-- Czas reakcji po incydencie z rakietą w Akcji Wojsko Prokuratura i MSZ. Partia na grillu, rozłamowcy z PiS-u liczą z wolenników. Szturm na Ceutę, kilkadziesiąt tysięcy osób wdarło się do hiszpańskiej enklawy w Afryce. Joanna Dunikowska-Paź, dobry wieczór. -- Dobę po incydencie z rosyjską rakietą na Lubelszczyźnie sytuacja jest dynamiczna. Działają śledczy i wojskowi, podejmowane są także kroki dyplomatyczne. -- Po południu premier poinformował, że polskie ministerstwo spraw zagranicznych wezwało rosyjskiego ambasadora. Wcześniej w Sejmie raport na temat działań wojska przedstawił Władysław Kosiniak-Kamysz. Sumę najważniejszych informacji przygotował dla państwa Daniel Chaliński. -- Sytuacja jest poważna. -- Tu w Sejmie wicepremier z jasnym stanowiskiem: w sprawie rosyjskiej rakiety na Lubelszczyźnie. -- Gdyby w jakikolwiek sposób było zagrożenie dla obszarów zamieszkałych, ta rakieta i nie byłoby prawdopodobieństwa uderzenia w niezamieszkałe tereny, ta rakieta zostałaby zestrzelona. -- Minister obrony przekazał szczegóły nocnej operacji wojskowej, w tym to, kiedy dokładnie podwyższono gotowość bojową, kiedy poderwano myśliwce i kiedy w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowane obiekt. -- Ta rakieta równie dobrze mogła spaść na domostwa i zabić ludzi, dlatego że tu nie miał żadnego panowania, łącznie z Kosiniakiem-Kamyszem, nad tym, co się działo. -- Politycy są od tego, żeby tworzyć warunki do działania wojska polskiego. A żołnierz jest od tego, żeby strzelać i podejmować decyzje, w którym momencie naciska na spust. -- Procedury mówią jasno: w czasie pokoju, w przypadku obiektu, który wyleciał w naszą przestrzeń powietrzną. Konieczna jest jego identyfikacja i potwierdzenie, potem decyzja. -- Gdzie jest Tusk? Gdzie jest Kosiniak? -- Gdzie jest minister Kosiniak-Kamysz? -- Pytali wczoraj posłowie PiS-u. -- My byliśmy na Lubelszczyźnie w miejscu, gdzie spadła rakieta. A kiedy pan minister Błaszczak pojechał do Bydgoszczy? -- Do dzisiaj tam nie dotarł. -- W grudniu 2022 roku rosyjski pocisk przeleciał przez pół kraju, wtedy żadna syrena alarmowa nie została uruchomiona. Szczątki pocisku po 4 miesiącach w lesie znalazła kobieta na koniu. -- Jest jeden wielki skandal, że polską rządzą tacy ludzie, ludzie, którzy za nic mają bezpieczeństwo naszej ojczyzny. -- Mówi dziś ten polityk, który odpowiadał za bezpieczeństwo Polaków i przez 131 dni. Nie informował opinii publicznej o rozbitym rosyjskim pocisku. -- To pan personalnie odpowiada za to, że ochronę ludności wykreślono z systemu prawnego. Więc dziś niech pan milczy. -- Likwidacja zapisu ochrony ludności i obrony cywilnej to fakt. Podobnie jak brak synchronizacji przestarzałych analogowych syren alarmowych. -- Przypomnienie niewygodnych faktów ewidentnie Mariuszowi Błaszczakowi dziś przeszkadzało. -- Szef klubu PiS wielokrotnie przerywał ministrom. -- I takie nerwowe pokrzykiwania, no, mają przysłonić chyba poczucie wstydu. -- PiS od dłuższego czasu powiela narrację Konfederacji: Przemysław Czarnek mówi nawet o wstrzymaniu militarnego i finansowego wsparcia dla Ukrainy. -- Nie widzicie w ogóle Federacji Rosyjskiej jako zagrożenia dla Polski. -- Od pewnego czasu wro -- giem numer jeden stała się Ukraina. -- Rząd podkreśla:. -- Pomimo waszego wycia,. -- Że wciąż będzie Ukrainę wspierał. W sprawie rosyjskiej rakiety do MSZ-u wezwano ambasadora Rosji, wręczono mu notę protestacyjną. -- Zaznaczyliśmy, że jakakolwiek eskalacja na granicy UE oraz Sojuszu Północnoatlantyckiego jest nie do przyjęcia. -- Ale do podobnych wydarzeń z wczoraj może dochodzić częściej, tak jak częste są rosyjskie prowokacje nad Bałtykiem. Dziś polskie F-16 znów przechwyciły rosyjski samolot zwiadowczy. -- Jak zachować się w sytuacjach kryzysowych? Na to pytanie odpowiada poradnik bezpieczeństwa, miał on trafić do każdego polskiego domu. W środku m.in. znajdziemy informacje, jak zachować się w przypadku syreny alarmowej. Poradnik jest dostępny w wersji cyfrowej, chociażby w aplikacji mObywatel. -- Dziś alert RCB wysłał link do dokumentu, jednak przez kilka godzin strona nie działała. -- Mieliśmy przesilenie dlatego, że RCB wysłało wszystkie SMS-y z linkiem naraz. Tu powinno to być rozłożone w czasie. -- Jednocześnie rządzący zapowiadają nowe systemy ostrzegania. -- Pracujemy nad i z systemami broadcastowymi, nad systemami oddzielnej aplikacji, która będzie informować o zagrożeniach. -- Chodzi o to, by każdy telefon, niezależnie czy ma dostęp do sieci, otrzymywał takie alarmy. Podobne rozwiązania działają już w Ukrainie: ostrzegając przed rakietami czy w Azji przed trzęsieniem ziemi. -- Daniel Chaliński, 19:30. -- Pierwsze informacje zespołu śledczego powołanego przez prokuraturę okręgową w Lublinie potwierdzają, że obiekt, który spadł wczoraj w miejscowości Tarnawa Kolonia, to była rosyjska rakieta CH-101. -- Wstępne czynności -- oględzin miejsca śladów ujawnionych na miejscu zdarzenia, czyli tych elementów obiektu powietrznego, pozwoliły nam na poczynienie już kategorycznych stwierdzeń co do tego, z jakim obiektem mieliśmy do czynienia. A więc mamy do czynienia z rakietą H-101, została ona wyprodukowana w drugim kwartale 2026 roku, w jednym z zakładów na terytorium Federacji Rosyjskiej, w obwodzie moskiewskim. -- To jest piątkowe wydanie 19:30. Za chwilę u nas: pod wpływem i bez uprawnień. -- Czyli ona pojawia się, usłyszałem huk, jak ktoś krzyknął, że zabiłeś dziecko. -- Dziurę miał w głowie, żona tam podbiegła, to od sąsiadów jakieś gaziki brali. -- Śmierć 9-latka. -- O przywiezieniu do szpitala, bo w stanie praktycznie krytycznym. -- Kierujący pojazdem znajdował się pod wpływem środków odurzających. -- Ostateczna opinia Międzynarodowego Zespołu Biegłych z zakresu medycyny sądowej wskazuje, że pod Smoleńskiem nie doszło do zamachu, a katastrofy. Zespół został powołany przez prokuraturę w czasach rządów Zjednoczonej Prawicy, a należeli do niego specjaliści, m.in. ze Szwajcarii, Portugalii czy Francji. Do kluczowych fragmentów raportu dotarli dziennikarze Gazety Wyborczej. O szczegółach Jakub Korus. -- Zamachu w Smoleńsku nie było, twierdzą międzynarodowi eksperci. Katastrofa, w której zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński z małżonką, była tragicznym wypadkiem komunikacyjnym. -- 15 lat temu Komisja Millera powiedziała, jakie były, wskazała, jakie były przyczyny tej katastrofy. I od 15 lat nic się nie zmieniło. -- Potwierdza to ten fragment raportu przywołanego przez Gazetę Wyborczą. Biegli z zespołu powołanego w 2019 roku, kiedy prokuraturą kierował Zbigniew Ziobro, piszą. -- Wszystkie stwierdzone u ofiar opiniowanej katastrofy obrażenia nie odbiegają od typowych, spotykanych w katastrofach lotniczych. -- Specjaliści od medycyny sądowej i badania katastrof mieli dostęp do całego materiału dowodowego związanego z tragedią. Na jego podstawie wykluczyli też hipotezę o wybuchu. -- Mam nadzieję, że ta decyzja i te potwierdzenia międzynarodowe w tym przypadku zakończą tę dyskusję i pozwolą się skupić na pamięci o wspaniałych ludziach, którzy zginęli w tej tragedii. -- Pytanie, czy raport, który potwierdza wcześniejsze ustalenia, w tym te zespołu Jerzego Millera z 2011 roku, przekona tych, którzy od dawna lansowali tezę o zamachu. -- Są różne zespoły, różne raporty i różne opinie na ten temat. Ja żałuję, że polskie państwo rzetelnie tego nie wyjaśniło. -- Na uwagę, że raport to efekt prac ekspertów, o których zabiegał sam Antoni Macierewicz, też mają odpowiedź. -- Obawiam się, że będziemy musieli na odpowiedź na te pytania czekać na otwarcie rosyjskich archiwów, tak jak było w przypadku zbrodni katyńskiej. -- Przez lata tragedia smoleńska była dla polityków PiS politycznym paliwem. Jak tutaj, wiosną tego roku. -- Chciałbym z tego miejsca wezwać wszystkich, którzy nie są tchórzami, żeby mówili prawdę. Mówili o zamachu smoleńskim. -- Z czasem stało się to wykładnią państwową. Raport Millera zniknął ze stron rządowych, a Antoni Macierewicz powołał podkomisję smoleńską. Kosztowała 30 milionów złotych i nie potwierdziła tezy o zamachu. -- Proszę opuścić mównicę. -- Ale jej twórca nie wierzy ekspertom. -- Jest wręcz odwrotnie, niż pan mówi. Ten materiał jednoznacznie stwierdza coś zupełnie innego. -- Co stwierdza, tak? -- Tego się nie dowiemy, bo konferencja, na którą zaprosił dziennikarzy, została odwołana. Politycy innych partii, również ci, którzy w Smoleńsku stracili przyjaciół i bliskich, apelują, aby zamknąć ten rozdział. -- Wszyscy o nich pamiętamy. I chciałbym, żebyśmy tę pamięć mieli już w sobie i w sercach czystą, nieskażoną polityką i kłamstwami, które niestety niektórzy politycy rozsiewają, żeby tylko i wyłącznie mieć uzysk polityczny. -- Jak mówią, w pielęgnowaniu pomogłoby zakończenie śledztwa, które w sprawie Smoleńska od lat prowadzi prokuratura. -- Jakub Korus, 19:30. -- Musimy wkraczać na nowe ścieżki. To Mateusz Morawiecki na otwarcie grilla stowarzyszenia Rozwój Plus. Nowa, na pewno, jest sytuacja na prawicy. Na festiwalu, który ruszył w południe, były debaty i raporty, ale tych, którzy zostali w PiS-ie, najbardziej zastanawia, czy mogła być także dyskusja o nowej partii. Jedni grillują, inni pracują. Na wydarzenie odpowiada więc PiS i zapowiada własne inicjatywy w sierpniu. Anna Łubian-Halicka. -- To właśnie ten grill. -- Które za nim został rozpalony, do czerwoności podgrzał polityczne nastroje. -- Dwa asy nie mogą być przy sobie. -- I podzielił wyborców PiS. -- Musiało do tego dojść. -- Pan jest team Mateusz Morawiecki czy Przemysław Czarnek? -- Mateusz Morawiecki. Przemysław Czarnek właśnie odgrywa polityków Konfederacji, nie najlepiej mu to wychodzi. -- Mateusz nie wyklucza, że jest dalej z PiS-em. -- A czy liczy pan na powrót do PiS Mateusza Morawieckiego? -- No tak, tak. -- Tu dziś wydaje się niemożliwe, bo poziom wzajemnych złośliwości. -- Jedni grillują, inni pracują. -- Od tygodni tylko rośnie. -- Nie podoba mi się język wielu przedstawicieli, którzy ścigają się z Grzegorzem Braunem na radykalizmy. -- Dziś Mateusz Morawiecki na scenie występował już sam. -- Witam Polsko. -- Budując własny polityczny obóz. -- To nie tylko grill. To nie tylko spotkanie programowe. To definitywny powód rozwodu z PiS-em. Dla jednych dowód zdrady, dla innych tylko niezgodności charakterów. Jedno jest pewne: w nową drogę życia Mateusz Morawiecki zabierze balast przyszłości. -- O czym czekającym na rejestrację uczestnikom grilla u Mateusza Morawieckiego przypominał ten transparent. -- On naprawdę myśli, że 3 lata spowodowały, że ludzie mają amnezję. Nie pamiętają, że Morawiecki to pryncypał Ziobry, że Morawiecki odpowiadał za gigantyczną drożyznę, za wysoką inflację, za zerowy wzrost gospodarczy. -- Dziś Mateusz Morawiecki o tym nie wspominał. -- Duma i rozwój. Rozwój naszego kraju. -- A jego rządy były przedstawiane jako pasmo sukcesów. -- Najbardziej zrównoważona polityka, jeżeli chodzi o rozwój polskiej lokalnej, to jest autorstwa osobistego pana premiera Mateusza Morawieckiego. -- To jest pokaz jednak obłudy. -- Komentują rządzący i przypominają: ponad 18-procentową inflację, unijne kary za łamanie praworządności czy brutalne tłumienie strajków kobiet. -- Krzysztof, siadaj. -- Pytają też o efekty szumnych zapowiedzi sprzed lat. Gdyby się sprawdziły, nie tylko były premier, ale także milion kierowców jeździłoby w Polsce samochodami elektrycznymi, a ta wbita pod budowę promu Stępka nie zardzewiałaby w szczecińskiej stoczni. -- No i cały czas polski ład, który doprowadził do ruiny wiele przedsiębiorstw. -- Dodają ludowcy w odpowiedzi na proponowane dziś przez Mateusza Morawieckiego uszczelnianie podatków. W filarach programowych stowarzyszenia także walka z unijną polityką klimatyczną, którą Mateusz Morawiecki przed laty firmował tak. -- Będzie przyczyniało się do poprawy jakości życia polskiej rodziny. -- I nie wobec migracji. -- Nie jest żadną odpowiedzią na demografię. -- Tu słowa z dziś: rządzący przypominają, że gdy był premierem, nie zablokował szkodliwych dla Polski zapisów paktu migracyjnego, a wizy wjazdowe do Polski były sprzedawane na bazarach. -- Polacy doskonale pamiętają, że zanim znalazł się przez kilka dni pod politycznym butem, sam te polityczne buty z nadrukiem "Wierny Druh" Jarosława Kaczyńskiego nosił. -- Ten rozwód posłuży polskiej prawicy czy wręcz odwrotnie? -- Ja myślę, że wyjdzie na korzyść. -- Pytanie, której stronie bardziej: pozostaje otwarte. Anna Łubian-Halicka, 19:30. -- Tysiące migrantów na hiszpańskiej granicy, tylko w ciągu minionej doby do Ceuty, hiszpańskiej enklawy w Afryce Północnej, przedostało się niemal 50 tysięcy osób z sąsiedniego Maroka. Na pomoc ruszyło wojsko, rząd jednak nie zgodził się, by na prośby lokalnych władz ogłosić stan wyjątkowy. O niedostateczną ochronę unijnej granicy Hiszpanów oskarżają Włosi. I żądają wyciągnięcia konsekwencji. Wojciech Tymiński. -- W ciągu zaledwie kilku godzin setki zamieniły się w tysiące, a tysiące w dziesiątki tysięcy. Jedni przedzierali się lądem przez bramki graniczne i wysokie bariery ochronne, ale większość ruszyła przez morze, pokonując kilkaset metrów pław. -- Ile godzin spędziłeś w morzu? -- Dwie godziny. Ja i mój młodszy brat. Młodzi mężczyźni, ale również kobiety, dzieci, całe rodziny. Masowo farsowali, głównie ten falochron, tarahal, który stanowi morskie przedłużenie bariery granicznej, oddzielającej Maroko od Ceuty, hiszpańskiej enklawy w Afryce Północnej, jednej z dwóch będących zarazem południowymi rubieżami Europy. -- Nie mamy dobrego życia w Maroku. Życie w Maroku jest złe. Dlatego przypłynęliśmy tutaj. -- Ale nie wszystkim się udało. Hiszpańskie służby mówią już o niemal 60 ofiarach. Dmuchane koła i dętki przegrały z falami. Chaos w 85-tysięcznej Ceucie zalanej nawet 60-tysięczną falą migrantów wywołał wściekłość części mieszkańców. Gwizdami, buczeniem i obelgami przywitali dziś premiera kraju. -- To, co wydarzyło się wczoraj, to atak na ruszanie integralności terytorialnej Hiszpanii. Ceuta to hiszpańskie miasto i to, co wydarzyło się wczoraj, zasługuje na nasze najsurowsze i najostrzejsze potępienie. -- Sanchez, który w połowie kwietnia zatwierdził legalizację pobytu setek tysięcy migrantów w kraju, w Ceucie obiecał przyspieszoną deportację osób bez prawa pobytu w Hiszpanii. Do Maroka już miało powrócić niemal 40 tysięcy osób, zrobili to sami. -- Szczerze mówiąc, nawet nie wiem, po co tu przyszedłem. Wracam teraz. Nie jadłem od wczoraj. -- Wcześniej, podobnie jak tysiące innych osób, miał usłyszeć, że granica z Hiszpanią jest otwarta dla każdego. Inni słyszeli o wyroku hiszpańskiego sądu, zakazującego natychmiastowego zawracania osób przechwyconych na morzu. Informacje te miały rozpowszechniać sieci przemytników. Kryzys wystawił na próbę relacje nie tylko między Hiszpanią a Marokiem, które nie ukrywa planów przejęcia Ceuty i Melii, ale wywołał też ostrą reakcję europejskich państw. -- Zdjęcia z Ceuty są uderzające i pokazują po raz kolejny, że niekontrolowana nielegalna imigracja stanowi realne zagrożenie dla bezpieczeństwa europejskich granic. -- Zainwestowaliśmy miliardy euro i zaangażowaliśmy tysiące żołnierzy, policjantów i strażników granicznych. Hiszpania musi wziąć z nas przykład, jeśli Schengen ma przetrwać. -- Za wykluczeniem Hiszpanii ze strefy Schengen opowiedziały się już Włochy, Finlandia i Czechy. Francja zapowiedziała wzmocnienie kontroli na granicach. Wojciech Tymiński, 19:30. -- Sytuacja się poprawia, ale to nie koniec walki z kryzysem. To także hiszpański premier, Pedro Sánchez, o pożarach, z którymi służby na południu walczą od wielu dni. Wawili i Madrycie stan wyjątkowy został odwołany, a to oznacza, że ewakuowani mogą wracać do domu. Pod warunkiem, że jest gdzie. Zuzanna Kuczyńska. -- Miasteczka na zachód od Madrytu powoli wracają do rzeczywistości po największym pożarze, jaki pamięta kraj. Strażacy od ponad tygodnia walczą z ogniem. Sytuacja się poprawia, choć nie wszędzie. Po kilku dniach ewakuacji mieszkańcy wracają do swoich domów, ale wielu z nich potraciło wszystko. -- Sytuacja jest tragiczna. Czujemy ogromną bezsilność, bo straciliśmy wszystko, co mieliśmy. To wciąż wydaje się nierealne. Nadal nie możemy uwierzyć, że w taki sposób straciliśmy nasz dom. Najgorsza jest teraz niepewność: nie wiemy, dokąd pójdziemy i co dalej zrobimy. Nie mamy już domu. -- W takiej sytuacji jest bardzo wiele rodzin, które nie mają dzisiaj nic. Pilnie potrzebują pomocy. Na razie osoby, które straciły domy, mieszkają w hotelach, ale każdy zdaje sobie sprawę, że to sytuacja tymczasowa. Lokalne władze i rząd zapowiadają pomoc. Pedro Sánchez, premier Hiszpanii, zniósł już stan wyjątkowy, ale podkreśla: to nie koniec walki z kryzysem. -- To już ponad 150 godzin nieprzerwanej, niestrudzonej pracy wszystkich jednostek operacyjnych walczących z ogniem na pierwszej linii. Uważam, że przynajmniej z naszej strony należy im się wyraz do zgonnej wdzięczności, ponieważ są to ludzie, którzy dosłownie ryzykują własne życie, by chronić życie swoich współobywateli. -- Sytuacja kryzysowa cały czas trwa. Służby są w stanie najwyższej gotowości i na bieżąco monitorują zagrożone tereny. Dla 19:30 z Chapinerie, Zuzanna Kuczyńska. -- We wsi Kuźnica Stara na Śląsku 9-latek na rowerze zginął tuż przy swoim domu potrącony przez 39-letniego kierowcę pod wpływem narkotyków w sądowym zakazem prowadzenia pojazdów i długą policyjną kartoteką. Mężczyzna dziś rano został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty Szymon Szulczyński. -- Tam leżał, tam gdzieś rowerek leżał. To było jego wszystkie rzeczy. -- Po 9-letnim Fabianie został tylko rower i porozrzucane przedmioty. Chłopiec wybrał się na przejażdżkę koło domu. Jechał chodnikiem, miał kask, rozpędzone auto wjechało prosto w niego. -- Siedział na tarasie, usłyszałem huk, jak ktoś krzyknął, że "zabijesz dziecko". -- Tragedia rozegrała się pod Częstochową w Starej Kuźnicy. 39-letni Jakubesz jechał z przystajni. Zdaniem świadków wypadku jechał zdecydowanie za szybko. -- Zamykałem bramę. Widziałem, jak kierowca po prostu nie opanował auta i walnął w dziecko. To dziecko leciało około 6-8 metrów. -- Mieszkańcy ruszyli z pomocą. Kierowca, zdaniem świadków, zignorował dziecko. -- Dziurę miał w głowie, no żona też tam podbiegła, to od sąsiadów jakieś gaziki brali, żeby mu to zatamować. -- Fabiana do szpitala w Opolu zabrało lotnicze pogotowie ratunkowe. Lekarze przez kilkanaście godzin walczyli o życie chłopca. Niestety bezskutecznie. -- W ciężkim stanie, w stanie praktycznie krytycznym. Przebieg zabiegu operacyjnego był powikłany, jeszcze kilkukrotne zatrzymanie krążenia. Rozwijał się nieodwracalny wstrząs krwotoczny. -- Jakubesz prowadził chociaż nie powinien. Ma sądowy zakaz, bo rok temu pod wpływem amfetaminy uciekał przed policją. Jednak zakaz go nie zatrzymał. -- Prokurator przedstawił Jakubowi Sz. zarzut spowodowania śmiertelnego wypadku drogowego pod wpływem środków odurzających. -- I zarzuty nieudzielenia pomocy, jazdy mimo zakazu i posiadania narkotyków, które śledczy zabezpieczyli w samochodzie. Mężczyźnie grozi 20 lat więzienia. -- Gdyby ten człowiek dostosował się do tego sądowego zakazu prowadzenia pojazdów, nie doszłoby do tego dramatu, nie zginęłoby niewinne 9-letnie dziecko. -- Ten dramat pokazuje większy problem, bo tylko w tym roku w policyjne ręce wpadło już ponad 7 tysięcy kierowców, którzy prowadzili mimo sądowych zakazów. To plaga, słyszymy od ekspertów. -- Ten problem z zakazami jest bardziej przez to, że nie mamy żadnego nadzoru nad ludźmi, którzy te zakazy łamią. -- A za statystykami często stoją ofiary. Takie jak 9-letni Fabian. -- Maliśmy z widzenia ze szkoły. Mój młodszy syn często z nim rozmawiał. Jeszcze mi się ciężko jest zebrać. Tragedia. -- Szymon Szulczyński, 19:30. -- To jedyne takie wydarzenie muzyczne promuje dawstwo narządów i wspiera transplantologię. W mrągowskim amfiteatrze rozpoczął się festiwal "12 godzin serce Mazur", którego inicjatorami są lekarze specjalizujący się w przeszczepach serca, a wspierają ich znakomici muzycy. I oczywiście pacjenci, którzy kibicują i na miejscu, i w szpitalnych salach. Małgorzata Wiśniewska. -- Trzy tygodnie po operacji czuję, że żyję na nowo. Marcelina czekała na przeszczep kilka lat. Urodziła się z jednokomorowym sercem i jej stan zdrowia długo nie pozwalał na tak skomplikowaną operację. -- Był strach o każdy jej oddech, tak naprawdę, kiedy zaczynał się w nocy kaszel, to już ja nie spałam, już ja stałam przy niej z pulsoksymetrem, z koncentratorem tlenu. -- Nie mogłam robić tego co inne dzieci, nie mogłam biegać. Nie mogłam chodzić na WF np.. -- To m.in. dla pacjentów, którzy czekają na przeszczep serca, odbywa się festiwal w Mrągowie. W programie "Gwiazdy polskiej muzyki i stworzony przez doktora Zygmunta Kalicińskiego zespół HLA for Transplant". -- Ja uważam, że kto ratuje jedno serce, ten ratuje cały świat. Więc dlatego jednego serca warto. -- Dzięki muzyce i artystom przekaz o transplantologii dociera mocniej. -- Myślę, że bardzo dużo po tych koncertach ludzi poszło do domu i powiedziało: "Tato, mamo, ja jeżeli mi się coś stało, chcę być dawcą". -- To inny efekt festiwali w Mrągowie. Serce w pudełku, urządzenie, które zrewolucjonizowało polską transplantologię. Dzięki temu serce może żyć poza organizmem człowieka trzykrotnie dłużej, czyli do 12 godzin. -- Urządzenie daje nam również to, że możemy te serce zregenerować. Zregenerować, czyli tak przygotować, żeby te serce po wszczepieniu działało w sposób prawidłowy. -- Jedno takie urządzenie kosztowało 300 tysięcy złotych. -- Dzięki koncertom doktora Kalicińskiego udało nam się zebrać pieniądze na 7 setów na szkolenie zespołu w Hanowerze. I dzięki temu mogliśmy ten program rozpocząć. -- Transplantacji u Marceliny dokonał zespół profesora Mariusza Kuśmierczyka, który jako pierwszy w Polsce rozpoczął program przeszczepów u pacjentów z jednokomorowym sercem. -- Cześć Marcelinko. -- Marcelina po przeszczepie może realizować marzenia, na które wcześniej nie miała szans. -- Planuję nauczyć się hip-hopu. Chodzić na taniec i wystąpić w "Tańcu z gwiazdami". -- O dawcy nie wie nic, ale wyobraża sobie, że mógłbyć w jej wieku. Żyje, bo ktoś podjął decyzję, żeby po śmierci jego serce mogło dalej bić. -- To jest cud życia, po prostu. My to tak nazywamy. -- Wygrałam. -- Małgorzata Wiśniewska, 19:30. -- Jak zwykle nie mogę z nią wygrać w tę kartę. -- Sławo Krasińskich w Warszawie trwają obchody 82. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego. Przed pomnikiem powstania trwa właśnie apel poległych, którzy zginęli w czasie 63 dni walk w stolicy. Obchody upamiętniające walczących w powstaniu żołnierzy i mieszkańców stolicy rozpoczęły się tradycyjnie w przeddzień wybuchu walk. Mszą świętą przy pomniku powstańców warszawskich na placu Krasińskich. Po mszy odczytano uroczysty apel pamięci. Jutro Godzina "W" o 17:00 zatrzyma się całe miasto. Składając hołd tym, którzy polegli, wieczorem wyjątkowe wydanie programu 19:30 z dachu pasty, a o 20:30 w telewizyjnej Jedynce i na TVP VOD transmisja koncertu "Warszawiacy śpiewają" niezakazane piosenki. Z placu Piłsudskiego w Warszawie. Wielka festiwalowa rodzina świętuje na polen roku w Czaplinku, a jest co świętować, bo z niekończącą się muzyką w tle Akademia Sztuk Przepięknych obchodzi wyjątkowy jubileusz. To 20 lat niezapomnianych spotkań, inspirujących rozmów i ciekawych warsztatów. Na festiwalu to obowiązkowy przystanek, a dlaczego nie wolno go pominąć, opowie Państwu Maciej Gąsiorowski. -- 20-30-latkowie, choć są tu też niemowlęta i ludzie po 70. Kolorowi, pełni pozytywnej energii. -- Jak tu przyjeżdżam, to robię się inna, robię się bardziej miękka i taka właśnie... -- Dobra na ludzi. -- Dobra, tak. -- Ludzie się czują bardzo swobodnie tutaj, chyba potrafią być w końcu sobą. -- W tłumie upale i kurzu mówią o poczuciu wspólnoty. -- Jesteśmy piąty raz. Atmosfera nie do podrobienia. Przez cały rok wspominamy, robimy dużo fotek, później cały rok to oglądamy. Nigdzie się tego nie da przeżyć. -- Wielu przyjeżdża tu dla Akademii Sztuk Przepięknych. W tym roku jej gwiazdami byli aktorzy Marian Dziędziel, Agata Kulesza czy mistrzyni olimpijska Julia Szeremeta. -- Można się spotkać z fachowcami, porozmawiać na wszelkie możliwe tematy. Bo mamy tutaj ekspertów od prawa, sędziów, notariuszy, radców prawnych. Można porozmawiać o prawach zwierząt, bo jest przecież otwarte klatki, o problemach zdrowotnych. -- Psychologowie, artyści, naukowcy, tysiące interakcji na minutę. -- Strefa działań twórczych to miejsce wiele mówi o tym festiwalu, bo Poland Rock to nie tylko muzyka, ale także spotkania, wymiana myśli i edukacja dla ponad 120 tysięcy ludzi. -- Gdyby żył Sokrates, to przyjeżdżałby na Poland Rock. Podsumowuje filozofka i dziennikarka Katarzyna Kasia. -- To jest takie fajne miejsce, w którym ludzie o siebie dbają. Nawzajem. I robią coś, co podobno, według najnowszych badań, może uratować ludzkość. Bo wiesz co, może uratować ludzkość? Małe akty wdzięczności. -- Między innymi o tym ma być dzisiejsze Poland Rockowe wydanie "Kwiatków Polskich" z Jurkiem Owsiakiem. -- Festiwal zbudował, czyli potrzebę bycia tutaj, bycia ze swoimi przyjaciółmi, bycia takiego spokoju, który tutaj nabieramy. Przyjedźcie dlatego świata, który my tutaj stworzyliśmy. -- Ten festiwalowy świat uwielbiają też muzycy, którzy chcą tu grać, ale też być w dzień i w nocy. -- Ma się tutaj wrażenie, że jest się taką wielką rodziną. Z tymi ludźmi. Jak tutaj powiedzieliśmy, panuje miłość, to my ze sceny damy tej miłości jeszcze więcej. -- Nocny Kochanek, ulubieniec publiczności z zeszłego roku, zagra dziś na wielkiej scenie. A przed nim legenda polskiego rocka, zespół Dżem. Maciej Gąsiorowski, 19:30. -- Skoro wdzięczność może nas uratować, to my wdzięczni jesteśmy Państwu za Waszą obecność dziś, w trakcie 19:30, za moment były prezydent Bronisław Komorowski będzie gościem Mariusza Piekarskiego w "Pytaniu Dnia". Spokojnego wieczoru i do zobaczenia. -- Dobry wieczór, Mariusz Piekarski, witam serdecznie. To jest "Pytanie Dnia", w naszym studiu gość: Bronisław Komorowski, były prezydent. Dzień dobry, panie prezydencie, dobry wieczór. -- Dzień dobry, dobry wieczór, dobry wieczór państwu. -- Uważa pan, że państwo zdało egzamin, kiedy poprzedniej nocy na terytorium Polski wleciała rosyjska rakieta na szczęście sama spadła? -- Wie pan, takie rzeczy się zdarzają, jeżeli tuż za granicą toczy się normalna wojna. Są rakiety, które zbaczają z kursu, są rakiety, które są zakłócone, są rakiety, które są uszkodzone. No i oczywiście strona polska musi się z tym liczyć. Ale ja widzę ogromny postęp. Bo w stosunku do tej słynnej rakiety pana ministra Błaszczaka. -- Od Bydgoszczy, znaleziona. -- Od Bydgoszczy, o której. -- Cywili, cywilka. -- Kobieta na koniu. -- Po paru miesiącach, po paru miesiącach znalazła Amazonka dopiero. No to jest gigantyczny postęp. Państwo polskie zareagowało. Ja nie mam, nie widzę powodu, żeby nie wierzyć generałom i ministrowi, którzy mówią, że nie było potrzeby zestrzeliwania, bo ona sama spadła w sposób bezpieczny, względny dla Polski. Ale widział pan ten, i widzi pan ten, słyszy pan ten kurz polityczny, który od razu się podniósł, i te pytania: dlaczego rakieta została nie została zestrzelona od razu, dlaczego leciała 6 minut, dlaczego przeleciała 50 kilometrów? Pan nie podziela w ogóle tych obaw? -- Nie. Znaczy, wie pan, ja trochę wiem o tym, jak wygląda polski system obrony powietrznej od strony powietrza. I mówił o tym pan minister Kosiniak-Kamysz, wicepremier, powiedział o tym, że polski system obrony przed atakiem z powietrza jeszcze nie jest dokończony, bo zostało opóźnione. Rozpoczęcie w ogóle budowania tego systemu za czasów rządu PiS-u. No,