcie. W ciągu ostatnich 18 miesięcy Rosjanie zajęli zaledwie 1% terytorium Ukrainy. Dlatego szef CIA podczas rozmów w Moskwie miał nakłaniać do zakończenia wojny. Komunikat Kremla w sprawie tej wizyty wciąż jest taki sam. -- Nie ma w tym nic niezwykłego. I nie ma nic niezwykłego w tym, że służby wykonują tę pracę po cichu. -- O przebiegu spotkania poinformowani zostali Ukraińcy. Wołodymyr Zełenski podziękował Amerykanom za nadanie rozmową z Rosjanami odpowiedniego tonu. -- Ameryka promuje realistyczną wizję tego, co należy zrobić i co musi zostać osiągnięte. Rosja musi zakończyć swoją wojnę. -- Kijów chce ją do tego zmusić, atakując jej strategiczne obiekty. Zamierza wykorzystać do tego nawet 1000 dronów dziennie. To wywołuje frustrację na Kremlu. Im jest większa, tym większy niepokój w Europie. -- Rosja szykuje się bardzo poważnie do eskalacji napięcia. Zarówno wojnie z Ukrainą, jak i w całym regionie. I że dla Rosji ta jesień i zima mają być kluczowe. -- Na ten temat premier Donald Tusk telefonicznie rozmawiał z szefem NATO. Zaapelował o zwiększenie obrony powietrznej Ukrainy także dla bezpieczeństwa całego kontynentu. Na razie Rosja pręży muskuły i straszy nie tylko Europę. To nagranie z testu międzykontynentalnego pocisku balistycznego, Kreml twierdzi, że zakończył się sukcesem. -- Agnieszka Śmiechowska, 19:30. -- Teraz sprawdzamy, jak wygląda walka o młodych wyborców, czyli Campus Polska Przyszłości versus spotkanie Karola Nawrockiego. Prezydent zaprosił młodzież do Juraty, by, jak przekonuje, wsłuchać się w ich potrzeby. W Olsztynie podczas wydarzenia współorganizowanego przez Rafała Trzaskowskiego głos zabrał m.in. premier Donald Tusk. Zaapelował, by nie być obojętnym na akty przemocy bez względu na to, kogo ona dotyczy. Jakub Korus. -- Tu na olsztyńskim Kortowie podczas piątego już kampusu Polska Przyszłości ruszyła walka o to, kogo w przyszłorocznych wyborach poprą młodzi. -- Ja nigdy się nie zgodzę z tym takim przekonaniem, że w polityce liczy się wyłącznie siła i skuteczność i cwaniactwo. -- Na scenie postawionej w miasteczku, które na co dzień służy studentom, premier przestrzegał przed zbierającą brunatną falą. -- Patrzę teraz na to, co się dzieje w partiach tych skrajnie prawicowych. W Pałacu Prezydenckim to czuję, że ta potrzeba fundamentalnego sporu o to, co jest dobre, przeciwko temu, co jest złe, jest jeszcze większa niż 3 lata temu. -- Sporu, w którym do czego przekonywał kilkaset słuchających go osób Donald Tusk, liberałowie nie są na przegranej pozycji. -- Nie ma żadnego powodu, żeby ludzie dobrej woli uznali, że są mniejszością i że nie mają szans w konfrontacji ze złem. -- Warunek konieczny: zaangażowanie. -- Po tamtej stronie młodzi biorą już odpowiedzialność. -- Nie pozwólcie na to, żeby młodość w polskiej i europejskiej polityce oznaczała prawicową skrajność, która doprowadzi nasz kraj i całą Europę do nieszczęścia. Po tej stronie, czyli stronie koalicji, bo do Olsztyna przyjechali również liderzy PSL i lewicy. -- Czy my pozwolimy w myślach swoich na to, żeby autorytetu typu autorytety typu Traczyk Stawska albo Turski zamienić na autorytety typu Bonkiewicz, Nawrocki, Matecki, Czarnek? Obudźcie się. -- Ani kroku wstecz przed prawicą, przekonywał marszałek. -- 11 milionów głosów wzięła ta koalicja. Mówię do tej koalicji: podnieście głowy. Zwycięstwo za rok jest znowu przed nami. -- Witam serdecznie. -- Ale o młodych zabiega też Karol Nawrocki. Tutaj, około 250 kilometrów od Olsztyna, otworzył dla nich bramę prezydenckiego ośrodka w Juracie. -- Jedno chcę wam przekazać: że nie ma przyszłości Rzeczpospolitej Polskiej, mimo tych znaków zapytania, nie ma przyszłości Rzeczpospolitej Polskiej bez was. -- W programie imprez debaty, trening samoobrony z pierwszą damą, warsztaty kulinarne i koncerty. W tym ten kontrowersyjny: z Kolima. -- Z niepokojem przyjmujemy informacje o zaproszeniu w imieniu głowy państwa na wydarzenie w Juracie poświęcone dzieciom i młodzieży z Kolima. Artysty znanego z treści niezwykle wulgarnych, redukujących dziewczęta do roli obiektów seksualnych. -- Oświadczenie komisji do spraw przeciwdziałania pedofilii to pokłosie tego występu. -- Czemu jestem królem, zaraz się przekonasz. Pozycje przeróżne i nie będzie to misjonarz. -- Choć słowa zostały wyśpiewane przy kilkuletnich dzieciach, wytłumaczenie znalazł dla niego prezydencki minister. -- Nie możemy też zamykać oczu na to, że młodzi ludzie lubią czasami muzykę rozrywkową i być może lekko pikantną. Okej, te cytaty można się tutaj nad nimi zdziwić, ale nie są przesadnie, bez przesady wulgarne. -- W walce o głosy młodych polityczny cel uświęca wszystkie środki. Nawet na imprezie konserwatywnego prezydenta. Jakub Korus, 19:30. -- Polacy uczą się, co robić, gdy zawyją syreny. W całym kraju trwa trening reagowania Akademii Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Mieszkańcy mogą dowiedzieć się, gdzie szukać schronienia, jak przygotować plecak ewakuacyjny i jak szybko się spakować w sytuacji zagrożenia. Uczestnicy mogą przypomnieć sobie też znaczenie sygnałów alarmowych. -- Magdalena Karpińska. -- Jak przygotować się do kryzysu, to weekendowy temat numer jeden w całej Polsce. Z wieloma szczegółowymi informacjami. -- Technologia, filtr słomkowy. -- Setki zainteresowanych, choć akurat w stolicy, odstraszył deszcz. -- Krajowy trening reagowania odbywa się dzisiaj w całej Polsce. 1400 miejsc. W samym województwie mazowieckim jest to 200 miejsc, więc mam nadzieję, że w innych miejscach jest lepsza pogoda. -- Ale w taką pogodę przyszli prawdziwie zainteresowani. -- Co by pani spakowała w takim razie? -- To, co jest najbardziej potrzebne, czyli na pewno coś do picia. Tutaj pan też mówił o filtrach do wody. To się jeszcze zastanowię. No, takie do spożycia i do picia przede wszystkim. No, też jest i ważne, żeby usiąść. Mogę sobie wziąć swój płaszcz przeciwdeszczowy. -- Każdy musi dostosować plecak do siebie. Osoby starsze muszą pamiętać, by nie był za ciężki, a także o lekach. O tym wszystkim mówili strażacy. Konkretne informacje dostali też najmłodsi. -- Czego się dowiedziałeś, powiedz. -- O to, że powinniśmy mieć apteczkę przy ciele, a nie w plecaku. Bo np. jak plecak się, np. jak będziemy przy rzeczy, musimy przejść, no to wtedy ten możemy się poślizgnąć i ten plecak odpłynie. A najlepiej mieć tę apteczkę tutaj, przy sobie. -- Oprócz tego wiedza na temat sygnałów alarmowych. Co w takim wypadku robić i jak się zachować. -- Zakładamy, że w takiej sytuacji, jeżeli wyją syreny alarmowe, wysyłany jest alert RCB. Wysyłany jest komunikat w RSO, regionalnym systemie ostrzegania. Wysyłany jest komunikat przez telewizję polską. -- Czyli wiedzieć, jakie jest zagrożenie, wtedy wiadomo, co robić, a wiedza skutkuje brakiem paniki. Co jest kluczowe. -- W Warszawie można było się dowiedzieć, jak wyposażyć plecak ewakuacyjny, ale też wyposażyć się w wiedzę, co zrobić, gdy np. sami spowodujemy niebezpieczeństwo. -- Na specjalnym modelu pokazane sytuacje grożące pożarem. i wszystko o tym, co robić, gdy do tego dojdzie. O tym samym dowiedzieli się mieszkańcy Katowic. -- Kraków postawił bardziej -- na wiedzę praktyczną. -- Trzeba złożyć o tak ręce, i takie ręce prosto, i całym ciężarem ciała. Naciskać. -- Wiele osób zwracało uwagę na to, że zagrożenie może przyjść z innej strony, niż się spodziewamy. -- W każdej chwili może nam zabraknąć chociażby wody, prądu, gazu. W tej chwili nowoczesne gospodarstwa są uzależnione od tego. Typu mediów, usługi wszelakie. No, gdy tego zabraknie, proszę sobie wyobrazić, że nagle w Krakowie gaśnie światło. Co dalej? -- Edukować młodzież, tylko mając smartfony i wydaje im się, że smartfon im wystarczy do przetrwania. A tu wystarczy brak prądu i nie ma smartfonu, nie ma energii, i jest duży kłopot. -- Minister spraw wewnętrznych zwracał uwagę, że zostaliśmy wyrwani ze strefy komfortu, że jeszcze 10 lat temu nikt nie zakładał takiego scenariusza, że za naszą wschodnią granicą będzie wojna. -- Że Polska może być realnie zagrożona poprzez rakiety, które lecą w kierunku Ukrainy, drony. Że Polska może być zagrożona działaniami hybrydowymi, terrorystycznymi. Wychodzimy z tej strefy komfortu, budujemy taką populacyjną odporność. -- Państwo zamierza nas do końca roku wyposażyć w pomocną aplikację ostrzegającą o zagrożeniu. Magdalena Karpińska, 19:30. -- To historyczny dzień dla Islandczyków. Wyspa decyduje, czy po 13 latach ma wrócić do rozmów akcesyjnych z UE. Stawka zarówno dla Brukseli, jak i Reykjaviku jest wysoka. Najnowszy sondaż po raz pierwszy daje minimalne prowadzenie przeciwnikom negocjacji. Kampania podzieliła kraj niemal dokładnie na pół. -- Łączymy się z Dorotą Bawołek. Co budzi największe obawy i kiedy poznamy wyniki? -- Wyniki powinny być znane jeszcze dziś, przed północą. Największe obawy dotyczą połowów ryb, bo to z nich żyje ta licząca 400 tysięcy mieszkańców wyspa, na której największe wpływy mają właśnie rybacy, nie do końca zdający sobie sprawę z nowych wyzwań dla bezpieczeństwa kraju, przed którymi UE mogłaby ich ochronić. Ale o przyjęciu europejskich regulacji wielu wyspiarzy nie chce słyszeć. -- W tym porcie w Reykjaviku zwolennika przystąpienia do Unii próżno szukać. Sigurdur Ryby łowi całe życie. Najpierw jako kapitan trawlera, teraz na mniejszą skalę. Ale wciąż obawia się unijnych przepisów i ograniczeń. -- Stracimy kontrolę nad tym, ile i kto może łowić. Będą dodatkowe dużo wyższe opłaty. -- Strach przed unijnymi kwotami połowowymi i dopuszczeniem do swoich wód europejskich rybaków już raz w 2013 roku wstrzymał negocjacje Reykjaviku z Brukselą. -- Uważam, że stracimy naszą niezależność i tożsamość przy wielkim unijnym stole. Nikt nie będzie się z nami liczyć. -- Unia prawdopodobnie zabroniłaby polowań na wieloryby, które wciąż odbywają się na wyspie. -- To część naszej kultury. Lubimy, kiedy zostawia się nas tutaj na Islandii w spokoju i pozwala robić swoje. -- Ostatnie sondaże przed referendum wskazywały na niewielką przewagę przeciwników. Dlatego w obozie zwolenników telefony rozgrzane są do czerwoności. Ciszy wyborczej tu nie ma. -- Pytamy, czy -- i jak zamierzają głosować i tłumaczymy, dlaczego powinni być za rozmowami z Unią. -- Zdaniem zwolenników Unii Islandia powinna szukać większych niż amerykańskie gwarancji bezpieczeństwa. Wyspa leży na obrzeżach Arktyki, o którą rywalizują światowe mocarstwa. Należy do NATO, ale sama nie ma armii. Do tego Donald Trump w ostatnim czasie snuł plany zajęcia pobliskiej Grenlandii myląc ją właśnie z Islandią. -- Zamiast polegać na USA i administracji Trumpa, lepiej być częścią Europy. Ja im bardziej ufam. -- Jak ocenia islandzki parlamentarzysta Polskiego Pochodzenia, wstąpienie do Unii i przyjęcie euro pomogłoby też obniżyć koszty życia. -- Islandia jest oczywiście bogatym krajem i dobrze się tutaj żyje. Ale stopy procentowe na pewno są za wysokie. Mamy 8% na kredyty mieszkaniowe. Żywność jest za droga. Na przykład w innych krajach skandynawskich, typu Finlandii lub Szwecji, jednak poszła w dół o 25%, kiedy te kraje wstąpiły do UE. -- Argumentów nie podzielają inni mieszkający na Islandii Polacy. Co warto zaznaczyć, na wyspie są największą mniejszością narodową. -- To jest za małe państwo, żeby wejść do UE. Myślę, że Islandia sama w sobie poradzi sobie. -- Nawet jeśli Islandczycy zagłosują na tak, to po zakończeniu negocjacji z Brukselą będzie kolejne referendum nad ostatecznym przystąpieniem do Europejskiej wspólnoty. Dla 19:30 Dorota Bawołek, Reykjavik. -- Gołdap to kolejny przedostatni przystanek na naszej wakacyjnej trasie lata. Z Radiem i Telewizją Polską i Akcji Polska na Tak. Na miejscu jest Anna Kowalska, do której się przenosimy. -- Wielu artystów. I zobaczcie, jaka będzie scena. -- Dobry wieczór z pięknej Gołdapi, miasteczka, które nazywane jest Zakopanem Północy i nic dziwnego, przebywanie tutaj to prawdziwy raj dla zmysłów. Jesteśmy właśnie na terenie tężni solankowych Gołdap, jest uzdrowiskiem, ma najczystsze powietrze w kraju, kuracjusze przyjeżdżają tu, więc z całej Europy i upodobali sobie przede wszystkim tutejsze jezioro. Ale po drugiej stronie tego jeziora, uzbrojony po zęby w róg, a nawet być może rosyjskie głowice jądrowe, bo Gołdap leży przecież przy granicy z obwodem królewieckim. Szymon Szulczyński sprawdził, więc jak żyje się w miejscu, którego położenie jest zarazem błogosławieństwem, jak i klątwą. -- I tu jeszcze, zobaczcie. -- W ciemnej zieleni skryło się nasze miasteczko. Jest piosenka, której tekst i melodię ułożył mój dziadek. -- Pani Zofia od urodzenia mieszka w Gołdapi. Od Rosji dzieli ją zaledwie kilka kilometrów. Jak nam mówi, widziała, jak granica raz się otwiera, a potem znowu zamyka, i tak w kółko. -- Tu kwitł ten handel, tu była wymiana naprawdę ogromna. -- Ludzie też handlowali na tych łóżkach różnymi towarami, więc to było widać gołym okiem. -- Dziś ta bliskość nabrała zupełnie innego znaczenia. Za granicą jest państwo, które zaatakowało Ukrainę. Państwo wrogie. Mimo to tutaj życie płynie własnym rytmem. -- Nie doświadczyłyśmy czegoś na własnej skórze. Czujemy się w miarę bezpiecznie tutaj. -- Czyste powietrze, blisko jezioro, super. A, i góra. Można zimą pozjeżdżać na nartach. Także, no i ludzie są fajni, także dobrze jest. Życie toczy się swoim tempem. -- No i jednak z tyłu głowy mamy to, że coś tam jest i nie daj Boże coś się wydarzy, ale żyjemy tym, co jest tu, teraz. -- Ale chodząc tymi uliczkami miasteczka, odwiedzając sklepiki i kawiarenki, gdzieś tam z tyłu głowy zawsze kołacze się myśl, że tuż obok, za czasami niewidoczną granicą, jest uzbrojony po zęby sąsiad. -- W centrum Gołdapi życie toczy się normalnie, ale wystarczą 4 kilometry, żeby zobaczyć zupełnie inną codzienność, z funkcjonariuszami Straży Granicznej, z blokadami, z zasiekami i granicą, której dziś nie można przekroczyć. -- Budzi za to ludzką ciekawość i czasem to właśnie ona dokłada funkcjonariuszom pracy. -- Zdarzają nam się przeważnie osoby, które z ciekawości wchodzą na pas drogi granicznej, próbują fotografować w stronę sąsiednią. Są to gdzieś turyści z głębi Polski, z zagranicy. -- Ale sąsiedztwo z Rosją to tylko jedna z twarzy Gołdapi. -- Nie do końca może chcemy, żeby Gołdap kojarzyła się właśnie z granicą, stricte, ale właśnie z pięknym terenem, z miasteczkiem turystycznym i uzdrowiskowym. -- I to właśnie do uzdrowiska przyjeżdżają ci, którzy, jak nam mówią, szukają tu przede wszystkim spokoju. -- Zabiegi są super, jedzenie, odpoczynek, świeże powietrze. -- Wszystko jest w porządku. Putina nie ma, nie ma nikogo tutaj. -- Myślcie o tym. -- Myślcie o tym. -- No tak, każdy przyjechał, jak to mówią, po zdrowie i na razie się leczymy. -- Ale nawet wypoczynek ma tu swoje granice. -- Jesteśmy jeszcze w Gołdapi i jesteśmy jeszcze w Polsce, ale wystarczy spojrzeć w tamtą stronę, dalej już tylko Rosja. -- Granica przez lata zmieniała swoje znaczenie. Tu od zawsze żyje się obok granicy i na granicy, czasami na granicy bezpieczeństwa. Szymon Szulczyński, 19:30. -- No właśnie, ale tej soboty, pomimo nie zawsze przyjaznego sąsiada, i dziś nieprzyjaznej aury, myślimy przede wszystkim o świetnej zabawie od rana wraz z Gołdapianami, bawi się też Maciej Gąsiorowski. Maćku, jak minął ci ten dzień w Gołdapi? Jakie plany na wieczór? -- Aniu, mimo tej bliskiej granicy rosyjskiej, groźnej, 4 kilometry stąd, tutaj naprawdę dobrze się oddycha. To jest świetna atmosfera. Mimo deszczu widziałem dzisiaj tutaj mnóstwo uśmiechów, a na tej scenie za chwilę, myślę, eksploduje dobra energia. Plejada gwiazd. Anna Wyszkoni, Michał Szpak, Mary z Polski czy zespół Perfect. Proszę zobaczyć, jak wyglądała ostatnia sobota wakacji w Gołdapi. -- Pochmurno i deszczowo na niebie, ale bardzo ciepło w sercach mieszkańców. Tak było nad jeziorem Gołdap. -- Ściągnęła nas super atmosfera. Mega atrakcje, naprawdę możemy tutaj mimo pogody spędzić naprawdę bardzo miło czas. -- Od rana na promenadzie Zdrojowej, tuż obok tężni i jeziora, trwały próby do wieczornego koncertu. Zespół Ira przekonywał, że Gołdap to miejscowość jak ze snu. -- Pięknie tu jest. Pięknie tu. -- Idziemy się kąpać do jeziorka. -- Sympatie do miasta i okolic wyrażał na scenie także Baranowski, czyli Wojciech Bartosz Baranowski. -- Dziś chcielibyśmy ująć za serca widzów naszą nową aranżacją piosenki "Lubię być z nią". Piosenka jest już dobrze znana, ale dlatego zrobiliśmy coś więcej. -- Teraz Polska na tak. -- A to już piknik TVP i Polskiego Radia. W programie "Polska na tak" były rozmowy o walorach uzdrowiskowych, turystyce i aktywnym wypoczynku w regionie Gołdapi, czyli na Mazurach Garbatych. Pan Stanisław zakochał się tu pół wieku temu. W przyszłej żonie i w całej okolicy. -- Dzisiaj jest małe społeczeństwo i żyjemy w jednym mieście. I my tu o to miasto dbamy. Znamy się wzajemnie i sobie wzajemnie pomagamy. Jeżeli jest jakaś potrzebna akcja, na pewno jest odzew. -- Miasto pogranicza, z tradycjami pruskimi, rosyjskimi, litewskimi i polskimi. Można je odnaleźć w lokalnej kuchni. To królestwo kiszki. I kartacza. -- Polecamy kartacze, które są wyśmienite. Kiszka ziemniaczana, placki, czebureki z różnymi farszami. -- Wkład swój, serce, żeby to wszystko smakowało. -- Były też warsztaty obrony cywilnej organizowane przez MSWiA. Można się tu było nauczyć, jak wygląda i jak powinien być spakowany plecak ewakuacyjny. -- Czyli jak podzielić te wszystkie rzeczy, które tam możemy na kategorie. -- Dodatkowo co wrzucić do plecaka, co się nie znajduje w jego stanie. Czyli leki, które na co dzień przyjmujemy, dokumenty, paszport, dowód osobisty. -- Edukacja i eksperymenty, poważne, choć nie nudne, były też dla najmłodszych. -- No, jest bardzo duży piknik edukacyjny, bardzo dużo fajnych stoisk. Dzieci są szczęśliwe, bo korzystają z różnych atrakcji. Wieczorem wybieramy się na koncert. -- A koncert znad jeziora Gołdap na żywo już o 20:00 w telewizyjnej dwójce. Maciej Gąsiorowski, 19:30. -- Jesteście wszyscy? Przesuńcie się. -- Patrzę na te tłumy za moimi plecami i coś czuję, że zabawa będzie do rana. To była moja pierwsza i zdecydowanie za krótka, niestety, wizyta w tym malowniczym mieście. Na pewno tu powrócę i zanim oddam głos Monice, muszę zaprosić państwa jeszcze na przyszłą sobotę do Białych Błot. Tam finał naszej wakacyjnej trasy. -- Do zobaczenia. -- Z Gołdapi Anna Kowalska. Dziękuję. W 19:30 to już wszystko. Czas na "Pytanie dnia". U Aleksandry Pawlickiej dziś Katarzyna Kotula, pełnomocniczka rządu ds. równości z Nowej Lewicy. Przypominamy, że 19:30 można też oglądać na platformie TVP VOD. -- Dobry wieczór. Aleksandra Pawlicka, zapraszam na "Pytanie dnia", a naszym gościem jest dziś Katarzyna Kotula, pełnomocniczka rządu ds. równości i wiceszefowa Nowej Lewicy. -- Dzień dobry, pani redaktor, dzień dobry państwu. -- Pani ministro, co dzień, właściwie mamy nowe odsłony afery Zondacrypto. Czy to jest taka- takie ośmiorniczki prawicy, biorąc pod uwagę skalę rażenia? -- O, myślę, że to jest dużo poważniejsza afera. Ja myślę, że to będzie najpoważniejsza afera ostatniej dekady. Bo pani redaktor, proszę zwrócić uwagę na to, jak wiele tu jest wątków. Tak naprawdę setki, jeśli nie tysiące, osób poszkodowanych. Mówimy o Polkach i Polakach, którzy zdecydowali się zainwestować na rynku kryptowalut. Mówimy o trzech wetach pana prezydenta, mówimy o oporze prawicy wobec tego, żeby wprowadzić jakiekolwiek uregulowania, żeby państwo miało narzędzia do tego, żeby chronić własnych obywateli. No i wreszcie mówimy o tym, o czym dowiedzieliśmy się ostatnio, czyli po pierwsze: że cały ten establishment prawicowo-medialny, powiedziałabym, bo to i partie prawicowe, czyli i PiS, i Konfederacja, i poszczególni politycy, PiS i Konfederacji, byli wspierani przez pieniądze z Zondacrypto. Ale także prawicowe media, były wspierane i reklamowały tak naprawdę... no, coś, co okazuje się, że dzisiaj, no, było jedną wielką ściemą. Mamy pana prezydenta, który też, pan prezydent Karol Nawrocki, też korzystał z tych pieniędzy, bo przecież Cibak też był- -- Wspierał się od afery Zondacrypto. Mówi, że nie było żadnych kontaktów, ponieważ dziś pojawiły się też informacje o tym, że być może są jakieś taśmy, i to są taśmy, które- na których nagrany ma być pan zatrzymany. Piesiewicz, czyli szef PKO, mają być to rozmowy z kimś z otoczenia pana prezydenta, z kimś z otoczenia Jarosława Kaczyńskiego, a jednocześnie PiS mówi, że chce komisji śledczej w tej sprawie. Czyli próbuje odwrócić świat. I pokazać, że winni są- rozumiem- po stronie koalicji rządzącej. -- Ja się uśmiechnęłam, pani redaktor, bo pomyślałam sobie, że politycy prawicy i politycy PiS, którzy mówią o tym, żeby powołać specjalną komisję śledczą, to niczym karpie dyskutujące o Wigilii po prostu. Służby działają, robią to, co do służb należy, i każdego kolejnego dnia dowiadujemy się kolejnych szczegółów o tym. No, słyszymy dzisiaj na sejmowych korytarzach, że politycy prawicy mówią, że nie znali absolutnie pana Krala, za chwilę nie będą znali pana Piesiewicza, okaże się, że ze swoich mediów społecznościowych wymazywać będą wszystkie wspólne zdjęcia i wszystkie wspólne działania. Fakty są takie, że po pierwsze pan prezydent Karol Nawrocki, i jego eventy polityczne, chociażby CPAC, korzystały z pieniędzy z Zondacrypto. Faktem jest, że poseł Moskal, poseł PiS, no i przecież prawa ręka prezesa Jarosława